Niezatapialni, odcinek osiemdziesiąty czwarty

STAGNACJA TO NIE MY! MY TO POSTĘP I ZMIANY!

Hej kochane kluseczki Wy nasze!

W tym tygodniu przygotowaliśmy dla Was niespodziankę!
Zaprosiliśmy gościa do podcastu!
Kogoś wykształconego i obeznanego technicznie, nie to co my.
Więc pewnie już jest Wasz ulubiony, a nas to tylko do piachu!
Ale my się tak łatwo nie damy i kontynuować będziemy dostarczanie Wam informacji nie popartych niczym, poza naszym subiektywnym zdaniem i przypuszczeniami (rzecz jasna nie tylko, bo robimy często głęboki research przed programem).

Przedstawiamy Wam więc Michała, zwanego Owsianym, którego podobno nie znam (a znam) i który ponoć jest fajną laską (a jest typem, zapewniam). I oto okazuje się, iż się myliliście, bo znamy się. I co? Łyso? Haha, tak myślałam. No to proszę o miłe słówko w moim kierunku w komentarzach za tak brzdkie zarzuty!

— iga

guziecslucha

A wystąpili dla Was w tym tygodniu: Michał “Owsiany” Owsianko, Tomasz Pstrągowski oraz piękna i mądra Iga Ewa Smoleńska.

Mowiliśmy zaś o:
1. Nowym silniku, co jest darmowy i robi go Amazon.
2. Giereczkach, w które gramy.
3. Deadpoolu nie rozmawiamy, bo dopiero widzieliśmy po nagraniu.
4. O Quantum Break i o tym, że w końcu wyjdzie i na co, i jak bardzo Tomek nienawidzi tego, w jaki sposób wyjdzie.

RSS 2 Feed Subskrybuj nasz podcaścik za pomocą tego właśnie RSS-a, a jeśli szukacie naszej strony na iTunes, to kliknąwszy tutej znajdziecie ją problemu bez

Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • Klavo

    Dla Igi miłe słówko – pled

  • Chris Black

    Dzieki za odcineczek!

  • Andek

    Jak zwykle udana pogadanka 🙂
    Odniosę się do znienawidzonego Amazona i warunków pracy (sami zaczęliście). Mój brat pracuje w magazynie. W tej chwili jest tam liderem zmiany, a zaczynał jako pracownik najniższego szczebla. Zrezygnował z pracy na wsi i przeniósł się do Wrocławia. Za każdym razem powtarza, że praca na roli była dużo cięższa niż to co jest w Amazonie.

  • Dahman

    Moim zdaniem, Tomek to lebski facet, ale moim zdaniem, zupelnie mu przelecialo kolo nosa dlaczego Lara udala sie na wyprawe. Jesli to wiedzial, to moim zdaniem, sprytnie to przemilczal, bo mial teze, ktora byskotliwie, moim zdaniem, jak zwykle, uargumentowal celnie. Niemniej, to nie jest tak, ze Lara nie wie co z kasa robic organizujac sobie wypady po starych grobowcach, w ktorych, w imie zaszczytnych archelogow z lat 30-tych, bawi sie w rozbijanie zabytkow klasy 0. Tam jest watek ojca, checi zmycia plamy na honorze, etc. Wiemy, ze takie rzeczy, podobnie jak milosc, nie maja ceny i warte sa poswiecenia, czy rozbicia kilku starych glinianych misek, czy podpalenia sparcialych dywanow. Dodam jeszcze, i to nie jest tylko moja opinia, ze ROTTR to jedna z najlepszych gier na One so far.

    Co do QB to obawiam się o ten serial bardziej niz o sama gre, ktora bedzie takim shooterem z gimmickiem ala bullet time, tylko trwalszym. Fabula w serialu miala sie zmieniac wrac z decyzjami podjetymi w grze, a w ogole sie o tym od jakiegos czasu nie mowi. Co do QB i Win10. To jest nic innego jak wabik, aby taki Tomek zainstalowal sobie nowego windowsa, dlatego nie licz, ze gra sie pojawi na Steamie. Tyle i az tyle. Tak przy okazji, jesli chodzi o pomysly na nowa mechanike w shooterze, wzpomnijmy Fracture. Moim zdaniem.

    • Tomasz Pstrągowski

      Po części masz rację. Ta motywacja “na ojca” jest dość silna i ona może w jakiś tam sposób tłumaczyć obojętność Lary na niszczenie dziedzictwa kulturowego i mordowanie zapomnianego ludu. Ale jest też wątek jeszcze z jedynki, że Lara chce być archeologiem i to zawsze było jej marzenie, etc. Pamiętaj też, że w motywacji “na ojca” ważne jest to, że ojciec był archeologiem, więc Lara chcąc zmazać plamę z jego honoru, a niszcząc przy okazji starożytną cywilizację, robi to źle:D

      Nie wiem, czy ROTTR to najlepsza gra na Xone, ale PC grało się super. Tylko to jest taki casus dobrego kina klasy B – bardzo fajna zabawa, bezsensowny scenariusz i idiotyczne postaci (Lary i dwójki złych, zupełnie niewykorzystana córka Jacoba)

  • Czesław

    1. Microsoft to ma pecha. Dał ludziom ekstra grę na PC, to głośna mniejszość zaczęła lamentować, że nie będzie “ekskluzywa”. Inni z kolei kasują preordery. Jakby się niczego nie nauczyli po Watch Dogs. Moim zdaniem jedynymi ludźmi, którzy naprawdę mogliby się czuć oszukani, byliby ci, którzy już posiadają porządnego PC a XB1 kupili specjalnie na tę premierę. Czyli chyba nikt.

    2. Z drugiej strony Amazon oferuje darmowy transport do pracy i obiad za 1 zł. Poza tym w okolicznych miejscowościach spowodował wzrost płac. Oni rzeczywiście wchodzą tam, gdzie jest duże bezrobocie. Ale pracownicy wciąż mają wybór, mogliby dalej robić to, co by robili, gdyby Amazon nie wszedł w ten obszar wcale. I nie płacą BARDZO mało, swoim pracownikom płacą powyżej minimalnej krajowej.

    3. Obserwuję z zainteresowaniem zjawisko “zagrajmerów”. Badania w tej sprawie byłyby nadzwyczaj ciekawe. Moim zdaniem zagrajmerów oglądają głównie ludzie młodzi, którzy a) nie mają pieniędzy na sprzęt i gry b) którzy nie mają autorytetów/przyjaciół i te braki w ten sposób sobie rekompensują c) absolutni fanatycy grania albo wybranych tytułów, którzy sami zagrali, a teraz chcą obejrzeć, jak gra ktoś inny. Chociaż jest też zapewne znaczna grupa ludzi, którzy po prostu chcą ocenić tytuł przed zakupem i oglądają wrażenia zagrajmera np. z pierwszej godziny grania, tak jak ja.

    Pozdrowienia dla zespołu.

    • Do punktu trzeciego się czepnę. Mogę powiedzieć,że w jakiś sposób jestem zagrajmerem (paręset godzin materiału,chyba już zagrajmerzy mnie odpowiednio 😀 ). Jest tam jeszcze jedna grupa widzów: ludzie odczuwający totalną nostalgię. To nie tylko widać przy grach,ale także przy czytankach. Mając let’s playe w Sea Dogsów, Arcanum, Zeusa:Pana Olimpu,czy RTCW, największą popularnością cieszy się… Koszmarny Karolek. Do tego dołączmy komentarze typu “łooo,pamiętam jak czytałem/grałem,miłe czasy”. Wbrew pozorom jest to całkiem duża grupa widzów,której nie wolno wręcz pominąć.

    • Tomasz Pstrągowski

      Pozdrowienia od zespołu:

      http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/rynek/1592339,1,jak-sie-pracuje-u-amerykanskiego-lidera-e-handlu.read

      – “Przysiąść nie ma czasu, także dlatego, że w hali nie ma żadnych miejsc do siedzenia. Z oszczędności i żeby nie promować lenistwa”

      – “W Amazonie normy są wyśrubowane, a tempo pracy podkręcane. „Zaczęło się
      od 75 sztuk na godzinę, potem 100 sztuk, potem 150. Ciągle słyszałem:
      szybciej i szybciej”

      http://www.nytimes.com/2015/08/16/technology/inside-amazon-wrestling-big-ideas-in-a-bruising-workplace.html?_r=0

      – “Nearly every person I worked with, I saw cry at their desk.”

      http://www.ozzip.pl/teksty/informacje/pomorskie/item/1943-europejskie-spotkanie-zwiazkowcow-z-amazona

      – “Amazon we wszystkich państwach unika płacenia podatków inwestując zyski
      głównie w usługi cyfrowe. Ponadto transferował on dochody uzyskane w
      innych krajach do oddziału w Luksemburgu, korzystając z niskich stawek
      podatkowych”

      – “Kiedy jednak poziom uzwiązkowienia na zakładzie wzrósł do 50 proc.,
      zwolniono oficjalnych reprezentantów związkowych. Amazon wynajął firmę
      specjalizującą się w zwalczaniu organizacji pracowniczych”

      Ale wy i tak powiecie, że Polaczek powinien się cieszyć, że skapnie na niego kapitał.

      • Mors

        Brak miejsc do siedzenia na hali produkcyjnej czy magazynie , to zaden zarzut. To normalne i calkiem zrozumiale.

        Co do reszty argumentow, to niestety standard w polskich firmach produkcyjnych. O Amazonie slychac, bo jest slawny, inne korporacje jednak poczyniaja sobie w cale nie lepiej.

      • Czesław

        Mam wrażenie, jakbyś chciał mieć ciastko i zjeść ciastko. Ja też bym się cieszył, gdyby warunki pracy w Amazonie były jak najlepsze. Rozważmy więc alternatywę – Amazon nie wchodzi do Polski. Nie ma narzekania na wysysającą krew korporację, a to, że kilka tys. ludzi nie miałoby zatrudnienia, to przecież cóż, trudno, nic nowego.

        A co do trudnych warunków pracy, proponuję przypomnieć sobie warunki pracy w hipermarketach. W wielu wygląda to podobnie i od pracowników wymaga się nierealnej wydajności. Tylko to już nie jest news, sytuacja ma miejsce od lat, więc nikt się tym nie przejmuje.

        Co do podatków – zgoda, chociaż robi to w Europie i w USA również Google czy Apple i wiele innych korporacji. Co do związków – zgoda.

        Ale niezgoda z postrzeganiem problemu wyłącznie jednowymiarowo.

        • Tomasz Pstrągowski

          Ale rozmawialiśmy akurat o Amazonie. A Wasza argumentacja polega na: “gdzie indziej jest gorzej/tak samo źle”. Pełna zgoda. I wszędzie trzeba z tym walczyć. Ale poprzez gadanie, że “to żaden skandal, bo gdzie indziej…” tak naprawdę sankcjonujecie skandaliczne praktyki Amazona (i tych wszystkich “gdzie indziej” bo oni z kolei będą mówić, że “przecież Amazon…”)

          • Mors

            @tomaszpstrgowski:disqus
            Ty mowisz o ideach, zasadach w idealnym swiecie. I ja sie z Twoimi postulatami w stu procentach zgadzam. Szara, smutna rzeczywistosc jest taka, ze nigdy i nigdzie zaden pracodawca nie da pracownikowi wiecej niz musi.
            I niestety wszytko jest bardziej skomplikowane bo zyjemy w erze globalizacji.
            Korporacje sa u nas, bo im sie to oplaci. Gdy jej sie przestanie opacac, moze przeniesc produkcje na Wegry, Slowenie, Rumunie, Ukraine, Maroko, Turcje.
            Arabska Wiosna sporo tu namieszala, bo kierunek afrykanski byl bardzo atrakcyjny. Teraz korpo zgadzaja sie na mniejsze zyski w zamian za stabilizacje. Ale teraz przy rzadach PiSu nawet tego nie mozemy byc pewni.

          • Tomasz Pstrągowski

            “nigdy i nigdzie zaden pracodawca nie da pracownikowi wiecej niz musi” i dlatego trzeba tego pracodawce zmusić. propracowniczym prawem i silnymi związkami

    • Mors

      Ja nie pasuje do zadnej z wymienionych grup. Tak jak juz kiedys to tu napisalem, ja chce miec Murzyna, ktory bedzie za mnie sie meczyl i “bedzie gral w gre”

      Ogladam jedynie Macka Makule, za jego specyficzny komentarz. Osobiscie mnie to relaksuje, a gdy zaczyna mnie jakas gra nudzic lub draznic, moge przerwac w kazdym monecie

  • Woroq

    Czy teraz Owsiany jest także moim przyjacielem?

    • Tomasz Pstrągowski

      Owsiany jest przyjacielem Niezatapialnych. Nie wiem na ile się z nami utożsamiasz:D

  • wstydliwy

    Iga, śniłaś mi się dziś. Chciałem zrobić Ci jajecznicę na śniadanie (wiem, mało wyszukane, wybacz). Powiedziałaś, że w zasadzie nie masz nic przeciwko jedzeniu jajek, ale że jajecznice to tylko jadasz jak zrobi Ci Dominik. i jeszcze poprosiłem Cię, żebyś powiedziała “witamy w 84 odcinku Niezatapialnych”, bo chciałem to usłyszeć na żywo.
    Nie wiem czy z takimi snami to już do lekarza czy jeszcze nie, ale pozdrawiam 😉

    • gugaguha

      akurat Dominik robi bitchin jajecznice, wiec moze cos w tym jest

      • kapelusznik

        Dominik robi swietna jajecznice??? zaraz zaraz to wy z Dominikiem jestescie razem??? para?

  • rogaty

    Jestem genialny. Jednym posunięciem wyeliminowałem Owsianego z wyścigu i sam wysunąłem sie na prowadzenie po tytuł Fana Roku 😀 😛

    .Iga mam nadzieje żę naprawisz swoją Straż leśną i rozwiążesz jedną zagadkę. Ja oglądałem tylko let’s play ale nie zgadza mi sie jedna rzecz. Dalej będą SPOILERY Za siatką ( o której nie wie szefowa lasu? troche bez sensu ) znajdujesz baze naukowców , wygląda ona jak by dopiero co ktoś z niej korzystał. Do czego służyły te wszystkie przyrządy? np ten nadajnik na biurku. albo ziemia gotowa do posiania. W całej okolicy jest tylko dziad w jaskini. Ta baza nie pasuje mi do całej fabuły.

  • KimBo

    Unreal Engine 4 też jest darmowy i też ma system, który pozwala tworzyć gry za pomocą przeciągania odpowiednich funkcji (Blueprints) a nie przy standardowym kodowaniu. Oczywiście mozna to robić w C++, ale nie jest to konieczne.
    Blueprinty sa o tyle spoko, że można robić sobie całe assetsy, które można przenosić z jednej gry do innej.

    • j_uk_dev

      Coś takiego w sumie istnieje w każdym większym silniku. Unity ma “prefabs”, które dodatkowo można sprzedawać w AssetStore. CryEngine też coś podobnego miał. W każdym razie jedną z “kart przetargowych” Lumberyard jest dostęp do kodu źródłowego ( choć ten dostęp jest bardzo limitowany, kod źródłowy za free nie znaczy, że Lumberyard jest open source ). W świecie silników ( i ogólnie technologii ) od czasu do czasu wraca się do tego co było i obecnie możliwość pisania kodu natywnego stała się “ficzerem”.

  • j_uk_dev

    @tomaszpstrgowski:disqus – uzupełnienie kwestii TR 🙂 Moje wrażenia zapewne były inne, bo wybrałem najwyższy poziom trudności. Rzecz w tym, że nie robi się trudniej – robi się bardziej upierdliwie, a końcówka to po prostu jedna wielka chaotyczna masakra, gdzie Lara ubija dziesiątki nadbiegających, uzbrojonych po zęby żołnierzy. Pamiętam, że przy pierwszym TR z kolei narzekałem na poziom trudności. Nawet grając na najwyższym potyczki nie były większym problemem. Za to nowy TR poszedł po linii najmniejszego oporu i zamiast ulepszyć AI, to dał przeciwnikom super moce – widzenie przez ściany, rzucanie granatów pod stopy Lary (nieważne skąd, nie irytowało cię to?), spawnowanie się za plecami ( to w sumie też supermoc Płotki Geralta ) oraz masowe rozmnażanie się. Jak byli głupi, tacy zostali. Przez co wyższy poziom to nie wyzwanie, a po prostu udręka i wszystkie zarzuty jakie wymieniłem w poprzednim komentarzu w tym przypadku znacznie się potęgują. Stąd też zakończenie gry nie przyniosło uczucia satysfakcji, ale zwyczajnej ulgi ( ufff, nareszcie koniec ). No i jeszcze ten cios poniżej pasa na koniec – wiesz o jakim zabiegu zapewne piszę w walce z ostatnim bossem 😉

    Amazon. Temat rzeka. Nie znam Amazonu od strony magazynów. Zetknąłem się za to z ich programistami z HQ w Seattle. To dziwna firma. Jeśli coś zasługuje na miano korporacji, to właśnie Amazon. Są niesamowicie związani z hierarchią, ze szczeblami “ważności” i ogólnie panującym tam wyścigiem szczurów. Nie pamiętam dokładnie liczb już, ale jakiś dolny odsetek pracowników, którzy w ciągu roku się nie wykazał traci pracę. Ma to być motywacją do starania się w pracy. Powoduje to niestety, że ludzie nie bardzą chcą pomagać innym, bo tym samym mogą zaszkodzić sobie. Przedstawiono mi też firmę jako “engineers oriented”. Jeśli to prawda ( a tego niestety nie mogę ot tak zweryfikować ), to dla mnie jest to duży plus. Zwykle im większa firma, tym mniej słucha się, co techniczni ludzie mają do powiedzenia. Amazon podobno na pierwszym miejscu stawia doświadczenie w danej kwestii. Jak napisałem, jeśli to prawda – zasługuje na pochwałę, bo jest to rzadkie podejście.

    Co do ich silnika, to w sumie trudno nazwać ich silnikiem. To CryEngine. Ten sam edytor, ten sam silnik plus jakieś dodatki. Tutaj nadmienić trzeba, że warto engine oddzielić od edytora. Edytor to nie engine. Są silniki pozbawione tak zaawansowanych edytorów, ale dające pełną swobodę jeśli chodzi o modyfikację źródeł itp. Dodam, że sam jestem przeciwnikiem tego, o czym wspomniała Iga – uczenia się pod konkretny silnik. Silniki pojawiają się i znikają. To czego brakuje tak wyedukowanym osobom, to pojęcie jak silnik działa, przez co później wychodzą gry, które mają olbrzymie problemy z frameratem, dużo ważą, opóźniają się premiery. By daleko nie szukać – “Everybody’s Gone To The Rapture”. Przecież framerate tej gry na PS4 woła o pomstę do nieba! Miałem kilka sytuacji, głównie w środku budynków, gdy gra zmieniała się niemal w slideshow. Czy to znaczy, że CryEngine, bo na nim jest ta gra zbudowana, nie potrafi lepiej? Oczywiście, że da się to zrobić lepiej – nawet dużo lepiej, ale trzeba jednak posiadać wiedzę z nieco bardziej niskopoziomowego zakresu. Widziałem jak ludzie w Unity używali skryptów do postprocessingu, które są niesamowicie ciężkie nawet jak na PC i dziwili się, że na iOS to nie chce działać. Widziałem spawnowanie masy obiektów w ciągu jednej klatki tylko po to, by za chwilę je ubić i spawnować następne ( głównie zdarza się to w przypadku np. projectiles jak pociski, rakiety ) – brak jakiegokolwiek pojęcia o tym, co w czasie takiego spawnowania się dzieje wewnątrz silnika. Można tak długo wymieniać. Moje zdanie jest takie ( jeśli kogoś interesuje 😀 ) – zanim sięgniesz po gotowy silnik, napisz grę od podstaw tak, by nauczyć się jak to wszystko działa. Nie możesz mieć wszystkiego szybko, łatwo i dobrze – z tych trzech opcji zwykle możesz wybrać tylko dwie 😉

  • KrisO_o

    Jak zawsze miło was znowu usłyszeć:)
    Małe 4 ale:
    Ale 1:Ps4 jest ładna a jak wam sie nie podoba to jak nazwiecie nowego xklocka – VHS reaktywacja?

    Ale 2:Piszecie o Amazonie z punktu widzenia pracownika – a co z punktem widzenia klienta – sklep gdzie można prawie wszystko kupić po bardzo atrakcyjnych cenach,sklep w którym prawie pod każdym produktem jest lista innych sklepów i osób prywatnych wystawiających ten sam produkt(w ten sposób zakupiłem w bardzo dobrym stanie w opakowaniach z instrukcjami 3 pierwsze Laytony na 3DS-a za niecałe 50 zeta),sklep który w końcu oferuje darmowe gierki na telefony.Po za tym znam człowieka który tam jakiś czas pracował i narzekał tylko na nudę i powtarzalnośc ale nie na warunki ale to było w UK.

    Ale 3: Killzone 2 i 3 to bardzo dobre gry a że samo napisanie nie jest dowodem to podsumuje że miały bardzo dużą bazę fanów i były sławne no i przeszedłem obydwie co mi się rzadko zdarza(przejśc całą grę).

    Ale 4:W żadnym wszechświecie Tomb Raider nie jest lepszym Uncharted-em.Przeszedłem wszystkie Uncharted i Tomb Raidera i w Uncharted-y gra się jak byłoby się Indianą Jonsem – historia wciąga i jest ciekawa.A Tomb Raider ma cienką historię i samo granie wciąga ale na pewno nie ma tego Unchartedowego klimatu. BTW: przeszedłem wszystkie Tomb Raidery z głównej serii oprócz najnowszego i chociaż przedostatni był bardzo dobry i jest wspaniałym powrotem serii to z Uncharted nie może walczyć.Po prostu Nathan to większy Kiler od Lary;P

    • j_uk_dev

      Akurat Amazon jest bardzo nastawiony na zadowolenie użytkowników i to się akurat chwali. Mają zasadę robienia wszystkiego pod użytkowników. Jednak z punktu widzenia pracownika różowo to już tak nie wygląda. Nie wspomniałem np. o pagerach, którymi potrafią przywołać w środku nocy do biura ( tak, z jakiegoś powodu używają tej starej technologii 😉 ) i niestety mają bardzo słaby work-life balance. Ale z drugiej strony jeśli zatrudniają np. kogoś z poza USA ( ciągle piszę o ich HQ w Seattle ), to pokrywają wszystkie koszty związane z przeprowadzką oraz wizami dla pracownika i jego rodziny. Dodatkowo jest też wsparcie finansowe, o ile pamiętam przez rok, aby się zaklimatyzować. Można na to dwojako patrzeć – z jednej strony to fajnie, ale z drugiej jest to uwiązanie pracownika na bardzo długi czas. Mówi się w branży też, że ci “po Amazonie” są zatrudniani chętniej niż inni przez firmy. Nie wiem ile w tym prawdy, ale firma ta naprawdę podnosi poprzeczkę ( zresztą to oni stosują termin “bar raiser” 😉 ). Nie wiem niestety jak to się ma do pracy fizycznej dla Amazonu. Zorientowany jestem jedynie w przypadku programistów.

  • Komar Komarescu

    Troszkę opowiadania odnośnie Windowsa 10. Sam jestem pozytywnie zaskoczony tym systemem, pomimo tego, że jestem dość nieufny w kwestii inwigilacyjnych zastosowanych w nim.
    Jeśli chodzi o plusy..
    – Wydajność jest dużo wyższa, niż w poprzednich edycjach do Win7 włącznie.
    – Metro zostało praktycznie wywalone, a obecny user interface jest prosty, a zarazem elegancki.
    – Gdyby komuś jednak się ta edycja nie spodobała, może przywrócić stary system. Ma na to 30 dni od momentu instalacji W10.
    – Aktualizacja nawet z WIn7 nie powoduje zbytnich problemów, o ile sprzęt nie jest zbyt stary.

    Natomiast należy nadmienić o paru minusach.
    – Cortana (system sterowania głosem, microsoftowa odpowiedź na applowską Siri) u nas nie zadziała. Szkoda, bo jest to całkiem nieźle funkcjonująca rzecz.
    – Stare sprzęty (u niektórych producentów nawet sprzed 2011 roku) mają dużą szansę na brak kompatybilności z W10.
    – Ilość aplikacji “śmieciowych” jest duża. Nawet nie wspominam o wszelakich Bing-like rzeczach, ale CandyCrush czy Minecraft też są dorzucane “gratis”. Jako składowa systemu – nie jako osobne aplikacje.
    – W wersji Home (czyli tej darmowej, któa jest udostępniana dla użytkowników prywatnych do aktualizacji) nie ma możliwości wyłączenia Windows Update. Zaliczam to do minusów, bo jednak dobrze trzymać rękę na pulsie czasami i mieć możliwość powiedzenia “Nie, dzięki.”
    – Niektóre aplikacje nadal nie są udostępnione na Win10 (jak np Comodo Firewall).
    – Ilość danych osobowych oraz odnośne używania komputera, które Microsoft chce pobierać od nas jest koszmarnie duża. Swobodny dostęp do kamery, mikrofonu, lokalizacji, do informacji o sposobie użytkowania samego komputera jak i każdej aplikacji, przeglądarki, każdych multimedii stworzonych i przechowywanych na komputerze… no jest tego masa. Dużą część z tego da się poblokować za pomocą odpowiednich ustawień w systemie, część jest poukrywana dużo głębiej ale też są do wyłączenia. Tutaj z ogromną pomocą przychodzi reddit: https://www.reddit.com/r/pcmasterrace/comments/3f10k0/things_to_removedisable_in_windows_10
    Warto poczytać i większość z tych proponowanych kwestii wykonać. Nie jest to rocket science.

    Słowem – jednak warto. Jest to szybszy i ładniejszy system od wszystkiego co zrobili w ostatnich 8 latach. Mają duże zapędy inwigilacyjne, które jednak można ostro przyhamować przy odrobinie pracy. A w razie czego można wrócić do starego systemu.

  • Mors

    Iga pokazala swa prawdziwa, kobieca twarz:
    “Uwazam ze streaming gier obniza ich sprzedaz, ale nie piszcie mi w komentarzach, ze nie mam racji jesli nie macie wynikow badan” 🙂 No nie mam wynikow badan, jak rowniez ty ich nie masz. 🙂 Mam jednak solidny argument, ktory swiadczy przeciwko twojej tezie:
    Gdyby faktycznie tworcy i dystrybutorzy podejrzewali jakis negatywny skutek ze streamowania gier nie wysylali by promek streamerom. A wysylaja.
    Problem w tym, ze gry to towar o krotkim terminie przydatnosci co miesiac wychodzi kupa nowych rzeczy i niemal nikt nie pamieta hitow sprzed kilku miesiecy. Kazda forma zaiteresowania odbiorcy swoja gra jest wiec pozytywna dla tworcow.
    Oczywicie nie mowie tu o tworach typu Firewatch, ale juz nawet takiemu Walking dead streaming nie zaszkodzil, a nawet pomogl, zwazywszy na ilosc sprzedanych gier i lets playow na youtube.

    • gugaguha

      welp, powiedzialam co innego dude.

      • Tomasz Pstrągowski

        @Mors
        Jakkolwiek nie zgadzam się z Igą, ale w swojej argumentacji pomijasz fakt, że wiele firm walczy ze Streamami. Chociażby Nintendo.

        • Mors

          Iga,
          Niewazne co powiedzialas, nie klocmy sie o szczegoly. 😉

          @tomaszpstrgowski:disqus ,

          No i tu przydalyby sie badania. Bo wydaje sie, ze N. przez nieobecnosc na Youtube czy Tweatchu wpedza sie w nisze.
          Mozna tez znalezc pozytywne aspekty streamingu, bo wywiera on nacisk na tworcow, by tworzyli gry takie, ktore dadza odbiorcom unikalne odczucia przy wielokrotnym jej przechodzeniu.

  • wielkimistrz

    Iga a co sądzisz o wyglądzie Dreamcasta? Jest co prawda biały (pewnie załapie za to jakieś minusowe punkty u Ciebie) ale sama bryła jest całkiem przyjemna.

    Słuchając tego co mówiłeś Tomaszu na temat przesiadki na W10 mam wrażenie, że myślisz o swoim PC jak o konsoli. Częste updaty wszystkiego co się da (zarówno softwere’owe jak i hardware’owe) są istotą grania na PC. Tak samo jak (mniejsze lub większe) ryzyko tego, że w związku z tymi zmianami ryzyko, że coś nie będzie działać. To właśnie “cena” jaką grający na PC płacą za większe moce obliczeniowe. O PC nie da się myśleć w kategoriach “kupuje stawiam pod tV i jest”

    Dla wrażliwych: To nie jest hejtowanie jakiejkolwiek platformy. Moim zdaniem konsole są kierowane do trochę innej grupy odbiorców niż PC jako urządzenia gamingowe. Sam gram prawie wyłącznie na konsoli (wyjątek stanowią dwie gry) bo zdecydowanie bardziej cenie wygodę niż możliwości techniczne

  • j_uk_dev

    @tomaszpstrgowski:disqus

    Jeszcze jedna rzecz przyszła mi do głowy w kwestii Windows10. Owsiany ma rację (choć nie mam wyników badań), co do faktu, że Win10 najprawdopodobniej jest wymagany z powodu DX12. Tutaj trochę rozwinę ( zapewne znów będzie tl;dr; co zapewne zauważyłeś jest moją specjalnością 😉 ). DX12 wprowadza ogromne zmiany w API Direct3D. Jest to odpowiedź na nowe technologie jak Vulkan czy Metal ( OSX, iOS ). Chodzi o to, że ktoś kiedyś doszedł do wniosku, że sterownik robi trochę za dużo i jeśli chodzi o komunikację między kartą graficzną, a aplikacją, to sterownik taki stanowi tzw. “bottleneck”. Nie chcę tu się rozwodzić za wiele. Powiem jedynie, że obecne drivery próbują uczynić taką komunikację “idiotoodporną”. Sprawdzają wszelkie potencjalne błędy, weryfikują stany GL/D3D, same zarządzają pamięcią GPU ( i tu jest też ogromny bottleneck ) i ogólnie starają się upewnić, że sterownik się nie wywali z powodu jakiegoś trefnego kodu. Problemem tu jest też, że wiele rzeczy sterownik wykonuje nie mając pojęcia co właściwie gra chce zrobić ( w grach jedną z zasad przy programowaniu jest “know your data” i o ile programiści wiedzą z czym mają do czynienia, to sterownik niestety nie ).

    Teraz wchodzi DX12. Sterownik nic nie sprawdza. Sterownik bierze wszystko tak jak zostaje podane przez programistę. Sterownik może się po prostu wywalić ( oczywiście po prostu wywali się tylko gra, nie cały system 🙂 ). Polecam poczytać o tzw. AZDO (Approaching Zero Driver Overhead). Techniki te właśnie są stosowane w ramach pozbycia się “driver overhead”. DX12 i Vulkan mają za zadanie po prostu tego “overhead” nie mieć. To potrafi podnieść framerate dramatycznie ( a czasami dramatycznie też nie – ale to zależy już tylko od programistów, a nie od tego jak ktoś napisał sterownik 😉 ). Oczywiście nie potrzeba raczej dramatycznego frameratu ( chyba że mówimy o VR ). Więc jeśli gra jest w stanie wygenerować na XboxOne powiedzmy 80FPS ( “wishful thinking” 😉 ), a my chcemy mieć ‘cap’ do 60FPS, to mamy jeszcze czas tych 20 klatek do zagospodarowania, bo uwinęliśmy się z jedną klatką gry w 12.5ms, dostajemy jeszcze ~4ms. Wierz mi 4ms to jest narpawdę dużo dodatkowego czasu dla silnika gry.

  • Moim zdaniem ja mam rację.

  • Berserker

    W10 nie jest super, nawet nie jest dobre, zmuszanie graczy do nowego Windowsa nie jest fair ale MS ma to w dupie, Xbonowcy moga sie czuc oszukani (znam kilku takich) bo zainwestowali w konsole spore pieniadze bo prawie 2tys zlotych. Microsoft na poczatku generacji probowal cwaniakowac z DRM-ami, always on-line, Kinect must-have i wyszli na tym bardzo zle a teraz ta zla moc powraca, przejadą sie na tym poraz kolejny i kij im w zad za to.

  • Piotr Kita

    Dzięki za odcinek. Fajnie by było jakbyście skomentowali czy to w odcinku czy w odpowiedzi na ten komentarz wybory DICE przy rozdawaniu nagród roku: http://www.polygon.com/2016/2/19/11057096/dice-award-winners-announced

  • Lolek

    Ja tak tylko offtopem a propos odcinka 82. Sam należałem przez długi czas do dość grupy ludzi z podejściem:
    Ej ta gra jest spoko, pewnie kosztuje jakoś 60-80 zł, kupię. Po czym w sklepie okazuje się że kosztuje 140 i w tym momencie jest już, nie, jak 140 to ja to wolę ściągnąć. I teraz problem jest taki, że zdążę ja ograć zanim stanieje w związku z czym zapomnę i nie kupię jej gdy będzie tańsza. Pomimo tego iż tak nie robię, to wieku moich znajomych pozostaje przy takim myśleniu, że x złotych to nie szkoda, ale już 1.5x złotych to za dużo i lepiej zpiracic. Ogólnie chodzi mi o to, że nie rozumiem jak można nierozumiec zdania Tomka.

  • Fredosław

    No cóż, Tomb Raider nie nazywa się Archeologist, tylko właśnie Tomb Raider – po naszemu Hiena Cmentarna. Choć tak naprawdę to zawsze była po prostu wspinająca się seks-zabawka.

    Archeolodzy “złotej ery” nie musieli wywozić kosztowności w ukryciu przez władzą. Władza była zazwyczaj kolonialna i było to jednym z jej zadań. Tubylcy nie posiadali własnych naukowców, muzeów, kompetencji, wiedzy, ani nawet woli. Wiele tych społeczeństw żyjących w cieniu umarłych cywilizacji było jak te chomiki po zagładzie nuklearnej. Teraz to się zmieniło, ale tylko w niektórych miejscach, niekoniecznie na lepsze, bo niektóre chomiki wysadzają niewierne pomniki.

    Co do Amazonu, wiem że waszego zacietrzewienia ideologicznego nie przeskoczę, ale unikajcie nieprawdziwej argumentacji. Wrocław i Poznań to nie są miejsca najbardziej zagrożone bezrobociem, mówiąc oględnie. Raczej w kontekście powstania magazynów wystąpił tam brak niewykwalifikowywanych pracowników który wymusił podwyżki płac u miejscowych pracodawców. Warunki oferowane przez Amazon są tak tragiczne że okazują się jednymi z lepszych na rynku. Prosta praca fizyczna dla ludzi z zerowymi kompetencjami nigdy nie będzie znacząco bardziej przyjemna. To co odróżnia Amazon od zwykłego Janusza sp. z o.o. to że są dobrze zorganizowani i nie można się opieprzać.

    • Problem z Amazonem jest taki, że są zbyt dobrze zorganizowani 🙂 Traktują ludzi jak maszyny i stąd takie poruszenie.

    • Tomasz Pstrągowski

      No na pewno nie przeskoczysz mojego “zacietrzewienia ideologicznego” w momencie, gdy ja linkuje wyżej do 3 tekstów opisujących konkretne problemy i nadużycia, a ty mi odpowiadasz “na chłopski rozum”:D

      • Fredosław

        Dzięki za linki, znam sprawę, dzięki za ocenę rozumu.

        • Tomasz Pstrągowski

          To nie jest ocena rozumu, tylko stylu argumentacji;) Jeżeli Cie uraziłem, to przepraszam.

          • Fredosław

            Dzięki, nie czuje się urażony, nie bardziej niż w typowej internetowej dyskusji gdzie człowiek czuje się niezrozumiany, ale nie chce mu się dalej w to brnąć 🙂

  • budda igalove

    Iga, jestem otwarty na Twoją propozycję. Chcę zostać Twoim mężem!

  • Pingback: Niezatapialni, odcinek osiemdziesiąty czwarty | Polskie Podcasty()