Niezatapialni odcinek pięćdziesiąty szósty

I oto, widzisz, znowu przyszło lato.

*Robi się* zdecydowanie za gorąco na myślenie. Upał zamienia powietrze w galaretę, która przykleja się do ludzi w komunikacji miejskiej. Wyobraźcie sobie jak super jest byc w lato niskim. Wręcz wspaniale. Dodatkowo słońce świeci w telewizor i monitor, co sprawia, że człowiek biegać musi z pokoju do pokoju o określonych porach dnia, albo zainwestować w rolety. Wieczory są wporządku, gdyby nie komary. Przez całą noc potrafią kręcić się po pokoju i, zupełnie złośliwie i z pełną premedytacją, brzęczeć raz cicho (kiedy są daleko) lub zupełnie głośno (kiedy podlatują do ucha). Ogólnie nic tylko położyć się i umrzeć, kurcze! Na dodatek złego, wszyscy ludzie, którzy cały rok mówią jak czekają na lato i słońce postanawiają, kiedy w końcu przyjdzie, zajmować cały cień, miast kisić się w tym, czego sobie życzyli. Inna sprawa jest również z tym, że nagle wszyscy są wszędzie – wydaje mi się, że pod wpływem promieni słonecznych ludzie się mnożą. Popadają również w stany zupełnego otępienia, kiedy to leżą bez ruchu i nie wykonują żadnych czynności. #najgorzej #kiedybedziejesien #ratunku

No a teraz wracając do rzeczy (skoro mieszkamy w trójmieście to lato i tak jest łagodne w końcu). Zebraliśmy się dla Was, by pomówić o giereczkach. Pomimo upału, mrużenia oczu w nieskończoność, kiedy idzie się po ulicy i wielkiego pragnienia. Niektórzy z Was pewnie wypoczywają sobie w najlepsze podczas wakacji, inni szykują się na urlop itd. Więc lato to nie tylko okropności. Jeśli jednak podobnie jak ja cierpicie, posłuchajcie sobie naszego wytworu leżąc na zimnych kafelkach i sącząc zimną lemoniadę przez słomkę, a na chwilę może zrobi Wam się lepiej.

guziecslucha

Dzisiaj występują dla Was: Tomasz Pstrągowski oraz Iga Ewa Smoleńska (a przynajmniej to co z niej zostało)

A mówimy o:

1. 18 bardzo nudnych minutach z No Man’s Sky
2. 14 bardzo ciekawych minutach Uncharted 4
3. Prawdziwym pojedynku wielkich robotów
3.5. Dziwacznym pomyśle na Minecraft: Story Mode
4. Filmowym Monopoly

RSS 2 FeedSubskrybuj nasz podcaścik za pomocą tego właśnie RSS-a, a jeśli szukacie naszej strony na iTunes, to kliknąwszy tutej znajdziecie ją problemu bez

Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • Magdalena Plonka

    Zawsze miałam taką wizję, że ci którzy mieszkają niedaleko morza każda wolną chwilę nad nim spędzają;) ale to pewnie tak jak z nami i chodzeniem po górach;) to tak a propos gorąca i możliwości chłodzenia się nad wodą;)

    • gugaguha

      ja mam wrazenie ze na plazy w gdansku w sopocie i w gdyni sa glownie turysci:) jesli chodze po plazy to raczej za miastem tutaj. ale czasami wpadne na chwile z kims tam, bo przyjemnie sie siedzi patrzac na wode

      • Magdalena Plonka

        Nigdy nie docenia się tego co ma się pod nosem.. Przez całe dzieciństwo mieszkałam w górach ,a dopiero teraz jak jadę to sie zachwycam;) ps. Szczerze zazdroszczę położenia i tak;)

  • arHitekt

    Igo Ewo, Tomku, jesteście piękni i wspaniali. Dziękuję, dobranoc.

  • Greg

    Tak a propos tego jak sobie radzą bezdomne koty żyjące w piwnicach 🙂
    https://www.youtube.com/watch?v=gMAPETGkGCA

  • Piesiem

    Co za bullshit, pies to zwierze strażnicze i łowne, ktore zostało sztucznie stworzone. Jest to udomowiony wilk wiec nie rozumiem jak mozna mowić tak jak Iga pomimo całej mojej miłości do niej :*

    • Komar Komarescu

      Może dlatego, że bardziej lubi koty. Ale co do uczulenia to ma rację – uczulenia są na ślinę, która potem lata z sierścią w powietrzu. Z tego wzięło się, że mamy uczulenie “na sierść”.

      • True story.

        A te koty nie uczulające to np. Syberyjczyki. Niestety nie uczulają tylko w teorii. Mniej, to prawda, ale jeśli ma się silne uczulenie, to nadal będą problemy.

        Syberyjczyk wygląda tak 🙂

      • gugaguha

        ne wiem czym by musieli mi grozyc zebym powiedziala ze wole koty. psy all the way.

    • Ale co takiego powiedziała? Że bezdomny pies sobie nie poradzi? To prawda. Poradzi sobie jedynie sfora psów, ale sfory bezdomnych psów to nie jest raczej coś co chcemy mieć raczej, więc trzeba wszystkie wyłapywać. Poza tym serio, spójrz sobie na mopsa i powiedz o nim, że jest stróżujący i łowny i jest udomowionym wilkiem.

      Guga, z tymi kotami to jest tak, że pojedyncze oczywiście sobie gdzieś tam żyją dziko (chociaż niedokarmiane zimy też raczej nie przeżyją), ale wyłapywanie zapobiega dalszemu tworzeniu się stad. Tu gdzie mieszkam jest stado kilkudziesięciu bezdomnych kotów, mieszkających w kilku opuszczonych budynkach i one pozornie oczywiście sobie radzą, ale:

      Kiedy na wiosnę rodzą się mioty, ogromna większość kociąt zdycha na standardowe kocie choroby, przy okazji wzmacniając obecność tych wirusów w mieście i zarażając inne dzikie zwierzęta oraz domowe koty. Te, które przeżyją, będą dalej mnożyć stado, aż do momentu, kiedy na zimę nie będzie już dosyć pożywienia i duża część dorosłych kotów będzie zdychać w zimie – czyli stado osiągnie jakąśtam optymalną liczebność i takie będzie się utrzymywać, ale kosztem setek zdechłych kotów. Takie stado w mieście brudzi, zanieczyszcza piaskownice, roznosi wirusy (teoretycznie może być nawet ogniskiem wścieklizny, wystarczy jeden zagubiony nietoperz), zabija ptaki, babcie dają im kości kurczaka, które zjadają domowe psy i zdychają przez to. Aby temu zapobiec lepiej jest jednak wyłapać te dwa kotki na początku, nawet jeśli mają być trochę smutne.
      Alternatywnie można te koty wyłapać, wykastrować i wysterylizować, zaszczepić, oznaczyć i wypuścić i tak się teraz raczej robi, bo schronisko z gumy nie jest. W budżecie obywatelskim 2015 w Gdańsku jest taki projekt dot. wlasnie tych kotów na Przymorzu małym, jeśli jesteś zameldowana w Gdańsku to mogłabyś zagłosować?

      • gugaguha

        nedlugo sie przemeldowuje do Gdyni, w Gdańsku ne bylam nigdy zameldowana, a mieszkalam na Przymorzu i pomagalam z tymi kotami nawet. to jest trudna sprawa z kociakami i rzeczywiscie co roku jest ich sporo. W Gdyni teraz ratuje golebie -_-

        • Serio? Gołębie to dopiero sprawiają wrażenie że sobie dobrze radzą w mieście.

          • gugaguha

            jo ale takie male co wypadaja z gniazd ne umieja nic jeszcze :C nawet wrocic do gniazda a ludzie ne lubia golebi “bo sraja” (bo ludzie ne sraja) i nikt im ne pomaga. ja mam wielka slabosc do golebii:)

    • gugaguha

      mowie o tym, ze koty starsze (ne mlode koty i kociaki) czesto umieraja w schroniskach bo malo kto je bierze, a wysterylizoane moglyby hasac sobie w najlepsze po swiecie, bo sobie dobrze radza

      • Mors

        Chciałbym nieśmiało zauważyć, że tak zwane radzenie sobie kociąt na wolności jest zawsze czyims kosztem np. życia dzikich ptaków. Już obecnie populacja wróbli spadła w niektórych rejonach o 2/3.
        Zmniejszone ilości owadożernych ptaków, skutkuje z kolei namnazaniu się komarów i innego paskudztwa.
        Więc nic nie jest takie oczywiste, jakby moglo się to wydawać.

        • Mors

          Wybaczcie za androidowa autokorekte.

    • igimat

      O pochodzeniu psów:
      http://tnij.org/4xo3ss3

  • Komar Komarescu

    Mi się NMS jawi jako gra dla ludzi zajawionych na eksplorację. Tych, którzy chcieli być dowódcą USS Enterprise z Star Treka, albo tych, co grając w Cywilizację, jako jedyną opcję wygranej biorą rozmiar państwa. Eksploratorów. Ciekawość poznawania nowego jest dla wielu dość istotnym czynnikiem.
    Ale pomijając to – tak, trochę nudno to przedstawiają. Możliwe, że dobre kąski zostawiają na później, ale równie dobrze mogą wygasić takim postępowaniem zainteresowanie ludzi ich tytułem.

    • gugaguha

      ale z eksploracja musi wiazac sie COS – odkrywanie czegos nowego, a ne podobnyh rzeczy w innej konfiguracji. Also: czy samo widzenie czegos moze byc traktowane jako nagroda np. podcas 60 godziny rozgrywki? :_:

      • Komar Komarescu

        Iga, możliwe, że tego nie ma, albo nie umieją tego sensownie wytłumaczyć. Bądź nie chcą. Na obecną chwilę dużego “WOW!” na dzień dobry, robi się już takie “meh”, bo nie umieją zajawiać tej gry.
        A czy odkrywanie czegoś może być traktowane jako nagroda? W momencie, gdy wyszedł Skyrim, to duża część ludzi, zamiast zwyczajnie iść z fabułą, to zaczęli zwiedzać świat, robić poboczne questy etc. Just for fun, bo mogli, a świat był duży i bogaty. A potem przeważnie byli zdziwieni, że smoki są w grze, a oni ich nie widzieli. Dlatego na bank dla wielu ludzi sama eksploracja nowych światów jest ekstra zabawą. Że to ich imię będzie do końca istnienia gry widnieć jako odkrywcy danej planety. Że odkryją miejsce zupełnie wyjątkowe i będą mogli się tym chwalić innym. Takie małe, internetowe radości.

        • gugaguha

          A czy odkrywanie czegoś może być traktowane jako nagroda? W momencie, gdy wyszedł Skyrim, to duża część ludzi, zamiast zwyczajnie iść z fabułą, to zaczęli zwiedzać świat, robić poboczne questy etc. Just for fun

          Tak jak piszesz – ne for fun, ale mieli tam np questy. Nic o takich ne wiadomo w No Man’s Sky, albo nic o tym ne mowia po prostu. Also – jesli swiaty beda generowane losowo, to istnieje tylko pewna ilosc mozlwosci laczenia ich w calosc (jak w spore) niby kazdy stworek wyjatkowy, ale generalnie nic to ne daje in the long run

  • Takie pytanie: a to coś na obrazku w treści posta to guziec czy legitna świnia? :d

  • Clueless Gamer to Conan O’Brien.

    • Tomasz Pstrągowski

      Jak tylko wyłączyliśmy mikrofon Iga powiedziała: “kurde, przecież to Conan O’Brien”

  • Denzelon

    Liczą się tylko dobre chęci, “(…) kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu”.

    Ja głęboko wierzę w chęci Michała i w Wasze pragnienia. Odcinek dobraśny. Minecraft: Story Mode chyba nie spełni swoich oczekiwań. W ogóle, czy ta gra potrzebuje fabuły? Zgodzę się z Igą: to nie jest potrzebne! Mincraft jako gra jest już odbierany jako zjawisko popkulturowe. Ludzie poświęcili jej godziny “rozrywki” (w cudzysłowie, bo sam tego fenomenu nie rozumiem) i wytworzyli niesamowite rzeczy. Dlaczego? Bo to był otwarty, wielki świat niczym nieograniczony, poza marzeniami. Osobiście uważam, że jeden plot nie pociągnie tej gry. Pod względem ekonomicznym ciągle jest to hit. I Notch zarobił i M$ teraz również eksploatuje możliwości marki. A dzieje się to już od pięciu lat! Licząc od powstania firmy Mojang.

    Zgodnie z zaleceniami z opisu leże na kafelkach, okładając spuchnięty łuk brwiowy zimnym kompresem lodowym. Co dalej?

    Ale bym się zdziwił jakby w następnym odcinku byli za to Domek i Michał. Tak tylko pseudosugeruję, nie obrażajcie się droga redakcjo. Świetnie się Was słucha, ale w tym odcinku już wiedziałem czego się spodziewać i nawet przewidziałem hejta Igi, na którą przeszła chyba umiejętność Pana doktora P. o nazwie “legendarny hejt”.

    Nie, że jest to nudne, ale jest przewidywalne.

    I nie… nie będę się …olił. Lubię Was słuchać 😛

  • D3

    W ramach poprzedniego odcinka i People Can Fly – polskie studio nie jest już w posiadaniu praw do marki Painkiller, prawa te (po upadku JoWooD i DreamCatcher Interactive) przejął Nordic Games.

  • Iga – ED-209 w RoboCopie z 2014 nie miał jetpacków. Możliwe, że pomyliło Ci się z robotem/czołgiem z Chappie, którym był totalną zrzynką z ED + jetpacki 🙂 https://youtu.be/Pqg8ntRrOW8?t=38s

    A z tą walką robotów to dajcie spokój. To nie będzie nawet w 20% tak ekscytujące jak twórcy sugerują w reklamach. Rozumiem, że wizja wielkich robotów napieprzających się jak w anime jest nęcąca, ale to jest dzisiaj jeszcze niemożliwe. Za słabe, mobilne źródła energii, za ciężkie stopy metalu, za mało wydajne silniki itd. Prędzej doczekamy się zawodów między mniejszymi konstrukcjami w stylu tego co robi Boston Dynamics, niż wielkich mechów.

    Ten event, to będą dwa roboty stojące przed tarczami, strzelające kulkami z farbą i miażdżące jakieś rzeczy w wolnych jak cholera stalowych ramionach. Może ewentualnie kilka razy strzelą do siebie z daleka farbą. Od czasu do czasu puchnie jakiś płomień, będzie dużo dymu, a na filmikach szybki montaż. I tyle. Cudów nie ma.

    A zainteresowania ze strony wojska takimi maszynami nie ma, bo i po co w to inwestować skoro zwykły czołg albo helikopter bojowy jest szybszy, bardziej zwrotny i lepiej uzbrojony. Zwykły M1 Abrams mający początki w latach 80-tych XX wieku, potrafi rozpędzić się do 70 km na godzinę, a działem 120 mm może zniszczyć cel z 2 km i pizgać 9 razy na minutę.

    Mechy mają sens tylko w filmach i anime.

  • igimat

    Przecież w tym filmiku z No man’s land mówili, że zebranych minerałów możesz tworzyć upgrady do “broni, broni i wyposażenia statku, a nawet statków”. Możesz spokojnie kopać w powierzchni planety, by nie naruszyć jej za bardzo.

    • gugaguha

      no ale zwroc uwage na to jak dziala crafting w innych grach. i nazwanie czegos jest nagroda dla jednej osoby wiec ciezko nazwac to featurem, ktory sprzeda tytul

      • igimat

        Nagroda za bycie pierwszym to najlepsza nagroda, a to że będzie tylko jedna tylko sprawia, że gracze naprawdę będą szukać tych nowych gatunków. Choć ciekawe ile zwierzaczków będzie zawierać “słowa powszechnie uważane za obraźliwe” 😀

  • Jack

    Dzięki za kolejny świetny odcinek i skrócenie wejściówki.
    Pytanie czy graliście w Orcs Must Die (1 lub 2) i jeżeli tak jak wam się ta gra podobała?
    Mnie obie części bardzo się podobały i spędziłem przy tym tytule sporo czasu, ciekaw jestem waszej opini.

    • gugaguha

      Ja nic ne powiem, bo ne gralam:C

    • igimat

      O ile jedynka była genialna to dwójka była już tak bardzo skonstruowana dla coopa, że nie grało się przyjemnie samodzielnie

      • Za to w co-op rewelacja. Jedna z fajniejszych gierek do zabawy w dwójkę. Kiedyś mieliśmy z żoną dwudniowy maraton LEGO Władca Pierścieni i Orcs. Bomba! 🙂

        • igimat

          Jest to wysoce prawdopodobne

        • Jack

          Szkoda, że Iga nie grała, ale nic straconego można zawsze nadrobić. Co do co-opa w części drugiej to grałem i to sporo ale ta magia pierwszej części i próba uzyskania jak największego wyniku gdzieś znikła. W każdym razie jeżeli ktoś nie grał polecam, odstresowuje i cieszy.

  • “płyta szósta, ostatnia” to jakiś inside joke?

  • S

    Czy to przypadek, że Tomasz zadaje poważne pytania na temat Boga, wyzywa go niczym romantyczny bohater… i w tym właśnie momencie do drzwi pukają Świadkowie Jehowy? Oto odpowiedź… i co, odmówiłeś jej. Jak mogłeś, Bóg (najwyraźniej fan, ale komentuje), chce wywołany odpowiedzieć, a Tomek zbywa jego odpowiedzi…

  • @Iga ——> wczoraj się wódki… było na styk.. :>

  • pablo83

    Igo, tak apropos to nie kupy osoczy zbierają się na płaskich powierzchniach, tylko osad ten jest w 99% efektem metabolizmu organizmu ludzkiego, czyli obumierania starych komórek I namnażaniu sie na ich miejsce nowych. Stare komórki odpadają z ciała/naskórka I tworzą osad w postaci kurzu. To tyle w tym temacie. Pozdro. Bardzo lubię wasze pogaduszki z Tomkiem I szczerze mówiąc mimo że tęsknię za pełnym składem “N” to bez Ciebie Igo I Tomka podcast by stracił wielu fanów bo jestescie jego niezawodnymi filarami. Pa.

    • gugaguha

      chyba musze więcej poczytać na temat kurzu:( wiedzialam ze naskorek i kupy roztoczy tylko:( bardzo meski stuff!

    • Mors

      Dziś wracam do mieszkania w którym przez rok nikt nie mieszkał. Uspokoiłes mnie, że nie będzie tam tego cholerstwa.
      Czy może jednak bedzie… 😉

      • pablo83

        Dobre pytanie. Nie znam na nie odpowiedzi, choć logika podpowiada że kurz będzie obecny ale w mniejszym stopniu. Pogrzebałem troche w necie i oto co znalazłem:

        “Kurz w domach, biurach i innych środowiskach ludzkich jest głównie generowany przez ludzi z ich martwych komórek skórnych.

        Przeciętna komórka skóry posiada średnicę 14µm. Szacuje się, iż cała zewnętrzna warstwa skóry jest złuszczana codziennie w stosunku 7 milionów komórek skóry na minutę. Testy wewnętrznego kurzu w domach i w biurach, pokazały, iż jest on złożony głównie z (70-90%) komórek skóry.

        Nieco kurzu pochodzi ze zwierząt udomowionych, takich jak pies, kot i ptaki. Kurz może także pochodzić z zewnątrz, z atmosfery. Średnio, około 6 mg/m³/dzień domowego kurzu jest wytwarzanego w gospodarstwach domowych, zależy to od czasu spędzanego w domu. “Koty kurzu” są małymi skupiskami sierści, włosów i puchu, tworzone wskutek akumulacji. Kurz pogarsza i wywołuje katar sienny.

        Owady tudzież inne małe zwierzęta znajdowane w domach działają na kurz tak, iż jest on niekorzystny dla zdrowia (roztocza). Z tego powodu, w wielu klimatach dobrze jest mieć uchylone okno i delikatny przepływ powietrza przez mieszkanie. W zimniejszych klimatach, także konieczne jest radzić sobie z kurzem i wietrzyć mieszkanie, nawet jeśli klimat jest tak zimny, że wypadałoby zamknąć okna, redukując tym samym cyrkulację powietrza. Roztocza są na wszystkich powierzchniach, a nawet rozproszone w powietrzu. Żywią się one malutkimi cząstkami materii organicznej, głównym składnikiem kurzu domowego. Wydzielają enzymy do trawienia cząstek kurzu; enzymy te i ich odchody, staja się częścią kurzu i mogą sprowokować reakcje alergiczne. Roztocza rozwijają się w pościeli, meblach oraz dywanach.”
        Autor: Blocked
        Portal: Zapytaj?

  • Yu

    Pierwszy podcast na którym można nasłuchać się takich głupot na temat kurzu. Roztocza chyba już obgryzły Igę do kości, biorąc pod uwagę ile kurzu powstaje każdego dnia. Koty natomiast bardzo szybko dziczeją, a w zasadzie nie dają się do końca udomowić. Jedynie przyzwyczajają się do obecności służby. Może w mieście kot zamknięty w mieszkaniu nie ma wyjścia, ale na wsi oznajmia że wychodzi, trzaska drzwiami i wróci jak wróci. Łapanki kotów to sprzątanie miasta, a nie pomoc.
    Nie rozumiem waszego podejścia do no mans sky. Dlaczego szukacie gry w grze? Od początku wiadomo z czym to się je, a sam twórca wydaje się być zirytowany ciągłymi pytaniami o czym to będzie. Eksploruj, tylko tyle. Questy, fabuła? Po co? Mało macie gier nastawionych na te elementy? Pozwólmy zrobić też coś innego. Ten środek wszechświata jako cel też wygląda na dodany na siłę. Bo ludzie odpalą grę i będą stać w miejscu, nie wiedząc co robić. Crafting. gdybyście słuchali co twórca miał do powiedzenia na konferencji zamiast dumać nad fabułą, wiele rzeczy stałoby się jasnych. Mówił że leci tam, gdzie pozwala mu obecny napęd. Czyli mamy rozwój w kierunku usprawnienia eksploracji. Np. dalsze skoki pozwalające podróżować szybciej niż latając w czasie rzeczywistym. Pytanie ile można robić to samo? A ile w ogóle można siedzieć przy indykach? Będę miał maleńki kaprys odkrycia i nazwania planety, to tak zrobię. A później odpalę coś innego. Ale założę się że od razu pojawią się gracze, rywalizujący o ilość odkryć. Bo to pierwsza gra która na coś takiego pozwoli. I jest to fajne, niech się bawią. Nie każda gra musi być robiona pod mój gust. Chyba że mam zacząć krytykować fife, że jest o piłce która mnie nie interesuje? Doceniam no mans sky za pomysł na symulator odkrywcy. Ale nie wydaje mi się, że taki odkrywca potrzebuje innej motywacji niż samo odkrywanie.

    • gugaguha

      nad twoim komentarzem jest komentarz na temat kurzu i moja odpowiedz:)

      • Innymi słowy: Commit 72 w branchu 3 dla Revision 31 – jak mogłeś nie zauważyć :d

  • Chris Black

    Dzieki Wielkie Iga, ze odpowiedzialas na moj komc 🙂 Jestes NAJLEPSZA i niewazne co mowia inni 🙂 Kolejny zajebisty odcinek, a do tego Iga is totally on fire 🙂 Fajnie, ze w koncu mamy jakas wieksza interakcje i komentarze sa w koncu czytane i odpowiadane 🙂 (przynajmniej przez niektorych, patrz nizej)

    Pytanie – Iga – Co bylo takiego fajnego w Uncharted 4 filmiku, ze taka radosc i milosc nastala? 🙂 Pytam bo odpadlem po przejsciu 2giej czesci i jakos mnie nie korci zeby wrocic… no i nie mam PS4 i raczej miec nie bede, ale chcialem jakis insight dlaczego taki hype nagle? 🙂 Przeciez ta gra to znowu to samo co bylo, a do tego downgrade grafy z trailera pierwszego bije nawet Watch Dogs 🙂

    Pytanie – Tomek – Czemu totalnie Jaro Olewka i zero odpowiedzi Tomaszu? Smuteczek i tyle… :-C

    Pytanie – Wszyscy – czemu Domka nie ma co drugi odcinek? To ze Michala nie ma – ;-CCCCCCCCCCCC a bylo tak blisko podobno… – to juz jest tragedia, ale Domek to powinien byc… Domku WROC DO NAS 🙂 Pretty please?

    P.S. Podziekowan nigdy za wiele, takze DZIEKI ZE JESTESCIE!!!

  • Mors

    Serio. Jakie jest prawdopodobieństwo tego, że w trakcie pięćdziesięciu godzin podcastu Niezatapalnych odwiedzają was Jechowi, którzy chcą rozmawiać o Biblii dokładnie wowczas, gdy poruszanie temat Boga i braku dostarczonych przez niego manuali do wymyślonej przez niego rozgrywki.
    No kurde jakie… 🙂

    • Kosmiczne studio Tomasza znajduje się całkiem blisko sali strażnicy czy jak to się tam nazywa, więc chodzą w tych okolicach bardzo często.

  • Kapitan Kotwica

    (Bardzo ważne) Pytanie do IGI:
    Około 2 lat temu obiecałem mojej dziewczynie że w naszym przyszłym, wspólnym mieszkaniu będziemy mieć lisa. Wiedziałem, że nie będzie to proste ale kilka odcinków temu powiedziałaś, że w Polsce jest to prawie niemożliwe. Czy możesz powiedzieć coś więcej? Co trzeba zrobić żeby trzymać w domu lisa? (tak mniej więcej)

    • Nie da się. W Polsce nie wolno trzymać w domu żadnych dzikich zwierząt, a wyjątki, za pozwoleniem ministerstwa środowiska, dotyczą tylko firm badawczych, fundacji i ew. prywatnych ogrodów zoologicznych. Prywatna osoba takiego pozwolenia nie dostanie. A nawet jakbyś się uparł i założył jakąś firmę tylko w tym celu, to będziesz miał problem z uzyskaniem opinii weterynarza o odpowiednich warunkach – w Polsce za odpowiednie warunki dla lisa uznaje się klatkę i wybieg na zewnątrz, a nie mieszkanie w bloku.