Niezatapialni odcinek sto szesnasty

Takich trzech jak nas dwóch, czy coś, hu hu.

Kontynuujemy nagrywanie pod nieobecność Igi! Dziś znów w składzie Dominik i Tomek, i będzie krótko, konkretnie bez ozdobników, bo późno i czas goni, więc.

Gadamy!

O!

A także o grze Hyper Light Drifter CZY COŚ TAKIEGO.

Jest też sekcja komentarzy.

Napiszę jeszcze parę słów, żeby wyglądało, że jest normalny dłuższy opis, bo inaczej się Tomek zorientuje, że nie chciało mi się pisać normalnego dłuższego opisu. I będzie zły. A tak się nie zorientuje, bo na pewno nie będzie tego czytał, tylko kliknie zobaczyć czy jest najwyżej. A podobno jak opisy są krótkie to mniej ludzie komentują i w ogóle jest słaaaboooo.

JESTEM GENIUSZEM ZBRODNI

/Domek

nz_thanks_d

Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • ffrreeaakk

    Dziękuję!

  • A nie moglibyście trochę mniej gejofsko? Dlaczego nie ma Igi? dlaczego pixeloza is in de haus? Zresztą – kto to wie? Przecież wszędzie jest peuono wszędzie troopoof.. 😀 Actually. Iga –> Jak się na Ciebie patrzy, to nie wygląda jakoś mega-zajebiście – JAK TY TO ROBISZ? :] (-:

  • Pingback: Niezatapialni odcinek sto szesnasty | Polskie Podcasty()

  • Piotr Kita

    Brawo Dominik aka geniusz zbrodni! 😀
    Dzięki za odcinek.

  • Chris Black

    Dzieki za odcineczek!

  • Sasilton Mihawk
  • mosku

    Hej wszystkim najpierw ogłoszę że Trump wygrał chociaż mało kto w to wierzył, sam bym na niego zagłosował, zobaczymy co z tego będzie:) Hyper Dash fajna gierka ale niestety pech chciał że zacząłem w nią grać i wyszło wtedy Dark Souls 3 i dla mnie wybór był oczywisty podobnie jak wybór pomiędzy myszką a padem to pierwsze jest świetnym sprzętem ale jednak wybierasz to drugie bo lepiej ci leży w dłoni.
    Pozdrawiam z pracy, według mnie odcinki mogłyby być dłuższe bo tak mam tylko umilone 1/10 czasu w robocie :/

  • Kim_Bo

    Hej, dzięki za odcineczek.
    Co do Hyper Light Drifter to muszę Was zmartwić do końca gry nie dowiecie się zbyt wielu rzeczy. Nie ma tam zbyt wielu wytłumaczonych wątków. Co do kluczy to niektóre klucze mają jakby indeksy, np indeks 6 = 6 kluczom. Niestety za drzwiami nic ciekawego się nie znajduje 😛
    Poza tym że gra ma dosyć wysoki poziom trudności, którego nie można zmienić to dodatkowo New Game+ zablokowuje nasze HP do dwóch ‘kwadracików’. Oznacza to mniej więcej tyle, że niektórzy przeciwnicy zabijają nas jednym ciosem…a przy walkach z Boss’ami nie można popełnić nawet najmniejszego błędu (sic!).
    Mimo wszystko kocham tę grę 😛 i raz na miesiąc przysiadam do niej na kilka godzin.

    @ Tomek powiedz mi czy na padzie jesteś w stanie wykonać obie misje w ‘sklepie z umiejętnościami’? (drift chalange)
    Szczerze muszę przyznać, że wydawało mi się to prawie niemożliwe przy użyciu klawiatury i myszki, a co dopiero pada 😀

    • mosku

      Miałem mu zadać to pytanie o ten drift challenge bo też miałem duży problem dopóki nie znalazłem tego na you tube
      https://www.youtube.com/watch?v=OoRLfJ8L_5w

      • Kim_Bo

        No spoczko, na PC nie trzebabyło latać dookoła, wystarczyło kursor myszy ustawić na środku tego boksa który regeneruje staminę i wciskać spację.
        Zastanawia mnie tylko czy na konsolach deweloperzy zostawili możliwość przełączenia sterowania na myszkę i klawiaturę, bo jak nie to raczej lipa 😀

  • IMO w kampanii Titanfall 2 poza akcję ze skakaniem w czasie absolutnie zajebista była też sekwencja pościgu na statkach ze skakaniem i jedna duża bitwa z tytanami na otwartej przestrzeni. Miód!

    Dominik – Hej! Ja gram w Tytana na PC na padzie i (chyba) nie jestem psychopatą. Z drugiej strony psychopaci pewnie nie wiedzą, że są psychopatami 😉 A serio, to naprawdę da się spokojnie grać. Oczywiście są takie akcje jak mówi Tomek, że na powtórce widać jak ktoś super szybko celuje, ale dużo jest tu strzelania na odległość, walka w Tytanie jest wolniejsza, gadżety pomagają ustalać taktykę itd. Spokojnie można grać na padzie 🙂

    PS Tomek, lubię Cię, ale proooszę nie oddawaj mi niczego w naturze! ;D

  • Silent Berserker

    no i jednak Trump, w Ameryce jest wszystko mozliwe !

  • Sigvatr

    @Dominiku (i wszyscy, klienci Vectry): Tak nieco z czapy: doświadczałeś braku internetu? Np. wracasz z pracy do domu, wstajesz rano, i są problemy z połączeniem (np. przez około 30 minut). Ja jestem użytkownikiem Vectry od niedawna, ale doświadczam tego rodzaju urozmaiceń (będzie chyba z dwa razy na miesiąc). Zastanawiam się, czy to kwestia mojego położenia, czy wybranej opcji.

    • Fredosław

      Coś lokalnego, ja miałem u siebie ze dwie przerwy przez dwa lata.

      • Sigvatr

        Dzięki.

  • Michał Sobieszek

    Tomaszu Dark Soulsy oczywiscie bardzo warto i nie są to tysiące godzin, w każdym razie nie muszą być. Około 60, 70 godzin. Ja mam tysiące przez pvp.
    https://howlongtobeat.com/game.php?id=2227
    A trójka to nawet 40 godzin. Zleci migusiem 😉
    https://howlongtobeat.com/game.php?id=26803
    Mozna grać w koopie, jakbyś potrzebował pomocy daj znać.

  • Majka

    Słucham tego po wyborach w USA już więc macie…
    http://www.fpiec.pl/post/2016/11/09/banksyujawniazetrumptoinstalcja

  • Frank

    Czuję straszne rozczarowanie i musze się tutaj wyżalić. Otóż Stardew Valley nie ma na 3DS, a przez cały czas myślałem że Iga ogrywa to właśnie na hanheldzie 🙁 hlip hlip, A taki miałem genialny plan na bumelkę w pracy.

    • Splendorius

      Nie wiem czemu ale zaznaczyło moja odpowiedz jako spam -.- Jeżeli jakoś tamta wersja przejdzie to usunę tą. Tymczasem przyklejam swoja odpowiedzi wersje ktora mialem w schowku notepad++ i niechce mi się jej jakoś specjalnie formatować.

      Od siebie najbardziej polecam Rune Factory 4. Taki harvest moon z elementami rpg i fantasy(posiada elementy walki). Posiada znacznie lepszy end game od stardew valley. Niektóre rośliny mogą rosnąć przez kilka sezonów (tzn. nie wiedną jeśli nie są w swoim optymalnym sezonie) co jest genialnym dodatkiem. W dodatku za każdą umiejętność możesz wylewelować, aby zdobyć statyski (mówiąc każdą mam na myśli każdą np chodzenie w tej grze jest umiejętnością) co naprawdę sprawia przyjemność patrząc jak wyrtualne statystyki rosną. Sporo lokacji oraz historia która jest ok (nie oczekuj po niej cudów). Wadą jest randomowe aktywowane wydarzenia, a jeden z aktów historii (ostatni) wymaga zobaczenia aktywowania go oraz spadki klatek kiedy dzieje się (podczas walki) dużo na ekranie. Grafika może być. Widziałem także narzekanie na angielski dubbing, ale jakoś mi on nie przeszkadzał.

      Jeżeli wolisz coś bardziej tradycyjnego (czyli samo farmienie i elementy socjalne) to Story of seasons. Gra od twórców harvest moon’a po tym jak stracili prawa dla nazwy harvest moon. Aktualnie gram własnie w to. Moge polecić, ale miej na uwadze, iż ta gra jest wolna. Gram na normalnym poziomie trudności (nie seedling) i tak naprawdę dopiero w 2 roku gra się rozkręca. Ostatnie sklepy są trudne do odblokowania, ale nie na poziomie starych harvest moon’ów (serio szukanie narzędzi w losowo generowanej jaskini oraz szansa iż wejscie na następny poziom się ni zrespi, to był kuźwa koszmar). Gra posiada niestety także spadki klatek w kilku lokacjach (tak da się je zauważyć), ale grafika jest znacznie lepsza od RF4.

      Obie mają takie przewagi od stardew valley: tak jak już wspominałem znacznie lepszy end game oraz o wiele szybsze chodzenie (serio wrócić z powrotem do stardew valley jest trudno).

      Rune factory 4 ma niby tutorial, ale większość rzeczy bedziesz musiał szukać w sieci (jak działają niektóre mechaniki), a Story of seasons ma długawy i nudny tutorial, ale za to googlować możesz jedynie tajemnice i takie tam rzeczy.

      Nawiasem mówiąc jeżeli chodzi to stardew valley jest znacznie lepszym tytułem jeżeli chodzi o rozpoczęcie grania w tytułu tego typu (inaczej mówiąc, stardew valley jest prostszy).

      Grałem także w fantasy life, słyszałem w internecie porównywanie tej gry do harvest moon’a, ale osobiście odbiłem się od niej, więc nie polecam.

      Inne tytuły o których słyszałem, lecz nie grałem w nie to: Animal crossing oraz gry z z tytułem harvest moon(jedynie A New Beginning jest od oryginalnych twórców).

      • Frank

        Dzięki za info, sprawdzę polecane przez Ciebie gierki. Po okładkach widzę że tam jest ‘anime’ stylówa, to mi trochę przeszkadza ale jeśli gameplay będzie przyjemny to do przełknięcia.

        • Splendorius

          Pod tym względem to story of seasons jest lepsze. Jest tam mniej elementów “anime”, art wygląda na rysowany kredkami (naprawdę nie wiem jak to inaczej nazwać) i postacie mają bardziej realny design.

  • Splendorius

    Nie zgodzę się z Dominikiem że RTS są martwe…. tzn są, ale nie w znaczeniu że nie da się już nic w nich wymyślić. Było sporo RTS które eksperymentowało ze swoją formułą i spokojnie dałoby się dalej posunąć te tematy dalej. Chodzi mi o gry takie jak: wargame, sacrifice (rts i rpg z 3 osoby), defcon, darwinia (serio w te dwie ostatnie gry grałem i nie wiem o nich nic :D), dungeon keeper, black and white. Jeszcze dochodzą do tego przeróżne symulatory (są one w czasie rzeczywistym oraz strategią): simcity itd.

    Do tego dochodzą jeszcze gry które mają elementy RTS, które niby nie są 100% strategiami czyli: brutal legend, mount and blade (walki są w czasie rzeczywistym). Gry które posiadają opcjonalne moduły strategiczne czyli można w nich grać jako dowódca: natural selection 2, battlefield, ARMA.

    Więc niby wszystko już było? Nie, jak chcesz poszukać nowych pomysłów na grze opartej na mechanice z RTS zobacz tryby gier zrobione przez społeczność w Starcaftcie 2 i DOTA 2, wiem większość to crapy, ale należy pamiętać iż z podobnego łoża wyszły MOBY. I tak naprawdę on wypełnił (niemal całkowicie) lukę po strategiach czasu rzeczywistego.
    Tower defense również posiada korzenie w RTS.

    A jeżeli powiesz mi iż te tytuły nie mają nic wspólnego ze strategiami to ja się spytam co nowe call of duty ma wspólnego wolfem 3d/doomem?

    Tak więc dochodząc już do konkluzji – czemu duży wydawcy nie zainwestują w strategie? Widzę dwa najważniejsze powody:

    Pierwszy – pracownicy którzy są dobrzy robieniu w strzelanek, nie łatwo przestawią się na robienie strategi.
    Pracowników jak zawsze można przeszkolić lub wymienić, ale najważniejszy powód to:
    Dwa – grupy testowe, czyli zmora wszystkiego co oryginalne. Jeżeli dano by im wcześniej do ogrania demon souls to 90% by ono nie wyszło w pierwotnej formie.

    Tak więc jak widzę przetrwanie strategi? Gatunek musi ewoluować podobnie jak to miało miejsce z RPG. Obecnie każda gra posiada systemy z rpg, a gry które kładą nacisk na systemy odwołują się przede wszystkim do nostalgii.

    PS1: Robiąc lekki research przypomniałem sobie o tym że Halo Wars 2 wychodzi za rok, pewnie nie kupie ale ciekawe co wymyśla.

    PS2: Idzie zagrać w sacrifice to dobra gra jest.

    PS3: Ogrywam obecnie vampire masquerade bloodlines kierowany tym (szczególnie zalinkowanym fragmentem)
    spoilery, ale bez grania raczej wątpie aby dałoby się coś wyciągnąć
    https://www.youtube.com/watch?v=wFLdh7g9dBU&feature=youtu.be&t=1609
    Kocham takie motywy w grach i na pewno zacznę grę ponownie jako malkavian. Obecnie jeden z lepszych rpg jakie grałem.

    • Sigvatr

      No właśnie, żeby gatunek się rozwijał, muszą pojawiać się gry z niego. A RTS-ów wychodzi mało. Już lepiej się mają turówki.

      Ale z drugiej strony, np. shogunopodobne strategie, albo takie Stellaris. Miejmy nadzieję, że nie będą to ostatnie RTS-y.

    • Sigvatr
  • mateo91g

    Naprawdę wierzycie w to, że Trump wywoła wojnę? Błagam! Przecież to nie jest idiota, jak sam wielokrotnie powtarzał zawsze szuka dialogu, a nie konfliktu. Ja wiem, że media piorą ludziom mózgi bardzo skutecznie, ale powtarzanie takich głupot to już szczyty. Dla amerykanów bardzo dobrze, że wygrał Trump, Clinton to by były kolejne 4 lata tego samego bagna – czyli rządów korporacji, eskalacji poprawności politycznej, rasistowskich zamieszek, korupcji, wyzysku itd. A tak jest szansa, że poprawi się im na lepsze. Dla Polaków to w sumie raczej obojętne kto zostałby prezydentem – zarówno Trump jak i Clinton mają w głębokim poważaniu Polskę.

    • Sigvatr

      Naprawdę wierzysz w te głupoty o Trumpie? To jest idiota i dlatego rządzić raczej będą jego doradcy. I tak zgodzę się, że dla nas (Polski) wiele to nie zmienia.

      • mateo91g

        Absolutnie się z tobą nie zgodzę. Człowiek który prowadzi miliardowy biznes, który prowadził wielomilionowe negocjacje, który ma takie doświadczenie w twardym biznesie i jest w tym dobry nie może być idiotą. Trump to człowiek konserwatywny, często kontrowersyjny, ale mówi wprost i z przekonaniem. Natomiast Clinton to obłudna i fałszywa hipokrytka, osoba chora na władzę i umoczona po uszy w najgorszym politycznym szambie. Jeśli ktoś by miał rządzić niesamodzielnie to właśnie ona, bo jest uzależniona politycznie od całej rzeszy bogatych cwaniaków, masonerii, korporacji, swoich kumpli partyjnych itd.

        • Sigvatr

          Trump odziedziczył tę kasę. Był bankrutem przez jakiś czas, co jest ciekawe, bo jak już masz spory kapitał, trzeba zrobić coś cholernie głupiego, żeby go stracić. Poza tym, nie słyszałeś jego przemówień? Jakie hasła głosił? To po prostu populista. I nie ma zupełnie doświadczenia w rządzeniu. Jego urzędowanie będzie serią głupich przemówień, po których ktoś mu może wyjaśni, że to co właśnie zrobił, jest niemożliwe.
          A taki fun-fakt: Trump nie jest kandydatem niezależnym, startował z partii porównywanej siłą z Demokratami.

          Heh, “masonerii” 🙂 ludzie w to naprawdę jeszcze wierzą…

          • mateo91g

            Fakt, że Trump nie zaczynał od zera bo pieniądze na rozkręcenie biznesu pożyczył od ojca i dorobił się takiej fortuny, że możemy mu tylko jej pozazdrościć. Widać, że nie masz pojęcia o biznesie – w tak ciężkim jaki jest biznes budowlany bardzo łatwo stracić kupę kasy, nie jedni już tracili cale majątki, jak widać Trump ma ciągle kupę kasy, nawet wyłożył swoje własne 100 milionów $ na kampanię, podczas gdy Clinton wydała około 2 miliardy $ które dostała od rożnych osób i swój majątek zawdzięcza działalności przestępczej. Oglądałem część jego przemówień i hasła które głosił nie były dla mnie wcale jakieś bardzo kontrowersyjne, czy tym bardziej głupie – mówił jak jest, mówił prawdę nie bawiąc się w poprawnie politycznie bełkot. Może i trochę populistyczne, ale wskaż mi przynajmniej jednego polityka który nie jest populistą? Natomiast Clinton pierdzieliła poprawnie politycznie bełkot po całości. Doświadczenia w rządzeniu może niema, ale ma bardzo duże doświadczenie w zarządzaniu – zarządzaniu miliardowym biznesem, więc jak dla mnie się nadaje. Natomiast Clinton ma bardzo duże doświadczenie w polityce, tylko w złym tego słowa znaczeniu. A to, że Trump nie jest kompletnie kandydatem niezależnym to wiem, startuje z ramienia republikanów, i fun-faktem bym tego nie nazwał tylko oczywistością. Innej drogi jak startowanie z ramienia republikanów nie miał, co nie zmienia faktu że jest w pewnym sensie niezależny, bo w tym całym politycznym szambie nie siedzi. Co do masonerii – widać mało wiesz skoro uważasz, że masoneria to jakiś relikt przeszłości albo wymysł popkultury – ona istnieje, i co najlepsze w USA działa zupełnie jawnie i legalnie, są tam nawet fizycznie istniejące i jawnie działające loże masońskie – poczytaj sobie trochę o tym zanim będziesz wypisywał głupoty.
            Zresztą czy Trump się sprawdzi czy nie, dowiemy się dopiero za jakieś 2-3 lata.

          • Sigvatr

            Trump zadłużył się specjalnie na tę kampanię.

            > Oglądałem część jego przemówień i hasła które głosił nie były dla mnie wcale jakieś bardzo kontrowersyjne, czy tym bardziej głupie

            Większość z nich była zwyczajnie głupia, bazująca na rzucaniu hasełek bez pokrycia i mówienia, że on wie jak jest. Typowe populistyczne zagrywki.

            > A to, że Trump nie jest kompletnie kandydatem niezależnym to wiem, startuje z ramienia republikanów, i fun-faktem bym tego nie nazwał tylko oczywistością.

            Hehe, złapałeś się 😉 Teraz wiem, jak bardzo uważnie śledzisz to co się dzieje.

            Wynika więc, że jednym powodem twojego zachwytu nad kandydaturą Trumpa, jest osoba Clinton. Jest to w sumie jakiś argument jaki można użyć do usprawiedliwienia głosu na niego, ale wcale nie usprawiedliwia go, ani nie sprawia, że przestaje być idiotą.

          • mateo91g

            Osobą kontrowersyjną tak, ale idiotą nie. Czy okaże się dobrym prezydentem – czas pokaże. Jednego jestem pewien – Trump to dużo lepszy wybór niż Clinton.

  • blowfish

    Domek, czy Tomek ogarnął opis odcinka? (trolololo, podpierdułka)