Niezatapialni odcinek 238

Dużo o E3 i wiele trailerów w opisie. Opłaca się przeczytać!

Kolejny rok, kolejne E3. Być może nie już tak ważne jak kiedyś, być może nie tak świeże, być może, ktoś mógłby powiedzieć, że właściwie ciepłe i zwietrzałe, a może i nawet jak woda po kiepach, no ale JESTEŚMY PO!

W związku z tym śpieszymy porozmawiać trochę o targach gier (i innej jakiejś tam elektroniki niby?). Ktoś mógłby się pokusić, by powiedzieć, że “najważniejszych”, ale… serio? Aż coś mi w gardle staje.

W odcinku rozmawiamy o wielu tytułach, które były pokazywane na targach. Właściwie to chłopaki trochę mnie w tym temacie uciszają, ale poniżej postanowiłam umieścić kilka giereczek, które to powinniście chociaż zobaczyć.

Oto i one. Kolejność przypadkowa.

Carrion

12 Minutes

Way to the Woods

Phantom: Covert Ops

Telling Lies

Bloodroots

Summer Catchers

Blair Witch

Mogłabym tak jeszcze przez jakiś czas, ale wiem ile człowiek w Internecie ma cierpliwości. Więc liczę, że chociaż z tyloma trailerami się zapoznacie. Bo warto! Zdecydowanie bardziej niż z tym, co pokazali “duzi” gracze branżowi w tym roku.

Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • mrq

    Będzie brakowało mi tych waszych żarcików kiedy nadejdzie backout-apokalipsa.
    Naprawdę dobry odcinek, dzięki 🙂

  • Chris Black

    Dzieki za odcineczek!

  • Paweł Kuzia

    Jak dorosnę, to chcę być Igą!

    • Spuczan

      Igą możesz być już dziś. Szanujemy twoją decyzję i nikogo nie potępiamy:D

      • Paweł Kuzia

        Spuszczan, czy to Ty?

        • Spuczan

          Jesteś u Pani!

    • Edi Mercredi

      ja chciałbym mieć taką super moc, że każdy o kim pomyślę zamienia się w Igę

      • Paweł Kuzia

        Myślę, że duża część fanbase’u by chciała a jednocześnie Iga by wolała nie 😛

        • Edi Mercredi

          Tak, tylko że ja w takim rozdaniu byłbym jedynym prawdziwym i słusznym posiadaczem super mocy, jednocześnie nie będącym czarnym bohaterem

  • Tony
  • Sigvatr

    Kiedy Iga powiedział “(…) I zebrać drużynę”, serio spodziewałem się, że ktoś wyskoczy z “a propo: Baldur Gate!”.

  • xyz

    Wywalcie Igę z podcastu. Możecie jako medium po prostu robić to LEPIEJ bez niej. Nie wiem jak, nie wiem o co chodzi, ale LEPIEJ, czujecie to. Wiem, że to podcast o ludziach wyrażających swoje opinie, ale LEPIEJ wzywa.
    Tak samo jak Cyberpunk nie musi być opowieścią o ludziach… tzn. musi być o ludziach (bo o tym jest pierwowzór), ale ma tam nie być ludzi, łapiecie? Takich ludziach z głosami z syntezatorów, bo tak będzie LEPIEJ. No i animacje będą słabiutkie bo nie użyjemy mocapu, no ale trudno.

    BTW Ciekawe czy Iga miałaby podobny rant, gdyby nie grał tam Keanu tylko jakiś nieznany aktor. W końcu to też człowiek. I gdyby nie wkurzało jej strasznie to: że CDP ma świetny PR, a “Przecież ludzie tyrajo tam po godzinach!!! Jak ci gracze tego nie widzo!!!

    • Bartosz Witoszka

      Chyba nie zrozumiałeś. W sensie z tego co Iga powiedziała i z tego co ja z tego zrozumiałem – to znaczny nie wiem czy ona tak uważa, jak będzie chciała, to Ci sama odpisze – wychodzi, że robienie głównego ficzura z tego, że będzie tam znany aktor nie jest spoko, bo o tym czy dana gra jest dobra czy nie decyduje masa innych rzeczy. I zgadzam się, jako medium, gry mogą zachęcać czymś innym niż twarzą celebryty – na przykład takim zapisem rozgrywki, którego tutaj ewidentnie zabrakło. Ale i tak cały świat zrobił preorder (w epoce fuck preorders i nie kupujcie tak gier, bo to niszczy rynek – głos ludu – po czym ten sam lud pobiegł i kupił kota w worku), więc w sumie kogo to obchodzi tak naprawdę? Mnie? Igę? Spoko 🙂

      • Szyba

        Robienie z tego ficzera nie jest spoko, ale nie ukrywam, że Keanu mnie przekonał. I mean – lubię tego aktora na tyle, że pójdę na każdy film z nim, więc czemu by mnie nie miał przekonać do gry? Twarze ludzi w grach to nic nowego (David Bowie się kłania), filmy robią to od dawna budując marketing na “znanym aktorze w naszym filmie”, w grach najwyraźniej też to BARDZO dobrze działa. I ok, gra może być kiepska, może ludzi to ocuci trochę, żeby nie ufać tak aktorom (filmy też przez to przechodziły), więc w sumie… tak naprawdę… who cares? Nawet jakbym nie lubił Keanu to nie robiłoby mi to zupełnie różnicy. Tak jak różnicy nie robił mi Joker w Arkham Knight, mimo że nie lubię ani postaci Jokera, ani jego głosu Marka Hamilla.

    • k0n

      Ja to zrozumiałem tak, że mając możliwość wykreowania twarzy *jakiej chcemy* nie ma większego sensu posiłkowanie się twarzą aktora, a przynajmniej nie jest to wartość dodana, poza marketingową.
      Performance capture da się przełożyć na inną twarz (vide choćby The Last Of Us czy deepfake’i).

      I w tym sensie się jestem w stanie z Igą zgodzić – też mnie Keanu jako Keanu nie robi, wolałbym zaprojektowaną twarz Johnny’ego Silverhanda wg wizji artystycznej, a nie taką, jaką ma Reeves tylko dlatego, że jest znanym aktorem na topie.

      I podobnie nie podoba mi się analogiczny zabieg Kojimy w Death Stranding (tym bardziej, że tam np. postaci z twarzą Guillermo del Toro *nie gra (w sensie percapu) Guillermo del Toro*), czy w CoDach z Spacey’m (ciekawe, czy retroaktywnie go wycięli ;)) czy Harringtonem.

      Odwzorowywanie cyfrowe twarzy realnych ludzi ma sens w dwóch tylko przypadkach:
      1. ta osoba występuje w grze (czyt. dajemy twarz Keanu Reevesa cyfrowej postaci, bo ta cyfrowa postać *ma być Keanu Reevesem* w świecie gry) – patrz np. gry sportowe.
      2. jest to gradaptacja filmu, w którym ta osoba występuje (np. dajemy twarz Keanu Reevesa cyfrowemu Johnowi Wickowi albo Neo, bo w filmie grał te postaci).

      • kalpaucjusz

        4. Jest taniej i szybciej. Zakładając że jest, bo o skanowaniu twarzy i przygotowywaniu modelu do użycia w grze nie mam pojęcia. Ale wtedy można brać randomów z ulicy którzy pasują do wizji twórcy.

  • ziomek z bejbe

    super odcinek! Jeszcze nie słuchałem. Pozdro mordy i wariaty. elo. joł… jakoś tak.

    • Paweł Kuzia

      Pozdrów bejbe!

  • Sigvatr

    To ten koleś, który krzyczał z widowni na prezce CD Project, to nie był podstawiony? Nie serio, tak ciągle myślę, że był.

    A swoją drogą: zgodzę się z Tomkiem, kontrującego Igę, że prywatna firma będzie musiała wydać tę grę, albo ją pogrzebać. Jakość produktu końcowego nie ma znaczenia. Ani poziom artystyczny, ani wena, czy cokolwiek. Bo to biznes jest, a każdy dzień produkcji, to koszta.

  • Bogietr0n

    Iga jest strasznym snobem.
    Słuchałem jej wypowiedzi dwa razy i dalej nie wiem o co chodzi z tym robieniem gier lepiej.
    Dzięki za odcineczek 🙂

    • kalpaucjusz

      Z jej wypowiedzi wynika że jest raczej idealistką traktującą gry jako sztukę, co w kontraście z dzisiejszymi grami, lootboxami, mikropłatnościami, i zatrudnianiem psychologów żeby gry były bardziej uzależniające i zarabiały więcej pieniążków, trochę wygląda na snobizm.
      Nawet chciałbym żyć w świecie gdzie większość twórców gier myśli jak Iga, ale niestety żyjemy w świecie gdzie gry to biznes.

  • Wsadziszcze

    Ale Pratchetta to Ty szanuj synek.

  • Spuczan

    Iga ma prawo do wyrażania własnych opinii. Będziecie się irytować bo powiedziała coś z czym się nie zgadzacie? Będziecie się irytować bo skrytykowała waszą ukochaną giereczkę lub firmę która tę giereczkę tworzy?

  • kalpaucjusz

    Krytykowanie CDPR za użycie Keanu jako łatwy PR to swoją drogą. Ja sobie za to zdałem sprawę jak bardzo polski przemysł gier przerósł polską kinematografię. Może i jakieś dobre niszowe produkcje powstają, ale CDPR właśnie zatrudnia znanych aktorów z Hollywood, a ludzie płacą im za grę na rok przed premierą. A ja nadal znam ludzi dla których gry to tylko dla dzieci są.

  • Komar Komarescu

    CP2077 jest Avendgersami giereczkowa obecnie. Oczywiście, że gry mogą lepiej, tak samo jak filmy też mogą lepiej niż Avengers Endgame, ale totalnie nie o to chodzi w tym momencie. Od lepiej mamy produkcje Obra Dinn czy ostatnie Outer Wilds, a nie masową produkcję kierowaną do wszystkich.
    Like, kumam zamysł Igi, ale w tym momencie jest to strzał kulą w płot.

  • Nie ma to jak zapowiedzieć super sekcję komentarzy i jej w ogóle nie zrobić.

    • Paweł Kuzia

      To była zapowiedź tej aktualnej 😛

    • Tomasz Pstrągowski

      Bo nagrywaliśmy już ponad 80 minut!!! W następnym odcinku będzie podwójna sekcja!

    • Sigvatr

      Ja też byłem zawiedziony, ale zapomniało mi się o tym w komciach pochwalić.

  • Dzięki za odcinek 🙂
    P.S.
    Parę pytań:
    Czy jestem złym człowiekiem kupując gry tylko na przecenach?
    Czy prawda to, że ludzie w Japonii wyrażają emocje minami z anime?
    I ostatnie, czy zebra jest biała w czarne pasy czy jednak jest jak Michael Jackson przed i po operacji plastycznej?

    • Sigvatr

      > Czy jestem złym człowiekiem kupując gry tylko na przecenach?

      Mam tak samo.

    • k0n

      Jak bardzo różniły by się gry gdyby kanibalizm był powszechnie przyjętą praktyką (coś jak dzisiejszy hamburger z krówki)?

      Abe’s Oddysee by nie powstało.

    • Sigvatr

      > A i jeszcze jedno ostatnie pytanie: Jak bardzo różniły by się gry gdyby
      kanibalizm był powszechnie przyjętą praktyką (coś jak dzisiejszy
      hamburger z krówki)?

      Zastanawiałem się trochę nad tym pytanie i stwierdziłem, że to za duża zmiana w naszym społeczeństwie, żeby od razu przejść z niej do gier. W końcu np.: trzeba by najpierw odpowiedzieć sobie na pytanie, jak byłby ten kanibalizm dopuszczony? Rytualny? Jako forma pogrzebu? Tylko osoby, które wyrażą zgodę? Specjalnie hodowani pod-ludzie?

      Może najpierw zastanówmy się np.: nad czy bardzo zmieniły się gry, gdyby powszechnie dopuszczono używanie konopi indyjskich? No pewnie po prostu w grach było więcej postaci palących ją, tak jak w naszym życiu, obok kanapki były też pewnie przedmioty “skręty”.

      To trochę krok dalej, gdyby niewolnictwo było legalne, zmieniłby się gry? Chyba nie, po prostu pojawiały by się tam NPC-e niewolnicy i to pewnie w każdej produkcji (a nie jak teraz w jakiś światach fantasy, historycznych czy postapo).

      Wydaje mi się, że po prostu możliwość zjedzenia ludzkiego mięsa była by powszechniejsza w grach. Być może bohaterem byłby skazaniec przeznaczony na ucztę? Albo znacznie popularniejsze byłoby gąbczaste zwyrodnienie mózgu i często spotykalibyśmy się z NPC-ami cierpiącymi na to schorzenie.

      Kanibalizm to wynaturzenie i dobrze, że nie żyjemy w takim świecie.

      • W sumie chodziło mi o taką sytuację:
        1) Grecja nigdy nie zaistniała
        2) Rzym była małą wioską która ma zatarg z inną małą wioską Kartaginą i wzajemne doprowadzają do wzajemnej anihilacji
        3) Większość ludności Europy zachodniej, znika na wskutek jakiejś zjadliwej zarazy
        4) Europę powoli kolonizują plemiona z Afryki, rozwinięte technologicznie bardziej od wymierających europejczyków lecz ani trochę nie posunięte kulturowo
        5) Zamiast Hiszpanii Ameryki odkrywają ludy wschodniej Azji
        6) Koniec cywilizacji białego człowieka
        7) Euryka (Europa i Afryka) rozpoczyna I wojnę światową (mały zatarg między konkurencyjnymi plemionami) po czasie Azja razem z oboma Amerykami uderzają na Eurykę.
        8) I WŚ trwa 24 lata, ludność została zagazowana lub spalona, ziemie Europy nie nadają się pod uprawy.
        9) Głód, smród i popiół.
        10) Plemiona Euryki z głodu stają się kanibalami.
        11) Mija 30 lat a kanibale rozlewają się po Azji
        12) 100 lat po wojnie kanibale obchodzą problem z gąbczastym zwyrodnieniem mózgu.
        13) zaczyna się II WŚ
        14) Eryka i Azja dominują gospodarczo nad Amerykami gdzie Indyjscy najeźdźcy giną w przewrocie Pachacutec’a
        15) Kanibale z okolic Amazonii dogadują się z Inkami tworząc Nowe Imperium Inków.
        16) ludzi zaczyna się hodować na mięso
        17) Kanibale z Imperium Inków i kanibale ze starego lądu po 39 latach wojny podpisują pokój
        18) zimna wojna między Ameryką z starym lądem
        19) lądowanie na Księżycu 1 człowieka kanibala ze starego lądu
        20) Australia staje się plantacją hodowlaną ludzi na mięso
        21) Hitler (biedny chłopak z plantacji) wszczyna 1 powstanie hodowlanych ludzi
        Itd. 😉

        • Edi Mercredi

          …I popełnia zbrodnie przeciwko ludzkości, ponieważ ta głoduje..

  • Spuczan

    Iga ma rację, że ludzie to złośliwe istoty i za rzadko mówią sobie “dobra robota”. W związku z tym dzięki Tomku za ostrzeżenie o Phantom Doctrine na Switcha, dzięki Igo za wyłowienie ciekawych traulerów i dzięki Domku za opinię o nowym Tomb Raiderze.

    Jest szansa na rozbudowanie opisów? Mowicie o kilku grach a w opisie ich nie ma. Nie chcę długich analiz czy odnośników do konkretnej minuty ale nazwy gier były mile widziane.

    Zacząłem oglądać NGE i jest bardzo dobrze. O których dwóch ikonicznych postaciach mówiłeś Tomku? Czyżbyś pominął Katsuragi?

    • Edi Mercredi

      Masz rację kolego platynowy i ja mam rację potwierdzając Twoją rację, że Iga ma rację. Mamy tu do czynienia z typowym zbiorem racji (to nic, że tylko z nazwy przypuszczalnie oddającej sytuację).

      Aha, to nie koniec.

      A podrzucam teraz mój pomysł, bo rzadko kto wprowadza ocenę 3 stopniową. Jednak pomyślcie czy nie byłoby spoko. Ocenianie gry i na przykład tak:
      1 – Totalne dno, którego światło dzienne nie powinno ujrzeć
      ocena surowa, ale jakże pasująca do pałki, coś jak jedynka siadaj
      2 – Jest dobrze. Inaczej dobrze jest. Czyli okej.
      jest super, jest super, więc o co ci chodzi – a więc Muniek Staszczyk był przede mną
      3 – To jest zjawiskowe proszę państwa. Istna żywa legenda.
      zatem coś a’la pochwała Egipcjanie by tego lepiej nie wymurowali

      Teraz pytanko, czy świat nie byłby prostszy dla czytelnika recenzji?
      Wiedziałby kiedy dotykać jedynie patykiem, kiedy jest fun oraz kiedy posika się jak będzie grał

      Raz, Dwa, Tri, naleśniki. Zatem Kazik Staszewski też maczał w tym palce!

  • igimat

    Jeżeli grą idealną jest dla Igi jest 150h głosów z syntezatora, to ja nie chcę w taki ideał grać… Mamy ludzi którzy są wyszkoleni w tym żeby udawać postaci w różnych sytuacjach, to jest bogactwo z którego twórcy gier muszą korzystać.

    • Edi Mercredi

      Gry poszłyby do przodu, gdybyś jechał samochodem a na wirtualnym torze z odpowiednich receptorów zwrotnych dochodził do Twych nozdrzy zapach mokrego asfaltu lub spalonej opony przy nadmiernym drifcie. Zapach prochu z wystrzelonego kowbojskiego rewolwera kolejna sprawa. Ogólnie przykładów jest dużo a temat nie całkiem nowy, ale całkiem olany

  • Mufinek

    Jeśli ktoś z was zrobi taki remix 8h śmiechu Igi dajcie mi znać, genialne do pracy. Ewentualnie moze mi ktoś wyciąc 3-4 “kwiknięcia”? ustawię jako dzwonek sms…

    • Edi Mercredi

      Mufinku platynowy, to było tak zabawne, że zacząłem śmiać się w głowie śmiechem Igi