Niezatapialni odcinek 204

Skoro dziś poniedziałek, to zapraszamy do Niezatapialnych.

Jako klasyczne lewaki, dobrzy jesteśmy tylko w gadaniu o rewolucji, a nie w przeprowadzaniu jej. Dlatego – po szumnych zapowiedziach – dostarczamy odcinek, w którym wciąż nie ma sekcji komentarzy i “w co gramy”. A to dlatego, że odcinek ten był nagrany 2 tygodnie temu, jednocześnie z odcinkiem poprzednim – tak nam po prostu wygodniej. Jest to odcinek tematyczny, w którym jak zwykle Iga przygotowała całą masę ciekawych tematów. Na plan pierwszy wybija się problematyka jedzenia w pociągu, rozmowa na temat trailerów gier i muzyki do nich, a także wspominkowa sekcja o roku 2007, jednym z najlepszych i najważniejszych w historii grania. W sekcji tej Dominik dokonuje brawurowej reinterpretacji kluczowej sceny BioShocka, więc przygotujcie się na szczęki opad.

W odcinku występujemy my, czyli Iga, Domek i Tomek. Miłego słuchania i do usłyszenia za tydzień także!

PS. Pamiętajcie o naszym Patronite, bo nic tak nie mówi “kocham was”, jak 10 złotych przelewane co tydzień na konto.

Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • Chris Black

    Dzieki za odcineczek!

  • kolegarokowiec

    Hej Niezatapialni!
    Te dwa numery/trailery przychodzą mi do głowy od razu, kiedy pojawia się ten temat. Czemu ich nie wymieniliście?
    Iga?
    https://youtu.be/93LFz_j5fQA
    Dominik?
    https://youtu.be/9Ixr2q8bHo8

  • Rob1N

    Polecam zobaczyć Last Night. Wciąż przechodzą mnie ciary kiedy oglądam trailer.

  • Kuba

    Słuchając odcinka w samolocie czekała na mnie w plecaku kanapka mojej mamy. Tu jeszcze gorzej, nie ma gdzie wyjść, żeby ją zjeść. Generalnie też jestem wyczulony na to, żeby innym nie machać kiełbasą przed twarzą. Głos Igi, Dominika, Tomka, mojego sumienia. Pasztet babci. Co zrobić. Obwąchałem zawiniątko i stwierdziłem niską szkodliwość społeczną tego czynu. Choć znowu to tylko mój nos, być może nie wystarczająco czuły po dwóch operacjach prostowania przegrody. Zgadzając się z Igą, ale nie mogąc ignorować mojej fizjologii, dyskretnie wbiłem zęby w pszeniczny wypiek mojej mamy. Na moją korzyść dzialało to, że miałem cały wolny rząd obok siebie. Choć jeszcze z podstawówki pamiętam lekcję o dyfuzji gazów. Cząsteczki lotne pasztetu babci są już pewnie w kabinie pilota. Obieg zamknięty powietrza, tylko się oszukuję…
    Ze łzą wstydu kończę kanapkę. Ładunek wyrzutów sumienia nie umniejszył jej smaku. Dwa rzędy z przodu ktoś właśnie zamówił śmierdzącego burgera z taniej linii lotniczej…
    Wydarzyło się na prawdę wczoraj na trasie Kraków – Sztokholm 😉

    Kocham i pozdrawiam.

  • Lukasz

    Iga zacznij jeździć samochodem. Serio!

    • k0n

      Co tydzień na trasie Wrocław-Trójmiasto-Wrocław? Chyba jednak nie widzę zalet nad pociągiem, taka podróż to już nawet entuzjastom odbiera radość z jazdy.

      • Miłosz Kowalski

        Prawdopodobnie nie co tydzień, skoro nagrywają odcinek tematyczny i njusowy(jak za starych czasów gdy Tomasz był w Olsztynie, a WP w Trójmieście).
        Trasa Wrocław-Gdańsk-Wroclaw, nie jest taka zła. 5h autostrada, zamiast 7-8h śmierdzącym pociągiem z ludźmi.

        • k0n

          AFAIK jednak, poza szczególnymi wypadkami, nagrywają co tydzień – ale może masz lepsze informacje od moich 😉

          Jasne, że szybciej, ale 5h za kółkiem to jednak 5h za kółkiem. W pociągu możesz się zdrzemnąć, przejść, czytać książkę, GRAĆ, obejrzeć film, itd. W samochodzie co najwyżej posłuchasz audiobooka/podcastów, a i to nie każdemu wchodzi, bo np. zbyt skupia się na jeździe.
          Okej, może są ludzie, którzy preferują cisnąć 5h autostradą, bo koniecznie zależy im na czasie, albo tak bardzo kochają swój samochodzik i jazdę nim i/lub tak bardzo nie znoszą towarzystwa innych/pociągów.
          Ale sądzę, że jest ich relatywnie niewielu :).

          No i przede wszystkim – kasa. NIJAK* nie wyjdzie Ci taniej podróż samochodem, jeśli jedziesz sam. Żeby miało to sens ekonomiczny, to trzeba się bawić w blablacary czy inne carpoolingi.

          *) no chyba, że masz elektryka, ale wtedy raczej finanse nie są generalnie problemem.

  • macosxgeek

    Elo melon 🍉 dzieki za odcinek

  • k0n

    Co do “Bow, nigger” – link do reposta. Też nie wiem, czy credit jest do oryginalnego autora. https://phocks.tumblr.com/post/2976413342/bow-nigger

    A, no i dotyczy to Jedi Outcast, nie Jedi Academy.

    • Mateusz Kozłowski

      Z kąd masz starsze odcinki NZ ?

      • Tomasz Pstrągowski
        • Mateusz Kozłowski

          Trochę Cię za to kocham.

          • k0n

            Są też jako RSS z podcastem normalnie, nawet odpisałem ci w komciu, ale wisi on jako “pending” – pewnie dlatego, że adresy są skrócone.

    • Sigvatr

      Heh, pamiętam ten żart o górze, nawet do dziś zdarza się im o niego zahaczyć.

      • k0n

        Bo z górą to jest w sumie ogolnobranżowy running joke w tej chwili 🙂

        • Sigvatr

          Nie słyszałem go nigdzie poza Niezatapialnymi. Możesz zapodać jakiś przykład?

          • k0n

            https://knowyourmeme.com/memes/people/todd-howard

            Ponadto pamiętam, że w jednym z gameplayowych zwiastunów Wiedźmina 3 prezenter też wspominał, że “tak, można wejść na tę górę”

          • Sigvatr

            Dzięki, nawet nie wiedziałem. Ten Todd Howard to najwyraźniej człowiek którego mam nienawidzić (za Fallout 3).

  • Sigvatr

    10h na pierwszego Fallouta?! Nie, na pewno nie, szczególnie dla kogoś kto w to nie grał.

  • Sigvatr

    Trailer, który mnie niesamowicie urzekł to Dawn of War III. Nie grałem, nie zamierzam, ale trailer strasznie lubię. Na youtubie znaleźć można nawet samą tę muzykę.

    https://www.youtube.com/watch?v=gN8geCTlZOo

    • Sigvatr

      Całkiem dobrą muzykę miał też ten oszukańczy trailer do “Dead Island”.

  • Em_bor8

    Niestety wątek pociągowy chyba już skacze nad rekinem w tym odcinku. No i czemu nie ma nic o grach z 1997, wycięliście ten fragment?

    • k0n

      Iga pytała co prawda na początku, czy wolą 1997 czy 2007 w giereczkach, ale zasadniczy temat do odcinka był o grach 2007 😉

  • Paweł Kuzia

    Jak zwykle, Dowcipny i elokwentny Dominik, zawsze miła, mądra i piękna Iga oraz Tomek dostarczyli!

  • Jack

    Dzięki za odcinek

  • Purysta

    Totalnie się zgadzam z Igą, ludzie nie myślą o innych np. nie mogę słuchać jak Iga wygłasza swoje głupie tyrady na różne tematy. Powinna przestać się publicznie wypowiadać, ale muszę to tolerować niestety

    • Sigvatr

      Możesz to powiedzieć o dowolnym z prowadzących, czemu akurat Iga?

    • Dominik Gąska

      Znaczy, niemiły człowieku, różnica jest tu taka, że nikt Cię nie zmusza do słuchania naszego podcastu np. tylko dlatego, że chcesz się przemieścić z jednego miejsca do drugiego. Jak Ci się nie podobają wypowiedzi Igi, to możesz po prostu przestać słuchać bez jakichkolwiek negatywnych konsekwencji dla Twojego życia. Just sayin. Nie bądź niemiły.

    • Paweł Kuzia

      Świat będzie lepszym miejscem, jeżeli tę godzinę tygodniowo zamiast męczyć się podczas słuchania wypowiedzi, które nie sprawiają Ci przyjemności poświęcisz na bycie miłym dla innych ludzi. Serio. Miłego dnia i dużo szczęśliwych w chwil w najbliższych i wszystkich innych dniach, Internauto!

    • gugaguha

      To jest w sumie bardzo naladowana w informacje wypowiedz. Wynika z niej, ze istnieje wyzsza potrzeba sluchania tego co mowie, co jest dla mnie zaskoczeniem. Wow

  • Hola, hola!

    Rymy do Masy Kultury na Coperniconie kleił Paweł Kuzia. Najlepszy raper jakiego znam.

    Proszę nie modyfikować rzeczywistości, bo wjedzie Wam tam do Gdańska poznański squad i za tę profanację spotka was solidna kara

    😉

  • Mateusz Kaczmarczyk

    Bioshock jest fantastycznym pomysłem, historią, opowieścią. Ma fantastyczne design i świat przedstawiony ORAZ jest beznadziejną grą, która ssie jaja. Dużo przyjemniej oglądało mi się gameplay z tej gry, niż w nią grało, co oznacza, że jako film jest całkiem niezła, ale jako gra beznadziejna. A przynajmniej bardzo mierna. Audiologi i tekstówki mnie zajebały długością i nudnością. Co 10 kurwa sekund musiałem się zatrzymywać i słuchać pierdolenia, do 10 sekund musiałem się zatrzymywać i rozwiązywać minigierkę w rury, która zrobiła się nudna za trzecim razem, beznadziejnie się w niej strzelało i ponieważ każdy z poziomów wygląda tak samo, a design gry uczynił ją bardzo nieczytelną, co drugi poziom musiałem obczajać solucje, bo się gubiłem. Czy to jest fantastyczna opowieść? Tak! Ale grą jest mniej niż przeciętną. Ta gra jest jak książka sci-fi napisana przez gościa, który tak bardzo się zajarał światem, który wymyślił, że przez przypadek zamiast powieści napisał przewodnik po świecie przedstawionym.

  • Mateusz Kaczmarczyk

    “Przepraszam, czy komuś przeszkadza, że będę jadł kiełbasę?” – zapytał młody Seba. “Tak, ja. Jestem weganką zapachową i uważam, że wąchanie smażonego jest moralnie niemoralne” – stwierdziła siedząca trzy rzędy dalej Krystyna”. “Aha…” – odparł Seba – “A więc wyjdę z tym kebabem i poczekam na śniegu 20 minut, na kolejny autobus. Przepraszam, że żyję”. Czy tak w twojej głowie wyglądała ta TOTALNIE REALISTYCZNA wymiana zdań pasująca do twojego TOTALNIE REALISTYCZNEGO poglądu? Co jeśli ktoś lubi przebywać z ludźmi, rozmawiać z nimi? Co, jeśli inni ludzie takiego kogoś ciekawią, a świat jest dla niego otwartym miejscem pełnym nowych doświadczeń? Co, jeśli istnieją ludzie, którzy na widok gościa jedzącego kebaba w autobusie nie pomyślą “nienawidzę, gdy ludzie myślą o sobie, powinni umrzeć z głodu egoiści jebani”, a zamiast tego myślą “mmm. też bym sobie zjadł kebaba. Ciekawe z czym ma”. Bo ja na przykład byłem smutasem i mrukiem, dopóki nie zmieniłem znajomych i teraz patrze na świat jako na miejsce, w którym fajnie jest być. Spróbuj czasami, Iga.

    • gugaguha

      Tee hee :*