Niezatapialni odcinek sto piąty

Oda do Niezatapialnych:

co to w ogóle za POroniony pomysł jest, żeby organizować takie podcasty? myślałem, że nic mnie już nie zdziwi w tym kraju rządzonym przez sitwę, ale tym razem POlaczki przeszły same siebie. przecież to trzeba mieć kompletny kibel we łbie – i to jeden z tych obsranych i obszczanych, do którego strach wejść, bo z samego powietrza można złapać AIDS. siedzą takie bieda-intelektualne ameby – laski z dredami i pedały-POety, co to w liceum pisali wiersze, zamiast spuścić z kija – w jakimś zatęchłym mieszkaniu, pewnie na Przymorzu, i ciągną od słuchaczy tłusty hajs, żeby snuć swoje wynurzenia na temat giereczek (i kto to w ogóle jest ten Pstrągowski, brzmi jak jakaś ryba zwietrzała, a nie nazwisko dziennikarza, niech je zmieni może, to ludzie zaczną czytać jego artykuły, bo teraz pewnie myślą, że to autor poradników wędkarskich). żyjemy w kraju, w którym dzieci nie mają co jeść, wielki biznes rozkrada warszawę, na pociągi stać tylko elytę, który za moment najadą kacapy, rozkradanym przez szwaba, żyda i euro-SS-mansów, a rzekoma yntelygencja tego narodu kisi się we własnym sosie, klepie pindolami po pleckach i mówi, że jest pięknie, podcast taki fajny, gierki takie przyjemne, hoho, jacy z nas wspaniali dziennikarze – nic dziwnego, że Polska skazana jest na zagładę. ja to bym tam wjechał z chłopakami do tego kwadratu i zrobił im wszystkim taki wieczór poezji analnej, że by się zesralili na poziomkowo i nigdy więcej nic nie nagrali. może to by ich czegoś nauczyło, jakby jeden i drugi, z poprzestawianymi kulasami, stracili ciepłą POsadkę w korpo i musieli wziąć się do roboty za 1300 na rękę, bez socjalu, za to ze spedalonym żydoszefem na karku. choć wątpię. wytępić całe to bydło.

W tym odcinku rozmawiamy o:

  1. No Man’s Sky (45 minut gadania!)
  2. Opóźniony Final Fantasy XV vs Quantum Break na Steam
  3. DOOM + Uncharted 4 + Stragner Things

Występują: Tomek, Domek, Iga

guziecslucha

Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • Jakub Ciemny

    Mozna wiedziec, czy autorem tej jakze wspanialej ody jest ktorys ze sluchaczy, czy to tylko prowokacja Niezatapialnych?

    • Tony

      Ja w tym dostrzegam pewien niepokojący autentyzm, ale stawiam na to, że taki mail pojawił się wśród toksycznych maili w okolicach zbiórki, a został wklejony dopiero teraz.

  • heheh 😀 dobrze kurwa. hahahha xD Jestem za. 😀 Jebana żydomasoneria xDD Możecie taki wstępniak załatwić do każdego odcinka ? 😀

  • Majka

    Czasami słuchając Waszych odcinków zdarza mi się krztusić herbatą. Parę razy prawie oplułam laptopa. Dzisiaj pobiliście siebie. Prawie się zadławiłam czytając wstęp do odcinka 😛

    • Sasilton Mihawk

      Brzmi jak rak krtani.

  • Jack

    Możecie wrzucić link do testu?

  • Chris Black

    Dzieki za odcineczek! – dopiero skonczylem prace ;-(

  • Gorąca

    Może na następny jubileuszowy odcinek zaprosicie jakiegoś gościa? Może Michał? Kuba? PAVELLLOOOOOO!!!

    • Tomasz Pstrągowski

      Dopiero co mieliśmy jubileuszowy odcinek (100) i był w nim Michał;)

  • Bartek Różycki

    Obejrzyjcie sobie na jutubie co jest w centrum galaktyki w NMS, nic nie stracicie.

    • j_uk_dev

      Peter Molyneux? 🙂

  • Sasilton Mihawk

    Iga, ale wiesz ze każda grę można spłycić do poziomu strzelenia jednej bramki więcej?

    • Tomasz Pstrągowski

      Próbowałem to powiedzieć, ale jak zaczęła mówić do mnie po imieniu to się przestraszyłem 🙁

    • abc

      imho trzeba sie zdecydowac czy chce sie aspirowac do miana kogos kto wie o co w tych calych grach chodzi czy chce sie opowiadac 5 min ze fenomen jak fifa to gra w strzelanie brameczki

    • gugaguha

      ne sluchales mnie widze nic a nic

      • Sasilton Mihawk

        Słuchałem. DOOM to też gra w chodzenie i strzelanie. Są taktyki, ulepszenia, ale chodzi o zabijanie i dojście do mety.
        Prosta gierka. Nie szanuję ludzi którzy w to grają.

        • gugaguha

          posluchaj jeszcze raz wiec:)

          • Sasilton Mihawk

            Spłyciłaś każdy aspekt gry do tego by strzelić bramkę więcej.
            W sumie to nie wiem czy krytykowałaś FIFę, czy ogólnie całą piłkę nożną.
            Raz już dałaś popis w tej kwestii.

          • gugaguha

            jo mysle ze jeszcze kilka razy i bedziemy u celu. you can do it

          • Mruvek

            Wiem, że minęły 2 tygodnie jednak odpiszę – należałoby odpowiedzieć w Twoim stylu – czy jesteś w stanie się zgodzić, że spłycasz całą grę do jednego zdania tak by brzmiała śmiesznie? Tak. Czy jesteś w stanie się zgodzić, że tak można opisać każdą grę? Tak. Czy takie mówienie o grach nie ma żadnego sensu? Tak. I ja nie szanuję takich ludzi.

          • gugaguha

            moze 2 tygodnie ale wciaz ne doszedles do najwazniejszej rzeczy w tym co mowie

  • Seifer

    Iga… w żadnym układzie planetarnym nie będącym Układem Słonecznym nie może byc wschodu Słońca (a co najwyżej świt) bo to nazwa własna naszej centralnej gwiazdy. Słońce jest tylko jedno, gwiazd nieskończenie wiele (podobno). Wiem ze się czepiam ale to bardzo częsty błąd ktory z jakiegos powodu strasznie mnie drazni;-)

    • Dominik Gąska

      IMO to takie czepianie sie na sile mocno. Nietrudno sobie wyobrazic ze gdyby ludzie osiedlisi sie poza układem słonecznym to mówiliby wciąż o “wschodzie słońca” a nie np. wschodzie alfa centauri, bo właściwie czemu by mieli (poza zaspokojeniem potrzeb czepialskich ;))

      • Mors

        Wschod Alfa centauri mozna sobie jeszcze jakos wyobrazic, ale ewentualny wschod “ADS 16402 B” czy innej “BD-10°3166” to juz jakos nie.

        Pewnie Seifer mial ostatnio lekcje w gimnazjium z astronomii i jakos mu ten szokujacy fakt o Sloncu w glowie utkwil.
        BTW Seifer, niedokladnie sluchales, bo jak sobie wyobrazasz nieskonczona ilosc gwiaz, przy skonczenie wielkim wszechswiecie?
        Siadaj, dwoja.

        • Seifer

          Ad 1… Pan czepialski ma ponad 3o lat i nigdy na oczy nie widział gimnazjum od środka ale mozesz mi opowiedziec jak wygląda;-) ad 2 zakładam ze dla ułatwienia sobie zycia po osiedleniu sie w innym układzie zmienili by nazwe gwiazdy na cos co da się łatwiej zapamiętać. Ad 3 to gdzie ten koniec wszechświata?? Jedynka, uwaga, a jutro przyjdz z rodzicem.

          • Mors

            A, to strasznie, Dziadka przepraszam. Jest Pan jednakowoz ostatecznym dowodem, ze gimnazja nie sa takie zle, jak sie przyjelo uwazac. Moze nauczono by tam pana, powszechnie wiadomych faktow, bo ja wiem np takich, ze Ziemia jest okragla, wszechswiat sie rozszerza albo przynajmniej umiejetnosci korzystania z googla czy wikipedii.

            No ofence, chill, Bracie. Ale Ty wyskoczyles z czepialstwem

          • Tomasz Pstrągowski

            CO TU SIĘ ODPIERDALA?! Bez osobistych wycieczek proszę! Rozmawiamy o słońcach (słońcu) i rozszerzającym się wszechświecie. NAPRAWDĘ, ze wszystkich tematów, chociaż w tym możemy pozostać dla siebie mili!

          • Seifer

            Kończąc temat za wikipedią którą tak mi polecasz:”Nie da się określić rozmiarów całego Wszechświata – możliwe, że jest nieskończony[6]. ” Czytac tez trzeba umiec ze zrozumieniem.

          • Mors

            Stan naszej obecnej wiedzy jest taki, ze Wszechswiat mial swoj poczatek, podczas ktorego powstaly gwiazdy. Sila rzeczy nie moglo ich wowczas powstac nieskonczenie wiele.

            Abstrachujac juz od tematow okologwiezdnych, ta dyskusja przypomniala mi sytuacje, gdy moja znajoma, madra, rozsadna, z wyzszym wyksztalceniem dziewczyna, skrytykowala przedszkole do ktorej uczeszcza jej syn, za uczenie dzieci ze czlowiek pochodzi od malpy.
            Cztery dekady mego zycia nie nauczyly mnie jeszcze w jaki sposob reagowac na takie sytuacje. Stad pewnie moja niemila reakcja na banialuki @Seifera Za ktore, cie Kolego przepraszam.

          • seifer

            Cztery dekady zycia niestety nie wystarczyły by Kolega potrafił ze zrozumieniem przeczytac te moje tak zwane banialuki poniewaz juz w pierwszym poscie było dodane PODOBNO w kwesti wielkosci wszechswiata. A co do Pana koleżanki to jednak jest ,,drobna,, róznica miedzy pochodzi od małpy a ma wspólnego przodka.

    • Mr Paw

      A mnie się wydawało, że w przestrzeni publicznej funkcjonuje pojęcie (koncept), jakoby centralna gwiazda danego układu, była słońcem dla planet tego układu. Również w przypadku układu podwójnego, mówi się, że “planeta ma dwa słońca”. Według mnie, to Pan się czepia. Nikt nie lubi ludzi, którzy czepiają się na serio.

    • Sasilton Mihawk

      Lepsze to, niż mówienie “lata świetlne” w kontekście czasu.

  • KusKus
  • j_uk_dev

    @tomaszpstrgowski:disqus słuchając twoich gdybań o Uncharted 4 niemal złośliwie śmiałem się ( tylko wewnątrz ). Widząc tekst o U4 rozumiem, że dobrnąłeś do końca 🙂 Niezupełnie to, czego się spodziewałeś, prawda? U4 nie jest moim zdaniem najgorszą grą z serii ( tutaj palmę pierwszeństwa niesie U3 ), ale daje się wybitnie odczuć wypalenie się formuły. To wszystko już było, wiele razy i U4 najzwyczajniej było nudne. Fakt, relacje między Eleną i Drakiem były naprawdę ciekawie pokazane, ale ostatecznie wszystko sprowadza się do wystrzelania wszystkiego co się rusza. Jest kilka zmian jak np. stealth ( taki sobie, ale chociaż z sensownie rozłożonymi checkpointami ) czy wspomniane pojazdy ( co naprawdę wydaje się elementem wepchniętym na siłę ), ale poza tym gra bazuje bardzo na nostalgii ( jak choćby strych w domu Drake’a ). Nie powiem, te drobne elementy działają, ale poza tym, gra właściwie nie oferuje nic nowego. Choć przyznam, że i nie spodziewałem się wiele nowego. Brakowało mi tego uczucia, które towarzyszyło mi, gdy grałem w U2 od samego ekranu tytułowego ( swoją, zauważyłeś, że ekran tytułowy wygląda jak w TLoU i zabrakło na nim znanego tematu muzycznego? 😉 ) do samego końca. Bawiłem się dobrze, ale w pamięć nie zapadło wiele. To taka gra, którą po zagraniu można odstawić na półkę i o niej zapomnieć. Może byłoby inaczej, gdyby nie było jeszcze gorszej U3 i to co zaserwowano w U4 byłoby zakończeniem trylogii. Natomiast wydaje mi się też, że właśnie po U3 sam trochę negatywnie nastawiłem się do U4 i po prostu nie potrafiłem z tej gry czerpać już takiej przyjemności.

  • Alec Trevelian

    Fajnie, miło, zabawnie, rzeczowo, nowe mikrofony, ale Dominika to nie słychać.

    • Mors

      No nie slychac. Ale przynajmniej Ige bylo dobrze slychac – glownie jak sie odwrocila do komputera czy przeczytac komentarz, ale zawsze.

      • Dominik Gąska

        Jo ja na ogół siebie daję trochę głośniej, bo albo ciszej od reszty mówię albo dalej od mirofonu siedzę. Tym razem tego nie zrobiłem, okazuje się – niesłusznie. Wieczorem jak będę w domu to zuploaduję wersję z Dominikiem +5 dB jak zwykle i powinna grać gitara.

        Tymczasem przepraszam za dyskomfort.

        • Alec Trevelian

          Nie ma sprawy 🙂 Przyzwyczajony jestem po prostu do cichej Igi. Trzeba było kilka razy cofać, żeby nie przegapić żadnej Twojej błyskotliwej uwagi 😉

          • Dominik Gąska

            Ta, Igę też zawsze dawałem głośniej, a Tomka ciszej. ;P
            Ale tym razem wydawało mi się, że jest OK bez modyfikacji. Cóż, widocznie za mało posłuchałem. 🙂

  • Mors

    Chcialem Was skrytykowac za polgodzinna dyskusje o NMS podczas ktorej nawet nie wspomnieliscie o grze, skupiajac sie na kontrowersjach, ale czytajac opis odcinka, doceniajac jego Prawosc i Sprawiedliwosc, wybaczam Wam.

    Iga wspomnila o Sterlingu i jego ocenie gry, ale nie wiem czy macie podobne odczucia jego pozycja jako “Games Journalist” jest obecnie dyskusyjna. Malo jest gier w jego felietonach, wiecej jakis branzowych dram i kontorwersji. Tutaj jestem zdecydowanie po stronie Total Biscuitsa, ktory twierdzi, ze szkoda mu czasu na takie nic nie warte skandale, bo nie starczyloby mu czasu na gry, ktorymi woli sie zajac.

    Widzialem fragment odcinka o ktorym Ewa wspomniala, gdzie Serling narzeka, ze jego gra ustawila opcje na Medium a on ma mocny komuter i uwaza, ze powinien ustawic sobie na High. Wychodzi na to, ze Hello Games powini wywalic opcje High i na to miejsce przemianowac Medium. No ale znow mielibysmy drame ze downscalingiem.
    Zreszta temu kolesowi podobal sie Fallout 4, co juz wystarczy za koronny agument, ze sie nic a nic nie zna 😉

    • Tomasz Pstrągowski

      Ej, ale około 30 minuty mówię, żebyśmy pogadali o grze i gadamy o grze;) Mam ten sam problem ze Sterlingiem, większość tematów, które on porusza, mnie dość mało interesuje. Brakuje mi odcinków, w których mówił o grach.

  • Frontier

    To na koniec jeszcze jeden tym razem merytoryczny komentarz. Jedna z moich top trzy ukochanych gier obok UFO Enemy Unknown, i Falloutow jest staruski Elite II Frontier. Skojarzenia do NMS same sie narzucaja. Przeogromny wszechswiat z proceduralnie generowanymi ukladami gwiezdnymi, samotny gracz jako samotny kapitan samotnego statku kosmicznego i brak wyraznych celow gry – po prostu rob co uwazasz.

    Jakze w slepy zaulek cala ta branza poszla, ze dzis, blisko cwierc wieku od wydania tamtej gy, sa problemy ze stworzeniem czegos co mogloby uchwycic za serce tak jak tamta giereczka, wydana przeciez na jednej dyskietce…
    Jak niewiele jest obecnie gier, ktore pozwalaja na uzycie wyobrazni. Ok co jakis czas pojawiaja sie perelki typu Minecraft, Dwarf fortress, FTL ale przy tym gigantycznym rozrosnieciu sie branzy rozrywkowej, to tylko margines marginesu.

  • Konrad Wiśniewski

    Ja naprawdę czasami nie rozumiem waszej krucjaty przeciwko klawiaturze :P. Osobiście po pada sięgam tylko w przypadku bijatyk, faktycznie hardcorowych platformówek i slasherów typu DmC, Dark Souls czy Castle Crushers… ba nawet w Assasiny gram na klawce (wiem, teraz moje Gaming creed idzie wpizdziec :P). Naprawdę dajcie klawce żyć ona nie jest taka zła :D.

    • Tomasz Pstrągowski

      Nie jesteśmy nietolerancyjni, oddawaj się w swoim domu tym swoim zbezeceństwom do woli – nic nam do tego. Ale nie musisz się z tymi zboczeństwami obnosić publicznie, bo normalnych, tradycyjnych Polaków to po prostu gorszy.

      • Mr Paw

        Spróbujcie zagrać w League of Legends na padzie. Podejrzewam, że Riot wyśle Wam robaka, który eksploduje Waszego kompa. Z powodu bluźnierstwa.

        • Spróbuj zagrać w God of War na klawiaturze 😉
          Daj spokój. Przecież to oczywiste, że w niektóre gry się nie da na padzie (w takiej postaci w jakiej są dostępne).

          Do wszystkiego można się przyzwyczaić, wszystko ma swoje zalety i wady. Niech każdy gra na czym chce.

  • Patryk

    Hey Listen! Byłem 2 tygodnie na urlopie. Okazało się, że na tyle wykorzystałem czas, że zapomniałem nawet o podcastach. Urlop się skończył. Jak każdy chyba w takiej sytuacji, na myśl, że “jutro już do roboty” byłem zdołowany. Nagle zauważyłem, że przez te dwa tygodnie telefon mi ściągał subskrybowane podcasty, co lekko mnie podniosło na duchu – przynajmniej będę miał co słuchać w robo. Może zabrzmi to wazeliniarsko, ale pierwszego dnia przekatowałem wszystkie 3 odcinki NZ (i mam tu na myśli dopiero 100, 103, 104), zaznaczę, że był to wtorek (bo wiadomo, poniedziałek, święto). W środę RSS mnie informuje, że najnowszy odcinek się pojawił (105). Dzisiaj – czwartek – nadrabiając w końcu pozostałe podcasty uznałem, że mogę spokojnie ten tydzień nazwać Tygodniem Niezatapialnych. Ale dlaczego? Słucham sobie tym razem Masy Kultury, aż tu nagle jakiś znajomy głos. Tomasz Pstrągowski już zapewne wie o kim mowa. To daje nam prawie 5 Niezatapialnych w 3 dni. Podsumowując. Czy ktoś miał kiedyś taką sytuację, żeby słuchać tyle Niezatapialnych w ciągu tak krótkiego okresu? Normalna dawka wynosiła około godzinę na tydzień, nie wiem czy mój organizm zniesie takie przedawkowanie.

  • Gorzałka

    No i co z Stranger Things? Iga czemu Ci sie nie podobalo? Ja bylam zachwycona. Tak jakbym ogladala E.T, Twin Peaks, Goonies i czytala (dobra) ksiazke Kinga w jednym. Chetnie poslucham co myslicie.

  • Wasza troska o Pana Seana jest według mnie zupełnie niepotrzebna. Dlaczego twórca miałby być niezadowolony z tego, że zainteresowanie jego dziełem jest tak ogromne? Im więcej hype’u tym lepiej! Nie ma innej opcji jeśli robisz coś na rynek masowy.

    I nawet jeśli No Man’s Sky pod wieloma względami rozczarowało, to po pierwsze Sean jest ustawiony na wiele lat, na 10 niezadowolonych ludzi, którzy go oleją przy kolejnej produkcji ma zapewne z 50, którzy albo są super zadowoleni, albo trochę, albo za 5 lat będą to mieli po prostu w dupie, ale będą pamiętali, że NMS dało im chwilę radości i kupią jego kolejną grę (tym bardziej, że mówimy o graczach, którzy zapominają żale po dwóch miesiącach).

    Innymi słowy – w dniu premiery No Man’s Sky, gdy wielu graczy narzeka, recenzenci studzą zapał, a my dyskutujemy o tym co dostarczyli, czego nie i czy dadzą sobie radę z hejtem i kolejnymi produkcjami, Sean Murray i całe Hello Games mają tylko jeden, dość poważny problem – jak otworzyć szampana, by nie trafić nikogo korkiem w oko?

    Moją opinię opieram na – http://www.pcgamer.com/no-mans-sky-sales/ + info z Wikipedii – “Hello Games – Number of employees – 15”

    • Mors

      700 000 kopii NMS sptrzedanych na PC. Dajmy, drugie tyle na PS4. Razy 60 dolarow, podzielic przez 15 pracownikow: Wychodzi na tp, ze Pana Seana stac juz by kupic sobie jakas skromna chatke obok Markusa Perssona i w raza z nim oddac sie melancholii i tweetowaniu o swym nieszczesnym zyciu.

  • Sigvatr

    @gugaguha:disqus: czy wrzucać ten stream od NMS na YT: *tak*. Ten player na Twichu jest tak dziadowski, że udało mi się obejrzeć do jedynie do momentu, kiedy mówisz jak nazywać ma się planeta (i nie chodziło o Grudziądz). A dwa razy próbowałem.

  • TechnikInformatyk

    Halo,halo? Dlaczego tego podcastu nie ma w podcastach ani na stronie niezatapialnych? dopiero przez facebooka znalazłem odcineczek 🙁

    • Dominik Gąska

      Na stronie jest. Nie było faktycznie w kategorii, sorry, mój błąd, poprawiłem!