Niezatapialni odcinek 230

Miałem napisać, dla Was dzisiaj epicki opis, ale wielka bitwa w Grze o Tron + wyjście na Avengers 4, więc sami rozumiecie.

Taką mam dzisiaj refleksję, że jakkolwiek jestem bardzo odporny na spoilery i zasadniczo mi one wiszą, to jednak wypuszczanie w odstępie 3 dni tak spoilerogennego filmu i tak spoilerogennego odcinka, to jednak jest jakaś złośliwość. Którą odbieram bardzo osobiście, bo zmusza mnie ona do tego, bym wróciwszy dziś z pracy obejrzał 80 minut serialu, tylko po to, by zaraz biec na 3h film:/


No ale do odcinka. W tym tygodniu nie ma Igi (ponieważ Pyrkon), jest z nami za to Mateusz Skutnik. Rozmawiamy o:


0. CO JEST GRANE: mówimy o Avengersach 4 (bez spoilerów, poza tym, że Domek praktycznie streszcza ostatnią godzinę (not)), Detroit (ze spoilerami nieco, choć dla nas to raczej nie są spoilery, no ale bądźcie ostrzeżeni, wątek zaczyna się około 13 minuty) i Warframe (ze spoilerami, masywnymi, więc w sumie jak tylko Mateusz Skutnik zacznie mówić, to możecie wyłączyć)

1. Epic tak naprawdę walczy o dobro developerów i zrezygnuje z kupowania gier na wyłączność jak Steam zmniejszy prowizję WHAT

2. Przy Fortnite pracują po 100 godzin (oj tam, oj tam, TAK SAMO PRZY Mortal Kombat 11, więc o co tyle krzyku?)

3. Porno Mass Effect zebrał już prawie 1,5 bańki


Mamy też dla Was sekcję komentarzy.

A teraz już kończę, bo nie dość, że Avengers czekają, to jeszcze adminka nam się spieprzyła i muszę to szybko wysłać Idze, żeby ona dodała, bo ja nie mogę.

Pozdrawiam,

Tomasz Pstrągowski

p.s. TU IGA I TO WRZUCIŁAM I WSZYSTKO TO POMÓWIENIA, IŻ ADMINKA NIE DZIAŁA, BO DZIAŁA I W OGÓLE MARNOŚĆ I WSZYSTKO JEST NAJGORZEJ. DOBRZE, ŻE CHOCIAŻ WY JESTEŚCIE!

Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • Edi Mercredi

    https://uploads.disquscdn.com/images/51b65247743cf5828008ab52c3ec514e74ad9723e879f9415f79ce031c1a7129.jpg

    Jak tylko będę miał chwilę czasu dorzucę parę km. W ramach kosztów mydła oczywiście i amortyzacji ręcznika.

    Na chwilę obecną, polecam wszystkim jednoślad. Jeden km na dzień rowerem to 70gr zaoszczędzone na paliwie.
    W skali roku to jest 255zł. Taka wielka kwota może kojarzyć się tyyyylko i wyłącznie z gierką na konsolę.
    Chyba, że na PC (ale to wtedy na steamie rzecz jasna i błyszcząca)

  • budda

    Ale jak to nie ma Igi?

    🜟🜟🜟🜟🜟🜟🜟🜟

    🜟🜟🜟🜟🜟🜟🜟🜟

    🜟🜟🜟🜟🜟🜟🜟🜟

    • Edi Mercredi

      Parę razy o tym myślałem. To teraz sprowokowany przez Twoje pytanie,
      kolego platynowy ośmielam się oznajmić.

      Moja refleksja jest podobna. Nie wiem jak to określić, ale też to czuję.
      Odcinki, w których nie ma Igi, są po prostu zauważalnie inne.
      Nie oceniam w skali: lepsze/gorsze, ale po prostu dostrzegalnie odmienne.

      Pozdrawiam, forever love!

  • Kaz

    Słuchacze: spoilery są be.
    Niezatapialni: spoilerofobia jest be.
    Ci sami Niezatapialni: spoilery są be.

    • Tomasz Pstrągowski

      Fun fact: nie spolerowaliśmy Avengersów w tym odcinku z myślą o słuchaczach (staramy się iść na rękę naszym ukochanym), chwilkę po odcinku wypytałem Dominika o interesujące mnie kwestie i szedłem na film znając największy spoiler

      Więc, odpowiadając w Twoim narzeczu:
      Kazy tego świata: nie spoilerujcie
      Niezatapialni: ok, nie zgadzamy się ze spoilerofobią, ale dla Was postaramy się spoilerować mniej
      Kazy tego świata: jesteście hipokrytami

      • Kaz

        “zmusza mnie ona do tego, bym wróciwszy dziś z pracy obejrzał 80 minut serialu, tylko po to, by zaraz biec na 3h film:/”

        Komentarz odnosił się do wpisu. W podcascie spoilery były, są i będą. Nie pochwalam tego, ale przyzwyczaiłem się.

  • Spuczan

    Dziękuję Tomaszu. Jestem ukontentowany z twej odpowiedzi. Zaiste, zaspokoiłeś mój głód wiedzy.

  • Bartosz Witoszka

    Totalnie zgadzam się z Mateuszem odnośnie zastojów w procesie tworzenia. Często zdarzało mi się tak, że nie mogłem zacząć jakiegoś tekstu, choć no właśnie, miałem deadline i siedziałem przed pustym plikiem przez kilka godzin. I w sumie często mi się coś takiego zdarza (a przynajmniej coraz częściej), pisanie nie sprawia mi już takiej zabawy jak kiedyś. Nie wiem czy to kwestia tego, że kiedyś pisałem dużo, ale nie były to dobre teksty (a przynajmniej z perspektywy czasu tak na nie patrzę, co raczej nie jest dziwne) i teraz po prostu chciałbym stworzyć ponadczasowo dobry (dla mnie) artykuł, z którego po roku czy dwóch będę autentycznie zadowolony. Z drugiej strony wiem jednak, że uczenie się na własnych błędach, poprawianie warsztatu i ogólna praca nad sobą jest wpisana w proces twórczy (o ile pisanie o giereczkach dla serwisów można tak nazwać). I tak siedzę od jakiegoś czasu i myślę, w którą stronę z tym pójść – czy nie zakończyć mojej, bądź co bądź, krótkiej – niecałe dwa lata – przygody z pisaniem, póki jeszcze mogę to zrobić na swoich zasadach.

    Na początku tego “zastoju” myślałem tak jak Dominik i po prostu czekałem na pomysł na tekst, ale, albo nic takiego nie przychodziło, albo miałem inne sprawy na głowie i zwyczajnie o tym zapominałem “przygnieciony” codziennością (ok, to brzmi dziwnie, czemu to napisałem?).

    No ale jakoś z miesiąca miesiąc piszę recenzje, artykuły (nawet się ludziom podobają), więc może to tylko w mojej głowie są te ograniczenia i trzeba po prostu robić swojej?

    Tak czy siak, dzięki za kolejny odcinek 🙂

  • Paweł Kuzia

    Super odcinek, mądrego to aż miło posłuchać!

    A wiedzieliście, że alternatywną nazwą dla gatunku metroidvania, jest IGAvania? A no właśnie.

  • budda

    Ja bym postulował zachować wymowę Każe, że z e. Traktujemy nazwisko jako czasownik każować, wtedy Dawid Każ oznacza, że Dawid każuje. Jak dodamy akcenta nad e (a możemy udawać, że go tam nie ma tylko dlatego, że leniom nie chce się znaleźć jak to napisać), to staje się ów wyraz imiesłowem przysłówkowym biernym (past participle w ludzkim), czyli Dawid Skażowany. A umówmy się, swoje już nakażował.

    • Paweł Kuzia

      Mówisz dobrze, budda, ale nienawidzę Cię i tak za zniszczenie życia.

    • Edi Mercredi

      Gry Dawida i Hideo są specyficzne jak prawdziwy turecki kebab?

      W ogóle hot news z dzisiaj. O 15 zaczął się mecz. Finał pucharu Polski. Wielka Lechia Gdańska wygrała 0:1. Gratki. Jestem bardzo szczęśliwy, nie zapomnę tego dnia. Jagiellonia – pozdro poćwicz.

  • Sigvatr

    Chciałbym zauważyć, że to nie jest tak, że firma bierze zwitek banknotów, rzuca o ziemię i oto pojawiają się na niej gotowi do pracy ludzie. Nowo zatrudnionych (tych, którzy przejdą proces rekrutacji, co samo w sobie może być mały wyzwaniem, z punktu widzenia pracodawcy) trzeba wdrożyć, taki okres będzie trwał ileś, w zależności od tego jak wiele trzeba wiedzieć na danych stanowisku. I to muszą zrobić… no właśnie, ci biedni, już przepracowani aktualni pracownicy.

    Z drugiej strony: o ile czytałem te artykuły, jakiś tydzień temu to Epik jakoś nie szczególnie inwestował w rekrutację nowych pracowników (chyba jedynie outsourcował dział pomocy).

  • Sigvatr

    A tak nawiązując do niewiary co poniektórych w sens spoilerów: czy jest różnica w podejściu gracza, jeśli gra on(a) w Heavy Rain, wiedząc kto jest mordercą, czy nie?

    • Edi Mercredi

      Przy tym to jakby zaspoilerować kibicowi wynik meczu, zanim obejrzy powtórkę.
      Zwyczajny sport-spoiler. Wykazuje wynik jakim kończy się zdarzenie. Jednocześnie, można dorzucić informacje o czerwonej kartce. Jest już jakby po zawodach.
      Dlatego jaki bohater kilnął porównałbym do ukarania kartką. Zarówno w jednym jak i drugim dziele mamy do czynienia z konsekwencją tej wiedzy. Obnażeniem kluczowego zwrotu akcji lub jego kulis. Ja wiedząc, że jedna drużyna gra w osłabieniu, inaczej odbierałbym potencjalny rezultat.