Niezatapialni odcinek sto czterdziesty dziewiąty

A dzisiaj zamiast opisu kilka fajnych trailerów giereczek, które być może kogoś ominęły, a wolelibyście mieć je na radarze.

Ooblets. ZOBACZCIE JAKIE TO JEST KOCHANE! To trochę pokemony, trochę animal crossing i trochę Harvest Moon. Ze szczyptą Adventure Time.

Nex Machina – od pana co zrobił Resoguna. Wygląda niesamowicie super. Przy okazji wszyscy powinni obejrzeć konferencję Devolvera (https://www.youtube.com/watch?v=JKgEsuEBhqI), jeśli jeszcze tego nie zrobiliście.

Advance Wars na PC. Jak nigdy nie chcieliście wydać pieniędzy na przenośną konsolę, żeby bawić się wyśmienicie, gdzie tylko chcecie (w busie, w łóżku, w parku, idąc na uczelnię itd.), to możecie sięgnąć po AW na PC. YAY! (bonus: wbudowany edytor)

Lubicie Zeldę? Lubicie lisy? Pewnie, że lubicie. Giereczka, o której usłyszeć można było kilka lat temu jako “Secret Legend” ponownie wychyliła łeb. Tym razem jako Tunic. Popatrze jakie to słodkie.

Artful Escape. Trochę jak Brutal Legend? Może Oxenfree? Night in the Woods? W każdym razie jest super cool typ w kombinezonie kosmicznym, który ma gitarę uszytą ze światła. Jako fanka Bowiego nie byłabym sobą, jakbym tego tu nie umieściła. (Tu gejmplej: https://www.youtube.com/watch?v=FM6GbFwMbqQ)

Donut County. Dawno nie było nic słitaśnego na liście, stąd proszę. (Jakby co to jest gra przygodowa, z dużym nastawieniem na fizykę, gdzie wcielamy się w dziurę w ziemi. Jeśli ktoś z was się zastanawiał…)

Mamy tu jakiś fanów przygodówek? Dominik! Wzywam cię! Masz tu przygodówkę noir, co się dzieję w San Francisco w 1924 roku. Inspirowana twórczością Saula Bassa. Nazywa się A Case of Distrust.

Jeśli checie coopa i jaracie się klimatami lat 80′ ubiegłego wieku – oto Knights and Bikes. Wcielamy się w postaci dwóch dziewczynek o bardzo wybujałej wyobraźni.

Jeśli natomiast męczy was coop, w którym to możecie porozumiewać się z drugim graczem, a bardziej interesowało was doświadczenie wyciągnięte w tym kontekście z Journey, to zwracam jeszcze waszą uwagę na Ashen. Świat jest otwarty (po polsku ma to wiele sensu), natomiast nie ma w nim słońca. Są w nim jednak zagadki. Lochy. Inni gracze i “pasywny” multiplayer.

A na koniec dokładam to:

***

W tym tygodniu mówili dla Was:
Dominik Gąska, Tomasz Pstrągowski oraz Iga Ewa Smoleńska.

Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • dzięki za odcineczek!

  • 3333

    <3

  • Chris Black

    Dzieki za odcineczek!

  • Cad

    Już nie mogłem się doczekać 🙂

  • Simini

    Iga – naprawdę warto dać szansę nierowi się skończyć 🙂 drugie przejście niestety prawie nie różni się od pierwszego ale na szczęście odpalając grę trzeci raz punktem wyjścia jest moment zakończenia pierwszego i drugiego przejścia. Ja nie będąc zainteresowany zadaniami pobocznymi ukończyłem wszystkie główne zakończenia w 22h. Warto zobaczyć najfajniejsze creditsy w historii gierek a poza tym na samym, samym końcu czeka nas taki moment, który wbija w fotel.

    • Kocu

      Nier robi się lepszy, ale nie jestem pewny czy robi się dobry. Tak jak powiedziała Iga, gra pomiędzy Momentami jest bardzo nudna, ma bardzo słabe questy poboczne, polecam je całkowicie zignorować. Gra jest najbardziej chwalona za fabułę, ale jak na mój gust problemy, które ona porusza potraktowane są bardzo płytko. Może być ona odkrywcza tylko dla osoby, która nie przeczytała żadnej książki s-f. Ja kolejne przejścia robiłem na niskim poziomie trudności (chip z autonamierzaniem).
      Creditsy są rzeczywiście najlepsze.

      • Woroq

        Iga skrytykowała Nier to teraz będzie modne pisanie jaka ta gra słaba?
        Kocu, jak u Ciebie z angielskim? Bo piszesz jak ignorant który nie przebił się przez przekaz i fabułę.

        • Kocu

          Z angielskim u mnie bardzo dobrze. Przekaz i fabułę zrozumiałem dobrze, ale nic tam szczególnego nie było. Determinizm, kryzys egzystencjalny moim zdaniem były potraktowane płytko, wszystko to już gdzieś widziałem i to zrobione lepiej, oprócz rzeczy, którą opiszę po spoilerze.
          Spoiler! Pozytywnie oceniam motyw wojny proxy pomiędzy dwoma, wymarłymi gatunkami. Bardzo ta koncepcja mi się podoba.
          Gra jest ok. Momentami bardzo dobra, ale przez większość czasu raczej przynudza. Iga poruszyła temat Nier to zaczęliśmy komentować. Tak to chyba ma działać mechanizm komentowania. Wszystko co napisałem, napisałbym gdyby Iga miała pozytywną opinię o grze. Tyle dobrego zostało napisane o grze, że może przesadziłem z negatywnym tonem.
          A Tobie co się podobało w Nier?

          • Woroq

            Drobne SPOILERY

            Cieszę się że trochę tonujesz 🙂 Co mi się podobało. Przede wszystkim indywidualne historie i ich dramaty. Przemiany, w tym najważniejsza 9S. Ciągłe odkrywanie nowych prawd o świecie i postaciach. Poczucie beznadziei. Jazda bez trzymanki jeśli chodzi o globalne wątki. Motywacje androidów i maszyn, ich podobieństwa i roznice. Obcy, ludzie. Nawiazania biblijne. Trzecie podejście do gry które okazuje się nowa grą! Ciągła zmiana tempa gry. Konstruowanie fabuły i rozgrywki pod prąd w stosunku do dzisiejszych trendów. Wątki poboczne. Wątek Pascala! Dbanie przez niego o wioskę, o robotyczne dzieci, i to jak to się kończy… Kiedy po wszystkim rozmawiasz z PASCALEM we wiosce, kiedy on już nic nie pamięta a możesz kupić rdzenie TYCH dzieci… Trochę sidequestów jest do pominięcia ale zdarzają się perełki! Czerwony kapturek, Romeo i Julia, Emil. Mistrzowskie przebijanie czwartej ściany i zabawa z graczem, chociażby konfiguracja gry z początku pojawiająca się w drugim wątku, możliwość kupowania trofeów czy ending z poświęceniem sejwa. Design postaci, z cudowną B2 i A2 na czele. Wspaniali bossowie. Tańczące roboty z Amusement Park! Normal jest bardzo łatwy ale to raczej zaleta gry. Jeśli ktoś szuka wyzwania – hard jest nieproporcjonalnie trudniejszy. Nie rozumiem grania na easy, lepiej chyba przejść grę na yt 😉 Strona audio-wizualna. Muzyka to najlepszy soundtrack w historii gier video. Chytająca za serce, wspaniale uzupełniająca to co się dzieje na ekranie, mistrzowsko wplatane wokale. Pierwsze przejście np. przez Park Rozrywki czy pierwsze bieganie w Stacji Księżycowej to jedno z najwspanialnych doświadczeń audio-video! Backtracking jest w pełni rekompensowany przyjemością słuchania muzyki w tej grze. Z drugiej strony backtracking pozwalał docenić zmiany w świecie gry.

          • Kocu

            Grałem na easy bo lubię kończyć rzeczy, a drugie przejście było koszmarnie nudne. Pierwsze pół godziny bez save też nie pomogło. Prawie z każdą z rzeczy które wymieniłeś również lubiłem, ale żadnej nie polubiłem, aż tak bardzo. I do każdej mogę dodać wielkie “ale”. Dla mnie to najlepsza gra 6/10 albo 7/10 w 2017 roku. Dobrze, że powstała. Może następna gra Yoko Taro będzie mi się podobać.

          • Woroq

            Podtrzymuję opinię żeś troll. Nie znasz tej gry. EoT

  • Woroq

    Oceniać Nier: Automata po pierwszym zakończeniu to jak oceniać Władcę Pierścieni po “śmierci” Gandalfa 😉
    Ale jeśli nie kupujesz tego co było w Nierze w pierwszym przejściu to raczej odpuść sobie dalsze granie Iga. Już wyobrażam sobie Twoje dalsze zarzuty do tej gry. Szkoda Twojego czasu, nic nie zmieni Twoich subiektywnych odczuć. Serce mnie boli bo to jedna z moich ulubionych gier ever 😥

    Tomek. Jak to jest że kończysz Preya, grę którą Ci się nie podoba, którą uważasz za krapa. Piszesz jednocześnie parę artykułów, poświecasz parę podcastow na hejt na tę grę. Nie szkoda Twojego czasu? Skąd taka krucjata? Nie lepiej zagrać w coś wartościowego?
    Grałem w demo Preya i mi się też nie podobał. Ale zamiast się męczyć po prostu grałem w coś innego.

    PS Iga, jeśli szukasz wyzwania w Nier – włącz hard.

    • Tomasz Pstrągowski

      To jest bardzo dobre pytanie. Sam nie wiem, czemu poświęciłem Preyowi tyle czasu i wysiłku:D

      • Ja przerwałem po Twoje i Michała Kowala opinii, nie wróciłem i nie planuję. Czuję ulgę.

        Szkoda czasu na słabe gry.

        • Dominik Gąska

          Ja tak samo. Przerwałem po 2-3h i raczej nie wrócę. Gdyby nie Ty to może bym się zmuszał i przekonywał, że jest fajnie, kiedy nie jest.

          • Woroq

            I znów to samo. Co ta gra ma w sobie… jedno małe pytanko ws preya i od razu odzew prawie całej śmietanki polskiego podcasterstwa 😉

          • Tomasz Pstrągowski

            Ej chłopaki, słyszeliście to? JESTEŚMY ŚMIETANKĄ!

          • Woroq

            Marzę żebyście skończyli Niera i poświęcili trzy odcinki na gadanie jaka ta gra beznadziejna 😉

  • demola

    Według wiki xbox 360 sprzedał się gorzej niż ps3. Ponadto nie wydaje mi się żeby x360 “wygrał” poprzednią generację. Ostatnie w zasadzie 2 lata to dominacja PS3 (bogata oferta PS+, świetne exy) natomiast xbox w tym czasie niemalże nie istniał. Niezaprzeczalnie jednak Microsoft w poprzedniej generacji miał wyśmienity start, ale nie była to tyle ich zasługa co nieudolność i buta włodarzy Sony. Pisanie jednak o wygranej generacji patrząc na jej cały przebieg, to jak ogłoszenie zwycięzcą jakiegoś maratończyka tylko dlatego że pierwsze 10 kilometrów przebiegł sprintem.

    • Dominik Gąska

      Oj nie kłam.

      • demola

        W jakim punkcie?

  • Co do sukcesu zremasterowanego Crasha Bandicoota, to mam taką teorię (całkowicie z dupy, ale ją lubię), że spory wpływ na to miało wrzucenie fragmentu tej gierki do Uncharted 4. Reakcje fanów na to były niesamowite i apetyt został mocno podkręcony.

    • Tomasz Pstrągowski

      Właśnie ten fragment mi przypomniał, jak słabo się w Crasha grało;)

    • demola

      Słaba teoria. Sorry

  • Komar Komarescu

    Crash dla mnie zawsze pozostanie fantastyczną serią. Mega miodną, dającą zwyczajnie fun z gry i wymagającą grą.
    Natomiast remastera nie kupię, bo po prawdzie nie uważam, by ta wymagała remastera. Coś na zasadzie remasterowanie Pac Mana czy Tetrisa – sztuka dla sztuki, a przy okazji, w przypadku Crasha, granie na sentymencie.

  • Frank

    Dwa grosze odnośnie PU Battlegrounds. Nie ma tu żadnych układów i sojuszy. Są 3 tryby które się nie mieszają: Single; Duo; Team (4 graczy). Zaczyna 100 i wygrywa tylko 1 osoba w trybie Single, para wygrywa w trybie Duo i poodbnie w trybie ‘team’ tylko że wystarczy, aby zwyciężyła ostatnia żywa osoba w zespole a nagroda przypada również poległym członkom.

  • k0n

    Ej, ale w Rocket League da(ło*) się podobno grać pomiędzy PS4/PC/innymi platformami – ale tylko w trybie private match:

    https://www.youtube.com/watch?v=_7A4Yh2O9XM

    *) nie sprawdzałem osobiście, a klip już trochę ma – mogli to wypaczować.

  • budda

    Tomek nie boj! Automaty rzondzo!
    Iga love, ale zarzucać Nierowi, że się robi sidequesty “zdobądź 5 skórek wilka” no to sory. Gierka nawet się nabija z tego – tu się robi główny wątek.

  • Kuba Płysa

    Tomaszu, mam już 14 godzin w Hollow Knight. Wyjąwszy momenty, w których tracę 1000 kryształów lub podchodzę dziesiąty raz do tej samej walki, bawię się całkiem spoko. Dzięki za polecenie.

    • Tomasz Pstrągowski

      Super jest ta gra!

  • wielkimistrz

    Odnośnie tego jak długo robi się Cuphead to jestem ciekawy czy ten fakt zostanie podniesiony w recenzjach. W przypadku Last Guardian większość recenzji podnosiła tylko, że “dobrze, że Sony w końcu wypuściło te grę”. Ciekawe jak podejdą do Cupheada. Chciałbym się mylić ale myślę że oberwie za czas developmentu dużo bardziej niż LG. Głownie dlatego, że Cuphead nie wychodzi na Świętego Grala Internetu 4 więc recenzent nie będzie się bał krytykować

  • Mateusz Madej

    Iga, obczaj Stephena Kinga – Wielki Marsz. Książka ukazała się 20 lat przed Battle Royale.

  • Iza Ela Brzozowska

    myślałem, że jestem sam w swojej krytyce Niera, ale podzielam w 100% zdanie Igi. gra ma ewidentnie problemy w postaci:
    – słabych side questów
    – pustego open worlda
    – słabego drugiego playthrough
    – (imo) słabej narracji
    – masy różnych dziwnych design choices

    grę wciąż bym polecił, bo wg mnie mimo wszystko broni się gameplayem, fantastycznym soundtrackiem i jestem w stanie docenić fakt, że Yoko Taro miał jakąś wizję artystyczną i starał się tą grą poruszyć ambitne tematy typu egzystencjalizm itd . niemniej jednak zaskakuje mnie, że w recenzjach nie mówi się o żadnych z powyższych problemów…

    • Woroq

      Wydaje mi się że większość recenzji jednak wskazuje na te i inne problemy Niera. Bardzo mało jest maksymalnych oceń, co wynika m.in z ww. Obiektywnie.

      Ale mnóstwo osób, nie ocenia gry obiektywnie. W zalewie masowej papki AAA dla wielu, w tym dla mnie, Nier jest mesjaszem. I te slabsze elementy oceniam subiektywnie.

      Od lat nie ekscytowalem się żadną grą jak Nierem.

  • Sasilton Mihawk

    Tu ciekawy filmik o recenzjach gier wideo.
    Mówiliście o tym już kilka razy, wiec nie ma tu nic odkrywczego.
    https://www.youtube.com/watch?v=lG2dXobAXLI

    • Tomasz Pstrągowski

      Totalnie nie zgadzam się z argumentem, że nie wiadomo, kto pisze w serwisach i to źle, iż mają wiele opinii. 1) wystarczy czytać podpisy pod recenzjami (jestem z tego pokolenia, które jeszcze zwraca uwagę na autora tekstu); 2) wiele głosów i różne opinie są dobre.
      Nie zgadzam się też, że wadą serwisów jest nacisk, by recenzja była w dniu premiery. Wydaje mi się, że jutuberzy mają na to jeszcze większy nacisk i są w stanie zrobić i podpisać wszystko, byleby ich tekst/filmik był pierwszy, najlepiej jeszcze przed premierą (patrz: Angry Joe)

  • JapaneseRastaJesus

    Ueda pracuje dla sony. Wróciłem po roku sprawdzić czy zmądrzałeś. Ale widzę, że dalej pleciesz głupoty. Słuchanie czy nagrywanie podcastu przestaje mieć sens, jeśli w temacie masz tyle samo do powiedzenia co twoja stara czy prastara. Czemu sony nie zleciło remejka swojego ip niezależnemu developerowi, tylko studiu wewnętrznemu od takich zadań (kuźwa nawet nazywają się blueprint). Naprawdę? A nawet jeśli grę miałoby robić team ico (bez uedy), bo po co mają na przykład zająć się nowym projektem, skoro jest kotlet do odgrzania. Wiadomo, że jak kupować koło to tylko u jego wynalazcy…