Niezatapialni 228

Jam jest Wszechpotężny Etyzer

Wysłannik Istot galaktyki Światła

Przysyła mnie do Was Hermeous

Urantia jest teraz moim życiem i przeznaczeniem

Urantia jest teraz moim domem i moim światem

A mój świat to wieczna niekończąca się meandryczna Monaterka

A w odcinku rozmawiamy o następujących tematach:
  1. Co się dzieje w Bioware i czy Dragon Age 4 jeszcze kiedyś?
  2. Co ma do powiedzenia były pracownik Valve o konkurencji Steam vs Epic Store?
  3. I dlaczego Activision-Blizzard zbiera dane o ciążach swoich pracownic?

Odpowiadamy też na komentarz i mówimy, co jest grane. Występują Tomek, Domek i Iga.

Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • Chris Black

    Dzieki za odcineczek!

    • Krzysztof Ośmiałowski

      Zgadzam się z przedmówcą.

    • Edi Mercredi

      Gratulacje odcineczka wspaniałego. Kolejnego superowego. Cieszę się, że jest we wrzechświecie taka planeta jak ziemia. Tym bardziej również, że co tydzień wybrzmiewa na niej odcinek Niezatapialnych.

      Forever love!

      <3

  • Oskar

    Zainspirowany waszą wypowiedzią na temat poziomów trudności wpadłem na moje dawne przemyślenie:
    Czy jeśli istnieje jakaś dominująca taktyka w grze, która jednak powoduje że żaden przeciwnik nie jest wyzwaniem i gra jest monotonna to czy będziecie ją stosować? Wiadomo że jest to problem balansu gry, ale o ile gra nie jest w idealnym balansie, zawsze znajdzie się jakaś strategia która jest lepsza niż inne. Spotkałem się z paroma osobami które przez to że przechodziły grę np tylko jedną bronią (Hellfire w pierwszym Borderlands, Thousand Cuts w Jade Empire) albo tylko jedną strategią (używanie tylko turretów w Dead Cells) albo grają w grach multiplayer typu LoL czy Overwatch tylko jedną postacią po czym narzekają że gra jest monotonna i ich to nudzi. Z mojej perspektywy, jeśli coś ma potencjał na bycie nudnym oznacza że trzeba podejść do gry w inny sposób, nawet jeśli to spowoduje że gra jest trudniejsza (ale to też brzmi dla mnie jak zaleta), natomiast mam wrażenie że często ludzie wchodzą w taką pętlę używania tylko jednej rzeczy, bo to proste i efektywne ale trochę nieświadomie powodują sami że gra jest nudna. Macie takie doświadczenie? Co o tym sądzicie?

    • Sigvatr

      Mam takie doświadczenia, zwykle świadczą one o słabości tytułu.

    • Edi Mercredi

      Np.w grach typu bijatyka i 1 na 1 uznawaliśmy to za wykorzystywanie mechaniki gry. Przyznam się, że grając w Skyrima raz. Zbugowałem smoka i pokonałem go z kuszy. Nie czułem się przez to źle.

      Tak jak mówi mój przedmówca, dobry tytuł powinien się od tego dystansować.

  • Sigvatr

    “Teraz dopiero Epic poprawia sytuację graczy.”

    No ja bym raczej ujął: “konkretna konkurencja” poprawi sytuację …graczy? Chyba deweloperów raczej (co też jest fajne).

    Co prawda, jak na razie nie widzę poprawy mojej sytuacji jako odbiorcy, ale mogę na razie cierpliwie poczekać, aż to się stanie. W między czasie na pewno obecność konkurencji sprawi, że obie firmy zaczną np. usprawniać swoje produkty.

    Ciekawe, czy odczekam się mojego wymarzonego mini-drma zamiast tych olbrzymich sklepów … albo tego, że gra stanie się znowu grą, a nie wypożyczoną usługą.

    • Edi Mercredi

      Kolego platynowy. Otóż dla przeciętnego gracza sytuacją, o którą chodzi jest niska cena gier. Tak niska, aby zazdrościły nam inne nacje. Niestety mam mieszane uczucia bo jeśli gry były po 99 zł przed epoką Steamów. To była najlepsza możliwa cena. Do tego stopnia, że wyznaczała solidność tytułu. Teraz nie wiem po ile są gry bo rzadko kupuje, ale dajmy na to, że 150zł. To polem do popisu jest to zagarniane przez Steam 50zł. Ile Steam jest w stanie z tej kwoty poświęcić żeby przebić epic i nawzajem? Podejżewam, że jakieś 5zł nie więcej. Bo kto będzie kroił sobie marzę o połowę? Nawet jakby to gra będzie za 125zł. To i tak słabo. A pomyślcie o tytułach w pakietach za kilkaset zł.

      Jaki z tego morał? To wszystko jest niczym innym jak tylko olbrzymim haraczem od graczy.

      To tak jakby ktoś powiedział ci, że twoje ulubione bułki będziesz od teraz musiał kupować w nowym, jedynym słuszym opakowaniu. Co całkiem przypadkiem podniesie cenę o 80%.

      • Sigvatr

        Nie zgodzę się. Z tym, że gry były tańsze (były, ale nie tak jak piszesz).

        Pewnie obecność konkurencji sprawi, że nagle komórka z wbitą marżą zostanie w końcu w Dziale Księgowości firmy Valve zedytowana, mam nadzieję, że dla nas jako konsumentów i dla dostawców.

        Ale mniejsza o to, celowo nie pisałem o cenach gier. Ponieważ od dawna staram się nie kupować nowych gier (z paroma wyjątkami) w “normalnych cenach”, śledzę w promocję itp., nie kupuje na Steamie (no weź, do gier, które nie mają przynajmniej 50% obniżki nie należy nawet podchodzić!) i ogrywam gierki z mojej kupki wstydu. Tak, jest to rozwiązanie moje, nie wiem, czy dobre, ale dzięki temu mało wydaje na giereczki.

  • Sigvatr

    A swoją drogą, czy książka, którą Iga obecnie czyta jest ”
    Księga Urantii”?

  • Marcin K

    MIIIIIIICHAAAAAŁ!!!

  • kimczi

    Spiderman używa żarcików żeby wkurzac przeciwników i z powodu stresu jako mechanizm obronny, Peter ma inny rodzaj stresów, nie taki chwilowy który zagłuszysz żarciem tylko taki długodystansowy. W komiksach i kreskówkach zawsze tak było, ta dychotomia to nie wina gry. Poza tym supcio odcineczuniek, buziaczki <3

  • Rob1N

    A ja chcialem was zbesztać za wychwalanie switcha. Na tej konsoli nie ma w co grać. Gry są bardzo specyficzne i wiele osób może być rozczarowanych ich każualowością. Nawet moje ukochane Trialsy na tej konsoli to kpina. Macie ode mnie minusa i łapkę w dół :C

  • Bobrowicz-san

    Co do Epic – ktoś ładnie to w internetach opisał, ze to przenoszenie wojen konsolowych na PC… no i tak to wygląda. Konkurencja jest dobra i pobudza rynek, ale jakoś Epic nie ma czym konkurować. Konkurencją jest zaproponowanie lepszej usługi niż Steam, niższych cen gier chociaż (skoro mniej chargują wydawców)… tylko nie potrafią tego zrobić i zmuszają graczy do używania ich usługi przez “timed exclusivy”. Stąd też cały hate – ludzie nienawidzą jak się ich do czegoś zmusza. Takim postępowaniem robią sobie tylko czarny PR. Te praktyki zasługują na takie samo potępienie jak mikrotraksakcje w grach single player, pay2win, day 1 DLC, DRM w stylu gier z serii Anno itd.

    PS. Słowa, że fajnie by było gdyby Steam upadł bo ludzie są za bardzo do niego przywiązani są nieco dziwne w ustach osoby, która parę odcinków temu mówiła, że już wie że kupi nowego Xboxa, bo jest przywiązana do swojego konta, achivementow etc. 😉

    • Sigvatr

      “zmuszają graczy do używania ich usługi przez “timed exclusivy”.” możesz poczekać.
      Wiem, nie takiej odpowiedzi się spodziewałeś, ale jakby na to nie patrzeć, to co innego można zrobić? Założyć konto w sklepie Epic? Inna sprawa, że wolę aby to były “timed” niż tylko “exclusivy”, oj nie był taki spokojny jakby tak było.

  • macosxgeek

    Dzieki za odcinek!

  • Dzięki za pyszniutki odcinek 🙂 zresztą jak zawsze!
    A tak sobie teraz myślę (ha ha ;D) czy nie macie ostatnio wrażenia, że coraz częściej pojawia się (nie tylko w grach) temat post-apokalipsy. Jak by nie wiem, ludzie radowali się z tego, że w końcu ten świat runie? I oczywiście będzie to ten typ romantycznej post-apokalipsy z popkultury. No nie wiem jakoś tak mnie ten temat nurtuje i ciekaw jestem czy też nie macie takiego wrażenia. Pozdr!

    • Tomasz Pstrągowski

      Mieliśmy cały odcinek poświęcony postapo;)

  • Kacper

    > – Iga, ty nawet nie potrafisz byc niemila
    > – “Ale wewnetrznie, w sercu jestem draniem”

    <3 ^2

  • <3

  • To mój ulubiony podcast prowadzony przez przystojnych mężczyzn i piękną kobietę!

    • Tomasz Pstrągowski

      Paweł nie podlizuj się, przykrość pamiętamy!!!

      • Cśśś, jestem incognito