The Division 2 – gramy i jesteśmy nowym szeryfem w mieście

Strzelamy sobie do złych ludzi z bronią jako dobry człowiek z bronią.

Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • Sigvatr

    Intro zdaje się pokpiwać z tego, co uważamy za nasze potrzeby. Że są to rzeczy zbędne, bo dopiero po końcu świata “to co chcemy będzie faktycznie tym, czego potrzebujemy”. Promowana jest ideologia “zadbaj sam o siebie”, którą możemy kojarzyć od zwolenników posiadania broni. Zakłada ona, że trzeba być przygotowanym, bo kiedy świat pierdyknie, żaden rząd ci nie pomoże. Tak przynajmniej mówi pierwsza część tego krótkiego pokazu slajdów.

    Druga mówi, że jest organizacja, która zastąpi rząd, obroni i przywróci jako taki porządek [tytułowe Devision], o ile jej nie zniszczą… więc po co była pierwsza część w ogóle? W końcu to ów rząd zapoczątkował ją. I właśnie czym nie jest ona, jak nie małym lokalnym społecznością właśnie (właściwie siłami porządkowymi owej).

    Choć ów film porusza kwestie dostępu do broni, ignoruje fakt, że sadzić kukurydzę też trzeba umieć, albo leczyć, albo zajmować się elektroniką… albo chociaż produkować naboje, jakich najwyraźniej nigdy nie brakuje. I są to powody, dla których sami sobie po końcu świata nie poradzimy.

    • Dominik Gąska

      Dziękuję za wyczerpujące wyjaśnienie dlaczego to intro jest takie gupie!

  • Edi Mercredi

    Najbardziej co zaciekawiło mnie z tego trailera i przykuło uwagę do tego stopnia, że nadal o tym pamiętam jest kawa.
    To że występowała w nim mała czarna a ja lubię takową, podnosi moją ocenę. Zapewne to, że widać ją było na początku też jest szokujące dla mózgu.
    Podsumowując wczoraj była najcieplejsza niedziela marca. 19 stopni na plusie. Wykręciłem 68 km na rowerze to jest ponad 42 mili. Niby filmy takie inteligentne a Zielona Mila wypada kiepsko przy tym. To jest 1,6 km. Musiałoby mnie pogrzać, żeby na tak krótki odcinek wsiadać na rower. A na przykład taka Ósma Mila. Prawie 13 km. Tutaj autor miał już coś więcej do powiedzenia od poprzednika. 3 lata różnicy a taka ewolucja przestrzenna no proszę.
    Parafrazując początek i podsumowanie. Kawa po takiej przejażdżce 1, 8 czy rozkręciwszy się 42 mile jest smaczna jak w trailerze.
    Na koniec mała zabawa słowna i zagadka. “Kawo trailerze kubka”. Tak kawa jest wypełniaczem a kubek grą. Zgadliście!