Gramy w Fahrenheita – część 2 – dzień dobry, tu policja

Tak, wciąż zamierzamy to zrobić. Nic się nie zmieniło. Czekamy na walkę z wielkimi roztoczami i seks z trupem. Nadejdzie.

Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • Sigvatr

    Co do tych roztoczy. To wcale nie było bardzo dziwne. Ok. To było dziwne, to w końcu olbrzymie owady, albo te tańce przed nimi, ale jak się patrzyło na wydarzenia w tle to nikt nie zdawał się zwracać na nie uwagi, co rodziło podejrzenie, że wszystko dzieje się wyłączenie w głowie protagonisty.
    Przynajmniej ja to tak pamiętam.

    • Edi Mercredi

      Sigvatr pozwól podsumuję 19 dzień drugiego spośród 12 miesięcy mądrości Mercrediego

      Z tymi olbrzymimi owadami mogło być inaczej.
      Gdy pojawiały się, w głowie gracza odblokowywał się mały kalkulatorek.
      Co mi się bardziej opłaca? Patrzeć na nie [owady], na nie i tło czy tylko tło.

      Jestem zdania, że chwycić za miotłę i zatrząść tym kalkulatorkiem, rozkalibrować

      Mógłby tylko mroczny mag Zimny Lich

      • Sigvatr

        No nie wiem, jak widać zapamiętałem tło tych zmagań bohatera, niż same te jego tańce. Myślę, że trochę to mówi o tej scenie.

    • wielkimistrz

      Ja tem uważam, że “akademia księży” brzmi lepiej. Oni zawsze wymyślają sobie własne nazwy żeby sobie dodać wyjątkowości i/lub mistycyzmu. Dlatego zawsze kiedy odwołuje się do któregoś z głównych księży KK używam ich nazwisk a nie pseudonimów. Prowadzi to czasem do zabawnych sytuacji: kiedy jeden z moich rozmówców (umiarkowanie bliski znajomy) usłyszał ode mnie sformowanie “ksiądz Wojtyła” z oburzeniem stwierdził “papież to nie ksiądz tylko papież” 🙂

      • Sigvatr

        Tak po prawdzie, to powinienem napisać “Seminarium duchowne”, bo samo słowo seminarium określa sposób rodzaj zajęć akademickich. Ten twój znajomek trochę przesadził, bo Wojtyła był i księdzem, i biskupem, i kardynałem, a po wyborze na papieża przyjął imiona Jan Paweł.

        • wielkimistrz

          Tak to jest jak człowiek jest antyteistą a ma wśród znajomych ludzi którzy religię traktują dosłownie. Łącznie z dosłownym traktowaniem mitologi chrześcijańskiej. Owszem mogłem “uszanować jego bańkę” ale to jest dorosły człowiek. Jeśli nie umie się zmierzyć ze światem w którym ksiądz nazywany jest księdzem to żyć będzie nawet trudniej niż mi. Kiedyś będzie się musiał zmierzyć z poważnymi przejawami rzeczywistości.

          • Edi Mercredi

            Wielkimistrz kolego platynowy i Sigvatr kolego platynowy, o byciu antyteistą słyszałem w życiu dwa razy. Właśnie tutaj od Was. Olaboga nawet korektor mi to podkreśla. Chyba też nie słyszał wcześniej.
            Przytoczę parafrazę ze słów Tomka. ” Jeszcze ostatni wysiłek, jedna wielka wygrana” – Kapitalizm. A czy pochwała pomnażania talentów to nie marchewka?

          • wielkimistrz

            Antyteizm to pojęcie znane. Stosował je między innymi Christopher Hitchens

            https://pl.wikipedia.org/wiki/Antyteizm

            Ja osobiście identyfikuję się z definicją antyteizmu jaką zaproponował aktywista i YouTuber Paulogia- “Antyteizm to przekonanie że świat bez religi byłby lepszy”. Istnieje również ujęcie że “Antyteizm to przekonanie że religia jest źródłem zła”. To drugie ujęcie jest bardzo interesujące. Ale brakuje mi jeszcze chyba wiedzy żeby się w nie zagłębić. Na pewno fanatyzm wyznaniowy bywa wymówką dla zła

          • Edi Mercredi

            Wybaczcie, że w tym momencie nie odniosę się do Waszych wypowiedzi bezpośrednio, albo dopiero w 11 zdaniu.

            Mała apostrofa dla Richard Garfield i Mike Elliott.
            Apeluję o piękne wydanie w języku polskim zaczynając, od którejś z kolejnych edycji
            -gry Magic: the gathering.
            Jak ja zacząłbym kolekcjonować to co dopiero miliony moich rodaków.
            Wiem kochani Amerykanie, że Was jest 327 milionów itp. 8,5 raza więcej niż nas (i to w samej Polsce), miejcie na uwadze też wielkość terytorium.
            Będzie nas jeszcze więcej i jesteśmy z dnia na dzień coraz bogatsi.

            Mała rada, jeśli boicie się (wiem prawdziwy kozak nie boi się niczego) ale jeśli się boicie startować od razu z MTG, to wydajcie coś dobrego z serii cart tading game tylko na polski rynek.
            Jeśli będzie wartościowe nie martwcie się o szekle, na pewno każdy kupi żeby pograć na rybach czy przy piwku.

            Aha w świetle tego całego CTG, CD Project patrzę na Was. Co wydajecie za grę niedługo już? Nio co za grę?
            Oficjalnie pytam CD Projekcie czy będzie kolekcjonerska Gra karciana Cyberpunk 2077?

            wielkimistrz kolego platynowy pytanie zatem brzmi czy nie zrezygnowałbyś z tego całego antyteizmu, gdyby Richard Garfield i Mike Elliott zaczeli wydawać lepszy MTG bo po polsku?

          • wielkimistrz

            Domyślam się Edwardzie że tym pytanie do mnie robisz sobie jaja 🙂 Wybacz że nie potraktuję go poważnie 🙂

          • Sigvatr

            Ja też nie znałem określenia “antyteizm”. Myślałem, że to po prostu synonim antykleryzalizmu, ale nie. To jest pójście o kilka kroków dalej. Czy Dawkins nie miał przypadkiem mini-serialu (czy tam filmu) “Root of all evil”?
            Czy religia jest źródłem wszelkiego zła? raczej nie. Czy jest w ogóle źródłem zła? No na pewno mu sprzyja (promując wszelakie skrzywienia). A, że sama z siebie nie daje nic dobrego, to sprawia, że jest społecznie nie przydatna.

          • Edi Mercredi

            W nawiązaniu do tego co napisaliście, poruszę kwestie wewnętrznego sporu artysty.
            Na przykładzie Kazika Staszewskiego grającego również z zespołem Kult. Dość nerwowo starającego się ukryć genezę powstawania swoich tekstów.
            Do tego stopnia, że jako podmiot liryczny dopuścił się gróźb pod adresem potencjalnego „dociekliwego” odbiorcy.

            Dziś jednak w 53 dniu mądrości Ediego Mercrediego nie rozwikłam tej afery. Jestem na tropie innej.
            Mam zatem na widelcu coś niemniej interesującego.
            W zamian za to chcę poruszyć wątek francuski w świecie kolekcjonerskich gier karcianych.

            Zasadniczo to dwa, choć nie do końca. Sami zresztą poczytajcie.
            Wszystko zaczęło się w roku… Właściwie to miało miejsce w listopadzie 2009. Kiedy to za sprawą Atomic Mix i CN Publishing światło dzienne ujrzała giereczka o wdzięcznej nazwie:
            Il était une fois… l’homme

            To by było na tyle, gdyby nie pewien fakt.
            Dlaczego ta okładka jest taka fajna? Z uwagi na ten produkt jestem w stanie nauczyć się francuskiego. Chyba przez tę okładkę.
            Po prostu chce mi się biegać po krawędzi burty parostatku z zachwytu. Ba! Tańczyć na niej i robić gwiazdy z sześcioma piłkami do żaglowania. Jak również jednym hula hopem na szyi oraz po dwóch na rękach i nogach.

            Francuzi pokonaliście sami siebie. Jestem bardzo na tak oraz pełen dumy z takiego zdolnego sojusznika.
            Kiedyś gdy na sklepowych półkach spotkać można było Napoleona to wiecie co? Te półki powinny być ze złota i wysadzane diamentami.

            Badając wątek francuski w karciankach kolekcjonerskich, należy się cofnąć do roku 2006. To drugi i ostatni niestety, ale zarazem grząski trop.
            Tutaj mam teorie, że nasz sojusznik padł ofiarą spisku. A nasza stolica, Warszawa leży przypomnijmy na wschodzie Polski.

            Tytuł:
            Charmed: le jeu de cartes à jouer et à collectionner
            Jednak jak wpiszecie nazwę firmy co to wypuściła:
            Tilsit
            Zorientujecie się, że jest to niemiecka nazwa miasta:
            Sowieck
            Leżącego w obwodzie Kaliningradzkim.
            (Historycznie Tylża)

            Dlatego powtarzałem, powtarzam i będę powtarzał nie można pozwolić, aby manipulowano naszymi sojusznikami ani nami. Swoją drogą Nami jest też w League of legends. Anyway

            Francuzi jesteśmy z Wami!
            Kiedy po lewej stronie Mordor i po prawej stronie Mordor nasz sojusz ponad tym! Wielka Unia Polsko-Francuska!

            Załączam zdjęcie z obrazkami tych giereczek.

            P.S.
            Na koniec chciałem spytać.
            Grabarzu, co się tobie stało
            Czy piwo ci wykipiało? 🙂

            https://uploads.disquscdn.com/images/63df379ae136a3f8db81f2ba0097ea98940c397c8a34ed882f12e4af2763f738.jpg

          • wielkimistrz

            Szczerze mówiąc nie śledzę Dawkinsa . Bliżej mi do Harrisa czy (nieżyjącego już) Hichensa.
            Dla jasności nigdy (na poważnie) nie spotkałem się z ujęciem że religia jest źródłem WSZELKIEGO zła. Natomiast przykłady zła motywowanego wyznaniowo masz wszędzie . Najbardziej ekstremalnym przykładem jest oczywiście wysadzanie się w powietrze w tłumie w imię religii.

            Ale nie tak dawno w dolnośląskiej wsi Ruszów zobaczyliśmy przykład zła motywowanego wyznaniowo.

            http://extra.natemat.pl/diabel-te-dzieci-opetal-lincz-na-rodzinach-dzieci-ktore-mial-molestowac-ksiadz-z-ruszowa

            Nie chodzi mi o sam czyn księdza. Przestępstwo seksualne na dziecko oczywiście JEST niewyobrażalnym złem. Co do tego nie ma wątpliwości. (mam nadzieję że nikt nie ma co do tego wątpliwości). Nie sądzę jednak żeby temu złu dało się przypisać motywację wyznaniową. W opisanej sytuacji złem motywowanym wyznaniowo jest stosunek fanów księdza do ofiar

          • Edi Mercredi

            Chwila Wielkimistrz szefie
            A jak ksiądz nie daj boże by kogoś zamordował, to pójdzie wyspowiada się u innego księdza i chodzi z bananem na ustach
            czy pójdzie za kratki?
            Jak popełnia ktoś przestępstwo, prawo nie zna litości.
            Więc nie ma co stygmatyzować księży, zawód to zawód.
            Każdy ekspertem jest a najbardziej od tego o czym ma małe pojęcie. Z całym szacunkiem, ale z iloma księżmi miałeś okazje rozmawiać osobiście, aby poznać jacy to źli są goście? Najlepiej ukarać wszystkich, bo jeden zawinił. A jak wiadomo, każdy jest człowiekiem nawet ksiądz. Rozumiem, że moje argumenty wszystkich przekonują

          • wielkimistrz

            Edwardzie drogi,

            Mógłbym Cie teraz zarzucać argumentami w stylu radykalnie swobodnego stosunku księdza Gądeckiego do KPK. stanowiska według którego podległość duchownych prawu jest prześladowaniem kościoła (ks. Jędraszewski) czy publiczne życzenie śmierci głowie obcego państwa (ksiądz Staniek). Jednak zupełnie nie o to chodzi.

            Mam wrażenie że nie czytałeś artykułu który podlinkowałem. Ja wprost napisałem że zbrodnią na tle wyznaniowym jest dla mnie zachowanie FANÓW księdza wobec ofiar.

            Jeżeli bardzo chcesz znać moje osobiste doświadczenia to proszę bardzo. Przez pierwsze 20 lat swojego życia byłem katolikiem rzymskim (uproszczenie bo jako niemowle nie mogłem ani być ani nie być katolikiem). Przez moje życie przewinęło się więc kilkunastu księży. W latach 90tych moje rodzina uznawała kilku rzymskokatolickich księży za przyjaciół. Przychodzili na proszone kolacyjki i obiadki. Siali spustoszenie w lodówce i wypijali nasz alkohol. Kiedy moja rodzina się rozpadła i potrzebowaliśmy wsparcia emocjonalnego , to oni przestali odbierać nasze telefony.

            W gimnazjum poddałem się ciężkiej operacji. Były to czasy w których religia była zawsze na początku albo na końcu. Akurat w tym semestrze miałem ją na końcu zawsze. Operacja była poważna i ciężko znosiłem dochodzenie do siebie. Odpuszczałem sobie więc chodzenie na religie. Brałem silne leki przeciwbólowe wtedy. Takie które w ramach skutków ubocznych “zamulały mózg”. Więc mogłem je brać tylko w domu. Dlatego odpuszczanie sobie religii (ostatniej lekcji) było kwestie możliwości wzięcia leków.

            W czasach liceum dwóch księży lżyło mnie ze względu na moją niepełnosprawność. Nauczali religii. Ani dyrektor ani wychowawca nie chcieli nic z tym zrobić – bo to ksiądz.

            W czasach studów ksiądz po kolędzie groził mi ekskomuniką. Za co? Znalazłem na stronie parafii informacje że parafia udziela bezpłatnych porad prawnych…. przez 15 minut w miesiącu. Jak przyszedł pleban po kolędzie to pytam go jak działa te 15 minut bo studiuję prawo i przez kwadrans to się nawet nie bardzo da klienta dokładnie wypytać. Inkwizytor zaczął drzeć ryja i grozić mi ekskomuniką. Zabawne jest to że 3 dni później opowiadałem komuś tę historię i chciałem pokazać to ogłoszenie ale już go nie było. Osobiście obstawiam że umiłowany ojciec inkwizytor przelął się że ktoś może rzeczywiście przyjść po poradę prawną .

            A jednak nic z powyższego nie sprawiło że zostałem ateistą (i dalej). Te wszystkie historie zaczęły mi przeszkadzać dopiero po tym jak zostałem ateistą. Wcześniej traktowałem religie nadwyraz poważnie. Bałem się że jeśli skrytykuje księdza to czeka mnie kara boska w postaci fireballa w twarz

          • Edi Mercredi

            Ok, ciekawa opowieść

          • Sigvatr

            @Edi: chciałbym zauważyć, że w przypadku skandali pedofilskich, winie Kościoła Katolickiego jako instytucji jest jak najbardziej uzasadnione. Ponieważ Kościół jako instytucja, jako zbiór ludzi, którzy pedofilami nie byli, chronił sprawców (właściwie to chciał chronić swoje dobre imię), atakował ofiary, tuszował te sprawy itp. Dzisiaj, zwłaszcza nowy papież robi wiele aby odkręcić te poprzednie “wytyczne”, co nie znaczy, że pewnie trochę wody w Wiśle upłynie.

          • Edi Mercredi

            Sigvatr przyjacielu, kościół katolicki jest w Polsce od 14 kwietnia 966 i jakoś dopiero teraz skandale ktoś próbuje napompowywać.
            Szczerze? Miecza w jednej i krzyża w drugiej ręce trzeba. Powrotu do korzeni!

          • wielkimistrz

            @@edimercredi:disqus proponujesz narzucenie wyznania przemocą? Jeśli tak to składam wniosek abyś skreślił mnie z listy swoich internetowych kolegów na zawsze

          • Sigvatr

            Edi… kolego… Historia Kościoła to ciągła sprawa skandali i walczenia ze skutkami przegięcia z nimi. Mówimy o religii, która zaliczyła dwie wielkie schizmy (a to jedynie te, których nie stłumiła przemocą). I tu nawet nie chce mi się chodzić w takie prywatne życie purpuratów i zwykłych zakonników, zakonnice i księży (trupi synod, cała historia rodziny Borgie). Prawdziwe pytanie, które powinieneś zadać brzmi: czemu dopiero teraz ktoś te skandale nagłaśnia?!
            Widać aniołki i duch święty nie mają na zbyciu błyskawic aby ciskać w grzeszników w sukienkach.

          • wielkimistrz

            @@disqus_YNt5bHjKIt:disqus ksiądz Bergolio coś tam robi ale mam wrażenie że często są to działania pozorowane. Ksiądz Gądecki może wprost olewać wezwania z prokuratury a ksiądz Jędraszewski może pieprzyć swoje kocopoły o prześladowaniu kościoła. I obaj panowie nadal są pracownikami kościoła. Nie zostali zwolnieni dyscyplinarnie. Dla mnie to wiel mówi niestety

          • Sigvatr

            Nie powiedziałem, że im się to udaje, ale przynajmniej próbuje – przynajmniej sam papież. W porównaniu do poprzedników (tak, JP2 także…), którzy temat raczej woleli przemilczeć. Jestem tutaj po twojej stronie jeśli chodzi o odczuwanie dezaprobaty – nawet choćby Franciszek ekskomunikował ich wszystkich.

          • wielkimistrz

            Swoją drogą to ja nie ogarniam co siedzi w głowach tych decydentów.. Brudy pod dywan a trupy do szafy. Wszystko żeby “chronić donre imię KK”. Tylko że wszyscy już dawno widzą że pod tym dywanem jest już wielka góra a tryupy z szafy wysypują się tysiącami. Jedynymi osobami które twierdzą że KK ma jeszcze “dobre imię” są jego pracownicy

          • Sigvatr

            I wierni KK. I politycy, którym KK zapewnia głosy. No i to nie jest tak, że Kościół nie pracuje nad swoim “pi-arem”.

            W sumie to nie rozumiem czemu wierzący bronią księży, sam byłbym pierwszy do rzucania pochodni na stosy kapłanów mojej religii, gdyby wyszły jakieś machlojki z nimi. To pewnie kwestia postrzegania.

            Jak nasz kolega Edi pokazał: on nie widzi piętnowania zła, tylko atak na jego grupę społeczną – a więc i pewnie w niego “biją naszych”.

          • wielkimistrz

            Z moich prywatnych obserwacji (na totalnie niereprezentatywnej próbie) wynika że dla wielu wierzących ich Bóstwo to takie połączenie superbohatera z kapłanem. Więc “atak” na kapłana jest atakiem na Bóstwo

          • Edi Mercredi

            Przyjaciele platynowi.
            W 39r. Radio Watykańskie potępiło działania Niemców.

            Sam Pius XII, ówczesny papież krytykował te tragiczne poczynania.

            Organizacje katolickie pomogły w ocaleniu od śmierci niespełna miliona Żydów.

            Musolini traktował trochę Piusa XII jak kukiełkę. Grożąc mu i zakazując wypowiedzi na temat nazistów.
            A ten odpierał, że nawet w obozie nie zmieniłby się ani poglądów.

            Przeciwstawianie się największej ze zbrodni przeciwko życiu. To te skandale, o których mówicie?

            A skacząc do czasów obecnych.
            Gdyby gdzieś tam, nie brzmiało przykazanie “nie zabijaj”. Dla wielu w tle, ale jednak.
            Odpalając różne filmy, widząc tylko śmierć, jakie mielibyśmy pojecie

          • wielkimistrz

            Moim zdaniem historyzowanie nie ma sensu ale sam chciałeś grać w te grę więc proszę bardzo. Wytłumacz się z poparcia księdza Angelo Correr’a dla działań Krzyżaków? A z późniejszego fałszowania historii?? W postaci twierdzenia że Krzyżacy działali “pod pozorem chrystianizacji”. Czemu nie mówi się wprost że krzyżacy mieli przemocą zdławić tendencję do tolerancji wyznaniowej na terenie Polski i Litwy a ksiądz Carrer aż przebierał nóżkami nadzeji że im się to uda.

            Jeżeli mówisz “Niemcy” zamiast “naziści” to spoko-masz do tego prawo. Pytanie brzmi czy ja mam prawo mówić “katolicy rzymscy” zamiast “krzyżacy” tak żeby żeden wyznawca nie wsadził mi noża pod żebra ani żeby minister Ziobro nie postawił mi zarzutu znieważenia Narodu na tle obrazy uczuć religijnych?

            Skoro mówisz “katolicy ratowli Żydów to rozumiem że potrafisz udowodnić iż w każdym przypadku jedynym powodem ratowania Żydów jedynym powodem było wyznanie ratujących a nie to że byli np spoko ludzmi…

            Jeśli Ty Edwardzie powstrzymujesz się od mordowania ludzi tylko z obawy przed karą boską to to nie jest zasługa KK- to jest BARDZO POWAŻNY problem z Tobą. Jeśli nie mówiłeś o sobie to zmień sobie końcówki wyrazów tak by pasowały do osoby o której mówisz.

            Nadal nie odpowiedziałeś na moje pytanie dotyczące narzucania wyznania przemocą

          • Edi Mercredi

            Czyli mam rozumieć, że uważasz biskupów średniowiecznych jako krzewicieli fake newsów?

          • wielkimistrz

            Po pierwsze. Nie zrozumiałem o co pytasz- wyjaśnij proszę. Po drogie odpowiedz w końcu na moje pytania

          • Sigvatr

            Tak, pasują do definicji (tutaj piszę za sobie).

          • Sigvatr

            Wow, w 39, potępiło. No proszę, wcześniej Hitler tyle lat robił sobie co chciał, budował obozy, nie lubił Żydów, ale spoko, przecież mieli konkordat. Dopiero atak na Polskę zmienił zdanie. Ciekawe czemu? Bo wszystkie inne kraje zaczęły potępiać pana Adolfa?

            Już ci napisałem co za skandale. A karę śmierci popierają głównie osoby o poglądach konserwatywnych.

          • Edi Mercredi

            wielkimistrz możesz przypomnieć o jakie pytania chodziło?
            Sigvatr pamiętaj też o zasadzie “wszędzie dobrze gdzie nas nie ma” w tym wypadku źle.
            Jak ktoś należy do jakiejś społeczności raczej nie jest przeciwko niej. To musiałby być jakiś wywrotowiec, heretyk.
            Na tej zasadzie, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ktoś nie lubi polityków, ale jakby sam był politykiem to już by się lubił no nie? Dlatego uważam, że uczciwy jest obiektywizm i empatia. To znaczy umiejętność budowania swojej narracji na podstawie wizji bycia nie koniecznie zawsze i tylko po stronie, którą uważa się za “jedyną słuszną”

          • wielkimistrz

            Czy jesteś za narzucaniem religi przemocą? (twierdziłeś że KK powinno używać “krzyża i miecza”)

            Czy mam prawo używać określenia “katolicy rzymscy” zamiast “Krzyżacy”? (podobnie ak Ty masz prawo mówić “Niemcy” zamiast “naziści”)

            Wytłumacz się z działalności Krzyżaków i poparcia udzielonego im przez księdza Angelo Correrą ? Abyś nie musiał googlować- ksiądz Correr przychodził do pracy pod pseudonimem Grzegorz XII). Oraz tego dlaczego tradycyjnie móei się że Krzyżacy działali “pod pozorem chrzystianizacji” a nie mówi się wprost że mieli zdławić tendencje do tolerancji wyznaniowej

            Wytłumacz się z wojen napastniczych zwanych Krucjatami?

            Odnośnie Krzyżaków i Krucjat . Moim zdaniem NIE jesteś bezpośrednim spodkobiercą ani wielkości przeszłej ani małości. Ale skoro twierdzisz że muszę tolerować machloje współczesnego KK bo “katolicy ratowali Żydów” to musisz też być gotowy na obarczenie katolików współczesnych wszystkimi historycznymi zbrodniami KK.

            A ta uwaga dotycząca nie byxia zawsze po jedynej słusznej stronie powinna być raczej skierowana do “książąt-Epuiskopatczyków”. Ty również powinieneś czasem zmienić perspektywe. Z Twoich wypowiedzi wynika że jesteś katolikiem rzymskim. Będąc katolikiem rzymskiim nie widzisz przywilejów jakie ma “Twoja” instytucja. Znaczy widzisz. Ale nie traktujesz ich jako przywileje a jako “standardy minimalne”.

            Mówiąc o przywilejach nie mam oczywiście na myśli swobody praktykowania wyznania. To jest spoko. Mówiąc o przywilejach mam na myśli np:

            – instytucje religii to jedyne instytucje pozarządowe, które mogą prowadzić zbiórkę publiczną bez wymaganych prawem zezwoleń lub zgłoszeń

            – instytucje religii to jedyne instytucje mogąc zwoływać zgromadzenia publiczne bez wymaganych prawem zezwoleń lub zgłoszeń

            – przywileje dotyczące ubezpieczenia społecznego- patrz np. art. 16 ust 10 w zw z art. 6 ust 1 pkt 10 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych

            – nie ma ani jednego nierzymskiego święta kościelnego które byłoby dniem ustawowo wolnym od pracy

            – instytucje religii rzymskiej to jedyne instytucje z którymi negocjuje się dotyczące ich prawo podatkowe- patrz sprawa odpisu podatkowego “na kościół”

            – instytucje religii rzymskiej to jedyne instytucje pozarządowe mające prawo dyktować treść ustaw oraz konstytucji- patrz wypowiedz poseł Kempy Beaty dotycząca genezy tzw. “ochrony małżeństwa” w konstytucji oraz wypowiedz posła Kłopotka Eugeniusza dotycząca ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych

            – instytucje państwowe (np. Urząd Ochrony Danych Osobowych) odmawiają wykonywania swoich kompetencji wobec instytucji religii rzymskiej

            – instytucje religii rzymskiej to jedyne instytucje pozarządowe mające nieograniczony dostęp do środków z budżetu państwa a kolejne rządy prześcigają się w tworzeniu kolejnych narzędzi finansowania religii rzymskiej- patrz np. proponowane zmiany w klasyfikacji dyscyplin naukowych

            -w grudniu 2017 roku Mateusz Morawiecki zapowiadał, że jego marzeniem jest narzucenie religii rzymskiej całej europie

          • Edi Mercredi

            ogólnie jestem wolnościowcem, więc wg. mnie masz prawo
            z krzyżem i mieczem to był żarcik 😀

  • wielkimistrz

    Jim Strling myślał o tabelkach i alkoholu. Ja przez wiele lat myślałem że Kalisz to wioska. Przez lata jeździliśmy z babcią do jej rodziny “w Kaliszu”. Całe dzieciństwo trwało zanim się zorientowałem że ten babciny “Kalisz” leży jakieś 50 km od tego co cały świat zwykł nazywać Kaliszem