Niezatapialni – odcinek sześćdziesiąty drugi

Jako miłośnicy gier wideo jesteśmy, rzecz jasna, nieco sceptycznie nastawieni do koncepcji upływającego czasu. Raczej wolimy żyć w przeświadczeniu, że nigdy nie jest się za starym na zabawę, na fantazję, na zatracanie się w wymyślonych światach i przywiązywanie zdecydowanie zbyt dużej wagi do rzeczy, które nie istnieją. Że chociaż i praca, i rodzina, i kredyt, to zawsze gdzieś tam jest jeszcze miejsce na skakanie karykaturalnym ogrodnikiem po głowach bajkowych stworów.

Bo czym tak naprawdę jest czas i co zyskujemy dojrzewając?

W każdym razie.

Swoje własne podejście do czasu jako czegoś realnego, istniejącego i upływającego prezentuje w dzisiejszym odcinku każde z nas.

Tomek żyje w roku 2008. Pięknych, niewinnych czasach, gdy wszyscy byliśmy jeszcze pełni marzeń i ideałów, i no dobra, to wcale nie było tak dawno. Ale cofnął się tam, by jako wierny fan serii Fire Emblem zagrać w jej wcześniejszą część i przyniósł z tej podróży zaskakujące rewelacje.

Iga cofnęła się nieco delikatniej, do przełomu lat 2012 i 2013. Tam odkryła Spec Ops: The Line, a jej radość z odkrycia, jak niezwykła jest to gra, udziela się nam wszystkim. Jeżeli jeszcze nie graliście – to koniecznie powinniście. Mówi również o Brothers: A Tale of Two Sons – grze może mniejszej i bardziej niepozornej, ale miejscami równie odkrywczej (choć może nieco bardziej wkurzającej).

Dominik zaś pozostaje permanentnie w maju 2015, bo tego cholernego Wiedźmina to się skończyć nie da. Ta z kolei sytuacja staje się przyczynkiem do kłótni już niemal na temat dopasowywania się poziomu przeciwników do stopnia rozwoju postaci gracza w RPG.

W ramach sezonu ogórkowego jest więc trochę wspominkowo i retrospektywnie, ale jak zawsze inteligentnie, z humorem, polotem i wzajemnym przekrzykiwaniem się.

Polecam, Dominik Gąska

super_mario_bros._goomba_mo

Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • questor

    No nie mogę, chłopaki gadają o Wiedźminie, jarają się jest spoko, a Iga… z wykładem – level skaling, projektowanie gier, planowanie rozgrywki, blablabla… Boże! Nawet w tę grę nie grała. I ten ton wykładowcy, nie rozumiem po co takie wstawki, chyba żeby tylko specjalnie się do czegoś doczepić i wbić swoją jedyną słuszną rację przekrzykiwaniem.

    • Sasilton Mihawk

      Jedni są homofobami, inni rasistami, a Iga nie lubi Witcherów.

    • guha

      bo niezaleznie od tego jaki jest konkretny tytul pewne struktury gier pozostaja takie jakimi sa i spelniaja okreslone zadania. ne mozna ich wtedy wyrywac z kontekstu i rozkminiac tylko jednej czesci w oderwaniu od ich konsekwencji. dodatkowo zwykle te struktury pojawiaja sie w celu osiagniecia danego efektu, o czym tez trzeba nestety pamietac. iedy mowi sie o wadach “skalowania leveli” trzeba pamietac zawsze w jakim celu taka mechanika jest w ogole umieszczona w grze – bez wzgledu na to czy to jest borderlands czy witcher. i tyle.

      • Magdalena Plonka

        Iga, tez rozumiem Cie na poziomie intelektualnym, ale wciąz serce mówi, że Wiedzmin jest najlepsza grą w jaka grałam w tym roku i każda krytyka(?) sprawia, że zaczynam się wiercić;) Myślę, że większość ludzi która zakochała się w grze po prostu chce słyszeć same peany i tyle;) ps. Dominik bardzo ładnie wyjaśnił problem;) Tomku, dla mnie tez to jest słowiański Skyrim;)

      • Mors

        Iga, twoja tyrada na temat skalowania leveli była zbyt rzeczową. Mniej konkretow, więcej żartów o masturbacji. Przez niemal 300 odcinków Nieczystych się to sprawdzalo. Nie czas to zmieniać.

  • ffrreeaakk

    Dziękuję!

  • Sasilton Mihawk

    Według mnie idealne skalowanie potworów było w Gothicu 2. Tam w początkowych lokacjach były miejsca, gdzie były potwory za 120-200exp, gdzie maks z czym dajemy radę to potwory do 60exp. Ale jak jesteśmy uparci, to skillem upolujemy mocniejsze. W późniejszych etapach walczymy z Orkami. Na początku ledwo damy radę jednemu, by pod koniec rozwalać kilku elitarnych. Ale mimo eksploracji i maksymalnemu ulepszeniu postaci, nadal jesteśmy do ubicia przez 3 orki. Witcher 3 chyba chciał zrobić coś podobnego umieszczając potwory o kilka poziomów większy niż normalnie, tylko walka z nimi nie ma sensu na niższych poziomach, bo i tak dostaniemy marne 10-20expa.

    • mosku

      Nawet jeszcze nie odsłuchałem ale odniosę się do twojego komentarza. Po tym jak przestałem grać w fpsy bo poprostu nie bawił mnie już ten model rozgrywki 90% gier gram na padzie.A pada pod kompa kupiłem specjalnie dla gry Dark Souls i nie żałuje. Nie ma co ukrywać dużo wygodniejsze jest gra na padzie niż K+M:) Przeszedłem W3 na normalnym poziomie tylko dlatego żeby nie rozciągać i tak długiej gry dla mnie około 2 miesięcy – łącznie 100 godzin, nie grałem w Gwinta wogóle(nie podobał mi się) ale prawie wszystkie zadania wykonałem i dużo miejsc odkrywałem . Co do skalowania nie miałem problemu że spotkałem trudnego gościa na początku poprostu omijałem ich ale metoda skalowania mi się nie podobała dla przykładu:

      Geralt Poziom 15 vs przeciwnik poziom 17(bez czerwonej czachy u góry) – Bardzo prosta walka

      Geralt Poziom 15 vs przeciwnik poziom 19(czerwona czacha u góry)- W chuj ciężka walka

      Miałem wrażenie że o trzy poziomy większy oponent był prawie nie do pokonania a 1 poziom większy był jakąś pizdeczką.
      Wyjątek jedynie kiedy przeciwnik miał tylko czerwoną czachę bez podanego poziomu wtedy wiedziałem żeby się nie zbliżać. Może już to poprawili w tych nowych łatkach a może tak poprostu ma być ?!

  • Mrkjad

    Podczas dzisiejszego odcinak wyjątkowo, zamiast grać w Diablo, kolorowałam kolorowankę. Załączam rycinę cyfrową.

    • guha

      kocham <3

  • Komar Komarescu

    Droga Igo. Alternatywnych kontrolerów do gier na PC niestety już za wiele nie ma. Kiedyś były one częściej spotykane, ale najwidoczniej zainteresowanie nimi nie było na tyle duże i poznikały. Nie mniej można by się rozglądnąć za keypadem Razera Intros Orbweaver. Solidne wykonanie i wytrzymałość plus wygląda na w miarę wygodny kontroler (tu zawsze kwestią jest wielkość własnej łapki względem urządzenia). Niestety z dostępnością u nas może być problem więc ibaj is jor frend.

  • J_K

    W odpowiedzi na apel z zeszłego tygodnia. Myślę że jest spora grupa
    słuchacz która jak ja z powodu braku czasu słucha odcinków z
    tygodniowym lub dłuższym opóźnieniem. Po takim czasie nawet gdy
    chce coś wam odpisać stwierdzam że raczej nie ma już sensu bo następny
    odcinek już wyszedł.
    Po raz setny napiszę: Sednem “Jądra ciemności”
    nie jest kolonializm!!!! Sam Conrad jest oskarżany o rasizm. Książka
    jest o upadku człowieka w niecywilizowanych warunkach. Z tej perspektywy
    Spec Ops the line jest w duchu oparte na Conradzie tak jak “Czas
    Apokalipsy”. Choć w tym przypadku to całe gadnie w czasie promocji o
    Conradzie było trochę odwróceniem uwagi od sedna gry. A sama gra ukrywa
    że jesteś w niej bardziej Kurtzem a nie Marlowem.

  • Odsłuchuję obecnie starsze odcinki,bo miałem około 8 odcinków zaległości względem Niezatapialnych,które odrabiam cały czas.

    Pytania:
    1. [Tomek] Jak nazywała się ta gra,o której dyskutowałeś z Igą o chłopaku,który mógł romansować z dziewczynami w szkole i stąd wziął się żart o gwałcie dziewczyny na wózku? Nazwa padła chyba tylko raz i to niewyraźna, za ewentualną pomoc dziękuję.

    2. [Tomek&Iga] Co z Arcanum? (jest podobne do starych Falloutów,tak więc Igo,jak nie grałaś,to zagraj!).

    3. [Iga] Czy na twichu przewidujesz grę z widzami w Don’t Starve Together? Myślę,że odzew byłby pokaźny,a i chętnie bym pograł z ekipą NZ, właśnie w Don’t Starve,gdyż właśnie dzięki wam poznałem tę grę oraz Klei.

    4. [ogólne] Jakie były wasze kontakty (jeśli były) z “papierowymi” grami RPG? Czy dobrze wspominacie takie podejście do RPG? A może graliście w jakieś RPG z innego nurtu niż zachodni (Warhammer/D&D).

    Pozdrawiam was i niech Gandalf Jezus będzie z wami.

    • guha

      Znam arcanum i nestety pokonal mnie system rozwoju postaci, ktory mi sie ne podoba ni w zab. od tego czasu ne mam w ogole ochoty do niego wracac. swiat jest tez dla mnie duzo mniej atrakcyjny niz ten, ktory proponuja fallouty wiec gra generalnie spadla w moje bottom X lata temu i tam pozostaje w mojej pamieci.

      Gralam w vampira i warhammera, probowalam tez papierowego fallouta p&p i neuroshimy — good times i chetnie bym do tego wrocila ale moja druzyna sie rozpadla po Polsce i swiecie, wiec ku temu chyba marna szansa:)

      • Jednak odnośnie RPG warto się przekonać do grania RPG online. Mimo iż nie widzi się innych graczy,to sesje mogą być czasami totalnie zacne. Jest parę grup na facebooku,gdzie można znaleźć ogłoszenia dot. sesji (poszukiwania graczy etc.). Kostki i komunikacja rozwiązane są przez maptoola/roll20, ts3/skype.

        Odnośnie Arcanum – świat jest ciekawy,może się wydawać,że to następny świat fantasy,o niebo mniej ciekawy od uniwersum Fallouta,ale próbując zrozumieć mechanikę,zobaczy się ile rzeczy jest w tej grze poutykanych i to mnie w Arcanum kupiło. Jak i również tutaj opłaca się robić społeczną postać,bo można skompletować tam taki team,dzięki któremu nie trzeba przejmować się skillami bojowymi.

        Na koniec, Igo,co z Don’t Starve? Pomyślisz nad tym?

        • gg

          Grywam w don’t starve na streamach przeciez:)

          • Nie widziałem,a chętnie bym poobozował,bo niestety nie mam ekipy na grę…

    • igimat

      Ad. 1 Katawa Shoujo

      • Dziękuję bardzo. Wygrałeś ciasteczko użytkowniku :*.

  • sajet1

    Iga

    Alternatywa dla klasycznej klawiatury :
    Różnego rodzaju gaming keyboardy (wkleiłem pierwszą z brzegu i zastanawiałem się/ kumpel kupił)

    http://www.amazon.com/Razer-Orbweaver-Mechanical-Gaming-Keypad/dp/B00B1N07QM

    Po pierwsze, to dalej klawiatury, lepsze od klasycznej, ale cena dość zaporowa(kumpel sobie chwali) , potrzeba przyzwyczajenia się do nowego kontrolera, dostosowywanie do gier (są jakieś profile do ściągania). Wg mnie to substytut czegoś pomiędzy ostatecznym rozwiązaniem a tm co jest. Jak wymyślą coś lepszego ,to kupię. Póki co dla mnie za droga zabawka, żeby przekonać się po 3 miechach prób, że może mi nie przypaść do gustu. Można też nabyć w Tesco klawirę za 10 zł, powyciągać z niej niepotrzebne przyciski i personalizować pod siebie.

    Pozdrawiam w oczekiwaniu, aż jakiś producent wpadnie na optymalne rozwiązanie.

    • s1

      Ostatnia rzecz: nie ma prawdziwego wsparcia w grach (mówię tu o dodanym analogu w tym cudeńku, więc musimy go konfigurować jako WSAD, co z kolei owocuje brakiem respansywności, że nie ma efektu iż wychylamy lekko postać idzie , silniej biega – co jest atutem analogu na padzie – można to ominąć poprzez przycisk run..ale ). Aczkolwiek kumpel zajebiście zadowolony.

  • Konrad Wiśniewski

    Pierwszy komentarz od bardzo dawna, niestety średnio pozytywny.
    Boże jak ja bardzo nie lubię przekazywania prawdy objawionej… nie trawię. Ja rozumiem, że jest to skrót myślowy od “to tylko moje zdanie” ale jak słyszę “nie wmawiajcie mi, że klawiatura jest wygodna” to mną telepie. Jasne nie jest idealnym narzędziem do grania, owszem do wielu gier pad nadaje się lepiej (też bym dostał szału np. w Devil May Cry) ale rzucanie opinii tonem “Klawiatura się nie nadaje i UJ a jak myślisz inaczej to debil i prostak” trochę nie pasuje do twojego poziomu. 3/4 gier korzystając z klawiatury całe sterowanie opiera na:
    – w s a d
    – q e r f z x c
    – 12345
    – shift/spacja/ctrl/alt
    Wszystko mieszczące się w tej samej okolicy, bezproblemowo osiągalne przesunięciem palca.
    Rozumiem, że nie każdemu to pasuje ale krzyczenie, że to nie ma prawa być wygodne uważam za żenujące, bo wygodne być może, problemem jest przestawienie się jeżeli jednak, w większości gier, trzyma się pada.

    • Dominik Gąska

      Ale tu nie chodzi tylko o wygodę i o to “że się da”. Pewnie, że się da. Ale klawiatura to wciąż bardzo ubogi jeżeli chodzi o możliwości kontroler. Pomijając to, że ma dużo przycisków (służących do pisania), to nie potrafi bardzo podstawowych rzeczy – ruch postaci we wszystkich kierunkach i z wybraną prędkością chociażby. Czyli coś, z czym pady uporały się na etapie pierwszego Playstation.

      • Fredosław

        Dla ciebie podstawowa, a dla mnie nie. Raz na tysiąc gier zdarzy się taka w której to jest istotne (prędkość), praktycznie nigdy mi nie brakuje tej kontroli, może tylko w gta, ale tam to nie ma znaczenia dla rozgrywki, a najwyżej dla “immersji” w świecie, aby jeździć płynniej. Tylko kto tam się zachowuje naprawdę tak jak w normalnym świecie? Nieutrzymywanie precyzyjnie stałej prędkości byłoby najmniejszym odstępstwem. Zresztą w niektórych grach prędkość dodatkowo reguluje się pokrętłem myszy – tylko znowu, zazwyczaj nie ma to znaczenia, a najwyżej wystarczy przycisk biegania.

        Co do kierunku, te podstawowe 8 jest wystarczające do biegania postacią, a w połączeniu z myszą i strejfowaniem równa się nieskończoności. Można biec w dowolnym kierunku patrząc w dowolnym innym, wystarczy odrobina wprawy. Łatwiej się tego nauczyć w mojej opinii niż precyzyjnego sterowania gałkami.

        Rożnica miedzy przyciskami do pisania a do strzelania jest tylko umowana. Przyczepiłeś się tego jak rzep psiego ogona. Prawdziwa różnica to orientacja przestrzenna urządzenia, Jedno wisi w powietrzu i ma przyciski umieszczone tak aby natrafiały na obejmujące dłonie, a drugie leży na płasko i palce natrafiają na przyciski przyłożone od góry, a ich rozłożenie jest w 90% przypadków wygodne (ktoś nad tym myśli, do tego lata wypracowanych “w boju” schematów), a w 99% konfigurowalne, wypada tak samo tam gdzie się kończą palce. Zgrzytać to może czasem gdy twórcy wymyślają sobie skomplikowane wieloklawiszowe kombinacje.

      • Crash

        Klawiatura z analogowym wsadem aimpad.com.
        Próbowałem też grać jednocześnie myszką i xbosowym padem w drugiej ręce (lewy analog d-pad bumper i triger) ale nie jest to zbyt dobre rozwiązanie w przypadku zwykłej 2 przyciskowej myszki. Niestety są gry które takie rozwiązanie blokują np. Sleeping dogs. Jeśli ktoś chciałby przetestować rozwiązanie i opracować do niego jakieś logiczne przypisanie klawiszy to polecam Portal 2, ponieważ mam pewność że w tej grze nie ma blokady.

      • Jan Zwyklak

        Klawiatura nie musi posiadać możliwości ruchu postaci w każdym kierunku jeśli w drugiej ręce masz myszkę. A co do wybranej prędkości to nie przesadzajmy. Kto na tych małych jojstickach jest w stanie to opanować bez denerwowania się o nanometrowe ruchy dzielące chód postaci od biegu. I na ilu grach jest stosowane więcej niż te dwa tryby ruchu, gdzie na klawiaturze jest to jakiś “toggle key”? Ja jestem przyzwyczajony do klawy i myszki, ale nie zaprzeczam że są takie gry jak Fifa czy platformery 2d gdzie pad się sprawdza. Ale fpp czy tpp to czasem mam ochotę wywalić pada za okno. O symulatorkach nie mówie bo mam dżoja i kierownicę. Co do alternatyw to sprawdźcie “tactical assault commander”.
        PS. Nagrywajcie dłuższe odcinki. W pracy się nudzę i uwielbiam was słuchać. Pozdro

  • Tomek

    Nie znam się za bardzo na tym sprzęcie ale widziałem jak Swifty (zawodowy gracz w WoW) grał na Mechanical Keypad od Razer.Na niektórych jego filmikach na YT pokazuje jak się bind’uje i używa. Proszę Iga oto alternatywa dla Ciebie 🙂

  • Krzysztof Ośmiałowski

    Odcinek drogi – do samolotu. Czyli zawyżacie 🙂

  • Frank

    Do Igi: Aktualną generację konsol “skipuje” i gram na PC ale jak na konsoli i wszystko mam skonfigurowane tak aby pc działał jak konsola, bo też nienawidze klawiatury. Czyli po włączeniu komputera automatycznie ładuje się steam w trybie Big Screen na TV itp. Wypróbowałem parę kontrolerów ale jedyny godny polecenia to pad “microsoft x360/pc wireless”. Można nim się także poruszać po intertfejsie steama i nim uruchamiać giereczki. Używam go od 3 lat i nie spotkałem jeszcze gry, zwłaszcza na steamie, która by go nie obsługiwała. Fajne jest też to, że można kupić więcej padów i będą one korzystały z jednego odbiornika bezprzewodowego. Polecam!
    http://www.empik.com/kontroler-bezprzewodowy-czarny-microsoft-x360-pc-microsoft,prod60460381,multimedia-p

  • Fredosław

    Z mojego punktu widzenia kontrolery konsolowe są upośledzone wobec K+M. To taki zgniły kompromis – jak grać półleżąc na kanapie. Ograniczone, nieprecyzyjne urządzenie, za to kształtem dostosowane do dłoni. Wokół niego cała szkoła tworzenia uproszczonego pod różnymi względami oprogramowania. No i spoko, na zdrowie, ale nikt mi nie wmówi że to jest coś pozytywnego.

    Oczywiście zapewne przemawiają przez nas wieloletnie przyzwyczajenia. Ja na ten przykład prawdopodobnie nigdy nie osiągnę biegłości w sterowaniu padem porównywalnej do K+M. Za to w pewnych tytułach (Brothers właśnie, GTA, Tomb Rider) czy gatunkach (samochodówki) z przyjemnością pogrywam sobie na kontrolerze, choćby dla odmiany. Zbyt wiele godzin przy klawiaturze obciąża nadgarstki.

    Swoją droga wyśmiewać zaznaczony wsad samemu grając na jakichś kolorowych literkach czy figurach geometrycznych… przecież wszyscy wiemy, ze jak się ktoś przyzwyczai do danego sprzętu, to wciska wszystko automatycznie. U mnie najlepiej się sprawdza najzwyklejsza klawiatura HP za 30 zł.

    Natomiast najlepiej to się pisze ręcznie, tylko edytować taki tekst trudniej a potem i tak trzeba przepisać. Zawsze miałem wrażenie że moja wyobraźnia pracuje najlepiej gdy się wygodnie rozsiadłem z kartką papieru na podkładce. Stuprocentowe skupienie na treści.

  • Mors

    Właśnie trafilem na taki to film na portalu katalickim
    https://youtu.be/mG3TnVJx0hw

    Pan ostrzega o ukrytych zagrożeniach Harrego Pottera. Póki co przesłuchał em pierwsze 5minut i jest grubo. Pan opowiada, że “narzucał swoją wolę kaczce zmuszając ją do czynności, ktorych kaczki nie robią”. Z pewnością Tomek i Dominik docenia gigantyczny potencjał takich umiejętności. 😉

  • Mors

    Przesluchuje sobie właśnie całość Nieczystych zagrywek. I mam taka uwagę do osób, które zabiły portal gry.WP.pl:
    You killed Domimis, YOU BASTARDS!
    Co się stało z Domimisiem, skromnym, romantycznym, uczuciowym facetem przebierajacym się za prosiaczka na larpach.
    W Niezatapalnych widać jego przemianę gdzie zastąpił go naduzywajacy alkoholu cynik.
    Domimisiu wróć!

  • Kapitan Kotwica

    Słucham i polecam
    10/10

  • Kiceg

    Na klawiaturze polecam pograć w Dustforce. Jedna z platformówek, w których analog jest kompletnie nieprzydatny, bo niezbedne jest natychmiastowe zmienianie kierunku i trzeba by dokładnie wyczuwać zmianę z ‘dół-prawo’ na ‘prawo’, żeby zaczac przechodzić co trudniejsze poziomy, a tego analog nie potrafi. Nawet z krzyżakiem jest problematycznie. :]

  • Modrzew

    Słucham podcastu za pomocą Podcast Addict na Androida. Wcześniej ściągnąłem odcinki na telefon, ale przez uparciustwo Tomka, który nadaje plikom idiotyczne opisy, przez co po ściągnięciu trafiają do różnych katalogów musiałem sięgnąć po appke korzystająca z RSS.

    Zauważyłem jednak, że podobnie jak z w Niezatapialnych, RSS jest ograniczony tylko do ostatnich 10 odcinków. Nie moglibyście tego zmienić? W innych podcastach jest w RSS cala historia odcinków, co jest mega wygodne. Teraz jeśli ktoś chce sięgnąć po wcześniejsze odcinki, musi robić to przez stronę www i tam ściągać jeden odcinek po drugim.

  • kau

    Hm…. “wychylanie sie za rogu magazin” , tego brakuje 😉

  • Michał

    Pytanie do Igi ! Od początku wakacji zapoznaje się z serią The Legend of Zelda. Udało mi się skończyć jedynkę, Link to the Past, Phantom Hourglass, Minish Cap oraz Skyward Sword. W kolejce czeka na mnie Ocarina of Time oraz Majora Mask. Chciałbym dowiedzieć się, co Iga sądzi na temat tej serii ? Jaka jest jej ulubiona część, a jakiej z kolei najbardziej nie lubi ? Czy Twoim zdaniem Ocarine oraz Majore da radę przejść, nie korzystając z żadnego poradnika ?

  • kjubus

    mam 2 pytania do odcinka!

    1) w odcinku 61 Dominik powiedzial, ze po odcinku pokaze “potwora” (if you know, what i mean);). czy tak sie stalo?

    2) czy sa jakies firmy/produkty/serie, ktorych jestescie tzw. “dz*wkami”? wiecie, ze wypuszczaja nowy produkt i mimo wielu niedoskonalosci i tak jestescie nahajpowani (jak np. Tomek z fire emblem)?

    • Dominik Gąska

      Ad 2. to ja na pewno wszystko, co zrobi Remedy, no ale to już zauważyłeś pewnie. 😉 Ale w ogóle często mam coś takiego, bo się łatwo wkręcam i lubię, jak mam na co czekać. 😉 Tak miałem z Dragon Age’em po pierwszej części, tak miałem z Guitar Hero na początku (autentycznie po jedynce to każdy nowy tytuł piosenki to był mega news)… Tak mam cały czas z Final Fantasy, które kocham nawet mimo XIII (która, btw, mi się podobała).

  • Marcin

    Z racji premiery na iOS, przechodzę poraz kolejny Final Fantasy VII, tym razem na iPadzie. Gram z wymaksowanymi statystykami oraz opcją pominięcia pojedynków. Moglibyście powiedzieć, co sądzicie na temat tej gry oraz jak Waszym zdaniem wypada ona na tle całej serii ? Ciekaw jestem również Waszego zdania na temat mojego stylu gry. Czy granie w ten tytuł z pomimięciem tak ważnego elementu jak levelowanie i walka, a skupienie się jedynie na fabule, klimacie i postaciach, ma Waszym zdaniem sens ? Pozdrawiam 🙂

  • Ten co w Mario biegnie w lewo

    Odnośnie skalowania trudności i dawania graczowi zbyt dużej siły, w PBS Game/Show omawiali ten problem kilka miesięcy temu. Poniżej link do odcinka (długość 5 min):

    https://www.youtube.com/watch?v=9COt-_3C0xI

    Ps. Iga nie pozwalaj chłopakom samym nagrywać, bo odcinki stają się zbyt logiczne i spójne, a zawsze fajnie posłuchać kreatywnej retorycznej entropii, nawet jak nie masz racji.

    Ps 2. Panowie – napisze krótko: wasze podcasty w kategorii gry, rosną w moich oczach, jak dobry placek na drożdżach. Z tym, że zamiast drożdży używacie inteligentnych, lekko szowinistycznych, celnych docinek i sarkazmów. Dodatkowo wasz dystans do kompleksów sprawia, że słucha się niezatapialnych jak znajomych przy piwie, a nie ą ę redaktorów dyplomatów, ważących każde słowo. BRAWO

  • Kim_Bo

    dzięki za odcineczek!! 😀