Niezatapialni odcinek sto dziewięćdziesiąty ósmy (Pociąg do gier)

A co to?! A KTO TO?!

Jako że Tomasz podróżuje w tej chwili, to zaprosiliśmy do wrocławskiego studia Niezatapialnych Piotra “Quasiego” Mistygacza. Quasi jest przede wszystkim uroczym człowiekiem, a poza tym Level Designerem, wykładowcą, prelegentem, organizatorem spotkań game devu oraz wieloma innymi rzeczami. Człowiek orkiestra, co? I wiecie co jeszcze? Słucha Niezatapialnych! HA!

W tym zacnym gronie omawiamy kilka temacików:
1. Niemiecki zakaz przedsprzedażowy.
2. Multiplayer w Stardew Valley.
3. Edukacja giereczkowa. Temat szerzej tłumaczymy w odcinku.

Zachęcamy więc do słuchania 🙂 Specjalnie dla Was przemierzamy tydzień w tydzień całą Polskę, więc miło nam po raz kolejny zagościć w waszych uszach :*

Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • Sigvatr

    (nie słuchałem jeszcze) @Iga: jako fanka Stardew Valley, może masz jakieś myśli na temat: “Graveyard Keeper” (gierka, która jest zdaje się lekką parodią wspomnianej)?

    • gugaguha

      Ne gralam jeszcze ale bardzo chetnie zwroce uwage!

  • Iga, w szkołach w Gdyni są prelekcje o bezpieczeństwie w sieci i tam jest też o PEGI. Rodzicom puszczana jest scenka wprowadzenia Trevora w GTA V i są tacy trochę w szoku. Od tamtej pory koleżanki w pracy mnie pytają o giereczki, które chcą dzieci.

    • Sigvatr

      Jakoś nijak mi nie pasuje “PEGI” do “Bezpieczeństwa w sieci”, ale może to moje skrzywienie zawodowe. Zechciałabyś coś więcej napisać o tych prelekcjach, bo brzmi jakby to było coś na postrach rodzica.

      • Gry Online też mają PEGI, więc na pewno warto wspomnieć. Zresztą możliwe, że pełen tytuł brzmi np. “Bezpieczne korzystanie z Internetu i komputera” czy coś, nie wiem. Znam to tylko z relacji rodziców, sama nie mam dzieci w wieku gimnazjalnym. Opowiem Ci więc tyle, co mi opowiedziały koleżanki w pracy.

        Nie, to nie było straszenie. Po prostu wielu rodziców uważa, że gry komputerowe są dla dzieci, więc z pewnością nie znajdą się w nich treści naprawdę dla dzieci nieodpowiednie. Podobnie jak kiedyś (może nadal?) wiele osób uważało, że filmy animowane są dla dzieci czy komiksy są dla dzieci i nie wiedziało, że muszą sprawdzać, co dziecko kupuje/ogląda. Dlatego wielu rodziców nakłada na granie wyłącznie ograniczenie czasowe i są przekonani, że to załatwia cały problem gier, sądzą też, że jedynym niebezpieczeństwem jest uzależnienie czy zaniedbywanie szkoły. Edukowanie rodziców o tym, że PEGI istnieje, co w sobie zawiera i jakie niesie ze sobą konsekwencje to nie jest straszenie. Wielu rodziców nie rozumie, że jeśli gra jest 18+, to drastycznie ogranicza sobie rynek odbiorców. Tym samym nikt nie zaryzykuje przecież PEGI 18 dla jednego cycka i dwóch brzydkich słów, jak już gra pójdzie w tym kierunku, to raczej all the way – stąd pokazywanie skrajnego przykładu z bardzo popularnej wśród dzieci gry, czyli Trevora. Wielu nie wie też, jak wyniszczająca jest frustracja przy zbyt trudnej grze.
        Ale to jest z tego co słyszałam niewielki element tej prelekcji, o wiele ważniejsze jest samo bezpieczeństwo w sieci – głównie chodzi o to jakie informacje dzieci przekazują (przede wszystkim sobie nawzajem, bo wyobrażenie o tym, że dzieciom w sieci zagrażają przede wszystkim pedofile jest głupie, o wiele bardziej prawdopodobna jest krzywda ze strony rówieśników), w tym oczywiście o przesyłanie nagich zdjęć (może w sumie powinni tu pokazywać komiks Tomka).

        • Dowiedziałam się, że w Gdyni te warsztaty (osobne dla nauczycieli, rodziców i dzieci) prowadzi to ten ośrodek: http://www.razem.pl/cyberprzemoc-jeszcze-piec-minut-i-wylaczam/

          • Sigvatr

            thx

        • Sigvatr

          Dobra, więc to jednak moje zboczenie. Ja po prostu jak widzę “bezpieczeństwo w sieci” myślę raczej o certyfikatach, szyfrowaniach, wykrywaniu fishingu etc…

          Agenda tych warsztatów wydaje się być w porządku. Aby powiedzieć więcej musiałbym faktycznie na tym. A i tak to pewnie lepsze niż czasopisma, gdzie są fachowe artykuły: “zabił go grał”.

          PS. “Tym samym nikt nie zaryzykuje przecież PEGI 18 dla jednego cycka”, obawiam, że wciąż łatwiej jest dostać brutalną gierkę, niż taką w której są nagie piersi. Ale to samo jest np. w kinie, czy w tv i to od dawna.

          PS.2.: Tomek napisał w swoim komiksie o przesyłaniu nagich fotek?

  • ffrreeaakk

    Dziękuję!

  • Chris Black

    Dzieki za odcineczek!

  • Adrian Kru

    Godnie zastąpić Tomka w odcinku, to nie lada wyzwanie. Gratulacje dla Was!

  • Grześ

    Czy wydaje mi się, czy żyłem w nieświadomości, że istnieje taka gra jak Stardew Valley?! Dużą część życia zjadłem na Harvest Moon BTN na PSX, a z tego co mówicie to rozbudowana wersja tej gry! I do tego wkracza multi… ooo muszę nadrobić zaległości w giereczkowym życiu 😀

  • Jack

    Dzięki za odcinek. Dominik ale widzisz system jest ok wystarczyło zapytać dziewczynę grzecznie o ustąpienie miejsca. Jakoś nie mam nigdy z tym problemu. Ona zajęła Twoje, zakładając może, że wysiadłeś, a potem uznała (bardzo niesłusznie, ale możliwie), że jesteś tak wielkim dżentelmenem, że jej ustąpiłeś tego miejsca.

    • Dominik Gąska

      FFS nie dostałem nawet okazji do bycia dżentelmenem, to tak nie działa. 😀

      • Jack

        Dżentelmen z przypadku 🙂 Mogła chociaż na koniec się uśmiechnąć i podziękować

    • Sigvatr

      Zastąp dziewczynę kopią Pudzianowskiego ;P dalej system działa?

      • Jack

        No tak, żyjemy w cywilizowanym kraju. To jest moje miejsce!!

        • Sigvatr

          W cywilizowanym kraju nie było w ogóle tej rozmowy, bo nikt by nikomu nie podsiadał miejsc.

    • Sigvatr

      W ogóle to nie słuchałeś chyba, przecież Dominik wyjaśnił czemu nie robił awantury. Czemu powstrzymał swoją każącą dłoń. Czemu oddał pomstę Panu.

      • Jack

        Słuchałem trzy raz 🙂

        • Sigvatr

          😀

          Tak w ogóle zastanawiam się, czy gdzieś na jakimś insta, czy fb, nie ma teraz posta: “Hej! Szukam przystojniaka jakiemu posiadłam miejsce w pociągu, [tutaj następuje lekko wyidealizowany opis Dominika], siedział sobie spokojnie i grał w jakąś gierkę, ale byłam zbyt speszona, aby do niego zagadać i mu przerywać. Kiedy wyszedł myślałem, że już nie wróci, więc przesiadłam się, aby móc chociaż pochłonąć nieco jego zapachu. I zasnęłam w marzeniach o nim. A potem kiedy się obudziłam… on był w przedziale! zatkało mnie, nie umiałam słowa wypowiedzieć, chyba z pół godziny zbierałam się w sobie, a on wysiadł we Wrocławiu…:/”

  • Czołem!
    Mnie bardzo podobał się pre-order edycji kolekcjonerskiej Wiedźmina 3. Najpierw zbierali chętnych, a dopiero na jakiś czas przed datą wydania wysłali przypomnienie i prośbę o opłacenie. W ten sposób nie trzymali pieniędzy klientów przez prawie dwa lata. To samo, na mniejszą skalę, mogliby zrobić inni.
    Ja teraz czekam na Captain Toad: Treasure Tracker, na Switcha. Zamówiłem na cdp.pl, bo miałem kod rabatowy i zaliczają właśnie trzeci tydzień opóźnienia, a niby data premiery była 🙁

  • simpleMuffin

    Co do sklepu bez odzewu – polecam płacić w takich sytuacjach kartą. w takim wypadku w swoim banku zgłaszasz że jakieś wałki leciały i w ramach Chargemack’u dostajesz zwrot https://pl.wikipedia.org/wiki/Chargeback

  • Jack

    Pytanie do Igi: Gdybyś miała kupić tylko jedną konsolę dla siebie to którą?
    Dwa pytania do Gościa: Posiadając dzieci jakie gry PCtowe polecasz? A jeżeli miałbyś kupić jedna konsolę dla dzieciaczków, to którą?

  • Sigvatr

    Z tego co kojarzę, w Niemczech te gry bez daty premiery (poza Niemczech) mają teraz wpisany rok 2099 🙂

    Rozumiem co chcieli uzyskać niemieccy prawodawcy, ale nie wiem czy zakazy coś dają (patrz wyżej). Już chyba lepiej było zagwarantować możliwość odstąpienia od przedzamówienia i zwrotu piniądzy, o ile nie dostało się zamówionego produktu. Bo to właśnie dopiero dział księgowy jest w stanie przemówić niektórym prezesom do rozsądku.

  • Sigvatr

    Czy Quasi komentował kiedyś odcinki?

  • @gugaguha:disqus Właśnie wróciłem do domu z cieplutkim, nowym “drugim pierwszym” historycznym numerem Kawaii. Leżę sobie na kanapie, przeglądam, delektuję się, jeszcze nie czytam, żeby zostało więcej na potem, rozglądam się po tytułach i szukam znanych nazwisk, a tu BUM! – “Pryszcze, spirale i fetor: Junji Ito” Iga Ewa Smoleńska 😀
    Bardzo się cieszę – teraz mogę Cię słuchać w moim ulubionym podcaście i poczytać w ulubionym czasopiśmie. Zatem przyjdzie mi się złamać i dziś spałaszuję nie tylko tekst Mr. Jedia, ale też Twój.
    Gratulacje i dziękuję 🙂