Niezatapialni 250

Oto przed wami równiutkie ćwierć tysiąca odcinków (totalnie nie)

Z okazji tego pięknego jubileuszu zebraliśmy się w składzie Iga, Tomek i Domek i porozmawialiśmy sobie o następujących tematach.

1.Konferencja Sony, a na niej Call of Duty: Modern Warfare (4), The Last of Us 2 (które Domek i Iga szkalują, a Tomek broni) i Afterparty

2.Nowym wyglądzie Steama, bo Iga bardzo naciskała, żeby o tym powiedzieć, więc jej pozwoliliśmy.

3.Gearsach 5, co to są bardzo inkluzywne, a jak trzeba chwalić to chwalimy.

W odcinku jest też mowa o grze Control, usłudze Apple Arcade (giereczkach: Assamble WIth Care, Spaceland, Overland i Sayonara Wild Hearts) i filmach To: Rozdział 2 i Ad Astra.

REI!!!!!

Btw. dwa fajne filmiki o NGE – ogólnie (żadnych wielkich odkryć, ale przyjemnie się słucha) i super zestawienie powracających ujęć:

Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • Edi Mercredi

    Dzięki za odcineczek Niezatapialni wspaniali <3
    Zaraz będę słuchał. Nie przeszkodzi mi fakt braku internetu. Tak się składa, że odkręciłem słoik z resztką internetu. Złapałem w dobrych czasach na czarną godzinę. Internet słoikowy.
    Po angielsku jar of internet

  • Gandalf

    Tagi! Słysze was i przybywam na ratunek pędząc ze wzgórza na białym koniu! Tomka nie jakby co, niech pisze dalej.

  • Chris Black

    Dzieki za odcineczek!

  • Fi5heR

    Jeszcze raz dziękuję za odpowiedź i odcinek 🙂

  • Oskar

    Na japońskim NESie Mini (czyli faktycznie Famiconie Mini) w wersji brandowanej Shonen Jumpem (czyli jednym z japońskich czasopism wydających mangi kierowane dla chłopców takie jak Naruto czy One Piece) była gra Kapitan Tsubasa która była typowym jRPGiem gdzie zamiast ataków czy czarów były zwody i triki piłkarskie. Podaje się też piłkę i wtedy przeciwnik ma jakąś szansę żeby ją przejąć, wszystko ma całkiem przyjemne i ładne jak na NESa animacje. Niestety wyszła tylko na rynku japońskim z tego co wiem.
    https://www.youtube.com/watch?v=2J4-95O22ys

    • Edi Mercredi

      Grałem w wersje na polskiego Pegasusa

      Z zaciętością, wręcz zażarcie. Wszystko było jednak w japońskich krzaczkach

  • Jarosław Politowicz

    Co chciał powiedzieć Domek?
    Oczywiście, że: “Na pełnej kurtyzanie”

  • Jeśli chodzi o ciekawe motywy SF to najfajniejszą sekwencją jaką było mi zobaczyć w ostatnim czasie to początek Valeiana:
    https://www.youtube.com/watch?v=q6oTziHKM_c
    i tak to najlepsza historia z całego filmu i tak reszta filmu mogła by nie istnieć. Szkoda, że to właśnie nie jest główna linia fabularna filmu 😐

    A no i dzięki za odcineczek!!!!

  • cosmaty

    Also dla tych wszystkich biedaków (jak ja), co to z androidem żyjo, gugiel odpowiedział
    Google Play Passem. Jak na komóreczki jest to świetna sprawa, jak tylko dotrze do starego świata biere. Przynajmniej będę miał co robić w tramwaju (plus będę udawał, że nie widzę starych ludzi żeby im miejsca nie ustępować przypadkiem)

  • budda

    Kącik sponsorowany przez NRA bardzo super. No i jest baba!

  • Sigvatr

    Jeśli Tomek lubisz piuł-piuł na Księżycu, który jest czym na rodzaj nowego Dzikiego Zachodu, to ponownie polecam Hel3.

  • Denzelon

    Domek udający broń to chyba najlepsza rzecz, jaką dziś usłyszałem.

    Skoro z segmentu “Co jest grane?” robi się coraz bardziej sekcja filmowa to i ja Wam polecę jeden film. “(Nie)znajomi” to polski remake “Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie”. Chciałbym poznać Waszą opinię na jego temat, bo mnie urzekła gra aktorska. Szczególnie kobiety (Maja Ostaszewska i Kasia Smutniak) dały moim zdaniem taki popis, że z radością jeszcze raz obejrzałbym ten komediodramat.

    • Tomasz Pstrągowski

      Oglądałem ten film w wersji włoskiej i francuskiej. I choć to niewątpliwie świetny scenariusz, to wątpię bym obejrzał go po raz trzeci 😉

      PS Ale odpowiedz mi na pytanie, które mnie nurtuje: czy wątek homoseksualny został potraktowany dobrze, czy to typowe wulgarne heheszki z polskich komedii mainstreamowych?

    • Afro-antarktydalczyk

      Wszyscy się spuszczają nad tym filmem. Ciekawe. Czyli jednak coś porządnego można w polsze nakręcić. Mimo że są wersje zagraniczne to nasze podwórko powoduje specyficzność produkcji. Podejrzewam że warto oglądać mimo znajomości wersji z innych krajów.

      • Tomasz Pstrągowski

        “Czyli jednak coś porządnego można w polsze nakręcić” – to akurat nie dziwota, bo od jakiś 10 lat żyjemy w świetnych czasach dla polskiej kinematografii i co roku trafia do kina przynajmniej kilka polskich filmów bardzo dobrych, albo wręcz wybitnych

        • Afro-antarktydalczyk

          Ok powstają niezłe produkcje, szkoda tylko, że są z bardzo małego kręgu gatunkowego. Jednak i to cieszy bo polskiego hollywood nie zbudujemy zbyt szybko.
          Mnie interesują produkcje z dobrym świeżym (ok wersja filmu o którym mówimy to zrzyna ale na naszym podwórku to świeżak) pomysłem bo kolejny Smarzowski (mimo iż dobry jest) mnie przytłacza i nie daje rady oglądać, komedia z białym plakatem – błagam, film artystyczny – pewnie znowu coś ciężkiego. Coś kontrowersyjnego komentującego rzeczywistość klasy Kler? Kolejny parpyk Vege?

          Tak naprawdę marzy mi się ambitniejszy blockbuster. Coś o czym by się mówiło że “to aż dziwne że w PL udało się nakręcić dobry film z takim rozmachem”. Coś z elementami sci-fi, jakiś solidny thriller, extra zrealizowany sensacyjniak.
          Przełamało by to krąg filmów “ambitnych” i tchnęło nadzieję na solidną rozrywkę a nie kontemplację i analizę ujowej rzeczywistości albo heheszki z “miłosnych przygód” młodych i pięknych warszawiaków.
          Polacy potrafią, ale za granicami. Zastanawiające c nie?
          Pozdrawiam

          • Tomasz Pstrągowski

            Tak naprawdę, to marzy Ci się, żeby Polacy naśladowali Hollywood i dorobili się własnej wersji blockbasterów. Absolutnie nie rozumiem takiego podejścia – jedno Hollywood już jest. Od polskiej kinematografii (tak jak od każdej innej narodowej kinematografii) spodziewam się właśnie, że będzie inna. Rywalizowanie z Hollywood w ich własną grę i na ich własnym boisku to byłoby artystyczne i finansowe samobójstwo.

          • Afro-antarktydalczyk

            Tak, marzy mi się by robiono u nas trochę inne filmy. Ale oczywiście bez konkurencji dla hollywood bo masz rację nie miało by to sensu. Ostatni blockbuster jaki pamiętam to Ogniem i Mieczem heh. Ostatni dobry serial sensacyjny to Ekstradycja. Obecnie bez pomocy HBO albo Netflixa nawet solidnego serialu nie dajemy rady zrobić. Korona królów wywołała śmiech. Akceptuje obecny stan rzeczy w branży ale na polskie filmy do kina nie chodzę. Oglądam niektóre na małym ekranie.
            Podejrzewam, że chodzi o pieniądze, nie ma producenta który wyda kasę w nowy nie zgodny z trendami projekt w którym nie przewidziano przysłowiowego “Karolaka”. I nie ma reżysera. klasyczni Holland i Polański kręcą za granicą. Czemu taki Autor Widmo tego ostatniego nie powstał u nas? No cóż jestem ok z tym.
            Trochę pogdybałem ale po to są komentarze przeca
            Generalnie cieszę się, że nie mówicie tylko o giereczkach bo fajnie posłuchać też o filmach i to super uczucie gdy się czasami z wami tak bardzo nie zgadzam ;).
            Ciekawi też podejście Igi. Czy to brak kontroli nad tym co się dzieje na ekranie powoduje, że kino i tv mogło by dla nie j nie istnieć? Bo w gierkach wiadomo, masz kontrolę pod palcami.
            Pozdrowki ekipo

    • Jestem za kącikiem “Dominik imitujący broń”!!!!!
      Na następny odcinek chętnie odsłuchałbym tej broni:
      https://youtu.be/p1XPWhRUO0s?t=154
      Pozdr

  • Kaz

    #spoilergate
    Dlaczego spoiler w piątej minucie filmu/gry to nie spoiler? Jaka logika przemawia za tym, że nie liczy się waga spoilera, lecz jego umiejscowienie?

    • Dominik Gąska

      Taka, że jeżeli jest to w piątej minucie, to to nie jest żadne zaskoczenie dla widza tylko założenie samego dzieła. Ciężko mówić o dziele, skoro należy unikać mówienia nawet o jego założeniach.

      • Afro-antarktydalczyk

        Coś mi się wydaje, że są spoilery twarde i miękkie. Twarde to “kto zabił” okazuje się w powiedzmy po połowie filmu. Miękki to właśnie wynikający z założeń ale są tacy, że nawet jak im zdradzisz jakim fontem był napisany tytuł wyświetlany na początku to dostają zajoba. Generalnie po kiego tacy słuchają czytają internet skoro nie trawią tak oczywistych “spoilerów”.
        Jeszcze co do założeń to są takie produkcje w których trailery kładły nacisk na głównego bohatera, znane nazwisko. Przykładowo okazało się, że on ginie w 20 minucie prawie dwu godzinnego filmu. Nie było to powiedziane w zwiastunach. Czyli mimo założenia, że główna akcja biegnie po śmierci typa to jednak jest to duży spoiler i spore zaskoczenie gdy supergwiazda umiera tak szybko.
        Spoilerowy temat jest nie do rozwałkowania i będzie tłuczony 4ever popkultury.

      • Kaz

        Weźmy takie The Last of Us. Wiadomo, że świat w tej grze nie jest wymarzonym miejscem do życia. Spoilerem nie będzie, że kiedyś mogło być lepiej – zakładając, że gra dzieje się na planecie Ziemia w XXI wieku. Ale jeśli opowiesz pierwsze kilkanaście minut tej gry, to jak wyglądała przemiana z “dobrego” na “złe”, możesz komuś zepsuć zabawę. Nie całą zabawę z gry, nie całą radość z życia jaka nam została, ale samo zaskoczenie z tego jak wyglądała przemiana bohatera. Nie jest konieczne opowiedzenie prologu, aby rozmawiać o tej grze. Ale rozumiem, że skoro to się dzieje w dziesiątej minucie, nie jest to według Was spoiler.

        PS Iga nic nie piszesz w temacie #spoilergate, a szkoda. Chciałbym Ci podziękować za spoiler z Her Story (never forget). WCALE NIE STRACIŁEM JEDYNEGO POWODU ABY ZAGRAĆ W TĘ GRĘ. Jeszcze raz dzięki. NIE MUSISZ MIEĆ WYRZUTÓW SUMIENIA.

    • Tomasz Pstrągowski

      Also: jak rozumiem, spoiler to jest “zdradzenie” jakiegoś tam zaskoczenia, wynikającego z pewnych oczekiwań widza, zbudowanych przez film. Jakie możesz mieć oczekiwania w 5 minucie filmu? (przy czym nie mówimy tu o celowych sztuczkach marketingowych w stylu: “reklamujemy komedię romantyczna, a to tak naprawdę kino post-apo, ha ha!)

  • Mateusz

    Jakiś czas temu powstał serwis GG.deals na którym można sobie porównać aktualną cenę gier. Można też sprawdzić jaka była najniższa cena danej gry od dnia premiery do dnia dzisiejszego. Nie rozwiązuje to problemu wartości gier o którym mówiliście ale pozwala zaoszczędzić kilka złotych.

  • Sigvatr

    Wczoraj Kojima san był w Polsce… Na dzień przed nowym odcinkiem Niezatapialnych? Czy to przypadek?

    • Spuczan

      Idze znowu coś wypadło, Michał P nie mógł przyjść, Michał O utknął w korku, Mateusz S pojechał na wycieczkę a Kuba Z musiał zostać z dziećmi. Z braku laku wybrali Hideo K bo podobno już od 150 odcinka się wpraszał.