Niezatapialni – transmisja za brak odcinka (Dominik)

Z okazji i w ramach przeprosin za brak odcinka trochę giereczek i różnorakiego gadania od Dominika.

Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • Sigvatr

    12 godzin na SOR-ze?! naprawnę współczuję.

  • wielkimistrz

    Nie było mnie tutaj od odcinka 199.3 (sprawdziłem w historii komentarzy). Teraz postanowiłem przesłuchać kilka odcinków. Może wrócę do słuchania

    A nie było mnie ponieważ pokłóciłem się z Tomaszem. Nie jest jasne czy Tomasz reprezentował wtedy swoją opinię.. Na 100 % ani Tomasz ani nikt inny (oprócz mnie) nie pamięta już o co chodziło. A na 200 % nikogo to nie obchodzi. Tym nie mnie z uczciwości czuję się w obowiązku poinformować Tomasza, że nadal jestem absolutnie pewien swojej opinii w tamtej sprawie

    • Sigvatr

      No dobra, a o co poszło?

      • wielkimistrz

        Pamiętam, że byłeś jedną z “jednostek suportujących” Tomasza. Wybacz ale nie będę Ci podrzucał amunicji :))

        • Sigvatr

          Wybacz, nie pamiętam.

          • wielkimistrz

            Jak mówiłem. Nikt nie pamięta i nikogo to nie obchodzi 🙂

            Poszło o termin ukuty przez Tomasza- “prawnicze szwadrony śmierci”. Po dłuższej dyskysji zwróciłem uwagę że większość ludzi, który potrzebują pomocy prawnej w tym kraju jboi się jej szukać. Spytałem Tomasza czy w związku z tym jest gotowy wziąć na siebie odpowiedzialność za to że ten odsetek się jeszcze zmiejszy “bo Pstrągowski z Gąsko powiedzieli w internecie że prawnicy mordują ludzi”

            . Tomasz stwierdził że jest to atak na jego wolność słowa

            Wyjaśniam, że nie chodziło mi o moje “uczucia”. Ani Tomasz nie zna mnie. Ani ja Tomasza. W związku z tym nie jesteśmy w stanie się nawzajem obrazić. Po prostu uważam, że człowiek który ma jakąś tam słuchalność nie powinien zniechęcać ludzi do szukania pomocy prawnej. Szczególnie na fałszywych podstawach.

            Dlaczego fałszywych? To że prawnicy Bethesdy napisali maila ni jak nie dowodzi istnienia paramilitarnych grup prawników trudniących się morderstwami i ludobójstwem

          • Dominik Gąska

            You have to let go.

          • wielkimistrz

            Kłócił się nie będę to jasne 🙂 chciiałem tylko postawić sprawe jasno tak żeby Tomasz nie potraktował mojego próbnego powrotu do słuchania jako np przyznanie mu racji. Pozostaję na swojej pozycji. Tylko tyle 🙂

  • AnonyMouse

    Nie wiem gdzie teraz zadawać pytania, więc piszę pod najnowszym wpisem.
    Otóż interesuje mnie, czy macie jakieś gry (lub ostatecznie inne dzieła kultury), które wstrząsnęły wami tak bardzo, że na myśl o nich targają wami równie silne emocje, co przy konsumowaniu ich/zakończeniu ich.

    Dla przykładu, The Missing J.J. Macfield and island of memories to gra w którą zdażyło mi się zagrać po usłyszeniu o niej u was na podcaście (dzięki iga), którą udało mi się skończyć rok temu i totalnie mnie zdewastowała. Naprawdę nie pamiętam tyle płaczu i takiego doła od bardzo dawna. Teraz gdy tylko przypomina mi się jej istnienie, albo widzę jakiś obrazek, fragment z niej, od razu zbiera mnie na płacz i drgawki (gra jest super, po prostu niektórzy jak ja są spierdoleni xD).

    Czy też macie coś takiego, że z każdym powrotem wywołuje tak silne emocje?

  • Edi Mercredi

    Trzymajcie się kochani, będzie dobrze. Wszyscy damy radę. A ja byłem w kinie. Pomyślałem sobie, że to bardzo kulturalne wyjscie. Na krainie lodu 2. Zacząłem się interesować kinem. Love you