Niezatapialni – odcinek siedemdziesiąty piąty

W dzisiejszym odcinku Tomasz Pstrągowski przedstawia…

Tomasz Pstrągowski, jak każdy prawdziwy dziennikarz o imieniu Tomasz i zwierzęcym nazwiskiem, spyta: „co z tą branżą”? Wraz ze swoim gościem po raz kolejny zastanowi się nad kondycją dziennikarstwa growego, tym razem w kontekście doniesień o banie, jakie nałożyły na Kotaku firmy Bethesda i Ubisoft. Uwaga, plot twist – bierzemy stronę korporacji. Tak, nawet nam trochę z tego powodu dziwnie.

Aby zmyć z siebie wstyd, towarzyszący temu nieoczekiwanemu sojuszowi z korpo, kontynuujemy tematami mniej kontrowersyjnymi. Jest więc o czekaniu na nagie 18-latki i i wykopywaniu z grobów martwych dzieci.

Słowem – z kulturą i na poziomie, jak zwykle u Tomasza Pstrągowskiego!

W dzisiejszym odcinku rozmawiamy o:

W odcinku wystąpili Tomasz i Dominik.

Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • ArcyCierń

    Radość i swawola! ,,Niezatapialni” po raz kolejny w uszętach mych!

  • Denzelon

    Słuchałem sobie waszej audycji do soundtracku z Hotaru No Haka. Popłakałem się jak Tomek opowiedział o kanonadzie O’Brianie. Twist będzie bardziej niż myślisz.. Szkoda, że tak krótko o X-BOX One…

  • Life is Strange – czuję się wywołany do tablicy, więc z tym większą przyjemnością skomentuję. Według mnie im bardziej będziecie tę opowieść traktowali jako najpierw obyczaj, a dopiero potem SF, fantasy czy cokolwiek, tym lepiej będziecie się bawili.

    Strasznie jestem ciekaw Waszych opinii po skończeniu. Dajcie wcześniej znać, może umówimy się na jakieś wspólne nagranie. Chętnie bym porozmawiał.

    PS dzięki za odcinek. Jak zwykle świetnie się Was słuchało.

  • Chris Black

    Dziekujemy!

    Dziekujemy!

    Dziekujemy!

    Dziekujemy!

    Dziekujemy!

    Dziekujemy!

    Dziekujemy!

  • Aleksander Mąkosa

    Wielkie dzięki za odcineczek!

  • Mrkjad

    Tomku, co prawda zgadzam się z tobą, że nastolatki to wyjątkowo ohydna część rodzaju ludzkiego ale akurat tego przykładu bym się nie czepiała. Gdybym jako szesnastolatka usłyszała o kimś, kto nie jest hetero byłoby mi łatwiej. Oczywiście, od mojego nastolęctwa minęło dużo czasu i sporo się zmieniło ale rozumiem po co seksualnie skonfundowane nastolatki w kalendarzu. Poza oczywistymi powodami.

  • ffrreeaakk

    Dziękuję!

  • Eryk Gałecki

    Dzięki za odcinek , ale dyskusja o Conanie wyszła ze złych założeń, bo on nigdy nie był i nigdy nie będzie dziennikarzem. Zaczynał jako komik/stand uper (jest takie słowo w słowniku, szok) – zresztą jak chyba większość prowadząca tonight show-y: kimmel, oliver itd. I Dalej komikiem jest. Ma ludzi bawić, gwiazdy mają powiedzieć jakieś ciekawe historie i tyle. Dobra reżyseria, montaż, ciekawe pomysły, nagranie live i “tyle” 😀 Czysty entertainment. Ekstra 30 tyś za parę minut grania w takiej sytuacji przygarnąłby pewnie każdy – dodatkowa premia za to samo co i tak ciągle robi – bawi ludzi. Swoją drogą świetny pomysł na zarobienie tej kasy. Pierwszy coś takiego zrobił. Jedyny przejawy dziennikarstwa w tych showach to zdarzające się komentarze/monologi do aktualnych sytuacji. Niektóre mają tak głęboki research dziennikarski, że widać gołym okiem że pracował nad tym sztab ludzi, pewnie dziennikarzy również (patrz John Oliver np. https://www.youtube.com/watch?v=L0jQz6jqQS0)
    więc sytuacja – Komik bierze kasę za reklamę gry da się całkiem zrozumieć
    Natomiast przykład z Lisem jak najbardziej trafiony. Wychodzi taki i gra w fallouta – no tu można mieć problem z etyka takiego zachowania.
    A Life is Strange bardzo dobrą grą jest. Z faktycznym wpływem na bieg wydarzeń (nie tak jak w grach Talletale) więc przebieg gry różni się u różnych osób (ale zakończenia zdaje się są tylko 2) 😉 Jak grałem to “lizałem wszystkie ściany”, a i tak nie udało mi się uniknąć pewnych wydarzeń 😀

    • j_uk_dev

      Też nieco zdziwiło mnie traktowanie O’Briena jako dziennikarza. Dla mnie on zawsze był komikiem. Trochę tak jakby o Wojewódzkim powiedzieć, że to dziennikarz (choć podobno kiedyś był). O’Brien jest komikiem, który po prostu robi show i ma dostarczyć gawiedzi rozrywki. Nie sądzę, by większość oczekiwała po nim czegoś innego.

  • AnalnyAtak

    No powiedzcie że dla ludzi z Wejhorowa maci taki sam szacunek jak dla ludzi z Gdańska czy z Krakowa a nawet Olsztyna

  • j_uk_dev

    Tomku, zachęciłeś mnie do zagrania w Sanitarium. Pamiętam, że kiedy jeszcze nie miałem PC, tylko Amigę, to żałowałem strasznie, że nie mogłem w to zagrać ( w którymś SS była bardzo zachęcająca “solucja” ). Dziś ściągnąłem wersję na iOS, bo takie przygodówki-starocie całkiem nieźle dają się grać na mniejszym ekranie, a i grafika aż tak nie razi pikselozą, więc przed snem w łóżku można pograć 😉 Jest teź wersja na Androida. W porównaniu z oryginałem, dodano kilka rzeczy jak system hintów, autosave, achievementy (to zapewne nie ma akurat większego znaczenia). System sterowania pozostawiono właściwie bez zmian, ale przyznam, że paluchem nie jest źle. Dodatkowo jest ikonka “oka”, która pokazuje wszystkie “klikalne” przedmioty, więc rozpikselowane “niewiadomoco” nie jest już aż takim problemem.

    Aha, dodam jeszcze, że pierwsza rzecz jaką zrobiłem po odpaleniu Sanitarium, to wszedłem do menu usłyszeć te straszne głosy. Wiesz z czym mi się to kojarzy? Z Poltergeist 😉

    • Tomasz Pstrągowski

      Tak, taka ikonka oka byłaby zajebista. Niestety w mojej wersji jej nie ma:(

      • j_uk_dev

        Właśnie ta opcja ukryta jest w porcie na mobilne pod opcją “hint”. Niestety nie umieszczono też w grze całego walkthrough jak to w niektórych przygodówkach ma miejsce, co pozwala szybko przejść miejsce zacięcia się. Wersję na tablet polecam (z telefonem gorzej, wszystko mikrospijne). Wydaje mi się, że interfejs nieco uproszczono, ale przez to jest w nim w cholerę bugów ( głównie związanych z używaniem przedmiotów, dojście do tego, jak wybrać przedmiot z ekwipunku, kiedy na samym początku ręcznika trzeba było użyć zajęło mi jakieś 15 minut – niezbyt to intuicyjne UI ). Dodatkowo dodano też d-pad, ale zaimplementowany tak jakby twórcy w życiu nie widzieli d-pada na ekranie dotykowym. Jest bezużyteczny.

        A sama gra – mam trochę mieszane uczucia. Masz rację, że postarzała się bardzo. W “chapter 2” też specjalnego szoku, jeśli chodzi o te dzieci nie doznałem. Może to kwestia tego, że w pewien sposób przygotowałeś mnie na to, a może to to, że w tej grafice po prostu niewiele widać ( naprawdę nie mogłem się dopatrzyć, gdzie ta dziewczynka z korzeniami zamiast nóg, ma te korzenie 😉 ). Teraz gram w trzeci rozdział i trochę wybił mnie z klimatu poprzednich, ale zobaczymy co będzie dalej 😉

        Jeszcze w temacie samych przygodówek się wypowiem. Nie pamiętam, czy to wy, czy prowadzący z Forumogadki wspominali, że Diablo 3 na konsole bardziej się “czuje” z powodu grania padem ( coś mi świta jednak, że to chyba Dominik o tym mówił ). Dlaczego wspominam Diablo 3? Właśnie ta różnica między byciem biernym obserwatorem tego, że postać porusza się z punktu A do B, a przemieszczaniem jej samemu sporo zmienia w odbiorze gameplay. Niedawno przechodziłem “The Longest Journey” i większość czasu spędziałem gapiąc się na to jak postać idzie/biegnie z jednego miejsca do drugiego. W niektórych nowszych przygodówkach zastosowano efekt taki, że postać zaczyna iść, kolejny klik i postać automatycznie teleportuje się do miejsca docelowego. Stary rodzaj sterowania jednak strasznie mnie zniechęca do klasycznych przygodówek. Klik, 30 sekund czekania, klik, znów czekaj, klik itd, W przypadku Sanitarium sama potrzeba trzymania palca i wskazywania kierunku (może to nie działać w ten sam sposób z myszą, jeśli chodzi o efekt psychologiczny 😉 ) pomaga nie zapomnieć, że gram (mimo, że sterowanie i tak jest skopane) 😉

      • j_uk_dev

        Tomku, ukończyłeś Sanitarium? Jako ten, który namówił mnie do zagrania, mam nadzieję, że podzielisz się swoimi wrażeniami w następnym podcaście. Ja mogę powiedzieć, że ta gra to chaos, aczkolwiek dobrze “zszyty”. Poczytałem trochę o jej cyklu produkcyjnym i to ogólnie wiele tłumaczy. Ta gra to pomysły zrodzone w różnych głowach, które dopiero później zostały połączone scenariuszem. To widać, bo mamy coś na kształt horroru, mamy Azteków, jakieś SF itd. Aby to się dało połączyć, to facet zatrudniony do napisania scenariusza wpadł na pomysł choroby psychicznej. W sumie gra jest nawet dziś dosyć dobra. Zagadki mają sens, choć tutaj dużą rolę odegrał wydawca, który chciał “przygodówki dla mas”. Przez to pojawiają się wskazówki np. w dialogach. To samo dotyczy minigier/puzzli – tutaj każda miała przypominać zabawkę, tak by gracz sam rozgryzł co ma z tym zrobić. Moim zdaniem ma to akurat więcej sensu niż klikanie wszystkiego na wszystkim bez ładu i składu. Choć przyznam, że poziomu z Aztekami grając Olmec’iem nie mogłem zdzierżyć. Po pierwsze nudny, po drugie jakoś nie bardzo pasował do tej gry. Tutaj już posiliłem się solucją.

        Natomiast nie wiem, którą część gry Dominik uznaje za “plot twist”, bo takowego nie zauważyłem ( chodzi o sam koniec? To było raczej do przewidzenia, jeśli przychodzi nam grać azteckim wojownikiem i czterorękim kimśtam 😀 ).

        • Tomasz Pstrągowski

          Nie ukończyłem. Wciągnęło mnie “Life is Strange” i to na tym skupiłem się w ostatnim tygodniu;)

  • Mateusz Skutnik

    CONAN O’BRIAN DZIENNIKARZEM?
    Tomek, z całym szacunkeim, czy ciebie pogięło? Coco jest komikiem, standupowcem i late-nigh hostem, a nie dziennikarzem.
    Please.

    • Tomasz Pstrągowski

      Ale dlaczego dziennikarz rozrywkowo-kulturalny (a kimś takim jest late-night host) nie powinien być rzetelny i wiarygodny? Nie rozumiem tego i nie kupuję. Praca w mediach zobowiązuje do czegoś jednak. To nie jest tak, że skoro nie rozmawiasz o ISIS i kryzysie ekonomicznym, to nie obowiązują cię pewne standardy:)
      Please.

      • Mateusz Skutnik

        Bo to nie jest dziennikarz w ogóle. To jest komediant. Late-night host w żadnym wypadku nie jest dziennikarzem, a sto procent tego co mówi jest fikcją napisaną przez jego team scenarzystów. To co tam widzisz to skecze, a nie dziennikarskie sprawozdania.
        To jest show, a nie program informacyjny.
        Nie możesz wrzucić do jednego worka wszystkich co gadają w tv że to dziennikarze.

        • Mateusz Skutnik

          co więcej, wszystkie programy late-night są z założenia reklamowe, pojawiają się tam gwiazdy które są na tzw. media tour promującym ich najnowszy film, książkę, cokolwiek. Więc zdziwienie, że segment o grach jest nie dość że sponsorowany, to do tego satyryczny jest totalnie z czapy.

          • Tomasz Pstrągowski

            Trudno mi się z Tobą bardziej nie zgodzić. Oczywiście, że jest dziennikarzem. Dziennikarzem mówiącym o rozrywce i kulturze. I jeżeli dostaje kasę za reklamę to jest to dla mnie problem, bo jest autorytetem dla ludzi, którzy go oglądają (a jest nim dzięki temu, że pracuje w mediach).
            To, że program jest satyryczny nie oznacza, że nie powinien on być uczciwy. Totalnie nie rozumiem Twojego podejścia.

          • Mateusz Skutnik

            Nie jest dziennikarzem. Jest artystą estradowym.

          • Tomasz Pstrągowski

            Był artystą estradowym, który wszedł w rolę dziennikarza w momencie, gdy zaczął się w mediach, przed dużą publicznością, która mu ufa, zajmować dziennikarką rozrywkowo-kulturalną. Przeprowadzać wywiady, komentować politykę i recenzować teksty kultury.
            Możemy się zgodzić, że się nie zgadzamy, ale ja mam dość wysokie wymagania od mediów i ludzi, którzy się w nich pojawiają.

          • Mateusz Skutnik

            Posłuchaj sam siebie – dla ciebie late-night talk show host jest dziennikarzem.
            Aż zacytuję klasyka: No błagam cię.

          • Tomasz Pstrągowski

            Twój ostatni komentarz nie zawiera żadnego sensownego argumentu, do którego mógłbym się odnieść;)

          • Mateusz Skutnik

            Ja mówię: posłuchaj sam siebie. Wtedy ty nie widzisz żadnego argumentu.
            Czyli wychodzi na moje.

          • Tomasz Pstrągowski

            Heh. Teraz jesteś po prostu złośliwy. Przykre dość:(

          • Mateusz Skutnik

            Bez przesady. Takie tam pogaduszki.

      • j_uk_dev

        Tomku, Mateusz ma tutaj jednak rację. Nazywasz kabareciarza dziennikarzem. To tak jak powiedzieć o kimś, kto robi stand-up, że jest dziennikarzem tylko dlatego, że pojawia się w telewizji. Może twój pogląd wynika z tego jaka jest formuła programu O’briena oraz to, że ma biurko – jak dziennikarz 😉 Ale on tam nie siedzi po to, by dostarczać jakiekolwiek informacje. Jego zadaniem jest rozbawianie. Jest satyrykiem. Może nie robi stand-up’u. On robi sit-down (bo ma biurko ;)). Nie jest dziennikarzem. Jest komediantem, satyrykiem, a w swoim show jest przede wszystkim aktorem, grającym napisaną wcześniej rolę.

        • Tomasz Pstrągowski

          Komentuje rzeczywistość, komentuje kulturę, recenzuje, przeprowadza wywiady. W mediach, w bardzo popularnym i wpływowym programie. Na moje jest dziennikarzem;) A że ma przy tym poczucie humoru i fajnie żartuje, to niczego nie zmienia.

          • Eryk Gałecki

            Tomku, kiedyś był w telewizji Wiczór z Wampirem i potem Jagielskim i to byl talk show, gdzie dziennikarz przeprowadzał wywiad.
            Conan mówi o sobie komik, całosć jest napisana i wyreżyserowana, tam nie ma żadnej wartości dziennikarskiej ani spontanicznych zachowań. To są przedstawienia – wyłącznie zabawa. Inaczej rzecz ujmując – to wszystko jest ustawione. Pytania, wypowiedzi, zaskoczenia, odpowiedzi, puenty, to wszystko jest wcześniej napisane a potem odegrane na antenie.
            Zaprzeczanie rzeczywistości nie zmieni faktu, ze late show to szukając polskiego odpowiednika taki nasz Latajacy klub dwójki albo Paranienormalni tonight. Prowadzący co chwilę komentują bieżące wydarzenia, mają gości, pyytają o rózne tematy, ale ostatnie co można powiedzieć o ich pracy – to to że są dziennikarzami:) to zabawa, nie dziennikarstwo 😉 Oczywiście Polskie przykłady programów są żenująco słabe, ale generalnie to ten sam rodzaj programu.

          • Tomasz Pstrągowski

            Ale ja się zgadzam z Tobą. Tylko fakt, że to jest mniej poważne nie świadczy, że takiego prowadzącego nie obowiązują pewne podstawowe zasady pracy w mediach:D Sponsoring w mediach to jest bardzo śliski temat – obojętne czy jesteś dziennikarzem newsowym, reporterem czy hostem.

          • Eryk Gałecki

            I ja Ciebie też rozumiem, rozmijamy się tylko i zarazem aż w kwestii tego czy on jest dziennikarzem czy nie jest.
            Dziennikarza jakaś etyka zawodowa/moralna jednak obowiązuje – nie powienien parać się sponorowanymi materiałami w mediach – wtedy staje się poniekąd PR-owcem firmy która płaci. Przestaje być wiarygodny.
            Natomiast komik, host czy jakkolwiek nazwiemy Conana i mu podobnych/podobne niech trzepie kase, czemu nie 😀 Kto nie lubi łączyć pasji i zawodowego spełnienia z sowitym wynagrodzeniem 😀
            Wniosek jeden..
            Dziennikarstwo to misja za psie pieniądze!! hehehe

  • Rozpierdalator 6000

    Bardzo fajny odcineczek 😀

    Ja jestem wielkim fanem LiS i chętnie zobaczyłbym inne gry tego studia (ograłem już Remember Me) jednak mam nadzieję, że nie pójdą w ślady TellTale i nie zaczną robić tych gier taśmowo, które są nijakie.

    Chcę tylko dodać, że wasza rozmowa utwierdziła mnie w przekonaniu, że muszę ograć Sanitarium, dzięki 😀

  • sajet1

    Z albańskim pozdrowieniem XD
    Kurcze , muszę dorwać jakiegoś nowego h&s (póki patch 2.4 do diablo nie wyjdzie) do słuchania podcastów 😐

    • Lucky Lucek

      Victor Vran – jest nienajgorszy, choć ma dosyć ciężkie sterowanie i średnią fabułę, ale za to fajny system z dodatkowymi bonusami w postaci kart oraz strojów. Gra bardzo przyjemna, jest to solidny i niedługi h&s – dobry właśnie jako “poczekajka”, między innymi tytułami.

    • igimat

      O ile Victor Vran nie jest zły, to jednak polecam The Incredible Adventures of Van Helsing, ostatnio wyszły połączone 3 części razem, z tego co pamiętam

  • Chialdini18

    Pytanie do Michała: Czy Golden State Warriors mogą pobić rekord Bullsów?

  • darkspid

    Miło,że wspominacie książki Gibsona i K Dicka bo akurat czytam Mona Lize Turbo (3 “część Neuromancera”):D Choć uwielbiam ten klimat to przyznam,że czasem ciężko mi właściwie ogarnąć co sie dzieje, być może trzeba było po prostu ukończyć technikum o profilu stymo-informatyczno-robotyczmym..BTW mieli robić film Neuromancer, wie ktoś coś więcej?

  • Alec Trevelian

    Dzięki Tomek za polecenia tytułów i autorów książek. Na wiosnę zdam relację z czym udało mi się uporać przez zimę.

  • Hubert Antczak

    Hmmm w tym odcinku wytknęliście troszkę minusów dwóm z moich top 10 gier w jakie grałem. Oczywiście mówię o The Walking Dead (ale tylko sezon 1) oraz LIS (gra dla nastolatków? może mam 15 lat xd). A teraz pytanie: czy w wyżej wymienionych grach bawiliście się dobrze czy też nie? Pozdrawiam 🙂