• Paweł Kuzia

    Dzięki za kolejny, cudowny odcineczek, kochane misie pysie <3

  • Bartosz Witoszka

    Odnośnie Obra Dinn i tego, o czym mówi Tomek – Ars Technica zrobiła bardzo fajny materiał, w którym Pope omawia kwestię tłumaczenia (to był w ogóle moment, w którym dowiedziałem się, że ta gra ma polskie tłumaczenie – pierwszy raz przeszedłem ją po angielsku).

    Może Tomku zrób o tym wpis kiedyś albo w podcaście opowiedz dokładniej, jak wyglądało to u Was 😉

    https://youtu.be/OMi6xgdSbMA

    • Tomasz Pstrągowski

      W odcinku odwołuję się dokładnie do tego materiału. W sumie już opowiedziałem całą historię o tym, jak to było u nas – jako żółtodziobom w ogóle nam do głów nie przyszło, by myśleć o tym problemie od początku. Dopiero, gdy stanęliśmy przed tym problemem pod koniec prac nad grą, to zdałem sobie sprawę, że cóż… już trochę za późno.

  • Sigvatr

    Czy “This war of mine” też może być postrzegana jako prowojenna? Ok, nie do końca gra wojenna, ale jest ona częścią tego świata.

  • Edi Mercredi

    Cieszę się z tego odcinka bardziej niż Jezus z przybycia no swoje urodziny Trzech Króli
    Ponieważ jestem o 33 lata starszy niż on był wówczas
    (a co za tym idzie bardziej świadomy)
    Pozdrawiam

  • Bartosz Witoszka

    Btw. dziwne, że nikt w rozczarowaniu/złej praktyce lub wydarzeniu nie wspomniał o Star Citizenie i tym, co się z tą grą dzieje.

    A tak to bardzo słuszna lista 🙂

  • Kaz

    Tak jak wy nie rozumiecie ludzi bojących się spoilerów, tak ja nie rozumiem dlaczego boicie się abonamentów. Konkretnie Iga wspomniała, że TYLE abonamentów i tak łatwo stracić kontrolę nad tym za co się płaci.
    Wystarczy poświęcić TRZYDZIEŚCI SEKUND na anulowanie subskrypcji od razu po zakupie. Ale po co, lepiej w tym czasie bez ostrzeżenia zaspoilerować słuchaczom zakończenie kolejnej gry w którą nie zagrali!

    • Tony

      Być może zachodzi tutaj zjawisko “fear of missing out”, czyli innymi słowy silna potrzeba bycia na bieżąco. Dla mnie Gra o Tron była ostatnim serialem, który śledziłem i komentowałem w taki sposób, czyli na bieżąco, a teraz jeśli chodzi o platformy streamingowe, to odnawiam sobie jedną na miesiąc, nadrabiam zaległości i zawieszam, w kolejnym miesiącu uruchamiam inną i tak w kółko. Sam też mam trochę abonamentów, ale tylko kilka. Poza tym ja nie rozumiem, jak pracujący, bezdzietny człowiek miałby znaleźć czas na taką konsumpcję treści z tych wszystkich abonamentów, aby każdy musiał non stop utrzymywać. Napisałem bezdzietny, bo zapewne wyłączenie jakiegoś abonamentu, z którego korzysta dziecko (np. Netflix) może być dla dziecka przykre i niezrozumiałe.

      A z drugiej strony Patronite to także przecież abonament, czyż nie?

      Swoją drogą można byłoby wspomnieć o Patronite oraz o stronie na końcu każdego odcinka, myślę, że formułka “Dziękujemy wszystkim wspierającym nas na Patronite oraz zapraszamy do komentowania odcinków pod adresem niezatapialni.com” nie budziłaby żadnych kontrowersji, a przypominałaby zapominalskim oraz informowała nowych słuchaczy.

  • Tony

    Gier jest sporo, więc ich twórcy walczą m.in. także o czas graczy, których nie przybywa już tak szybko, jak np. dekadę temu (pomijając rynek mobilny) a gry AAA są coraz droższe w produkcji i będą jeszcze droższe, gdyż będą miały coraz lepszą grafikę i inne czasochłonne do wykonania innowacje. Więc o ile trend obniżek cen gier i promocji na nie mi się oczywiście podoba, to niestety ale uważam, że ceny gier bez mikrotransakcji w dniu premiery będą musiały w końcu przekroczyć magiczną barierę 60 USD.

    To przecież dlatego niektóre firmy próbowały wpychać do gier AAA tyle lootboksów ile się da, bo potrzebowały zwiększyć zyski i jednocześnie wiedziały, że gra się nie sprzeda w takiej liczbie, aby wyszło na to samo bez lootboksów. Przejechało się na tym EA, ale nie oznacza to, że przestaną kombinować jak wciąż zarabiać jeszcze więcej. Zresztą częściowo już wykombinowały, wprowadzając lootboksy jakiś czas po premierze czy wersje premium z jakimiś dodatkami.

    Pozostaje kwestia, kto odważy się pierwszy, bo ja się spodziewam, że gracze zdecydowaliby się wręcz na bojkot droższego tytułu. Ale wystarczy prześledzić sobie daty premier np. serii GTA. Piątka pojawiła się 5 lat po czwórce, od premiery piątki mija właśnie 7 lat i ani widu ani słychu o części kolejnej. Dlaczego? Bo wciąż zarabiają tyle na GTA V, że im się po prostu nie opłaca. No chyba, że GTA VI kosztowałoby np. 99 USD na premierę, to wtedy Rockstarowi mogłoby się opłacać nad nim pracować intensywnie już dawno. Ludzie by się wkurzyli na cenę, a ja wolałbym mieć wybór, czy móc kupić GTA VI drożej, czy nie kupić wcale. Albo przykład Bethesdy, wykalkulowali, że bardziej opłaca im się Fallout 76 z mikrotransakcjami niż Fallout 5, nad którym mieliby więcej pracy niż nad czwórką, której przy cenie 60 USD sprzedaż zapewne by im nie zrekompensowała.

    Co prawda z nieco innych powodów, ale Valve także przestało się opłacać robić nowe gry. “Nieco”, ale nie do końca, po prostu też mają taki przypływ pieniędzy z mniejszym wysiłkiem, że nie opłaca im się praca nad nowymi grami. A pomijając już Half Life, to na przykład taki Portal 3 byłby z całą pewnością hitem sprzedażowym, bo tutaj nie ma czego zepsuć, a hype nie jest tak wywalony w kosmos jak w przypadku HL3. Ale najwyraźniej przy cenie 60 USD nie opłaca się nawet robić gry z taką szacowaną sprzedażą, jaką oszacowali, bo jestem pewien, że przeprowadzali analizy tematu.

    Wyjątkiem jest CD Projekt, chwalony przez graczy na całym świecie. Wiecie, dlaczego jeszcze nie są w tym trendzie? Bo w Polsce stworzenie gry jest wciąż mimo wszystko znacząco tańsze, niż w krajach bardziej rozwiniętych. Ale już zwietrzyli pismo nosem i Cyberpunk będzie miał tryb multiplayer.

    Więc w pewnym sensie mamy sytuację, w której nie decyduje wolny rynek, tylko obawa przed hejtem graczy. Przez co mamy mniej dużych i jednocześnie innowacyjnych gier, gdyż producenci skupiają się nad tym jak wycisnąć kasę ze sprawdzonych pomysłów.

    Swoją drogą niepoważne jest już określenie “mikrotransakcje”, jak czasem widzi się w Google Play informacje o płatnościach w grze od 3,99 do prawie 500 zł 🙂

  • Dzięki za odcinek! Dzięki za listę i za to że jesteście! miłego 2020! Chears!

  • Jarosław Politowicz

    Gram ostatnio w Phoenix Point jakieś +/- 2 tygodnie i jeśli chodzi o artefakty graficzne ani razu nic takiego mi się nie przydarzyło, więcej powiem, gra wywaliła się tylko raz zamrażając się na ruchu przeciwnika, ale wczytałem save i poszło. Osobiście jeśli chodzi o warstwę taktyczną gra mi się w nią lepiej niż w XCom, choć brakuje mi kilku rzeczy w interfejsie (a może jestem ślepy i nie widzę) nie ma ilości pozostałych punktów akcji (wyświetlane są jako paski bez konkretnych liczbowych wartości), nie widać punktów zdrowia żołnierzy na HUD, fajnie byłoby widzieć optymalne zasięgi broni (każda ma ją podaną jako statystyke) niby można sobie policzyć “kafelki” mapy, ale przecież to nie planszówka żeby wszystko robić na piechotę, trochę trudniej jest też śledzić fabułę bo serwowana jest między misjami jako wiadomości email od frakcji lub przerywniki filmowe które ograniczają się do statycznego tła z lektorem w tle, AAA przyzwyczaiło do animacji 🙂

  • Ogór Jahad

    Doktorze Pstrągowski, czy jako wieloletni fan/miłośnik/koneser filmu “Fight Club” , zechce się wypowiedzieć na temat powstającego właśnie rebootu w wersji all female ? (typu Ghostbusters 2019). Chętnie wysłucham Pana opinii 😀

  • Chris Black

    Dzieki za odcineczek.

  • Sigvatr

    Chciałem pochwalić nowe obrazki w nagłówku strony 🙂
    Zgaduje, że robota Igi?

  • Komar Komarescu

    Ja bym dodał za sukces tej dekady transformację, utrzymanie sie i dalszy rozkwit podcastu Nieczysto Niezatapialnego. Burzliwe dzieje rozkładu gry.wp, szał zbiórki, nieoceniony wkład Igi jako nowego, stałego członka ( 🙂 ) i nadal trzymające poziom rozmowy. I to pomimo tak trudnych logistycznie warunków, nadal jest chęć spotykania się razem, by nagrać kolejne odcinki.

    Także tego, Iga, Domek, Tomek – piwo za was!

  • Woroq

    Dobry odcinek! Zamietliście pod dywan!

    • Spuczan

      A później postawili świąt na nogach!

  • Daner

    Dzięki za odcinek.

    Właśnie obejrzałem wasz gameplay z mojej ukochanej gry darkwood i jestem ciekawy czy macie coś więcej do powiedzenia, nie wiem czy był o tym odcinek bo dopiero nadrabiam po przerwie ale moim zdaniem 10/10, przeszedłem wiele razy na pc, ps4 i jak bym miał switcha to bym totalnie grał po raz kolejny w łóżku.

    Psychodeliczny horror w klimacie lat 80, świetna rozgrywka wymagająca trochę nauki, crafting sensowny i satysfakcjonujący, proceduralnie generowany świat zachęcający do grania wiele razy, elementy rpg, rozgałęzienia fabularne, postacie, NOCE, dla mnie cudo.

    Gra nie jest tak trudna jak można wywnioskować z ekranu ładowania chociaż ciężko mi o obiektywizm w tej kwestii po wielokrotnym przejściu ale uważam że trochę cierpliwości i każdy da radę i powinien;)

    Fabuła(polecam poczytać interpretacje np. na steamie, nie jest podana na tacy, trochę w stylu gier from software, naprawdę mega ciekawa.
    To co zrobili panowie z acid wizard jest niesamowite dlatego wiadomość że jeden z twórców słucha mojego ulubionego podcastu była bardzo miła.Jeśli to czytasz to dziękuję za te wspaniałe chwile.
    Dla mnie gra dekady:)

    These Final Hour Iga postapo z Australii widziałaś co myślisz?
    peace.