Niezatapialni 237

I wtedy mówię do Domka mordo ty moja rzućmy to wszystko ucieknijmy razem

nic nie pakujmy niczego nie bierzmy bądźmy razem tylko ty i ja i ewentualnie ta Iga cała i jedźmy na wschód ile fabryka dała ku cywilizacji ku przygodzie dalej nawet niż za Olsztyn gdzie jeszcze ludzka stopa nie stanęła zapomnijmy o wszystkich obowiązkach o nagraniach o stresie o tych niemożebnie wygórowanych oczekiwaniach weźmy tylko konsole przenośne i zmieniając się za kierownicą choć żadne z nas nie ma prawa jazdy zmieniajmy się też za ekranikiem Switcha i ogrywajmy te wszystkie gry których nigdy nie mieliśmy czasu ograć te wszystkie cudowne produkty kultury na które w końcu będziemy mogli patrzeć bez krytycznych okularów i bez zastrzeżeń tylko z dziecięcym entuzjazmem ze szczęściem na pyskach i niewinną radością w sercach a jak już tak będziemy jechać we trójkę jak już miniemy Ełk i wjedziemy na Białoruś a przed nami będzie już tylko niekończący się raj niedźwiedzie ujeżdżającego El Presidente o gołej klacie i męskim zapachu wtedy po raz pierwszy od dawna będziemy wolni naprawdę tak jak nie byliśmy wolni jeszcze nigdy bo tak wolny był tylko Mel Gibson krzycząc Freeeeeeedom w tej scenie którą po raz pierwszy obejrzałem u twojego boku i której nigdy nie zapomnę nie tylko ze względu na te ciarki na plecach ale także na twoją bliskość tak mu powiedziałem temu Dominikowi ale on powiedział Nie przecinek mamy odcinek do nagrania kropka i tak oto jest choć bez tematów bo znów daliśmy się przepytać Idze dość przypadkowo ale jakże zabawnie

Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • Paweł Kuzia

    ten odcinek przeora mnie jak pług czarnoziem

  • Edi Mercredi

    Ja też nie mogę doczekać się pierwszego przesłuchania. Wyjątkowo będę słuchał w trakcie grania.

    Zwłaszcza, że przeżywam coś obecnie na kształt pierwszej fascynacji najstarszymi Simsami.
    Pije dwie kawy jedna po drugiej wstając o 3 rano i prawie nic nie jem. Aż do teraz. Wszystko za sprawą Football Managera 19.
    Wcale nie kupiłem go dzisiaj ani wczoraj. Dawno temu już, leżał i czekał. Widzicie jaki dobry był?

    Dzięki za odcinek Niezatapialni wspaniali niezmiennie od zawsze!

    Aye Aye!

  • Sigvatr

    Każdy z Was reprezentujący opinie innego: może to dobry pomysł na odcinek pierwszokwietniowy? 🙂

    • Edi Mercredi

      Sigvatr proponuje do następnego odcinka wymienić się reprezentowaniem opinii Twojej i mojej

      • Sigvatr

        Nie czuję, aby wystarczająco znał Twoje opinie do ich adekwatnej reprezentacji 🙂

  • Fi5heR

    Jak Wy zarządzacie czasem? Serio pytam. Macie jakieś techniki? Jak to możliwe, że prowadząc życie towarzyskie, mając pracę i rodzinę pochłaniacie też tak dużo kultury? Rezygnujecie z czegoś? Oglądacie telewizję? Śledzicie wiadomości, social media (poza fejsem)?

    • Edi Mercredi

      Ja drogi kolego dziś 12 h grałem w Football Managera.

      To takie dziwne uczucie dzikiej satysfakcji, połączonej z poczuciem winy. Jednak zbijanym nienagannie niczym król w szachach matem przez dziką satysfakcję.

      Grałem również w starsze wersje. Ta mi się mega podoba. Zwracam uwagę, że przy 12 czy 14 również miałem nieźle strepanowaną czaszkę pozytywnymi emocjami.

      Dlatego realnie, jak ma się wolne to idzie pograć. Zobaczymy, bo jeszcze dwa dni nam takie.

      Aha teraz małe spoilerątko mechaniki. W tej giereczce występuje panel typu media społecznościowe. Tak w samej grze. Jak również typy bukmacherskie.

      O ile ktoś również ma FM19 to koniecznie trzeba się wymienić znajomymi na steamie!

      Dlatego tak jak mówię, ja grałem 12 h. Zleciało jak z procy. Doba ma jednak 12 h. Jakiś film pewnie z 20-40 m chociaż nie oglądam.

      Aha i Iga mówiła, że pewne rzeczy lecą w tle. Zatem jak wiele osób posiada podzielność uwagi.
      Myślę, że trzeba się przełamać i już.

    • gugaguha

      Hej. Ja bardzo zongluje. Pomagaja inne osoby, ktore w tym samym czasie chca pochlaniac te same tresci. Ale zawsze gra nad ksiazke i ksiazka nad film/serial.

      • Edi Mercredi

        Iga mam pytanie natury osobistej choć raczej to Ty zawsze zadajesz pytania.
        Mianowicie: jaki jest Twój wymarzony samochód? Może być, któryś dostępny np. w grze Gran Turismo. A zaręczam jest ich tam na pęczki.

  • Mateusz Kozłowski

    Tomek, w 44 min. wspominasz o tekście W. Orlińskiego na temat tego że jednostki i małe przypadki nie mają dużego wpływu na rzeczywistość, ponieważ historie należy rozpatrywać w ramach procesów, sił większych niż człowiek. Tak, zgadzam się, że ludzie mają tendencje do szukania ciągów przyczynowo -skutkowych

    • Edi Mercredi

      Ja wiem, że jest rodo, ale czy to o czym mówisz to nie przypadkiem ucieczka. Ukrycie odpowiedzialności za w/w procesy, siły. Nazwijmy je wynalazkami. Wszystko jest wynalazkiem. To że jaskiniowiec wyżłobił sobie koryto odpływowe z pieczary czy dziś sieć kanalizacji. W momencie powstania było fenomenalnym zjawiskiem. Świat poprostu dzięki czynom ludzi staje się lepszy. Chociaż, nie warto zrywać szat nad brakiem wyjątków od tej reguły.

      • Mateusz Kozłowski

        Nie zgodze sie na nazwanie tego wynalazkami, zwłaszcza z takim przykładem który podałeś. W prostej formie te wynalazki będą wykorzystywały prawa fizyki, a one są takie same na całej planecie, więc można powiedzieć, że odległe, nie mające ze sobą kontaktu cywilizacje dążyłyby przy nieskończonym czasie mniej więcej w tym samym kierunku (dodam, że nadal mówię o tym względzie).
        To o czym ja pisałem i o czym Tomek mówił, wydaje mi się, że jest uzależnione od procesów społecznych, nastrojów społecznych, a w tej dziedzinie według mnie o wiele łatwiej o losowość, a zatem o jednostki wybitne i o wydarzenia definiujące.

        • Edi Mercredi

          Trochę na wyrost, ale każdy pomysł jest wynalazkiem. Przewidywanie, błyskotliwość to odróżnia człowieka od mniej rozwiniętych gatunków.
          Bierze się to ze sceptycznego a bardziej pasującym słowem jest krytycznego podejścia do otaczającej go rzeczywistość.
          Tak to właśnie, tak to właśnie, tak to właśnie, tak to właśnie jest.
          Człowiek drąży temat niczym ta stróżka z pieczary jaskiniowca stworzone przez niego koryto. Nie wierząc, że stan jaki zastał jest jedynym dobrym i owocnym. Stąd pierwsze mikro organizacje pożytku publicznego, jakimi można nazwać plemiona. Niestety niejednokrotnie walczące ze sobą w poszukiwaniu większych wpływów. Od tamtych czasów niewiele się zmieniło w kwestii dążenia do dobrobytu i wygodnego życia. Pustelnik odcięty od świata, też na swój sposób doświadcza luksusów w jego oryginalnym pojęciu.Tworzenie coraz to lepszej broni, aby zyskać jeszcze więcej to bardzo smutne świadectwo zatracenia wartości. Niezmierzonej ceny ludzkiego życia w dążeniu do posiadania władzy i majątku. Pod tym względem można by powiedzieć, że sporo złego odziedziczyliśmy jako człowiek współczesny. Mam na myśli skłonność do używania przemocy czy innych nadużyć. “Nieczystych zagrywek”. Jednak świat staje się coraz lepszy, bo ludzie zaczynają myśleć wspanialej. Potrafimy z wolna się z tego wycofywać. Mówię powoli, bo chodzi o jakieś konwencje, umowy, traktaty. Coś co i tak można zastąpić nowym, doskonalszym.
          Taka Wielka Brytania też ma pomysł chyba na siebie wychodząc z Unii. Czy w ogóle wyjdą, ale to nie ta historia. Tak czy owak stoją za tym jacyś ludzie.
          Dlatego podkreślam raz jeszcze mój pogląd, który może we wczesnym dzieciństwie nie jest tak oczywisty. Najważniejsza jest jednostka i jej dzieło, swoisty wynalazek i pomysł. Codzienność także, człowiek to absolutna podstawa wszystkich podstaw. Taki mam przekaz

  • CyberMat

    PYTANIE
    Jak myślicie czy nie wykonanie jakiegoś questa w grze lub wręcz jej wyłączenie jest też ważnym wyborem w grze. Na przykład czy wyłączenie Bioshocka, gdy Andrew Ryan, mówi “would you kindly” może być postrzegane jako wybór w grze, albo czy nie skończenie głównego wątku, ale wykonanie wielu misji pobocznych można zaliczyć jako przejście gry (Fallout 3). Sam miałbym pewnie z tym problem, bo koniec końców czułbym, że nie przeszedłem gry.

    • Sigvatr

      Jeśli można odpowiedzieć: to nie. Bo gra sama z siebie nie uznaje tej akcji.

    • Edi Mercredi

      Kolego to może od razu przejść tak z 30 gier w kilka sekund? Po prostu położyć pudełka z płytami na ziemi i jak fakir po nich przedreptać…

  • Bartosz Witoszka

    Hej, Dominik. Jeśli szukasz jakiejś gry archeologicznej… okej, to nie jest gra akcji, a trochę walking simulator i skupia się głównie na tłumaczeniu słów ze starożytnego języka, ale jeśli na serio szukasz gry archeologicznej, to Heaven’s Vault powinno znaleźć się na Twoim celowniku 😉

    • Paweł Kuzia

      Mam dobrą grę archeologiczną dla Dominika. Nazwa cyklu zaczyna się od słowa Assassin’s a kończy na Creed

      • Bartosz Witoszka

        Ale tam się morduje 🙁

        • Mufinek

          zamiast “mordować” można “ziomeczkować” mordo 🙂

  • Chris Black

    Dzieki za odcineczek!

  • Mrkjad

    Jeszcze jedne odgłosy pierdzenia w odcinku i zabieram swoje piniondze!
    Do gier singleplayer must have z tej generacji dodałabym Life is Strange i Gone Home, może jedną z nich.

  • Piotr Furgała

    Brakuje mi studia Bullfrog i pełnoprawnej kontynuacji Dungeon Keeper albo Populous

    • Sigvatr

      Mogę spróbować polecić serię “Dungeons”. Na pewno lepsze to niż to co wydaje EA.

      > spowodowały wypranie z emocji ludzi i na ogół raczej ciężko już nam będzie doświadczyć czegoś świeżego?

      Nie, po prostu starość to jest.

  • Jeżeli chodzi o zderzanie się samochodami bez broni, ale z gnącymi się blachami, to jest Wreckfest (dawniej Next Car Game) na PC od twórców FlatOut 1, 2, UC. W przeciwieństwie do FlatOutów, to nie ma nitro, więc jest wolniej i powiedzmy mniej “arcade’owo”, ale to wciąż nie jest symulator.

    Za jakiś czas ma być na konsolach.

  • Sigvatr

    Gry oparte o znane książki? Ja bym wymienił …”Spec Ops”, no można tu się kłucić, że to bardziej bazuje na filmie. Ale wspomniany Bioshock, to przecież całkiem udana gra na podstawie “Atlasa zbuntowanego”. W pewnym sensie jest to polemika z tą powieścią.

  • Em_bor8

    Ciekawa dyskusja na temat brakujących wątków w popkulturze. Bardzo mało mamy właśnie czegoś jak “through-apo” – historii dziejących się nie po, tylko w trakcie tego czasu gdy świat się rozwala. Świetnie było to pokazane w “Children of Men” (i więcej takich przykładów nie znam) – świat się wali, zamachy na porządku dziennym, bojówki paramilitarne, obozy uchodźców, wojsko ledwie wszystko trzyma w kupie, ale jeszcze świat próbuje żyć po swojemu (niektórym nawet udaje się zaszyć w lesie, hodować trawę i jakoś dożywać ostatnich dni). Mega-przerażająco wygląda ten świat, ale bardzo sugestywnie.

    • Tak, to jest coś, co mnie w sumie zawsze ciekawiło w takich apokalipsach nienagłych. W którym momencie się orientujesz, że świat się skończył? Jak reagujesz na kurczące się zasoby, z czego rezygnujesz najpierw, kiedy przestają działać szkoły, służba zdrowia, policja, media?
      I czy ludzie w czasie II Wojny Światowej myśleli, że coś takiego już się stało? A ludzie w czasie epidemii dżumy w Norwegii w XIV wieku?

      • Sigvatr

        W filmie Interstellar jest też podobny motyw.
        Co do II Wojny Światowej, pamiętaj, że to nie była pierwsza wojna dla większości tych ludzi. A co właściwie było szczególnego w epidemii dżumy w Norwegii?

      • Sigvatr

        Przypomniał mi się też film (na podstawie książki, ale nie czytałem) “Ostatni brzeg”, który pokazuje społeczeństwo, dla którego świat się już “skończył”, a właściwie skończy za chwilę.

  • Mors
    • Sigvatr

      A można link prosić?

  • Sigvatr

    Tak odnośnie Drugiej Wojny Światowej, z punktu widzenia ostatnich dni Japonii. Tak, bomba atomowa nie była najbardziej destruktywną siłą w tym konflikcie, znacznie straszniejsze było właśnie naloty z użyciem bomb zapalających. Tylko, że Japończyków (nie dziwota btw) zatrwożyła wizja jednej dużej bomby, zrzucanej przez jeden bombowiec, a nie kilkugodzinnego nalotu.
    To może: dlaczego Amerykanie nie desantowali na wyspy? A bo, Japończycy już od dawna na nich czekali, do obrony zaprzęgnięto wszystkich mężczyzn jacy jeszcze zostali na wyspach. Amerykańscy wojskowi spodziewali ogromnych strat ich ludzi oraz tego, że Japończycy użyli by prawdopodobnie broni biologicznej i chemicznej, stąd pomysł na to, aby nalotami zmusić ich do poddania, bez konieczności walk na ziemi.
    I jest jeszcze coś, o czym nie wspomnieliście: Japonia w tamtych czasach była taką drugą Rzeszą. Wszystko co złego można powiedzieć o Nazistach, spokojnie można powiedzieć też o Japończykach. Czy to rozgrzesza Amerykanów? Nie podejmuję się w tym momencie odpowiedzi, ale wiem, że trzeba o tym powiedzieć, jeśli już bierzemy się za moralne oceny wojny.

    • budda

      Japończycy byli gorsi. Bardzo polecam słuchowisko Supernova in the East imć Dana Carlina. Super wgląd w mentalność Japończyków ukształtowaną przez dwie rzeczy: zamknięcie granic i kolonializm. Lektura obowiązkowa.

      • Sigvatr

        Dziękuję za rekomendację.

      • Edi Mercredi

        Moim zdaniem gdyby nie lata zaborów i wojny, które były ciężkie to dzisiaj takie rzeczy jak Google, Microsoft to byłyby spółki ze 100% kapitałem polskim. Dlaczego? Wszystko zaczyna się już od fal radiowych, które u nas były na świetnym poziomie nawet pomimo działań wyniszczających.
        Rękami rosji, austrii i prus mogli się nachapać także amerykanie naszą technologią.

        A co powojenna inwestycja usa dla niemiec nie mogła być np. wykupieniem części technologii skradzionych nam?

        Przypominam, że zginęło mnóstwo inteligencji i inżynierów. Trzeba ich w dziesiątkach tysięcy liczyć a byli najlepsi na świecie
        To że mówi się o bombardowaniach, pożodze i zniszczeniu to jedno, ale przecież po co niszczyć coś co lepiej ukraść, wykorzystać lub sprzedać? Wiedza i technologia należy właśnie do zbioru, który miałem na myśli

        • budda

          Not sure if serious…

          • Edi Mercredi

            Amerykanie z Europy przytaszczyli wtedy nawet gumę do żucia i pończochy.

            Weź Ty pomyśl. Zabijali polskich Inżynierów. Inteligencję.

            Po co?

            Zwalczali zbrodniczo dla siebie konkurencję i przy okazji kradli to co ginącym ulatywało w tubach z zapisanymi pergaminami.

            Myślisz, że nie było nikogo kto to przetłumaczyłby z polskiego?

            Trzeba badać wszystkie poszlaki.
            W takim serialu Allo allo śmieją się z francuskich pończoch, namiętnie je eksponując. Występuje w nim również kiełbasa zawinięta w obraz. Obraz wiadomo – sztuka a kiełbasa? Właśnie…

            Wracając jednak do tematu, chcąc uchodzić za sprawiedliwego, należy być sprawiedliwym.

            A nie planem Marshalla wynagradzać złodziei technologii i złoczyńców stając się tym samym paserem.

            Także uważam, że wszystko co jest na świecie należy do Polski

  • Silent Berserker
    • Sigvatr

      To bardziej podpada pod teorię spiskową. Wymienione przez autora serwisy mają historię doszukiwania dziwnych rzeczy w grach, niby rasistowskich, czy seksistowskich, więc po prostu są sobą wobec bardzo popularnego ostatnio tematu. Liczą raczej na popłynięcie na aktualnej fali i tych ludzi, którzy klikną inny niż “kolejne peany na cześć Cyberpunk 2077” artykuł.

      Wątpię też aby Steam, czy Epic w ogóle przejmowali się GoG-iem, po prostu tak mało ludzi zeń korzysta. Na pewno nie na tyle, aby bawić się w jakieś kupne kampanie oczerniania. Pomyśl, co by było, jakby takie rzeczy wyszły na jaw. A takie rzeczy wychodzą na jaw, wcześniej, czy później.

  • Denzelon

    Mam gorącą prośbę! Poświęćcie nam godzinę nagrania we trójkę i zróbcie stream z Euro Truck Simualtor. Wiem, że proszę o wiele, ale jestem pewny, że to będzie najlepiej spędzony czas!

    • Edi Mercredi

      Czy myśleliście może o ograniu PESa dla porównania z serią Fifa?

      Kolego platynowy Denzelon to jest super pomysł ten z ETS. Ja mam też jeden do koszyczka pomysłów. Ten o grach strategicznych jest znany, pisałem o nim, ale mam nowy oczywiście. Zawarty jest w zdaniu pierwszym okraszonym znakiem zapytania. HA!

  • Marcin Trzciński

    Witam. Mam nadzieję że jeszcze ktoś przeczyta ten komentarz. Chciałem zwrócić uwagę na problem który poruszacie w tym odcinku a dotyczy on globalnego ocieplenia. Teoria która mówi że to gazy cieplarniane za nie odpowiada a w szczególności działalność człowieka ma na to największy wpływ, co jest moim zdaniem wielkim nadużyciem nie potwierdzonym niezbitymi dowodami. Proszę zerknąć na ten wykres https://wattsupwiththat.files.wordpress.com/2013/06/co2_temperature_historical.png jest w nim przedstawiona znikoma koleracja między ilością co2 a temp. Polecam także film dokumentalny (The Cloud Mystery), który wyjaśnia poruszony temat globalnego ocieplenia i ostracyzm naukowców nie przyjmują żadnych innych teorii do świadomości nawet takich które są dobrze udokumentowane naukowo i których wyników nie da się podważyć.

    • budda

      Definitely not serious. READ MY LIPS: gaz cieplarniany powoduje efekt cieplarniany. FAKT. Jak już się z nim rozprawisz, to możesz wrócić i podyskutujemy przy piwie.

  • ffrreeaakk

    Gra w której fajnie przedstawiono próbę uratowania świata przed katastrofą klimatyczną to przygodówka A New Beginning.