Niezatapialni. Odcinek. 99,9.

To jest odcinek podcastu.

To jest słuchowisko o giereczkach. Są w nim prowadzący. Rozmawiają ze sobą o giereczkach. I innych tematach. W słuchowisku występują dygresje. Często dygresje te odbiegają zupełnie od tematu rozmowy. Tematów rozmowy jest kilka. Są one wymienione na początku odcinka. I niżej w tym opisie.

Untitled-4

Tematy odcinka:

1. Kwestia youtuberów
2. Pokémon GO
3. Fire Emblem Fates [If]

W podcaście rozmawiają:
Tomasz Pstrągowski
Iga Ewa Smoleńska

Człowiek, którego handle został zapomniany: HonorTheCall.

P.S. W piątek jest spotkanie. W PadBarze. Zapraszamy.

Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • Michal Markowski

    Jeeest! Świeży, nowy i 99,9ty!
    Dzięki Wam!

  • sied

    Ciekawiło mnie jak wybrniecie dzisiaj ze stówy. Swoją drogą, słuchałem ostatnio trochę Nieczystych z tęsknoty za Michałem i Masakrą (PAVEEEEEELOOOOOOOO) i zastanawiam się jak udało Wam się przez tyle lat prowadzić podcast i nie dostać żadnego pozwu. Ludzi bez dystansu przecież nie brakuje. Czy ktoś z korporacji zaczynającej się na “wu” i kończącej na “pepeel” słuchał tego co mówicie i nie miał z tym żadnego problemu? Dzięki za odcinek i życzę kolejnej setki, elo <3

    • Tomasz Pstrągowski

      Obudziłeś nostalgię, więc Ci odpowiem wylewnie:)

      Trochę osób słuchało nas w WP.pl – na pewno mój dawny szef (czyli szef książki.wp.pl, przez pewien czas także szef Domka i Michała) i, później, szef mojego dawnego szefa (ponoć lubił nas słuchać w samochodzie, w drodze do pracy). Na pewno słuchał nas przez pewien czas szef Dominika i Michała (pierwszy, drugi i trzeci). Na pewno słuchało nas kilka osób z redakcji – równych nam stopniem.
      Osobiście mam wrażenie (może mylne, może Michał, w późniejszych czasach koordynator gry.wp.pl, miał inne doświadczenia), że wokół NZ panował w WP bardzo dobry klimat. Nasi przełożeni i koledzy powtarzali nam raczej, że robimy coś zupełnie osobnego i “niepowtarzalnego”, jak na WP. Nie znaczy to zaraz, że dostawaliśmy jakieś mega wsparcie, ale patrzono na naszą robotę z sympatią. Byliśmy takim listkiem figowym – “patrzcie, nie wszyscy się kurwią, robimy NZ, które są takie buntownicze, wulgarne i zabawne!”. Ja, mimo iż nigdy nie byłem w gry.wp.pl, zawsze mogłem nagrywać i miałem błogosławieństwo swojego ówczesnego szefa na tracenie raz w tygodniu 2h na nagranie.
      Faktem jednak jest, że Nieczystych nie słuchały najprawdopodobniej osoby odpowiedzialne za wizerunek WP i naszych działów, oraz wupowskie korpoludki. Nawet ten kierownik, o którym wspomniałem (szef mojego szefa), był raczej z takiego buntowniczego miotu naszych kierowników. Osobniki z frakcji konformistycznej chyba nie do końca wiedziały, co to są te Nieczyste zagrywki i o co w tym wszystkim chodzi – wystarczyły im zapewnienia naszych przełożonych, że “to fajne jest”

      • Alec Trevelian

        Fajnie poczytać, jak to wyglądało trochę “od kuchni”. Ja mam pytanie, dlaczego akurat Wy prowadziliście NZ? Znaliście się wcześniej? Jakiś casting był (w końcu to korpo)? Skąd Ty (czyli Tomek) z ‘książek’ wziąłeś się w podcaście o giereczkach?

    • Sasilton Mihawk

      Pamiętam jak w Nieczystych narzekali ze za dużo rozmawiają o branży i tematach okołogrowych.
      Teraz tylko o tym rozmawiają 🙂

  • Koolka

    W nawiązaniu do Waszego nowego odcinka chciałem poruszyć pewną kwestię. Wspomnieliście o toczącej się dramie w amerykańskim środowisku youtuberów, którzy de facto reklamowali na swoich materiałach stronę do “betowania” skinów do CS, jednocześnie będąc właścicielami tegoż serwisu. Etyczna ocena takiego zachowania jest jednak dość oczywista. Mnie natomiast od dłuższego czasu zastanawia pewien fenomen z naszego polskiego podwórka. Jako przedstawiciel pokolenia, któremu granie w kafejkach jeszcze w CS 1.5 nie jest obce przeżyłem pewien renesans zainteresowania CSem w 2014 po zwycięstwie Virtus.pro w finałach podczas IEM Katowice, przez pewien czas dość regularnie oglądałem casterów komentujących mecze CS:GO, ale z czasem ponownie zacząłem tracić zainteresowanie i mówiąc krótko wypadłem z obiegu. Jakieś dwa miesiące temu miałem jednak ochotę zobaczyć jakiś meczyk CSa z dobrym komentarzem, nie zależało mi koniecznie na najświeższym materiale, więc wszedłem w historię transmisji pewnego polskiego castera i z przerażeniem zauważyłem, że masa jego materiałów (jak się potem okazało też część materiałów umieszczanych na yt) to właśnie zapiski jego “betowania” skinów na różnych serwisach, są tam zapiski grania na serwisach gdzie gracze wchodzą do losowania jakąś pulą swoich skinów (co przekłada się na ich szansę wygranej, zwycięzca bierze wszystko) jak i serwisów gdzie za gotówkę kupuje się jakąś specjalną walutę (diamenciki, kryształki czy inne g) i normalnie tak jak w ruletce obstawia się jakieś pola/kolory i albo zyskujemy więcej waluty, albo ją tracimy, ta wirtualna waluta (z tego co zrozumiałem) nie może być wyciągnięta, ale może być wymieniona na skiny do CS:GO. Jednocześnie gdy oglądałem fragmenty tych materiałów na yt to zauważyłem, że cała masa innych youtuberów (pasek z proponowanymi filmikami) również nagrywa tego typu materiały i na dodatek świetnie się one klikają. No i teraz pojawia się moja poważna wątpliwość co do całego procederu. Głównymi odbiorcami tych treści nie są ludzie w moim wieku, tylko gimnazjalna młodzież (widać to po komentarzach, profilach użytkowników, grupach na fb) i teraz czy to przypadkiem nie jest promowanie hazardu u tych dzieciaków? Ci kolesie pokazują jak emocjonujące może być rzucenie na szalę czasem nawet kilku tysięcy euro, karmią młode umysły mrzonkami o wspaniałych wygranych (inna kwestia to to jak pompowana jest bańka spekulacyjna z cenami skinów do tej gry, w czym zresztą społeczność youtubowa też ma swój udział), pokazują że strata nawet znacznych kwot to li tylko wypadek przy pracy. Pewnym jest, że przynajmniej część twórców tych treści jest sponsorowana przez serwisy do “betowania” z czym zresztą się nie kryją, a zachęcone przez nich dzieciaki przegrywają w de facto internetowych kasynach kasę swoich rodziców. Mnie to przypadkowe odkrycie potwornie przygnębiło, jeszcze bardziej przygnębia mnie brak jakiejkolwiek reakcji ze strony kogokolwiek na to, że obecni idole młodzieży uczą ją i zachęcają do hazardu, przecież w wieku gimnazjalnym człowiek jeszcze kształtuje swój charakter, może łatwo popadać w uzależnienia. Smutne to jest.

    • czosnek

      stary litości TL;DR

      • Michał Rybiński

        Ze tak odpowiem cytatem:
        “Głównymi odbiorcami tych treści nie są ludzie w moim wieku, tylko gimnazjalna młodzież (widać to po komentarzach…)”

  • Cad

    Mistrzostwo numeracji 🙂

  • Chris Black

    Dzieki za odcineczek!

  • Sasilton Mihawk

    Ale Tomek się zdziwi jak zobaczy że Pewdiepie ma 46mln subów, a nie 6 😀

    • Tomasz Pstrągowski

      Kurna. Ale wiedziałem, że coś tam 6 mln 😀

  • Myszu

    Ja tam nie mam problemu z głosowaniem portfelem i konsekwencją. Jestem PCtowcem i kiedyś wyczytałem, ze Origin wyciąga z kompa więcej informacji, niż uważałem za konieczne i od tamtej pory nie kupuję gier EA podpinanych pod Origina. Nie wiem, czy sytuacja się zmieniła i nie obchodzi mnie to w sumie – przywykłem.

    Co do PewDiePie, to nie zamierzam bronić go w tej kwestii, bo to faktycznie było nieetyczne. Bardziej raziło mnie ignoranckie podejście do niego samego. Owszem, jego filmy są dość “dynamiczne” powiedzmy, ale stwierdzanie, że nic innego nie robi (czy jakoś tak, nie zacytuję) jest wysoce nie trafione. Organizuje on choćby całkiem sporo akcji charytatywnych i juz abstrahując od tego na jakie cele zbiera/daje itd., to szczytności raczej się odmawiać temu nie powinno.

    Co do afery CS’owej, to ja generalnie nie rozumiem fenomenu skinów do broni i ich wartości rynkowych, a robienie hazardu z elementu gry to już w ogóle madness…

    Co do Poków – CP to Combat Points, nie Champion Points 😛
    U mnie całkiem sporo miejsc sakralnych jest wkręcone i tylko czekam, aż księża sobie przypomną o tym “dziele szatana” xD
    Ale faktycznie można poznać sporo ludzi. Sam miałem kilka takich przypadków, że ludzie mnie zaczepiali i wymieniali informacje 😉
    I faktycznie ciężko dogonić ludzi, którzy wcześniej zaczęli, ale nie każdy gra po to,by być potężnym mistrzem wszystkich GYMów, poznałem ludzi, którzy mają własne cele – złapać konkretnego poka, złapać wszystkie z jakiegoś rodzaju, catch em’ all. Zależy od wyobraźni w sumie 😉
    #TeamValor

  • Kim_Bo

    Hej, dzieki za odcineczek.
    Troszkę dźwięk jakościowo odstaje od poprzednich odcinków, chyba jakiś gorszy mikrofon używaliście…
    ale mimo wszystko propsy dla Was ;P

    • Tomasz Pstrągowski

      Nie. Używaliśmy tego samego mikrofonu. Ale nagrywaliśmy na innym sofcie – może to dlatego:/ Wrócimy do starego od następnego odcinka.

  • Gajsy i Dudy osombols

    Przecież Pew Die Pie miał napisane w opisie filmiku, że WB mu za to zapłacił. Czy wy w ogóle to widzieliście, czy komentujecie nagłówki?

    • Tomasz Pstrągowski

      PWP miał to wpisane w opisie pod zakładką “Show More”. Plis – tam można schować trupa i nikt nie znajdzie.

      • Gajsy i Dudy osombols

        Jest to jest. Mówienie, że nie było to kłamtswo

        • Myszu

          Dokładnie. Mówicie, że informacji nie zamieścił w ogóle, a nie, że zamieścił w mało widocznym miejscu. Trochę mało profesjonalny research i zła terminologia.

      • Tony

        No ale ewidentnie tego nie wiedzieliście podczas nagrywania, bo bardzo długo mówicie o celowym utajnieniu tej informacji i konsekwencjach z tym związanych. Schowanie a celowe utajnienie to dwie różne rzeczy.

    • Sigvatr

      Ale miał wcześniej (przed tym, jak sprawa wyszła)?

      • Tony

        Twierdzi, że miał.

        • Sigvatr

          😀

          • Tony

            Czyli nie wiesz, że to bardzo łatwo sprawdzić? Ktoś sprawdził. Miał.

          • Sigvatr

            No i to jest lepsza odpowiedź, niż “twierdzi, że miał”. Nie jest to jeszcze prawidłowa odpowiedź, bo powinieneś od razu pytać: “więc kto i jak sprawdził”.

          • Tony

            Gdy Ci odpisywałem nie natrafiłem na to sprawdzenie, więc wtedy pisałem to, co zobaczyłem na jego filmiku, gdzie twierdził, że miał. A jak ktoś to sprawdził to wiem: archive [dot] org

          • Mors

            Macie syndrom bitej żony. Koleś pluje w widzom w twarz a ci twierdzą, że to deszcz pada.
            Jeśli nie to, że mu zapłacili nie miało znaczenia, mógł dać plansze na początku filmu i nie byłoby dyskusji. Total Biscuit i inni wiedzą jak to się robi.

          • Sigvatr

            Mam pytanie: czy w ogóle przeczytałeś nasze posty?

  • TechnikInformatyk

    No proszę, będzie serial na podstawie Batelfilda. Co wy na to? 🙂 wrzucam link: http://www.filmweb.pl/news/%22Battlefield%22+zmieni+si%C4%99+w+serial+telewizyjny-118396 🙂

    • Sigvatr

      Każdy odcinek będzie się dział na jednej z kilku większych map, a bohaterowie będą mieć te same zadania?:)

  • Sasilton Mihawk

    Co do Pewdiepaja, to może kogoś zainteresuje jego wypowiedzieć na ten temat.
    Co ciekawe są nawet polskie napisy 😀
    https://www.youtube.com/watch?v=9JqJDRkKlt8

  • PanCoNieZnaTytułu

    Iga,Jak się nazywał ten film co mówiłaś,taki horror Habakuk czy jakoś podobnie. Szukam i nie mogę znaleźć 🙁

  • Fredosław

    Już wspomniano o 46 milionach i o tym że kolo informował o dealu reklamowym w opisie. Więc dodam tylko a propos KRZYCZENIA W POŁOWIE ZDANIA. To są materiały ewidentnie skierowane dla odbiorcy młodszego od was o co najmniej dekadę. Ja też tego nie trawię, ale nie przesadzajmy już w tej krytyce. Chłopak produkuje towar rozrywkowo-promocyjny dla gówniarzy, no i spoko. Ja tego nie oglądam, ale nie widzę najmniejszego powodu dla którego miałoby mnie to specjalnie degustować.

  • Mr. Paw

    Cześć. Dawno nie komentowałem i teraz gdy nadrobiłem zaległości i przesłuchałem zaległe odcinki, to aż mnie palce świerzbią, żeby tu coś naskrobać (no i opierdolić Was konkretnie).

    Chodzi mi oczywiście o E3. Mam niestety kilka problemów z Waszym komentarzem do E3 i spróbuję go uzupełnić, sprostować i wyjaśnić. Mieliście na to miesiąc, teraz moja kolej. I znowu muszę w punktach to robić, tyle tego było.

    1. Na początek jedno z najważniejszych zjawisk: wystawców było mniej niż w zeszłym roku, widać trend w tej kwestii. Ludzie w branży zaczynają się zastanawiać nad rolą i znaczeniem E3. Wszyscy mówią, że była dziwna atmosfera, w halach dało się normalnie rozmawiać, nie było tłumu, ludzie nawet słyszeli dzwonki własnych telefonów. Rozmowy miały kształt: “Co pokazujecie, jak leci? – Pokazujemy nową grę, jest fajnie, ale nie wiem dlaczego tutaj jesteśmy. Co my tutaj, urwa, robimy?” Producenci twierdzą, że lepiej chyba zrobić własną imprezę, którą można kontrolować, jak Blizzcon. EA zaczyna coś takiego robić w czasie E3 i obok E3. Małe produkcje z kolei głównie skupiają się na PAX.

    2. Rant Tomka na temat nazwy Skorpio wywołuje we mnie reakcję: “Naprawdę? To nazwa projektu jest najważniejsza?”
    Co do sprostowania: XBONE to tak naprawdę PC, chodzi na Windzie i nie będzie większych problemów z wypuszczeniem modelu z lepszym prockiem, kartą graficzną i większą ilością pamięci. Powody: grafika w 4k, wsparcie dla VR (przygotowują się) i próba nadgonienia wymagań. Niestety okazuje się, że dużo czasu stracono w pierwszym roku życia konsoli.
    Poszedł komunikat, że nie będzie exclusivów na Skorpio, Skorpio będzie w 100% zgodny z XBONE, będzie tylko jedna wersja gier. Po prostu wersje Skorpio będą trochę ładniejsze i fajniejsze. To tak jakby grać na PC za 3000 zł albo na PC za 6000 zł.

    3. O najważniejszej grze targów powiedzieliście “Tak, Zelda jest fajna”. I to wszystko. Ani słowa o tym, że to rewolucja w Zeldzie, że wygląda obłędnie. Mnóstwo nowych pomysłów i systemów, ludzie mówią, że poszli w stronę RPG (“Wow, robią z Zeldy Wiedźmina O.o”). Zainteresowanym polecam rozmowę o Zeldzie na GiantBomb (po angielsku, niestety). To duże przeoczenie z Waszej strony.

    4. Zapowiedziano reboot Prey. Co biorąc pod uwagę uwielbiany przez całe środowisko trailer Prey 2, i to, że wygląda, iż ta wizja poszła w odstawkę :'( jest dość ważne. To tak jakby nie wspomnieć po zeszłym E3 o Last Gaurdian. Albo pominąć w tym roku Zeldę.

    5. Titanfall 2 będzie miało tryb single player, ma rewelacyjny flow i gameplay. Wszyscy czekają. Podobnie jak na nowe Call of Duty (nie wierzę, że to piszę), w którym starają się wreszcie zrobić coś nowego. Również była obecna nowa gra Clifforda B., Lawbreakers, dobrze przyjęta.

    6. Pokazano nową wersję Tacomy (gra od twórców Gone Home). Po poprzednim E3, po usłyszeniu, że Tacoma to Gone Home w kosmosie postanowili ją przeprojektować i dodać nowe formy odkrywania historii. Podobna historia jest z Cuphead. Poprzednio koncept zakładał, że level to jedna, wielka walka z bossem (z powodów produkcyjno-technologicznych, gra jest ręcznie animowana). Opinie wyrażały niedosyt i postanowili dodać do gry. Dlatego ciągle jej nie wydali i teraz pokazywali nową wersję.

    7. Może was zaskoczę, ale pojawiały się podobno sygnały o nowym God of War. Gra ma być nowym spojrzeniem na tę postać i grę. Kratos przeprowadził się do Skandynawii, ma syna i stara się pozbierać do kupy. Synem też można sterować (atak, odwrócenie uwagi). Widać wpływy Dark Souls. Aha i po pierwszych taktach zagranych przez orkiestrę ludzie krzyczeli “Kraaatos”.

    8. Wszyscy patrzą jak Sony poradzi sobie z VR. Mamy więc ochotnika do misji samobójczej ;). To oznacza, że XBONE nie pociągnie Rifta i muszą poczekać na Skorpio. Jest pierwsza duża gra na VR – Resident Evil VII, ale to ciągle za mało. Wszyscy czekają na przełom.

    Pisałem tego posta na telefonie, więc wybaczcie, jeśli coś źle mi się wklikało. Oczywiście jestem otwarty na polemikę 😉

    Dzięki za robienie podcastu przez te wszystkie lata. To ważne co robicie. Więc róbcie to dalej.

    P.S. #WEED3 😉

  • Konrad Wiśniewski

    Mam nadzieję, że spotkanie w PadBarze się udało. Żałuję, że nie mogłem być ale tym razem niestety było to niemożliwe.
    Pokemon Go są dla mnie trochę ewenementem ale tak jak powiedziała Iga, fakt, że ludzie przypadkiem poznają innych, fajnych, ludzi, fakt, że wychodzą na dwór i, nawet wlepieni w telefon, jednak się ruszają jest super cool… oczywiście już są ludzie, którzy na to narzekają i mają ból dupy ale cóż… internet…

  • Konrad Wiśniewski

    Mam nadzieję, że spotkanie w PadBarze się udało. Żałuję, że nie mogłem być ale tym razem niestety było to niemożliwe.
    Pokemon Go są dla mnie trochę ewenementem ale tak jak powiedziała Iga, fakt, że ludzie przypadkiem poznają innych, fajnych, ludzi, fakt, że wychodzą na dwór i, nawet wlepieni w telefon, jednak się ruszają jest super cool… oczywiście już są ludzie, którzy na to narzekają i mają ból dupy ale cóż… internet…