Niezatapialni – odcinek trzydziesty dziewiąty

Istnieje kilka uniwersalnych pytań, które człowiek zadaje sobie od kiedy tylko zaczął odróżniać niebo od ziemi, dobro od zła i przednią stronę majtek od tylnej. Jaka jest istota rzeczywistości? Co to znaczy „być człowiekiem”? Czy jestem sam we wszechświecie? Czy jest ktoś nade mną? I który, do cholery, dzisiaj jest odcinek?

Uporawszy się z tym – jak co tydzień – zaskakująco trudnym pytaniem, dalej ruszamy już z impetem. Niestety, najlepsze żarty i uwagi padły już wcześniej poza anteną, a ten odcinek, choć naprawdę świetny, jest jedynie odbiciem doskonałości dyskusji, która go poprzedzała. Można powiedzieć, że jest jedynie… jakby to określić… swego rodzaju hołdem.

Tak czy inaczej – zapraszamy do słuchania.

A na antenie i nagrywając się za pomocą mikrofonu mówimy o:

podcast

Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • korczan

    Dziękuje za odcinek, kocham Igę oraz pozdrawiam.

  • Sasilton Mihawk

    Applowiec zmasakrowany.

  • Iga_na_prezydenta_zamiast_ogor

    Co do steama i ograniczonego zaufania zgodze sie, jednak sadze ze tak czy inaczej gry ktore kupilismy nie przepadka gdy steam pojdzie w diably. Niektore tytuly jak np. skyrim, fallout new vegas, dota 2, cywilizacje sa grami w ktore codziennie graja setki tysiecy ludzi, a ktore sa dostepne tylko przez steam. Sadzicie, ze tak z dnia na dzien nagle znikna? Musi byc opcja grania w nie poza steamem.

    Tak czy inaczej zamkniecie steama bedzie najwiekszym shitstormem w historii giereczek, tak wielkim ze pewnie nawet znajdzie swoj wydzwiek w mediach mainsteamowych.

  • Mors

    Kocham was za sumiennosc. Dzięki wam co wtorek wieczorem czuje się jakby była Gwiazdka.

  • ZiewaJ

    Nie mam do czego się odnieść w tym odcinku, ale śnił mi się niedawno sen, taki który miewałem już kiedyś, taka gra wariacja Minecrafta (zanim powstał, wow!) z jRPG, dawno mi się nie śniło coś takiego, ale ostatnio sen wrócił. I jaki to ma związek z podcastem? Otóż taki, że w tym śnie obecna była Iga (mojemu mózgowi nie przeszkadza, że nigdy jej nie widziałem), co więcej była jakąś ważną postacią. Zastanawiałem się co mogło wpłynąć na moje myśli, tyle, że nie był to dzień w którym myślałbym o Niezatapialnych. Ot taka ciekawostka, iż mózgi są nieobliczalne. Btw. Iga spoko postać w grze xD

  • Primera

    W tym odcinku była mowa o piecach więc jestem wręcz
    zmuszony napisać komentarz. Jeżeli zakupisz takie pudło o jakim pisałem pod
    poprzednim odcinkiem to nie ma takiego czegoś jak zabawa ustawieniami.
    Wchodzisz do gry ustawiasz ultra i masz ponad 60 klatek i nic cię nie obchodzi
    dopiero po trzech latach będziesz musiał pewnie zmniejszyć jakość cieni i trochę
    msaa ale i tak będzie lepiej wyglądało niż na konsolach.

    Z innej beki widzieliście to http://pclab.pl/news62302.html nawet mnie
    jako starego nadczłowieka bardzo to zainteresowało.

    • Mateusz

      Musisz wybaczyć chłopakom… jak widać Tomek nie miał zbyt duże kontaktu z PC i może nie jest zorientowany, że czasy kilku godzinnej zabawy z ustawieniami dawno minęły. Natomiast Dominik sprawia wrażenie jakby uważał że Mac’ki Appla stanowią wydajną platformę do gier.

      Co do konsoli Nvidi to nie wydaje mi się żeby platforma na ARM stanowiła jakiekolwiek zagrożenie dla obecnych konsol a co dopiero dla PC. Fakt, obsługuje strumieniowanie z PC ale do tego trzeba mieć wydajnego PC. Można uzyskać to samo podłączając PC bezpośrednio do TV nawet z drugiego pokoju. Drugi problem to gry. Tych zapowiedzianych jest garstka, a kolejna platforma do optymalizacji może stanowić problem dla większości producentów.

      • Primera

        Zobaczymy jak będzie na
        tym wieśman latał. Mam po prostu nadzieję że to wprowadzi świeżość do tego
        nudnego zastałego od 10lat rynku konsol. No i jakąś sensowną konkrecje dla sony
        i micro.

  • Wylfryd

    Hej chłopaki i dziewczyno! 🙂 Co sądzicie o The Order 1886? Graliście? Jak wrażenia? Jestem ciekaw Waszej opinii na temat tej gry 🙂

  • Yuber

    Nie wiem z czego się śmialiście w 1 minucie, ale jak Dominik się śmieje to ja automatycznie też

  • Shino

    29 lat na karku i ciągle bawię się LEGO. Co do składania PC lubie to robieć, może datego, że jestem na bierząco (chodź i tak mi to okolo 2 tyg zajmuje)

  • Michał Bakuła

    Nie sądziłem, że kiedyś to powiem, ale brak mi Pavela… Może zaprosicie go na następny raz i będzie się pojawiał, co 40 odcinków? To by była taka zdrowa dawka Pavela?:-)

  • Daniel Ray

    Z tym wyborem części rozumiem nieco Dominika… a dla Tomka mam myśl pod rozwagę. Opieram się na własnych wieloletnich doświadczeniach. Mianowicie ilekroć montowałem komputer z najlepszych podzespołów okazywało się, że to z tamtym nie gra albo za jakiś czas to zasilacz, to płyta odmawiała posłuszeństwa. Windows był jakby mniej stabilny. Generalnie komputer miał służyć do pracy i to ciężkiej ponieważ do grafiki, dtp, obróbki zdjęć itp. Za “n”-tym razem trafiłem okazyjnie nowy HP złożony i skonfigurowany od początku do końca i o dziwo jak ręką odjął. Potem znowu władowałem się w “składaka” i na początku było szybko i pięknie aż zaczęło się kiełbasić. Postanowiłem kupić dobry komputer, markowy a jednocześnie rozsądny finansowo. Za kwotę 2500 zł udało mi się kupić poleasingowy komputer marki DELL T3500 z procesorem Xenon W3565 8MB cache, 12GB DDR3, k.graficzna Quadro 4000, 2 dyski SAS w RAID, Windows 7 pro x64 – od legalnie działającej firmy, z fakturą, 1 rok gwarancji – komputer chodzi jak marzenie ponad 2 lata. Nie chcę robić kryptoreklamy więc wspomnę, że firmę napotkamy też na znanym portalu aukcyjnym. Aby pograć w gry spieniężyłem Quadro za 1000 zł i kupiłem “coś” co pociągnie temat lepiej.

    • D3

      Wybacz, ale w jaki sposób “składak” miałby działać gorzej od jakiegoś “firmowego” komputera składanego przez HP albo innego Della? W twoim wypadku widzę jedynie jakiś rodzaj nieprawdopodobnego nieszczęścia, bo nie ma nawet opcji, żeby własnoręcznie składany komputer miałby być gorszy od firmowych sprzętów – to się nie trzyma logicznej kupy. 😉

      A Dominik to wygodnicki ignorant – nie słuchaj go Tomku!

    • Mateusz

      Remedium na problemy z zawodnością sprzętu PC jest zakup części prosto ze sklepu korzystając z opcji odbioru osobistego. Pojedyncze paczuszki przeżywają katuszę w trakcie transportu co nie sprzyja trwałości elektroniki.

      Ewentualnie Ty masz wyjątkowego pecha, albo ja wyjątkowe szczęście. Czyli loteria 😉

      • Daniel Ray

        Zacznę od tego iż jestem senior graczem jeśli chodzi o to kiedy zaczynałem grać. Moim pierwszym wypasionym komputerem PC był 486DX2 66Mhz z olbrzymią, jak na tamte czasy, ilością RAM’u bo aż 16MB i dyskiem 270MB. Od tamtego czasu dużo wody upłynęło i składanych PCtów. Naprawdę zdarzało się, że elementy ze sobą nie chciały współpracować, nie grały sterowniki, sprzedawcy nie potrafili odnaleść źródła problemu. Od kilku lat posiadam skonfigurowane HP czy DELL’a…może to zasługa Windowsa 7 ale HP oddałem żonie i bez zająknięcia chodzi ósmy rok. Nie napisałem, że składak jest gorszy tylko, że dobierając samemu podzespoły mimo iż z wysokiej półki zdarzało się, że były problemy. Problem dotyczył najczęściej układu płyta główna -zasilacz oraz np. dobieranych dodatkowych kontrolerów. Nawet teraz mam dołożony kontroler firewire i gdyby był od razu na płycie pewnie działałby i nie musiałbym o tym myśleć a tak zdarza się, że dysku nie widać, przełączy się w dziwny tryb i transfer drastycznie spada…mimo, że kupiłem ten najdroższy a nie taniochę. A z przesyłkami jest tak, że wszystko zależy od ich porządnego spakowania. Dostałem raz streamer w opakowaniu kartonowym (tylko) włożony na ścisk – uszkodzony, dysk słabo zabezpieczony – lipa, cały komputer w kartonie jak od pralki z wypełniaczami – sprawny. Tak mógłbym mnożyć przykłady. Dlatego na wstępie pierwszego posta napisałem aby rozważyć taka opcję. Pozdrawiam!

        • Komar Komarescu

          Senior gracz z pierwszym sprzętem 486. Znak czasu.
          Bez urazy oczywiście.

          • Daniel Ray

            Spoko mam dystans do siebie;) I tak mnie odmłodziłeś bo pierwsza była komodorynka i te czasy wspominam najlepiej. Albo dźwięk X-COPY kończącego kopiowanie w piwnicy Gdańskiego Żaka – bezcenne!

  • Mateusz

    Przepraszam za poślizg ale
    muszę się odnieść do Igi komentarza na mój komentarz zamieszczony pod 37
    odcinkiem.

    Pan M…x w tamtym przypadku jest jak
    najbardziej producentem gry. Nie można równać każdego producenta z wielką korporacją,
    Ponieważ producentem może być nawet pojedyncza osoba. Ba! Nawet nie musi to być
    osoba, która wytwarza dobra własnymi rękami. Wystarczy że zleca całą pracę
    innym. Zgadzam się że do zbiórki
    crowdfundingowa nie wymagają biznesplanu i nie posiadają jego formy ale
    zawierają kilka tożsamych funkcji. Przede wszystkim służą pozyskaniu funduszy
    na realizację przedsięwzięcia. Każda zbiórka jest również badaniem rynku. Ponieważ duże zainteresowanie zbiórką
    przekłada się na duże zainteresowanie gotowym produktem. Natomiast to że na zbiórki decydują się albo amatorzy albo starzy gwiazdorzy pokroju Pana M…x to jest już podstawowy problem wszystkich tych akcji crowdfundingowych. Nie oszukujmy się łebscy ludzie z planem nie muszą żebrać w internecie. Ale dopóki naiwni ludzie będą płacić tym nie ogarniętym producentom problem będzie się powtarzał.

  • Wylfryd

    Przyznaję – zaglądam tu rzadko (raz, dwa na tydzień), nie mam FB, więc nie wiem co się dzieje na Waszej grupie i raczej jestem tzw. “cichym” fanem. Mimo to mam pytanie. Co z Waszym pisaniem? Można jeszcze liczyć na jakieś Bazgrołki Igi, albo odświeżenie Fanpage’a Domka? Tomka pisanie też bardzo chętnie bym poczytał, zwłaszcza że Dziwki i Splendor zawieszone 🙁
    I czy będziecie aktualizować Polecajkę?
    PS. Popieram prośby o jakiś gościnny występ Pavela i bardzo chętnie posłucham co ma Michał do powiedzenia, jeśli, jako nowy trójmiejski biznesmen, znajdzie trochę czasu 😉

    • Wylfryd

      A co tam. Sam sobie zalajkuję, to może mi jakoś podrzuci komcia wyżej, bo jest “lubiany” 😛

  • Pablo01

    Quo Vadis Sony? Coś mi się wydaje, że za jakiś czas Sony będzie zapowiadało swoje wpadki: “Drodzy gracze za tydzień zrobi źle to i to. Nie będzie działać Wam system. Sorry”

    U4 darmowy. Czekać tylko, jak jakiś utalentowany człowiek w swojej piwnicy stworzy grę, która będzie hitem. Wszyscy duzi wydawcy spojrzą i pomyślą: “Hej, ale my się opierdalaliśmy”.

  • Kamil Dziwota

    Dominik – czy EA Access nie ma czasem opcji abonamentu na rok, który wychodzi taniej niż miesięczny?

    Poza tym polecam chociaż sprawdzić zaliczające się do tego EA Access – Plants vs. Zombies: Garden Warfare – może być dobre zarówno dla osób które często, jak i rzadko (lub nigdy) nie grały w sieciowe strzelaniny wieloosobowe.

  • PolaczekBiedaczek

    Tormentum: Dark Sorrow. Powiecie coś na ten temat? 🙂