Niezatapialni odcinek dwieście osiemdziesiąty pierwszy

Czas to piniondz.

Dzisiaj mamy dla Was taką zagwozdkę, sponsorowaną przez dra Tomasza Pstrągowskiego: jak jest u Was z czasem? Na co go brak? Ile go macie? Czy jest relatywny? I w jakiej mierze go sprawdzać?

Rozmawiamy oczywiście w kontekście przyswajania mediów i zmieniającej się sytuacji życiowej, bo (jakbyśmy się przed tym bronili) czas wciąż i wciąż idzie do przodu. Tak swoją drogą, niedługo oficjalnie trzysetny odcinek! Rany! Ile to już czasu!

Tomka pytania są bardzo na czasie, bo z czasem mamy coraz mniej czasu. A rzeczy, jak na złość, wcale nie ubywa: chce się grać, chce się czytać, oglądać i podróżować. Na szczęście dla przyswajaczy takich jak my, w tej chwili pandemia wcisnęła pauzę i dała nam trochę darmowej przestrzeni eksploratacyjnej, z której to staram się korzystać (ja=iga), a co nie wychodzi mi w takiej skali, jakby mi się podobało…

A jak z tym u Was?

Poza tym mówimy o filmach akcji, Dragon Age Inquisition, Asasynach, The Evil Within 2, Judgment, Lumines i tłumaczeniach tytułów filmowych. Nie mówimy np. o Kojimie, nie podajemy przepisów kucharskich i nie recytujemy w tym odcinku poezji.

Zostawiam Was z kawałkiem, który mi się przypomniał, bo Sojuz usłyszał psa na dworze.

elo, iga [Tomek kazał wrzucić]

Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • Chris Black

    Dzieki za odcineczek!

  • wielkimistrz

    Dzięki za odpowiedz 🙂 teraz już wiem że mam dokupić jeszcze remaster AC 3 i a o reszcie gier zapomnieć 🙂

  • Fredosław

    Dominikowi mogło chodzić o pisownię, hindusi (hinduiści), Hindusi (Indyjczycy) – wyznawcy hinduizmu małą literą, obywatele Indii wielką.

    Co do czasu, w najnowszym AC spedziłem 20 godzin podczas darmowego weekendu. Nie tknąłem trybu fabularnego, zwiedzałem Ateny, słuchałem o filozofii, religii, historii, teatrze, polityce, gancarstwie… Porównywałem budynki z zachowanymi resztkami w prawdziwej Grecji. W tak robionych grach mógłbym teoretycznie spędzać setki godzin.

    • Edi Mercredi

      Wspomnieć warto jeszcze Indian, o których myślano że są Hindusami. Tak naprawdę w wyniku pomyłki w obliczeniach geograficznych okazali się czerwonoskórymi, rdzennymi mieszkańcami terenów obecnej Kanady oraz USA. Mamy także swój wątek jeśli chodzi o Indie, stamtąd pochodzili właśnie cyganie, którzy dotarli do Europy. Nie wiem z kolei czy ma to związek jakikolwiek z muzułmanami. To już by trzeba wsiąknąć, aby nikogo nie oczerniać.

      Dość jednak tego, chciałem pochwalić za super odcinek podcastu. Chociaż robią go tylko ludzie, a nie kosmici. To jednak wspaniali i jak już mówiłem najlepsi w Polsce. Przypuszczam jednak, że pośrednio lub bezpośrednio wenę czerpali z kosmosu. A jak wiadomo wszystko co pochodzi z kosmosu oraz to co wymyślili kosmici jest najlepsze!

      P.S. Ta piosenka w opisie 10/10. Gdyby każda trzymała taki poziom.

      W kwestii czasu. Nie potwierdzam ani nie zaprzeczam, ale być może po tym wszystkim wydam książkę. Wtedy jak dobrze się domyślam większość nagłówków z pierwszych stron gazet będzie o niej pisać coś w tym stylu (tzn. fragment):
      – Mycie rąk nigdy nie było moim Everestem. W każdej wolnej chwili a było ich naprawdę wiele. Lubiłem zakradać się do własnego laboratorium i tam wymyślać coraz to nowe lekarstwa. Zrobiłem krok powiem nieskromnie, że nawet większy od ekipy z lotu na księżyc. Kiedy to połączyłem, bimber, roztartą cebulę, czosnek, pieprz cayenne i sproszkowane kły nietoperza

    • Fi5heR

      Nie wiem, czy wiesz, ale jeśli lubisz ostatnie Asasyny ze względu na ich naukowy aspekt, to do 21 maja masz możliwość przypisania na Uplay’u na stałe do konta zarówno: Discovery Tour: Ancient Egypt (https://register.ubisoft.com/aco-discovery-tour/pl-PL) jak i Discovery Tour: Ancient Greece (https://register.ubisoft.com/acod-discovery-tour/pl-PL) 🙂

      • Fredosław

        Tak, już przypisałem, ale dzięki!

  • Fi5heR

    [PYTANIE] W kontekście poruszonego przez Tomasza tematu, czy nie uważacie, że dodawanie copa do dużych gier fabularnych pokroju Divinity: Original Sin, Gears, Far Cry… nie jest wyjściem by utrzymać gracza przez całą długość gry nie wrzucając go zarazem w poczucie winy z powodu traconego czasu? Co sądzicie o oglądaniu zakończenia gry, którą rozpoczęliście, ale nie macie czasu/nie chcecie kończyć (przykładowo: obejrzenie etapu Xen w Black Mesa przez Tomasza)? I czy tak na dobrą sprawę nie jesteście na dosyć uprzywilejowanej pozycji względem większości graczy i Wasz czas przeznaczony na gry trudno rozpatrywać w kategoriach zmarnowanego przez pryzmat zawodów jakie wykonujecie w sposób pośredni (mam na myśli podcast) lub bezpośredni (Wasze główne źródło utrzymania)? Z góry dziękuję za odpowiedź. 🙂

    • Sigvatr

      Ad. Coop
      Z nieco innej beczki, bo sam w coopa grałem jedynie w gry pokroju Left 4 Dead itp. czyli skupiające się na krótkich sesjach, można zacząć od dowolnej kampanii. Ile osób jest w stanie przejść w koopie całą długą grę (np. Divinity: Original Sin)? Ja na singlu miałem problem z wytrzymaniem, a co dopiero w dwie osoby. Choć może właśnie to jest ten czynnik motywujący?

      Ad. Oglądanie zakończeń
      Nie, nigdy tego nie robię. Z jedynym wyjątkiem, kiedy gra mi się rozsypała, a nie chciałem już więcej w nią grać (czytaj powtarzać), no ale gdyby ciągle działała nie obejrzałbym końcówki na YT. Choć dopuszcza oglądanie alternatywnych zakończeń, już po samodzielnym obejrzeniu własnego (jeśli nie chce mi się samemu ich zdobywać w tej konkretnej grze).

  • Andrzej Wojciechowski

    Też mam wrażenie że AC jest ostatnio bardzo popularne, ale to chyba faktycznie kampania marketingowa Ubi, W lutym dali za darmo AC Syndicate w Epicu, potem był ten darmowy weekend z grą która wygląda i gra się w nią naprawdę nieźle(na początku). Teraz jeszcze dorzucili darmowe Discovery Tour z Origins i Odyssey.

  • Sigvatr

    “oho jednak dostał ten urlop” 🙂

    Są pytania do Tomka i Igi, po prostu na nie odpowiadacie. Tak, ode mnie też.

    Ja ostatnio ukończyłem Divinity Original Sin (1) Classic. Zajęło mi to 4 lata (oczywiście nie ciągiem). Dlatego, że to naprawdę długa gra i przykład produkcji, gdzie nie ma sztucznego przedłużania, ale po 30h godzinach tego samego męczy (są przecież inne tytuły w kolekcji), więc musiałem to sobie dzielić. Ale ja tam wracam do porzuconych.

    • Grimmer

      30h? Ja mam już 35h w Enhanced Edition a nawet nie wiem czy jestem blisko końcówki. Ogólnie D:OS to znacznie bardziej gra logiczno-taktyczna niż erpeg. Z tego co pamiętam ostatnie co robiłem to śmigałem po krainie żywiołaków – tej co na początku jest skuta lodem a później jest pełno lawy.

      • Sigvatr

        Hmm, jesteś raczej w 2gim akcie (są trzy), to będzie może trochę więcej niż połowa.

  • Socrates_VIII
  • Seno

    Na popularność może mieć też wpływ cena w granicach 20-40 zł z kuponami na Epic.

    Tomaszu, jako grę “nie szanującą czasu gracza” wymieniasz RDR2 który jednak nie zaśmieca mapy tysiącem znaków i pytajników a każdy poboczny quest ma swoją fabułę oraz wstawki filmowe. Jazda koniem przez rozległe tereny faktycznie może być nużąca ale całe polowanie jedzenie itd jest zupełnie opcjonalne. Ja nie robiłem nic poza zadaniami ( no może upolowałem ze trzy zwierzęta i złowiłem jedną rybę) i przeszedłem całą grę bez problemów typu “masz za niski lvl” albo “zadbaj o obozowisko”. Zadania “zaczepiajki” wyskakujące w czasie gry, pozdrawiam Pana White’a i Blacka oraz chłopaków z KKK, potrafią być zabawne i opowiedzieć ciekawą historię. Polecam też sprawdzić https://www.youtube.com/watch?v=5amg7mD4wXY gra ma wiele takich opcjonalnych smaczków, które nie są nawet zadaniami, ale w niej są dla osób którym 90 h to za mało. Myślę że, tak jak seria Elder Scroll’s czy Baldury nie były by “tymi” grami trwając osiem godzin tak samo ma się to z RDR2. Te gry są ogromne i nie są dla każdego ale chyba jednak sa wypełnione zupełnie inna zawartością niż Dragon Age inkwizycja czy Assassyn Origins czy Odyseja.

    Pozdrawiam.

  • dwie parówki i jajko

    CoD o którym wspominał Dominik to chyba będzie pierwszy Modern Warfare. Kampania na 6-7h i papa.

    To był rok 2007. Miałem wtedy 19 lat, studiowałem, mój roczny dochód wynosił 0 PLN. Miałem mnóstwo czasu i oburzające było to, że nowy CoD ma kampanię, która trwa 6h!!
    Teraz mamy rok 2020. Mam 32 lata, mam rodzinę i pracę. Mam trochę mniej czasu i oburzające jest to, że nowy AC ma być jeszcze większy niż Odyssey (w którego swoją drogą nie grałem i na pewno nie zagram, bo Origins trwał tak długo, że mi wystarczy)!!

    Giereczkowo jest na tyle młode, że dorasta razem z graczami. To nie film gdzie grupą odbiorców są osoby w każdym wieku. Giereczki były dla dzieci/nastolatków w latach 90-00, a nagle się stały dla dorosłych w 10-20. Obecność gier, które dotykają temat rodzicielstwa (kiedyś o tym rozmawialiście) to kolejny na to dowód. Kwestia czasu jak będą wychodzić gry dla seniorów, albo mówiące o przemijaniu.

    Jakiś hive mind się zadział, bo bardzo niedawno nawet myślałem nad tym, że gry są za długie. Nie mam problemu z grami opartymi w 100% na gameplayu – Overwatch, Total War Warhammer 2… w to można grać własnie po 1-2h dziennie bez końca. Ale fabularne gry w stylu AC są zdecydowanie za długie. Ostatnio na Steam był Alien Isolation w promo -95% – wspaniała gra na 5h rozwleczona na 20h. Skończyłem już męcząc się pod koniec, ale gdyby trwała 5h dałbym 10/10.

    • Sigvatr

      Ekhe, może i kampania miała te 6-7 godzin, ale do kampanii był jeszcze tryb wyzwań, który bawił lepiej jak ta cała kampania (i w sumie był dłuższy).

  • wędkarza zenon

    Chiałbym bardzo serdecznie podziękować za zepsucie mi i zaspojlerowanie zakończenia Final Fantasy VII, jesteście wielcy, serio!

    Słucham kilku podcastow i jakoś żaden z nich nie miał potrzeby dzielenia się taką informacją, w dodatku to praktycznie nic nie wniosło do dyskusji więc tym bardziej wielkie dzięki!:)

    Mozecie powiedzieć, że to stara gra i można tego było oczekiwać, ale to i tak dick move z waszej strony.

    • Tomasz Pstrągowski

      Nie spoilerowaliśmy zakończenia FFVII, bo w zakończeniu FFVII nie dzieje się w zasadzie nic interesującego i baaaaardzo rzadko ktokolwiek o nim rozmawia. Podejrzewam, że chodzi ci o śmierć Aeris, która przydarza się jakoś na początku drugiego aktu gry, w zasadzie większość gry rozgrywa się bez Aeris. Śmierć Aeris wydarzyła się po raz pierwszy w 1997 roku, ma więc już 23 lata. Scena jej śmierci to jedna z najsłynniejszych scen growych wszech czasów. A jej doniosłość popkulturową można porównać ze śmiercią Mufasy z Króla Lwa. Wierzę, że mogłeś o niej nie słyszeć, ale nie miej nam za złe, że rozmawiamy o niej otwarcie (zresztą: nie pierwszy raz w podcaście). Jeżeli nie chcesz znać nawet absolutnie podstawowych faktów na temat dzieł kultury, z którymi obcujesz, to nie czytaj/słuchaj omówień tych dzieł kultury. A zwłaszcza podcastów, których twórcy otwarcie przyznają się, że nie wyczuwają cienkiej, rozedrganej granicy pomiędzy spoilerem a nie spoilerem, którą współcześni gracze wyznaczyli gdzieś w okolicach 3 minuty rozgrywki.

  • Kacper Drobiński

    Myślę że wszyscy grają teraz w AC bo mają czas. Tym bardziej że epic dał Syndicate za darmo a Origins za jakieś 40 zł