Niezatapialni 152

Napisałem (ja, Tomek) wiersz:

salceson komunizm miniatura dom wybieg analiza hentai kupować marketing korupcja policja obrządek Andżelika mama marnotrastwo inspekcja maraton recesja doktorat martini olej pieniądze rysunek towar yeti unia idiota opona warsztat Elżbieta targowisko sedan dym Filadelfia gatunek hotel jaskinia kotlet Lubiewo zapasy cukier bandaże Martynika nauka oleisty parasol kolano rzepak samochód prąd Liniewo wyręczyć Eurypides rola fuks gra danina grzech Czeczenia chwast szczotka ówczesny święto ćwierć małpa klaun fruktoza Proust stowarzyszenie Ameryka idiota ornament Renesans imponderabilia ratunek profesor ukwiał reforma szacunek czystka brutalność oczyszczenie trwoga fabryka plus nominat wers tyfus czwartek jajko klasa opinia opera uryna fryzura gremium brygada cenzura wanna morderstwo Francja potrzeba henna klawesyn utrata fiksacja mammografia trubadur proton proktolog sadzawka wina klaustrofobia operetka jasność bród filozofia grobla Dania ekosystem prostota kręgielnia partytura Ustrzyki wymioty sezon odbyt ptak astronomia ojciec praca gramatyka jaśniepaństwo Finlandia obręcz człowieczeństwo ideał wtórność przestrzeń grobowiec trudność fajka prostota kij Ludwik serial blog poręcz kropka

W odcinku występują: Tomek, Domek, Iga

Tematy:

  1. What Remains of Edith Finch (rozmawiamy o grze od 10 do 36 minuty, delikatne spoilery pomiędzy 29 a 33 minutą)
  2. Dunkierka (rozmawiamy o filmie od 36 do 52 minuty, nie spoilerujemy, aczkolwiek mówimy o tym, co się wydarzyło w Dunkierce w 1940 roku)
  3. Quantum Break (rozmawiamy o grze od 52 minuty, nie spoilerujemy)

W tym wspaniałym dniu cała ekipa Niezatapialnych chciałaby złożyć najserdeczniejsze życzenia urodzinowe wspierającemu nas przyjacielowi, wybitnemu polskiemu artyście, laureatowi Sztorma, Mateuszowi Skutnikowi. Sto lat Mateuszu! Jesteś cudowną istotą ludzką i nigdy nie daj sobie wmówić, że jest inaczej!

Pamiętajcie o naszym Patronite (serdecznie dziękujemy tym, którzy nas wspierają) -> https://patronite.pl/niezatapialni

Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • ERROR

    Dzięki za odcineczek !

  • Chris Black

    Dzieki za odcineczek!

  • Kurcze, wiem, że staracie się nie spoilować, ale przez to niestety tracicie kompletnie moje zainteresowanie, bo ta rozmowa o gierce na początku jest tak ekstremalnie ogólna, że nic o tej grze nie wiem, oprócz tego, komu sie podobała a komu nie i brzmi to jak jakiś irytujący wewnetrzny żart “ten motyw z tamtym bratem i to z tamtym tym co tego” – no co ja mam z tego wynieść. Dopiero w tej częsci spoilerowej nagle zaczęła ta rozmowa miec sens.

    Tak samo jak Iga nie rozumiem tej całej dramy ze spoilerami. Jako człowiek obeznany z popkulturą i kulturą w ogóle i tak jestem zwyke w stanie zobaczyć w historiach pewne schematy fabularne i to własnie wyłącznie sposób przedstawienia historii może stanowić dla mnie przyjemność z poznawania tej historii. Ale wiem, że większośc mnie zakrzyczy. Możecie mi spoilowacm tutaj absolutnie wszytko co chcecie.

    Bez kitu guys w komentarzach pod tym komentarzem PROSZĘ O SPOILERY. Najgorsze jakie wymyślicie.

    A w ogóle ten znajomy, który nie ogląda trailerów, to nie Szymon Adamus? Bo Szymon kiedyś mówił, że tak robi.

    • Dominik Gąska

      Ogólnie my chyba nie zamierzamy szczególnie zmieniać naszego podejścia do spoilerów, tylko co najwyżej przed tym ostrzegać i informować lepiej tych, którzy chcą ich unikać.

      Problem z Edith Finch jest po prostu taki, że serio to jest gra na 2h, której cała siła bazuje na zaskoczeniu. Nawet nie tyle fabularnym, co mechanicznym. I naprawdę można by ją popsuć mówiąc za dużo. Bo połowa frajdy w tej grze jest z odkrywania tego, co wymyślili twórcy. I wydaje mi się (chociaż mogę tylko za siebie mówić), że po prostu trochę nie chcieliśmy mówić więcej – a nie że się powstrzymywaliśmy.

      A poza tym – LIKE SRSLY GUYS, tak źle i tak niedobrze. :/

      • No ja wiem. Chyba faktycznie najlepiej się sprawdza po prostu dzielenie omawiania danej gry na część ogólną – bez spoilerów i na część spoilerową. Oczywiscie wymaga to zapisywania i czytania opisów i nie sluchajcie tych co marudzą, że na iTunes nie czytają opisów, przeciez one tam są i można je przeczytać.
        Jak już Iga wyjaśniła, o co jej chodzi, zamiast tych wszystkich “ten to o tym tamtym”, to było spoko, a mimo wszystko nic dużego nie powiedzieliście.

        • Tomasz Pstrągowski

          No i jednak bez przesady. Ja rozumiem, że spoilery to nie jest koniec świata i też uważam, że o kulturze powinno się mówić raczej otwarcie niż tajemniczo. Ale istnieje coś takiego, jak radość z odkrywania – nawet nie z bycia zaskakiwanym, ale właśnie z odkrywania, z poznawania czegoś nowego, z poszerzania swojego doświadczenia, z przesuwania horyzontu oczekiwań. Bo choć wszystkie fabuły są realizacjami jakiegoś mitu, to jednak nie zawsze mamy te wszystkie mity w pamięci i nie zawsze odbieramy kulturę w trybie 100 proc. świadomego, analitycznego krytyka.

        • mz

          tylko ze tym opowiesciom nt “ten to o tym tamtym” blizej do streszczen niz recenzji/dyskusji. Jesli 3/4 rozmowy opiera sie na spoilerach to ta rozmowa jest bez sensu juz od poczatku i imho tzn ze ktos nie ma nic ciekawego do powiedzenia tak naprawde

          • @mz Moim zdaniem trudno oczekiwać od rozmowy nagrywanej bez przygotowania do podcastu, że będzie recenzją, to raczej takie “pierwsze wrażenia”. Dla gry, której głównym elementem jest fabuła, trudno oczekiwać, że te wrażenia będą dotyczyć czegoś innego, niż sama fabuła (chociaż oczywiście Dominik mówił też np. o tej “pracy kamery”).
            @tomaszpstrgowski:disqus – jak słucham jak Iga mówi, to mam wrażenie, że ona totalnie zawsze odbiera kulturę w trybie 100 proc. świadomego, analitycznego krytyka i stąd ten cały problem.

          • Tomasz Pstrągowski

            Tu nie chodzi o moje czy Igi podejście, bo jesteśmy krytykami i musimy się liczyć ze spoilerami. Ale mówimy dla nie-krytyków, którzy jednak cenią sobie zaskoczenia i odkrywanie i nie mają wciąż włączonego Campbella w głowie;) That’s why nie jestem za totalnie spoilerowym podejściem.

  • wielkimistrz

    Jestem jeszcze przed przesłuchaniem. Wydaje mi się, że Wasze podejście do spoilerów to częściowo pokłosie (jeszcze Waszego podcastowego “Arkham City gate”. Oj działo się wtedy w komentarzach….

    • gugaguha

      to wynik poprzedniego odcinka

  • Mufinek

    zapłaciłem to teraz jesteście moimi…. (uzupełnić samemu). Tak więc wymagam! Wincyj piwa, Wincyj gierek/komiksów/filmów, WINCYJ BEKI. No i jeśli by się dało to wincyj głośności, bo w słuchawkach zakłócał was koleś żrący w pracy wafle po drugiej stronie biura (ale źle nie było, on jak żre wafle to dźwięk jest taki, jakby po korytarzu zapierdzielał lądolód i mielił pasztet).

  • Andrzej Wojciechowski

    Idze odnośnie tych znajdziek to chodziło z tego co kojarzę o Dishonored 2.

    • Tomasz Pstrągowski

      Tak. Ustaliliśmy to po odcinku. Ciężko jest zrobić dobre znajdźki, które mają sens w świecie przedstawionym, zasługują na zbieranie i nie gwałcą rozgrywki.

  • darkspid

    Dziękuję za wiersz Tomku,
    Uwielbiam jak fryzura rymuje się z cenzura, wysoka forma! Za odcinek też (Wam) dzięki!

    • Tomasz Pstrągowski

      Tworzyć dla takich koneserów jak Ty, to prawdziwa przyjemność. Dziękuję za wierność.

  • us

    wielu ludzi nie rozumie ze sa ludzie ktorzy po prostu nie maja czasu (a pewnie czesciej $) zeby obejrzec film w dniu premiery czy ograc gre w max tydzien po pojawieniu sie na polkach. Plus tbh mysle ze to nie jest wcale jakies wielkie osiagniecie by wyczekiwac premier i konczyc je tak szybko jak to tylko mozliwe (ten nadmiar wolnego czasu podchodzi nawet pod jakis “dziwny lans” aktualnie)
    Sam wlasnie zakonczylem nadrabianie 20+ odcinkow NZ (mysle ze drugie tyle ominalem) w bardzo krotkiem czasie (tak sie zlozylo ze teraz mam jalowy czas na sluchawkach w drodze do pracy) i serio kazdy spoiler to powod dla ktorego zastanawiam czy w ogole chce byc z tym podcastem na biezaco bo zwyczajnie mam teraz czas/energie by nadrabiac popkulture dla przyjemnosci a tu czesto mi sie ta przyjemnosc zabiera.
    btw nie wiem na ile to kogokolwiek obchodzi ale jak sie przeslucha kilkadziesiat odcinkow dosc szybko to wyraznie widac spadek jakosci rozmowy. NZ jest aktualnie na etapie przekrzykiwania sie co naprawde ciezko sie slucha. cenilem NZ za wymiane opinii a zamienia sie w to ciagle i zaborcze “ja ja ja” (hello IES).

    • Dominik Gąska

      Hej, no tak jak pisaliśmy już wcześniej – my mamy dość jasne podejście do spoilerów, które wielokrotnie już wyrażaliśmy / demonstrowaliśmy. To, co możemy robić lepiej, to ostrzegać wcześniej tych, którym one przeszkadzają. Obiecujemy, że postaramy się to robić.

      Wszystkie uwagi nas obchodzą. 😉 Wiesz jak jest. My nie jesteśmy jakimś reżyserowanym programem. Jesteśmy nami. Mamy lepsze dni i gorsze. Rozmowy i odcinki kleją nam się lepiej i gorzej. Ten podcast nigdy, od czasów NZ w WP, nie był produkowany, reżyserowany, nic takiego. I nie będzie. Pozostaje mi nadzieja i wiara, że jeszcze pójdzie nam w górę, nawet jeżeli wg Ciebie ostatnio szło w dół (może tak szło, może powody jakieś były, nie wiem, ale no najbardziej to zależy nam zawsze na naturalności).

      • us

        btw zeby nie bylo za bardzo anty: jakosc jest nadal naprawde fajna. nikt nie poswieca kilkudziesieciu h sluchania/nadrabiania przez przypadek ; – )
        spokojnie mozna zalozyc ze nawet z (troche uciazliwym dla mnie) podejsciem “ja ja ja” przychodzi energia ktora dziala na plus dla przedsiewziecia i ze bez tego calosc nie dzialalby tak fajnie
        pozdrawiam z czasow NZ w WP. spotykalem was wiele lat temu w pewnej kuchni w podpiwniczeniu i niezatapialni to ostatnia czesc wp jaka zdarza mi sie z sentymentem/przyjemnoscia odwiedzac ; – )

  • k0n

    To ja tak a propos What Remains of Edith Finch (bez spojlerów ;))

    JAK BARDZO COOL jest to, że studio nazywa się Giant SPARROW Games, zrobiło grę “Unfinished SWAN”, a teraz “What Remains of Edith FINCH”??

    Totalnie czekam na tytuł ich kolejnej gry 😀

    • Dominik Gąska

      O, fajne, nie wiedziałem, że finch to jakiś ptak.

  • k0n

    I drugi komentarz – z potencjalnym spoilerem “Dunkierki”.

    Nie mogę się zgodzić z waszą wątpliwością co do zaburzenia chronologii i planów w tym filmie – gdyby nie to rozegranie, to nie miałoby sensu żadnego dzielenie filmu na 3 wątki – tylko pocięcie daje możliwość wprowadzenia odpowiedniego tempa i przeplatania wątków, plus dodaje korzyść w postaci obejrzenia części wydarzeń z różnych perspektyw a’la Gus Van Sant. W wypadku liniowej chronologii mielibyśmy np. mega krótki wątek pilota wprowadzony dopiero w ostatnich 20-30 minutach filmu.

    Będąc chronologicznym, ten film musiałby być zupełnie, zupełnie inaczej pomyślany jeśli o fabułę chodzi.

    • Tomasz Pstrągowski

      Pytanie brzmi, co to dało samemu filmowi pozytywnego, poza formalnym efekciarstwem. Bo np. przez to pomieszanie wątków bardzo cierpi moim zdaniem wątek plażowy – zamiast być przybijającym, smutnym, wątkiem o beznadziei, czekaniu i nicsięniedzianiu, jest dynamiczny i dramatyczny, przerywany strzelaninami i nadziejami.

  • Sigvatr

    Ten wiersz, bardzo dada 🙂

  • radoskor

    Nie mogę zgodzić się z Tomkiem co do interpretacji finału. Film przez 90% czasu nie jest pompatyczny a zakończenie IMO jest specjalnie tak zrobione, żeby nawiązać do narracji tamtych czasów. Cały ten wysiłek żeby się uratować był koniec końców tylko elementem brytyjskiej propagandy aby uniknąć klęski w walce z Rzeszą.

    • Dominik Gąska

      Zgadzam się. Ja też tego nie odebrałem jako “ten film tak mówi”, tylko właśnie “oni tak mówili wtedy” i rozumiem, czemu tak mówili chyba.