Niezatapialni odcinek 212

Myśleliście, że nie mamy dla Was odcinka w świąteczny poniedziałek? Błąd, wszakże dziś czwartek!

Przede wszystkim chcielibyśmy życzyć Wam – drodzy słuchacze – wszystkiego dobrego z okazji świąt i szczęśliwego nowego roku. Fajnie, że jesteście z nami. Fajnie, że nagrywamy program już kolejny rok. I dobrze, że jakoś to nam wychodzi.

Odcinek 212 jest tematycznym, ponieważ następny będzie odcinkiem nagrodowym. Rozmawiamy w nim o czymś, co zwie się replayability, a co próbujemy również, bardzo nieudolnie, nazwać po polsku. Jest też kącik “w co graliśmy” i są komcie od Was. I to w sumie tyle. Zapraszamy do słuchania.

W odcinku występują Iga, Domek i Tomek.

Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • Marcin K

    Dzięki za odcineczek i wesołych świąt Niezatapialni :*
    W sam raz do posłuchania przed wigilią.

  • Chris Black

    Dzięki za odcineczek! Dzięki za kolejny rok radości i wspólnych przygód. Mam nadzieję że uda mi się z chociaż częścią z Was spotkać w przyszłym roku i piwko przechylić. Zostańcie z nami bo jesteście super!

  • Majber

    Dopiero ściagam, ale jedna sprawa jest: w tytuke numerek 212, a w opisie 213

  • k0n

    Dzięki za ten i wszystkie dotychczasowe odcineczki <3
    Wesołych i pogodnych świąt, niech będą zasłużonym odpoczynkiem od codzienności 🙂
    Noworocznych życzeń nie będzie, bo rezerwuję je na przyszły tydzień 😉

  • Adi Kru

    Niech żyją Niezatapialni.
    W nadchodzące święta oraz Nowy rok życzę Wam zdrówka, szczęścia, pomyślności i samych sukcesów na wszelakich możliwych płaszczyznach egzystencji.

  • Jack

    Dzięki za odcinek i wesołych świąt 🙂

  • Bartosz Witoszka

    Dzięki za odcinek i wesołych świąt dla wszystkich :-).

    A co do tematu odcinka:
    Nie ma dla mnie znaczenia, czy grę mozmo przechodzić kilka razy, bo, podobnie jak Dominik, zawsze wybieram tę jedną opcję, którą za pierwszym podejściem uznałem za tą właściwą. Na przykład w Wiedźminie 2 zawsze wybierałem ścieżkę Vernona Rochea. I nawet jak na początku miałem postanowienie, że tym razem Iorweth, to i tak ostatecznie kończyłem z Temerczykami. Autentycznie źle się czułem z myślą, że mam go zdradzić. No nie umiałem inaczej, przywiązałem się do Vess i reszty Niebieskich Pasów.

    Co do klas postaci i różnych buildów, to również mam podobnie. W Mass Effect zawsze gram żołnierzem i mimo, że trylogię przechodziłem bardzo dużo razy, to i tak zawsze wybierałem żołnierza. Autentycznie nie wyobrażałem sobie Sheparda jako biotyka czy inżyniera. Nie wspominając już o romansach w tej serii. U mnie królowała Miranda i z nią utrzymywałem relację do końca.

    Spoko temat generalnie :-).

    BTW. Ktoś z Niezatapialnych odgrywał Gris? Na mnie gra zrobiła kolosalne wrażenie.

  • CyberMat

    Cześć mam na imię Mateusz i przeszedłem XCOMa 2 trzy razy (z czego ostatni raz z dodatkiem War the Chosen).
    Jak dla mnie to gameplay jest największym wyznacznikiem replayability w grach i to właśnie gry, które kładą główny nacisk na gameplay są najlepsze od ogrywania ponownie. Bo nie oszukujmy się, XCOMa nie gra się dla fabuły, tak jak i większość strategii czy rogalików, więc nie widzę problemu, żeby wrócić do gry dla samej rozgrywki.

  • Denzelon

    Mówiąc o wracaniu do starych gier muszę przyznać, że nie potrafię ponownie wrócić do gier fabularnych – nie potrafię zmienić swoich raz podjętych decyzji i po pewnym czasie nudzę się, bo znam konsekwencje wyborów. Za to regrywalność symulatorów i rogalików jest dla mnie pasjonująca. Na przykład od czterech lat gram w Football Manager 2012 i mam tam nabite jakieś niesamowite ilości godzin (jestem w 2125 roku, elooo!). To takie moje doświadczenie.

    Gorąco polecam This is the Police 2! Sądzę, że gdybyście usiedli przy tej grze we troje, dalibyście słuchaczom wspaniały content.

    Do siego roku!

  • A do południa budzikom śmierć

    O Dom chopie.
    Przerósł cie budzik w androidzie…
    Tak bardzo śmiechłem
    I jeszcze się tym pochwaliłeś przed milionami słuchaczy
    W tak słaby sposób hejtując
    O men… 😉

    • Dominik Gąska

      Jak ja potrzebuję ustawić budzik, to chcę, żeby mi zadzwoniło nastęnego dnia rano o jakiejś godzinie. Raczej nie chcę decydować, czy to ma być dzień pracujący czy wolny, parzysty czy nieparzysty, czy ten budzik ma się powtarzać co tydzień czy co miesiąć i czy chcę, żeby po uśpieniu wznowił się po 10 czy po 15 minutach.

      Cudownie, że są ludzie, którzy mają czas i energię na takie rozkminy, ale czy serio moje normalne przyzwyczajenie do budzika: ustaw godzinę i o tej godzinie – zadzwoni – to jest jakiś nieracjojalny pomysł sprzed wieków? Powiem tak – na iOSie działa jak trzeba.

      • A do południa budzikom

        Klikasz zegarek
        klikasz na cyferkę godziny na panelu (nie musisz wtedy skrolować panelu)
        pojawia się klawa numeryczna
        klikasz 750 (domyślnie jest am)
        klikasz ok znika numeryczna
        klikasz zapisz
        budzik zadzwoni o 7:50am

        reszty opcji nie dotykasz

        iphone nie ma wejścia na słuchawki, czy moje normalne przyzwyczajenie do słuchawek: wepnij wtyczkę i słuchaj to jakiś nieracjonalny pomysł sprzed wieków? Powiem tak – na samsungu działa jak trzeba.

      • Michał Bakuła

        Jezu, jak opisywałeś swoje doznania z używania Androida miałem wrażenie, że słyszę siebie… Opisującego iOS 😀
        To jest tak fantastyczne, że mamy dokładnie te same zastrzeżenia.

  • Marcjanna

    Dostęp do domowej kamery Igi jako najwyższy próg Patronite’a…

    • Marcjanna

      *. *

      • Marcjanna

        Ok, I’m the creepy fan now…

  • Spuczan

    Dominik jest przedziwny ale za to go lubię. Bardzo się wczuwa w giereczki 🙂 Ja też muszę się przyznać, że jedna decyzjia (a raczej konsekwencja mojej decyzji – chodziło o kłamstwo po [SPOILER] wysadzeniu prochowni. Nie mogłem znieść tego, że wszyscy na forum publicznym kłamali a mi kazali potwierdzać te kłamsta[/SPOILER] )w PoE2 mi się nie spodobała.

    Najwięcej czasu spędziłem z StarCraft: Brood War bo aż 5 lat studiów. Przeliczcie sobie to na godziny jak wam się chce ale to były czasami codzienne maratony od 20.00 do 6.00 więc może wyjść tego trochę dużo. Miałem szczęście, że w akademiku mieszałem z kolegą który grał Zergami i drugim który grał Protossami bo ja grałem Terranami. Zawsze mieliśmy problem z tym 4 do 2vs2 ;(

    W tej generacji udało się nabić na PS4 220 godzin w MGSV:TPP (platynka), 200 godzin w Trackmanii Turbo (platynka) i 153 godziny w Wiedźmina 3.

    Replay-ability nie jest dla mnie bardzo ważne i nie decyduje o tym czy kupię daną grę ale często przechodzę gry na wszelkie możliwe sposoby (nie mylić z platynowaniem). Wolę ograć mniej gier ale wyciskam z nich jak najwięcej mogę. Dawno pogodziłem się z tym, że nie ogram nawet 10% z tego co wyszło/wychodzi a praca wyleczyła mnie z hajpu i potrzeby posiadania gier na premierę. Sprawdziłem sobie na przykład obie ścieżki w Infamous: Second Son, kilkakrotnie przeszedłem Dragon’s Crown, ukończyłem obie części Baldur’s Gate Dark Alliance każdą postacią, grałem dwa razy w Transistor (bo kombinowanie Funkcjami zapewniało masę frajdy), 5-krotnie przeszedłem Transformers Devastation, przeszedłem obie części Gunmana Clive’a każdą postacią. Więc nie mogę powiedzieć, że jest to mi totalnie obojętne 😉 albo, że szkoda mi czasu na ponowne przechodzenie.

  • zenek73

    Jak zwykle super się słuchało 🙂
    Co do Androida… No ja się gubię w tym systemie. Czy może w nakładce którą akurat ma mój Tata. iOS ma mnóstwo ograniczeń ale jestem miłośnikiem rozsądnego minimalizmu.
    I tak – brak diody powiadomień to ogromny brak w iPhone. W porównaniu do mojej poprzedniej Nokii to telefon leży i póki nie podejdę i nie podniosę to nie wiem czy w ogóle działa 🙂 Przecież mógł się rozładować… Niestety obecnie taki “bajer” to coraz większa rzadkość także w Androidach.
    P.S. Dominik jak by co znam solidny serwis GSM w Gdańsku na Chełmie. Bo niestety są serwisy i “serwisy”.
    P.S.2 “Żołnierzy kosmosu” obejrzałem z 6 razy co jest chyba rekordem u mnie bo zwykle nie oglądam filmów więcej niż raz. Ale ja traktuję ten film bardzo poważnie – dla mnie to hard s-f i kolejne części sobie odpuściłem bo zrobili parodię 😉 Podobnie bardzo podobał mi się “Pitch Black”…

  • Ach, regrywalność – idealny temat żeby wspomnieć o Arcanum .
    Wiem że dla Tomka to jest TA gra, gdzie go szczury zjadły na samym początku, ale jeśli chodzi o regrywalność to jest taki zapomniany Fallout. Główna fabuła rozdziela się na dwie drogi – dobrą i złą, a pomiędzy nimi są jeszcze wybory nieoczywiste. Konsekwencje Twoich czynów są brane pod uwagę (charakter, czy podjęta ścieżka rozwoju wpływają na reakcję NPCów). Postać można rozwinąć na pierdylion różnych sposobów. Questy mają czasami rozwiązania, o których ciężko pomyśleć. Grajcie! 🙂

  • Co do Starship Troopers: zgadzam się z Igą, że jest to film na KAŻDĄ okazję, tylko nie wiem z jakich powodów oglądasz Guho ten film. Za pierwszym obejrzeniem wydaje się że to rzeczywiście jakiś pompatyczny akcyjniakowy paździerz, JEDNAK za drugim, piątym, dziesiątym obejrzeniem ileż rzeczy można tam zauważyć/wywnioskować. Takim sposobem barachło zmienia się w przerysowany obraz zmilitaryzowanego społeczeństwa, gdzie najgorsze instynkty jak chora ambicja, czy ślepe posłuszeństwo systemowi są gloryfikowane. Ktokolwiek reprezentował jakieś “dobre” wartości został albo zabity, albo skompromitowany (miłość, świadomość, chęć podejmowania decyzji). A jeszcze jest kwestia samej wojny i ludzkich motywacji. Akurat ten film można obejrzeć zawsze i coś nowego dostrzec (takie trochę filmowe Arcanum – regrywalne; pod pozorem brzydkiej gierki z topornym sterowaniem siedzi brylant na miedzy)

  • Silent Berserker
  • Jakub Ciemny

    Ok, mam takie pytanie do was. Czy, jesli pojawia sie komentarz pod nie-ostatnim odcinkiem, to czy czytacie je?

    Czesto slucham odcinkow z opoznieniem, w sobote lub niedziele ,gdzie nowy odcinek jest juz nagrany. Czesto uznaje, ze juz nie ma sensu komentowac, bo odcinek “najnowszy” w zasadzie jest juz nieaktualny.

    Czy mam sluszne podejrzenia, czy moze jednak sie myle?

  • Sigvatr

    I ja przeszedłem X-Com kilka razy. I planuje jeszcze razy kilka.
    Czemu? Bo po pierwszym możesz sobie podnieść poziom trudności, możesz próbować iron men, wyszedł też dodatek w między czasie. Są specjalne acziwmenty za sposób gry (na całą kampanię): np. jedynie czteroosobowym składem itp…
    X-Com to gra taktyczna, historia jest drugorzędna.

  • Sigvatr

    Jak, że słuchałem na komórce, sprawdziłem, jak wstawia się nowy budzik na Andoridzie. No wybieracz godzinę, minutę (faktycznie na takiej tarczy zegara) i gotowe.
    Dopiero potem możesz opcjonalnie zmienić, czy ten alarm ma dzwonić w jakieś dni.

    Skąd więc problem?

    • Dominik Gąska

      No bo taki ten android nowoczesny i wygodny, że sobie można wszystko ustawić, jak się chce, ale minutę i godzinę budzika to trzeba prawie dosłownie wskazówki po tarczy przesuwać, wtf man. 😀

      • Sigvatr

        Oj, nie marudź dla marudzenia. Ten zegar pozwala w dwóch ruchach palcem dobrać godzinę z minutą, co ty byś chciał? mieć osiem strzałek? Zegar jest wygodny, intuicyjny, co z tego, że nie wymyślili go w Apple’u, pewnie kiedyś i to ukradną.

  • Wydaje mi się, że The Cat Lady, o której mówiła Iga nie jakoś bardzo straszne. Nie jestem pewny czy to najlepsze porównanie, ale powiedzmy, że trochę straszniejsze (i raczej lepiej napisane, chociaż zbytnio się na tym nie znam) niż Fahrenheit: Indigo Prophecy. Grałem w obie te gry, ale w Fahrenheit o wiele dawniej.