Wszystko jest okropne. A potem umierasz #1

Witamy w nowym bloku programowym, bo, kurde rzeczywistość nie jest różowa, a nasza numeracja i tak już śmierdzi w kącie.

Wpis ilustrować będę wolnymi do użytku niekomercyjnego fotografiami. Dla klimatu. Bo postmodernizm i czytanie w ogóle i wcale nie jest w cenie. Jak w ogóle wszystko przecież.

W każdym razie – XXI wiek. Nie dość, że wszystko już było, to jeszcze wszystko co było jest tragicznie złe i smutne. A my nic nowego i dobrego do tego nie wniesiemy.

Ludzie sprzedają (I KUPUJĄ!) wodę z wanny innych ludzi. Dorabiają się na kradzieży kart kredytowych i praniu pieniędzy tych ludzi, którzy te karty kredytowe ukradli. A płacą za to wszyscy niewinni ludkowie, którzy mieli po prostu marzenia, cierpliwość i umiejętności. Wciąż nie ma nowego DOOMa. Pokemon Go nie jest już w tak głównym nurcie jak wcześniej, a to był jedyny promień słońca w naszym smutnym jak dupa życiu.

Nic tylko położyć się i śmierdzieć w kącie. Jak nasza numeracja.

Ale można też rozmawiać. I przemyśleć siebie. I wstać jutro rano i stwierdzić: “Kurdę, będę dzisiaj myśleć tylko o innych. Zero myślenia o sobie. Będę wyłazić do innych i sprawię, że ich życie będzie lepsze. Że będzie prostsze. Sprawię, że nikt nie będzie im przeszkadzał. I kurde, będzie mi z tym dobrze!”. Nie mówię, że zaraz trzeba. Ale byłoby miło.

Bo wszystko jest okropne. A potem umierasz.


iga

A od Tomka macie GIF-a z Rei, bo NGE wciąż we mnie siedzi:

Rei is the best <3
Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • Lakid

    Igo odsłuchałem ostatnio odcinek w którym wspominasz o tym że zaczęłaś się wspinać.
    Stąd pojawiają się pytania
    jak zaczęłaś to robić ,w jakim rejonie zdarza ci się wspinać, czy tylko Skałka czy też panel, no i na koniec jakie masz na ten temat przemyślenia.
    Wybacz że cię tak przepytuje ale ciekawi mnie ten temat.

    • Edi Mercredi

      Podoba mi się ta miłość do pokemonów. Ja przyznam, że też je bardzo lubię

  • zarajev
  • Sigvatr

    Przez chwilę myślałem, że będą nowe atrakcje na Patronaicie. Tomasz się tak zamyślił… ale po jego następnym komentarzu ja na pewno spasuje.

  • Chris Black

    Dzieki za odcineczek!

  • Majka

    Ja miałam Buszującego w zbożu jako lekturę w gimnazjum. Nie pamiętam totalnie nic z omawiania i generalnie nie zrobiła na mnie wrażenia, uważałam że była dziwna i że nie wiem czemu jest takim fenomenem…
    Ale zgadzam się, że wszystko jest okropne.

    • Michał Piwowarczyk

      Bo to jest dosyć kiepska książka

    • Edi Mercredi

      Tak jak tę książkę… Niektóre rzeczy zrozumiemy dopiero po śmierci

      #topic

  • Modrzew

    “Życie jest złe”?!
    Skłaniam się jednak zaakceptować argumenty z poniższego filmiku.

    https://clips.twitch.tv/WimpyBrainyEyeballCurseLit

  • macosxgeek

    @Iga – woda spod prysznica to nie jest zły pomysł. Będzie szła jak świeże bułeczki. Proponuje jeszcze obcięte paznokcie i ślinę w tubkach! Zakładaj Patronite! 😀

    • Edi Mercredi

      Ja kiedyś podniosłem z ziemi tipsa i się nim bawiłem – to nie jest śmieszne

      • macosxgeek

        Adam i Ewa to fajna historia. Źle przetłumaczono z hebrajskiego słowo “dziewica” 😀

        • macosxgeek

          Niech to się przetrawi przez kilkaset lat i otrzymamy kościół katolicki xd

          • Edi Mercredi

            Tam gdzie diabeł nie może…
            Czyli czym jest religia? Drugą ligą polityki? Czy wręcz przeciwnie swoistą ekstraklasą władzy?
            Tak czy inaczej byłoby dobrze, aby masy pozbywały się mamony. Nieliczni zaś dysponowali ją na nieznane (dobre a jak) cele. Już mieliśmy Zakon NMP Krzyżaków. Walka na miecze. Źle wydana przysłowiowa złotówka? Nawet jeśli mamy przyzwoity “cel osłonowy”, tak chyba. Np.obiady dla głodujących.

            A tak całkiem serio, powoli zaczynam myśleć o Mercredykaliźmie

  • Sir Mesmer

    Yo yo,

    Dzięki waszej krótkiej wstawce na temat stockowych obrazków typiar pijących wodę, w mojej małej biurowej grupce nawiązała się dyskusja o wyszukiwaniu obrazków w google. Pojawiła się anegdotka o jednej literze, która zmienia wszystko. Jeśli wyszukacie w obrazkach google Chaosman to będą jakieś dziwne figurki, jeśli wpiszecie Chaosmen to dostaniecie bardzo NSFW.

    Wszystko bez sensu.

  • Edi Mercredi

    Promykiem słońca dla całego mrocznego wrzechświata jest to, że za 50 dni wyjdzie nowy PES. Dzisiaj to już za 49

    Co do ilości kaw jakie pije się między odcinkami.
    Zagadka dla każdego:

    Jeśli Stasiu czekał na odcinek 7 dni i pił w tym czasie 3 kawy dziennie oraz 2 oranżady przez cały okres. Ile kaw wypił Stasiu?

    Odpowiedź brzmi 21 kaw. Bo 3×7 jest 21 a oranżady są folklorystycznym dodatkiem na bazie cukru

    Badania w tym zakresie będę prowadził nadal i podam później ile to jest gram kawy

    Zatem pijcie kawę i czekajcie na PESa drodzy słuchacze
    Słuchajcie w kółko Niezatapialnych i wspierajcie ich

    Niech żyją Niezatapialni hip hip hurra

  • CyberMat

    PYTANIE
    W odcinku Iga mówiąc o Buszującym w zbożu powiedziała, że byłoby lepiej gdyby przeczytała tę książkę gdy była młodsza, zastanawiam się czy mieliście kiedyś tak z grami?

  • Mateusz Grzybek

    Hejka pod tym linkiem Rysław tłumaczy “prasa aby kontynuować”
    Całe wystąpienie dobre ale moment o Wasteland 2 jest w 00:26:00
    https://m.youtube.com/watch?feature=youtu.be&v=kbZqDUUXvKE

  • Tony

    A propos G2A. Przecież na Steamie nie da się kupić klucza, tylko grę przypisaną do swojego konta. Klucze może wygenerować tylko autor lub wydawca gry i sprzedać je we własnym zakresie, zgadza się? Więc skąd klucze do Steam biorą się na G2A?

    Jedyna teoria, jaka przychodzi mi do głowy jest taka, że ktoś kontaktuje się z wydawcą “Hej, chcę kupić sto kluczy do tej gry, wpłacam z góry”. Wydawca się zgadza, po czym okazuje się, że wpłacający użył kradzionej karty kredytowej, wydawca musi oddać pieniądze bankowi, a klucze trafiają na G2A.

    Ale może w takim razie wypadałoby, szczególnie po wybuchu afery, aby wydawca nie sprzedawał kluczy każdemu, kto napisze maila, tylko sprzedawał znanym na rynku podmiotom?

    Do tego taką sytuację jak ww. łatwo byłoby udowodnić i odzyskać od G2A dziesięciokrotność sumy.

    Sytuacja wydaje mi się szemrana także po stronie wydawców gier. Być może rozdają za dużo kluczy byle komu. Więc wracam do pytania – skąd klucze Steam biorą się na G2A?

    • Edi Mercredi

      Tak jest kolego. Na tej samej zasadzie jak “dlaczego w internecie znajdują się nielegalne rzeczy”. Jak również dlaczego google pozwala na ich wyszukiwanie? Chyba, że mam nieprawdziwe dane…

      Rączka rączkę myje???

    • Sigvatr

      Od użytkowników, samo G2A jedynie pośredniczy. Skąd ci użytkownicy biorą te klucze? O ile mi wiadomo: zza wschodniej granicy (tańsze gry), z różnych bandli kupione za grosze w paczce, z wyprzedaży.

      > Do tego taką sytuację jak ww. łatwo byłoby udowodnić i odzyskać od G2A dziesięciokrotność sumy.

      G2A proponuje właśnie, że twórcy będą mogli u nich zastrzec klucze “recenzenckie”, czyli sam twórca dostarczy listę kluczy, które nie będą mogłby pojawić się na serwisie. Nie znam odpowiedzi wydawców.

      • Tony

        W tak zwanym międzyczasie dowiedziałem się, że jednak istnieje możliwość kupowania kluczy na Steam, np. jako gifty (prezenty) albo gdy developer udostępni taką możliwość. Tak więc sprawa nie jest taka prosta, jak mi się wcześniej wydawało.

        • Sigvatr

          Swoją droga, najwyraźniej ten pomysł G2A z zatrzeganiem kluczy nie wypalił.

  • Sigvatr

    Mi tam zauważenie, że “Pan Lodowego Ogrodu” jest prawacki chwilę zajęło. Głównie dlatego, że ta wiara… w Pramatkę, to była tak mocno przerysowana, iż zignorowałem to oczywiste nawiązanie do komuny. Warto też nadmienić, że ta Prorokini aktywowała stary kult, a nie zaczęła go od nowa, jak zrobił inny antagonista. Po czym ja rozpoznałem? Tam były takie przytyki do regulacji prawnych, które np. zakazują eksperymentowania na zwierzętach.

    O ile mnie pamięć nie myli, to odpowiedź na pytanie Igi powinna brzmieć inaczej 🙂 ale w sumie rozumiem, bo to się tak zmieniło przez cały czas tej powieści, w sumie można to też różnie interpretować.

    • Tomasz Pstrągowski

      W ogóle te przytyki do Unii Europejskiej w narracji Wędrowca (że na Ziemi to już prawie faszyzm, bo nie można palić etc.) są dziecinne i głupie.

      • Sigvatr

        To prawda, tym bardziej, że bohater według swoich wspomnień żył jak chciał. Po prostu spodobało mu się to, że ludzie żyją w mniejszych miejscowościach.

      • Sigvatr

        Tam trochę wyśmiałeś tę ideę “mądrych królów”, Władców Tygrysiego Tronu, ale co by nie gadać, trzeba oddać im sprawiedliwość, że naprawdę mocno przykładali się do edukacji przyszłych władców. Strasznie podobało mi się, że wymagano konkretnych odpowiedzi na zadane przez nauczyciela problemy, a nie pustych haseł 🙂 Za mało czegoś takiego jest podczas wieców wyborczych.

        • Tomasz Pstrągowski

          Ale ja ją wyśmiałem nie za sam pomysł, tylko za to, jak wyraźnie Ci dzielni, oświeceni mężczyźni są przeciwstawieni tym dzikim, brutalnym kobietom.

          • W ramach “od odprawienia” oglądnij sobie “Opowieść Podręcznej” na HBO GO – jednym zdaniem (uwaga spojler): Zły sen lewaka ziszcza się. 🙂
            A tak serio to podobał mi się “Pan lodowego ogrodu” – a w szczególności Vuko który w następnych tomach dostanie ciekawego Sidekick’a 🙂

    • Edi Mercredi

      Tak, trzeba być ostrożnym co do przerysowań. Dajmy na to masz kopertę z napisem “absolutnie nie”
      Wyciągasz z niej karteczkę a na niej napis “haha ty głuptasie właśnie, że tak”.
      Komu uwierzysz? Prawda to podstawa a tu już jest mącenie wody jak widzisz przy tej gierce z kopertą

      P.s. ja Edi M. jestem podstawowym budulcem świata a nawet otaczającego go wszechświata. To jest dopiero prawda a jaka egoistyczno-życzeniowa

  • Michał Bakuła

    Patrzę na tytuł odcinka i przypomina mi się Scott Pilgrim ^^
    “We are Unsinkables and we’re here to make you think about death, get sad and stuff!”
    https://youtu.be/gTdoIAGgOLg?t=158

  • Kamil

    Siędzę sobie w pociągu na nie swoim miejscu… i myślę o was 😉

    • Sigvatr

      Ty chory człowieku…

  • knosu

    Nie da się zwrócić na steamie gier kupionych u resellerów. W tych sytuacjach chodzi o chargebacki po zakupach kluczy przy pomocy kradzionych kart.

  • Edi Mercredi

    Swoją drogą kochani trochę wstyd, że taka osoba jak Sekielski Tomasz ma ponad 100tyś.zł miesięcznie na Patronie a nasza cudowna Iga narzeka na deficyt w budżecie. Proponuję zrobić zrzutkę pt. Roczna pensja dla Igi i będzie mogła sobie lekko podreperować miesięczne staty wpływu. Tylko wtedy Panowie będą poszkodowani (faworyzacja). Ktoś ma jakiś pomysł?

  • Sigvatr

    Pytanie: Moonlighter został (jest) rozdany (-any) w Epic Store Game, grać (w sensie już)? No pytam czy warto, czy jednak mam przeszperać bibliotekę jeszcze raz.

    • Bartosz Witoszka

      Lepiej nie grać. Strasznie nudna ta gra. Zresztą Tomek i Dominik o tym odcinek na YT robili.

      • Sigvatr

        Dzięki, Limbo więc.
        Widziałem ich odcinek, ale to recka, czy nawet proste “kup, lub olej” nie było.

  • Jakub Ciemny

    Hej!

    Slucham ostatnio waszych starszych odcinkow i doslownie kilka minut temu mnie naszlo pytanie: gdybyscie mogli, to kogo byscie zaprosili do podcastu? Czy mysleliscie o tym, aby zaprosic kiedys kogos znanego, zwiazanego z giereczkamy? Czy probowaliscie?

    Nawet, gdyby bylo to tylko 3-4 razy w roku, to byloby bardzo duzo. Taki podcasto-wywiad. To mogloby byc bardzo ciekawe.

    • Jakub Ciemny

      I o pavelu nawet wspominac nie musicie 😉

    • Sigvatr

      Może nie do końca Twoje pytanie, ale padło kiedyś podobne: kogo z twórców gier chcielibyście poznać i pogadać (chyba). Niestety nie pamiętam który to był odcinek.

      • Jakub Ciemny

        pamietam tamten odcinek, ale jednak to bylo troche takie w jaja zamienione 😉

        a sadze, ze gdyby sprobowac – moznaby kogos ciekawego na taki podcasto-wywiad zaprosic. czy pojechac do tej osoby, czy tez do trojmiasta zeby przyjechala.

        • Sigvatr

          Hideo Kojima! Iga by tłumaczyło (jako ekspertka od japońskości), wypowiedzi Kojima san na polski, a Tomek tłumaczyłby je na zrozumiały dla prostego człowieka (jako ekspert od Metal Girów).

    • Edi Mercredi

      Mogliby zaprosić Sapka i zaskoczyć go pytaniem ile dolarów dostanie za Wieśka na Netflix’ie?
      A on na to – dolarów? – Dostanę?

      • Sigvatr

        Ten wywiad z Sapkiem to nie, brzmi jak kopanie leżącego. Należy mu się przecież za jego twórczość, nie sobie leży gdzieś na puchatych fotelach, z pełnym brzuszkiem i myśli “a może strzelę jeszcze opowiadanko jakieś?”.

        Co do G2A, to oczywiście, że mają z tego kasę, w końcu strzelili sobie biuro, opłacają pracowników.

      • Mors

        Wydaje sie, że mogą mieć pieniądze.

        https://l.gpcdn.pl/3/31/315/315574/_res/top2.PNG

  • Michał Rybiński

    Heja nieczysciochy. Tak sobie pomyslalem ze czesto mowicie o roznych ksiazkach i to jest spoko ale w zwiazku z tym ze to jest przewaznie podcast o giereczkach, zastanawiam sie czy sluyszeliscie moze o LitRPG albo czytaliscie serie “The Land” Alerona Konga? Wg mnie jest to czyste zloto i najwieksze dobro jakie zostalo kiedykolwiek wydane laczace gry z literatura. Ciekaw jestem Waszego zdania na ten temat jesli mieliscie stycznosc a jesli nie to… czego stoicie? biegiem do ksiegarni albo na audible (plusem audiobooka jest GENIALNA narracja Nicka Podehla) 😉

  • Sigvatr

    A tak z ciekawości, jak odczytuje się Wiedźmina jako prawaka?
    Tam może raz czy dwa narzekał na podatki, ale “nikt nie lubi płacić podatków” (sławne zdanie, jakie pozbawiło GB swoich amerykańskich koloni).

  • Mateusz Ossowski (Levi89)

    Ogromny szacun dla Igi za tą końcówkę. Wiele lat chorowałem na deprechę i fobię społeczną… Znaczy chorowałem… Na bank, to nigdy do końca już nie wyjdzie z człowieka, ale porównując, to co było kiedyś, a teraz to jest ogromna, gigantyczna różnica. Sporo zasługa tutaj dla NZ (podbudowaliście moją wartość siebie, że tak powiem KONKRETNIE! ), obecnej pasji, realizacji w pracy, czy tak prostym sprawom, jak jazda na rowerze, czy organizacja gry w gałę oraz tony muzyki 🙂
    Czasami właśnie nie ma się do kogo odezwać – tak po prostu. Pogadać o pierdołach, o tym, że rano przesłodziłeś herbatę, a wieczorem obejrzałeś słaby film i cholernie dobre jest, to że Iga oferujesz swoją pomoc w tych właśnie przypadkach, bo zwykła rozmowa o byle czym czasami zmienia życie 😉 Drugi dobry człowiek, jest dziś na wagę złota, a sytuacja, że jest ŹLE jest rzeczą bardzo powszechną, dlatego jeszcze raz OGROMNE DZIĘKI TAK SZEROKIE JAK AMAZONKA za systematyczne zwracanie uwagi na TEN temat.
    PS. Sorry – trochę pisane na szybko i chaotycznie.
    PS2. W ramach wdzięczności jakby u Ciebie było ŹLE wal śmiało. Serio!

    • Tomasz Pstrągowski

      Much love.

    • gugaguha

      Masz ode mnie wiele serduszek :*

  • igimat

    Pan Lodowego Ogrodu ma wiele problemów, bycie prawicowym manifestem jak przedstawia to Tomek, do nich nie należy

    • Sigvatr

      Ale przyznasz, że trochę ta książka pachnie “prawackością”? Według mnie Tomek raczej przesadza, ale nie powiem, że nie ma tam choćby i lekkiej propagandy.

      • igimat

        Trochę zbyt dawno czytałem książki żeby móc się wypowiadać z całą pewnością, wydaje mi się że po prostu bohater wyraża pogląd raczej konserwatywny, zresztą uciekł z Ziemi bo nie podobało mu się w jakim kierunku zmierza społeczeństwo. Nie ma jednak obowiązku żeby każda postać w literaturze czytała Czerwoną książeczkę Mao i nuciła Międzynarodówkę, jak najwyraźniej chciałby Tomek 😉

        • Sigvatr

          Tego Tomek nie powiedział, ani nie sugerował.