Outer Wilds – gramy i eksplorujemy kosmos

A tutaj na przykład latamy po kosmosie, bo powiedzieli nam: sky’s the limit, a my na to taaaaak? potrzymajcie nasze piwo.

Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • Edi Mercredi

    To jest jak matrioszka. Mianowicie wynalezienie mechanizmu odczytywania zapisków w grze. Mam na myśli przyjęcie przez część twórców takiej właśnie konwencji. Można porównać ów fakt z odkryciem gier ogólnie. Motywy zbieżne przemawiające za taką figurą? Fikcja w pudełku będącym fikcją podniesiona do kwadratu w przypadku samego mechanizmu. Ten kamyczek do ogródka samego konturu będącego grą, to za symulatory i aspiracje do tworzenia realizmu. Jako przykład odzwierciedlający wątek, o którym mówiłem na początku podam grę Singularity.

  • Sigvatr

    Pismo tej rasy jest nawet spoko (ta koncepcja tych zawijasów), na pewno bardziej interesujące niż jakieś krzaczki czytane od prawej do lewej… nie wiem czy ma to sens, ale ładna wizualna koncepcja.

    Ten post miał ciąg dalszy, ale okazało się, że marudzę bez sensu 😛 tak to jest, jak się pisze przed obejrzeniem całości, wybaczcie.

    • Edi Mercredi

      Wyobraźmy sobie kometę śmigającą przez kosmos i Japończyków, którzy wylądowali na niej sondę. Można? Można. Pluskwa owa musiała ładnie się przykleić