Niezatapialni 223

Ponawiamy apel o podsyłanie nam pytań/tematów na odcinek jubileuszowy.

Już niedługo numeracyjnie Niezatapialni wyprzedzą Nieczyste zagrywki. Z tego powodu chcielibyśmy odwalić małe świętowanko. I zaprosić Was do programu. TAK. CIEBIE TEŻ. Przysyłajcie nam na maila info@niezatapialni.pl nagrania audio swoich pytań i propozycji tematu. Najciekawsze wkleimy do podcastu i na nie odpowiemy. Nie musicie przejmować się super jakością. Byleby Wasze słowa były zrozumiałe. Na materiały czekamy mniej więcej do odcinka 225. Później to przesłuchamy i wybierzemy najciekawsze.

Aha. Nie zapomnijcie się przedstawić (preferowany format: “Cześć nazywam się… Mój temat dla was to…”)

A w bieżącym odcinku mówią dla was Tomek i Domek (bez Igi).

  1. O nowej płycie Avril Lavigne. Tak. Naprawdę.
  2. O reklamowaniu się w towarzystwie pornografii dziecięcej.
  3. O bezdyskowym Xbox One
  4. O tym, co się wydarzyło z Anthem i co się dzieje z RottenTomatoes.
  5. O waszym komciu.
Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • Chris Black

    Dzieki za odcineczek!

  • szpak

    Dzięki za odcinek! A co do Ślepnąc od Świateł to moim zdaniem chyba najlepszy Polski serial jaki oglądałem do tej pory. Realizacja jest faktycznie na bardzo wysokim poziomie, a co do teledysku o którym mówi Tomek to istnieje też jego pełna wersja (ciekawostka w role Pioruna wcielił się reżyser serialu).

    https://www.youtube.com/watch?v=kv_A0CWW99g

    • Damian Blsk

      Byłem mega zaskoczony jak po skończeniu tego serialu sprawdzałem sobie na Filmwebie co to za aktor grał pioruna i okazało się, że to reżyser. Kolejnym zdziwieniem było to, że aktor grający główną postać jest z kolei prawdziwym raperem.
      Moim zdaniem również jest to najlepszy serial a Dario (genialny Frycz) do tej pory śni mi się po nocach.

  • Grześ

    PlayStation Mini jest słabe pod każdym względem. Jest to mini komputerek z zainstalowanym darmowym emulatorem PSXa o nazwie
    PCSX ReArmed i wrzuconymi ROMami gier do pamięci. Jest to zupełnie niewarte żadnej ceny. Każdy z nas może sobie zainstalować emulator na jakimkolwiek urządzeniu i podłączyć pada od xboxa, wrzucić romy i grać. Emulator PCSX ReArmed jest dostępny na każdą możliwą platformę iOS, Android, Linux, Windows, OSX, Xbox, Xbox One, PSP, PS VIta, PS2, PS3, PS4, Switch i wiele innych. Wystarczy zainstalować RetroArch: https://www.retroarch.com/?page=platforms
    Więc sony tutaj się w ogóle nie popisało. Mam zainstalowany retroarch na Xiaomi Mi Box (Podpinany smart TV z androidem do telewizora po HDMI) i wystarczy że podepnę jakikolwiek kontroler i mogę grać w gry z PSXa i wielu innych platform. Nie wypowiadam się nt. legalności romów do gier i ich źródeł, ponieważ mam wiele oryginalnych gier z PSXa jeszcze w rodzinnym domu.

  • Grześ

    Odnośnie rozmowy Apex vs. Fortnite jako zupełnie zdystansowana osoba, która już dawno nie para się grami sieciowymi mi to bardzo przypomina sytuację, którą miała DotA. DotA powstała jako mod/mapa do Warcrafta3, Fortnite dodał po prostu tryb Battle Royal do swojej gry. W pewnym momencie życia DotA pojawił się LoL i zagarnął całą scenę DotA ponieważ był kompetentną grą, zbudowaną i zaprojektowaną w konkretnym celu. Bez wszystkich ograniczeń jakie nakładała mapa do W3 i sama gra W3. Podobnie może być tutaj, pojawia się Apex, który został zaprojektowany w konkretnym celu i może mu to wyjść na dobre.

    • Sigvatr

      To już nikt nie pamięta o PUGB?

      • Sir Mesmer

        PUBG wyszło jako early access za gruby hajs, zabugowane i źle zoptymalizowane. Było w utrzymane w tym early accessowym systemie 8 miesięcy. Nie można gry, która ma pełną cenę porównywać do darmowej giereczki.

        Apex trafia w niszę (nie wiem czy przy 50 milionach graczy można użyć tego określenia) ludzi, którzy chcą grać w działające Battle Royale, gdzie nic się nie buduje. Ja nawet jak umieram, to świetnie się bawię w APEX. Gry są szybkie, dynamiczne i fun. W Fortnite jest dla mnie zwyczajnie nudne.

  • Sigvatr

    Chciałbym zauważyć, że “420” nie jest cyfrą.

    • Edi Mercredi

      Dlaczego 420 nie jest cyfrą? Ponieważ jest liczbą. Niby fakt. Jednak tylko niby. Jest cyfrą w sumie. Jak dodasz 4, 2 i 0 wyjdzie Ci 6 a to już cyfra niepodważalnie i niezaprzeczalnie. Taki zabieg śmiało można nazwać prawem Mercrediego. Pozdrawiam.

      • Sigvatr

        6 które jest sumą, nie jest cyfrą. Wiem, że trudno to pojąć, w końcu czytałem twój komentarz. Więc proszę: krótki kurs:

        1. cyfra to znak graficzny służący do reprezentacji liczb (cyfry są jak litery).
        2. Liczba to określenie pojęcie abstrakcyjne, które w zasadzie nie ma definicji, ale mniej więcej czujecie czym jest (liczby są jak wyrazy).

        Dlatego 6 jest liczbą, zapisaną jedną cyfrą. Cyfra nie może być wynikiem dodawania, bo cyfry nie są liczbami. Ale każda suma jest liczbą.

        • Edi Mercredi

          Cyfro ojczyzno liczby

          Głos w dyskusji co było pierwsze cyfra czy liczba jest oczywiście zbędny. Wiadomo, że cyfra. Aby jednak umysłom ścisłym nieco to naświetlić, postanowiłem użyć pewnej figury retorycznej. Mianowicie malarstwo współczesno-logiczne. Na tej zasadzie jeśli chcesz namalować obraz (liczbę), potrzebujesz pędzla, farb olejnych i płótna (cyfr). Po skorzystaniu z w/w przedmiotów (cyfr) w sposób umiejętny. Tudzież namalowaniu obrazu, mamy dwa zbiory. Jeden z pędzlem oraz farbami olejnymi a drugi z gotowym obrazem czyli już zupełnie pełnowartościową liczbą.
          To samo jest kiedy eksperymentujemy w kuchni i tworzymy matematyczne pyszności. Jajka, kiełbasa, masło, sól. To są nasze cyfry. Jajecznica jest już jednak liczbą.
          Przykłady te można mnożyć i mnożyć. Podam jeszcze jeden i przejdę do podsumowania. Osoba będąca graczem jak i gra wideo to cyfry. Grająca w grę osobą to już liczba. Tak jak mówiłem przykłady można przemnażać przez siebie wielokrotnie a wyniki liczb dzielić przez cyfry i inne liczby. To jest po prostu cudowna very fun zabawa. Niby obracająca się w środowisku nauk ścisłych a jednak zahaczająca o coś bliższego codzienności. Cudowny niepospolity humanizm.

          Aby nikt nie miał najmniejszych wątpliwości. Uprzedzę je teraz. Osoby sprawne pod kątem matematyki jak ja oraz Sigvatr proszę o pominięcie tego komentarza, bo dla nich będzie to margarynowa margaryna. Nawet wówczas jeżeli od tej sumy powyższej odjąć 0 albo liczbę pomnożoną przez 0. Co daje spektrum możliwości. To nadal nie cyfra jest wynikiem tylko liczba będąca rezultatem działania. To tak ku przestrodze. #PrzezornyDobrzeObliczajacy. #MądryPolakPrzedSzkodą.

          Ty jesteś jak musztarda na bułce

          Oczywiście nie chcę tutaj nikogo obrażać, dawno nie słuchałem podcastu najnowszego. Zaraz zarzucam. Chciałem się odnieść do tematu nonszalancji. Czyli musztardy na bułce. Szoku. Czym jest zwykły post a post o charakterze wyzywającym. Budzącym dyskusję o podłożu kontrowersyjnym. Jak te skandaliczne zdjęcia o charakterze przestępczym na jakimś forum. Nie byłem nigdy tam, ale powiem co sądzę. Oczywiście wiadomo, że godne najwyższego potępienia. Jeśli to był jednak wybryk. Wiadomo, że takie osoby jak pedofile nie działają raczej poza ukryciem. To ktoś po prostu na zwykłą bułkę podał musztardę i krzyczy. Bierzcie i jedzcie. Moja bułka jest lepsza od tych innych tutaj. Widzicie tą ostrą, szokującą, musztardę? Nie mówię, że ma ujść płazem takie coś. Jednak wiadomo jeden ukradnie coś bo jest wygłodzony a ten drugi gorszy, np. polityk bo chce żyć lepiej od innych. A wiadomo, że głód nie jest przecież normą. Podzielam jednak oburzenie.

          Cyfro ojczyzno liczby 2
          Dlaczego od drugiej części, co siedziało nam w głowie…

          Coś tam coś tam dwa. Coś tam, podtytuł dwa. Dwa podtytuł coś tam.
          Tak właśnie było. Olewka dla historii gry i jak jest dwójka to jest już dobrze. Przyznajcie się kto grał w Heroes 1? Settlers 1? Trochę już mają te serie części. Może były tak złe, pisane na kolanie. Jestem jednak zdania i czas uporać się z tym, że nie patrzeliśmy wstecz.
          Jasne po co jakaś nostalgia? Dwójeczka, nowa gra. Dlaczego nie? Trójka? Wspaniale! Gry nie wychodziły jak ciepłe buły, tym razem mówię o tych bez musztardy. Dlatego przy czwórkach nieraz mogło być takie łeeeee, ale ta seria zeszła na psy. Zmiana właścicieli, praw. My i ludzie którzy dla nas ten produkt robili postarzeli się. Gracz bardziej wymagający, twórca gry niedosłyszący. Tak mniej więcej rebus się zamyka. Taki spadkobierca po przejęciu gry. Przy takiej piątej, szóstej części serii, szef mówi tak na odprawie: Najdrożsi pracownicy firmy “Continuation of the game’s history”. Jak wiadomo dostaliśmy prawa do projektu. Heniek przed śmiercią nie chciał zdradzić co planował wprowadzić w 5tej części. Na łożu śmierci bełkotał coś o uciekających w góry klonach popędzanych biczami. Nasza nazwa zobowiązuje, musimy zatem dbać o historię gry, tworzyć ją i… Korzystać z niej? Zapytał ośmielony zawahaniem szefa Józek S. Tak Józku S., ty się tym zajmiesz. Józkowi już mina zrzedła. Reszta ekipy hehe, kolega ma zadanie. Mógł to być ktoś z nas. Wracając do tematu, te przysłowiowe Józki S. na kolanie odwaliły robotę. Szefie, ale co mam być testerem gry? Tak. Mam czytać recenzje, żeby wiedzieć o co chodzi w serii? Tak.

          Co Józek S. ominął…

          Właśnie o to chodzi, że zbyt wiele. Nie było już takiej atmosfery wokół serii.
          Mamy tubkę z Mlekiem zagęszczonym wyciskajmy. Uwierzcie mi, za słodkie, aby smakowało.
          Brak kontynuacji wizji gry & Józek S. + słaby skill = Józek S., ktoś napisał na ścianie w WC firmy “Continuation of the game’s history”.
          Na drugi dzień w kiblu grafolog, zbierane odciski palców. Okazało się, że Józek S. ma znajomości w CIA oraz FBI a jak ktoś naprawdę go wkurzy to wzywa S.W.A.T. oczywiście pytają się czy życzy sobie z granatem dymnym czy bez. Gęsty widok. Jaszczuro ludzie ze strefy 51 jak są z nimi często wówczas zlizują krew z własnych okularów. Tak nie było tym razem.

          Majka Jeżowska nie kupi Xboxa

          Przemysł muzyczny zatrzeszczał, zatrajkotał i na podobieństwo Majki Jeżowskiej stworzył Avril Lavigne.
          Kanadyjska opinia publiczna w euforycznym szoku – wiadomość z paska: W końcu mamy kogoś takiego jak Majka Jeżowska. Majka Jeżowska w odpowiedzi na te doniesienia ogłosiła publicznie, że nie kupi Xboxa, ponieważ Avril obiecała, że pożyczy jej na 50 lat swojego 360. Majka szybko policzyła coś w głowie, potem jeszcze dwa razy na kalkulatorze i bez wahania się zgodziła.

          Z dyskiem czy bez dysku, Majce już dziękujemy

          Tak czy owak, patche, ściąganie gigabajtów gry – japońska i amerykańska przypadłość. Czy to się zmieni? Powrót jakiś do korzeni się szykuje? Nie wydaje mi się, a ilu ludzi o tym zapewne by marzyło. Czy EU płaci jakieś dofinansowania za GB patcha zadedykowanego dla danej gry i pobranego przez gracza?
          Kolejna rzecz czy gry w tych wirtualnych sklepach nie są droższe? W PS Store jak nie ma promocji to obawiam się, że są. Lepiej kupić płytkę na allegro. Nawet nie mówię o używanej. Opakowana w przysłowiowe włókna polimerowe pod postacią folii. A i tak tańsza od tej z oficjalnego sklepu. Dopiero jak jest promocja to można mówić o jakiejś konkurencyjności, ale na zasadzie 1:1. Także jestem sceptycznie nastawiony.

          Czy Mercredi może kłamać, chyba nie
          Czy cheesburger może serce złamać…

          Jasne, że nie. Jestem prawdziwy, wyluzowany i wesoły. Dlatego chciałem odezwać się do twórców podcastu.
          Odcinek wstecz jak w trójkę poruszaliście trudne tematy odnośnie wpływu gier. To było bardzo ciekawe. Także o tym jedzeniu w pociągu.
          Co do McDonaldsów. Z Gdyni do Olsztyna. W sumie rozumiem. Koszmarne to może być. Jednak z innej perspektywy. Dla tych ludzi to faktycznie coś ważnego. Oglądałem kiedyś o amerykanach, jedna była otyła i jako przykład podam, że wręcz płakała jak gadała o Fastfoodzie, że nie będzie mogła zjeść z jakiegoś tam nieistotnego teraz powodu.
          Czas na analizę i podsumowanie. Chociaż Tomek już to napisał. MCDs’Lovers. Czyli ludzie zakochani w takim jedzeniu. To osoby, które nie muszą lub panicznie nie chcą dopuścić do siebie myśli o szkodliwości tego typu jedzenia. Tak samo kebabów i możliwości jedzenia zdrowiej. Ktoś kto zszedł ze ścieżki fast-foodów (o ile na niej był), może mieć później paradoksalnie problem z zakochaniem się na nowo w tego typu produktach. Ja byłem po jednej i po drugiej stronie.
          Także odpowiadając na pytanie. Tak cheeseburger może złamać serce. Bardzo dużo cholesterolu.

          Co do mojego prawdziwego stanowiska. Sam poczuwam się do pewnych zahamowań odnośnie konsumpcji w środkach transportu komunikacji publicznej. Aczkolwiek nie wydaje mi się, żeby przeszkadzało mi to aż w takim stopniu aby dorosłą osobę ochrzaniać, albo co gorsza niepełnoletnią mając na uwadze dodatkowe konsekwencje. Jeśli zapach kebaba ma mi się kojarzyć z zakrwawionym nosem i zapachem krwi oraz kebaba to bardzo dziękuję. Już wolę to pierwsze i jakoś dotrwać. To już moim zdaniem przekrzykiwanie pociągu gorsze. Jednakowoż zauważyłem, że standard w kolejach się nieco zmienił na plus.
          Także odnosząc się do pytania. Czy ok czy lipa. Dla mnie bez większego znaczenia.

          Konduktorze zarzuć ino kebaba do pieca bo pociąg staje

          A w kontekście tych zakazów. Ludzie są tacy, że wolą nakazy niż zakazy. Gdyby zrobić dzień spożywania kebabów w pociągach nawet raz w tyg. np. poniedziałek. Ludzie jedliby bo święto i hehe. A w inne dni by olali bo przecież to nie dzień kebaba. Iga by wiedziała, że w poniedziałki lepiej nie jechać pociągiem. Z kolei ludzie na peronie czując zmysłem węchu zbliżający się pociąg po prędce kupowaliby kebaba w najbliższej budce. Zabrawszy go i uczcili dzień kebaba. Jednocześnie nawiązując do historii kolei, kebaby w ten wyjątkowy dzień robione byłyby na parze.

          Z ostatniej chwili: Komentarz Andrzeja Sapkowskiego

          Każdy kebab w cieście ma dwa końce, dobry turecki naleśnik to zjedzony turecki naleśnik.
          Andrzej jest taki bogaty, że może otworzyć super sieciówkę na całym świecie i tam serwować kebaby pod nazwą
          Krasnoludka strawa z Elfa a deser to by mogły być lody o nazwie Marzenie Ciri. Niooooooo Andrzej paaadł poomysł.
          A moje motto to nie dać się zawinąć w naleśnik, nawet jeśli dzień kebaba jest we wsi. Bo jeszcze nie wyszła Godzilla 3 a ona może lubić kebaby.
          Apropos jest na Netlixie Godzilla 2. Jutro sobie onejże.

          Ahojky!

          • Morison

            tr;dr ? 😉

          • Łukasz Zborowski

            Wiadomo, że liczby były pierwsze. Potem do wymyślono, że prościej zapisać liczby używając cyfr.

  • Spuczan

    Jak nie ma Igi to nawet nie ściągam.

    • Tomasz Pstrągowski

      Szanuję.

      • Spuczan

        Nikt się nie nabrał na bajcika 🙁
        Tomek nie musisz kupować PS Classic aby pograć w MGS Możesz tak jak Iga kupić ( wiem, wiem ona nie kupiła) fantastyczną PS Vitę i przejść 1,2,3 i Peace Walkera na jednej platformie. Ja chcę przejść wszystkie części MGSa w tym roku. Problem w tym, że po rozmowie z bratem chcę przejść też Baldur’s Gate I i II na najwyższym poziomie złą drużyną.

  • Edi Mercredi

    Mało kto pamięta o trwającej 25 lat wojnie Izraela z Egiptem w latach 1948 – 1973.
    Biorąc pod uwagę, że Egipt leży w północno-wschodniej afryce.
    Moje pytanie brzmi następująco. Mały aczkolwiek przydługawy
    odwecik za wypędzenie z Egiptu?
    Żarty wszak powinny być, krótkie. A może wręcz odwrotnie –
    uciśnienie i znęcanie się nad “białymi” ludźmi pod afryką?
    Działanie w stylu ugryźmy w stopę największego ze zwolenników starożytnej Syrii.

    W dzisiejszych czasach także mamy do czynienia z walką obcych interesów poprzez napastliwe zagrywki.
    Niestety dla niektórych a dla nas stety Polska jest wspaniałym, wielkim, dumnym krajem z olbrzymim potencjałem i dobrymi perspektywami.
    Dlatego nie ma się czego obawiać. Trzeba po prostu cieszyć się z każdego dnia. Ahoj!

    • Sigvatr

      A to Egipt właśnie nie był pierwszym krajem arabskim, który zaakceptował istnienie Izraela?

      • Edi Mercredi

        Tak to prawda. Od razu nasuwa się odpowiedź, że jego “akceptacja” nie była nienarzucona. W końcu to 25 lat konfliktu. Mędzenie i smęcenie. Gdyż nie ma nic dobrego w konfliktach. A przy rozprężeniu trzeba rzucić na stół jakiś porządny kąsek w ramach negocjacji pokojowych. Tym właśnie była ta akceptacja narzucająca prym innym krajom w regionie. Hmmm, sprytne. Przykro mi bardzo, że po tym wszystkim Egipt wykończył się gospodarczo, gdyż Egipskie “szekle” szły szerokim strumieniem w gałąź militarną.

  • Sigvatr

    Tak swoją drogą: “głusi” (właściwie: Głusi). Więcej o tym, np. tu:
    https://www.youtube.com/watch?v=wb5JgqJhsOA&t=901s

  • Sir Mesmer

    Dzięki za odcinek, jak zawsze super. Po recenzji nowej płyty, nie jestem w 100% pewny, czy chcę jej przesłuchać, ale zrobię to, żeby zobaczyć, czy siądzie.

    I nie będę kłamał, ale jak przeczytałem o bezdyskowym Xbox, to naszła mnie myśl, jak instalować gry bez dysku. Kiedy słuchałem odcinka, to też na początku nie zrozumiałem o co chodzi. Dopiero po chwili natchnęło mnie, że chodzi o to, że nowy X nie będzie miał napędu do odtwarzania płyt XD

  • Sigvatr

    A takie pytanie odnośnie “Ślepnąc od świateł” – bo czytam właśnie tę książkę (w sumie to dopiero zacząłem) i w powieści główny bohater jest niespełnionym artystą – malarzem. W serialu jest pisarzem? To dość ciekawe, bo akurat pisarz bardziej by pasował do książki, a malarz do serialu.

    • Akzyl Akzylus

      Oglądałem ślepnąc od świateł i z tego co pamiętam to główny bohater lubił obrazy o książkach nie ma wzmianki.
      Nawet jest jedna scena w której za towar bierze obraz.

  • gurtos

    Co do xboxa online only, nasuwa się pytanie – co z prezerwacją gier? Temat wcale nie nowy, ale serwery nie będą aktywne na zawsze, a już dziś istnieje wiele gier w które nie da się zagrać, bo były dostępne tylko w sklepach online.

    Tak jak sam wiele gier kupuję cyfrowo, tak lubię też czasem cofnąć się chociażby do mojego GBA. No i dużą różnicę robi fakt, że nawet jeśli coś jest cyfrowo, to wersja pudełkowa (która nie jest tylko kodem, a działającą grą) ciągle jest dostępna. Ba, grę kupioną z GOGa, mogę sobie zbackupować i zainstalować lata po tym gdy moje konto do serwisu przestanie istnieć.

  • Michał Bakuła

    Słucham dyskusji o Avril Lavigne i Tomek po raz kolejny wali tekst w stylu “Dopiero jak się jest dorosłym życie jest skomplikowane”. Kiedyś pamiętam, że powiedział coś w stylu “Każdemu powinna przysługiwać jedna podróż w czasie, żeby mógł się cofnąć i trzepnąć swoje młodsze ja w ryj, żeby nie narzekało, bo problemy dopiero przyjdą”. Ludzie, naprawdę tak macie? Jestem dorosły i moje życie jest dużo prostsze i przyjemniejsze niż było, w szkole czy na studiach…

    • Edi Mercredi

      Ja bym bardziej podkreślił błędy. To one często były podwaliną problemu. Kłopoty istniały oczywiście. Dzięki nim możnabyło trochę się poużalać nad sobą. Samotność bardziej przerażała. Jednak mózg osoby dorosłej jest lepiej przystosowany do takich atrybutów. Również przez zebrane za życia doświadczenie.

    • Ed

      Skoro jesteś dorosły to powinieneś wiedzieć że:
      – nie mierzy się wszystkich swoją miarą
      – rozumie się, że los ludzi idzie rożnymi ścieżkami
      – nie zdradza się przyjaciół
      – i nie dyma ich żon
      Poza tym, dorosłe życie to nie między 25 -35 lat tylko do śmierci
      a podejrzewam że jeszcze u ciebie sporo zostało
      i nie wiadomo jak się potoczy. Oby tak super jak dotychczas.

      • Michał Bakuła

        Hej. Ze wszystkimi czterema myślnikami się zgadzam. Zgadzam się również ze stwierdzeniem, że dorosłość trwa aż do śmierci. I oczywiście nie zapominam o starości i groźbie problemów zdrowotnych, które się wiążą z wiekiem, ale mówię o czystym nastawieniu do życia. Naprawdę teraz mam dużo więcej czasu dla siebie i dużo więcej możliwości niż w trakcie studiów i w szczególności w trakcie liceum. Daje mi to masę powodów do radości. Podobne zdanie panuje wśród moich znajomych i współpracowników, nikt raczej nie teskni za czasami nauki. Jestem szczerze ciekaw czy naprawdę dużo ludzi uważa jak Tomek, czy jest to czysto polskie narzekanie “kiedyś było lepiej”? 🙂

        • Edi Mercredi

          Powiem Ci, że do pewnego momentu byłem zauroczony czasami szkolnymi.
          Później jednak zacząłem czuć się jak burak. Gdy pomyślę co tam odwalałem, ciarki przechodzą.
          Jednak wiem, że niepotrzebnie, ale jednak trochę siara.

          “Nie mierz innych miarą siebie?” Hmm. Nie zgadzam się, to zbyt eleganckie jak na mnie. Oczywiście żartuję. Jednakże połowicznie, gdyż śmiem podejrzewać, że np. taka socjotechnika, czy psychologia bazuje na mierzeniu ludzi jedną miarą i tworzeniu wzorców. Jeśli własna miara wpisuje się w ten wzorzec to można założyć na upartego, że jest to w jakimś sensie mierzenie innych swoją miarą. Podać przykład? Dobrze zaraz. Tymczasem bez urazy, ale wrzucam to powiedzenie do kosza z dopiskiem “Zabobon”.
          Wystarczy, że podkreślę swoją wypowiedź i będę bronił tezy czy jak to tam się nazywa.
          Czy błąd ludzki może być odwrotnością problemu dla osoby go popełniającej? Nie wydaje mi się. Musiałaby to być jakaś głupia pomyłka, czyli scenariusz jakiegoś bezsensownego filmu. Np. szedłem sobie drogą pomyliłem trasy, zboczyłem z drogi o 10 km, ale znalazłem skrzynie ze skarbem. Też nie do końca jest to samo dobro, bo muszę jeszcze wrócić na szlak prowadzący do celu wędrówki.
          “Również poprzez zebrane za życia doświadczenie” to już wygląda groźnie, jak testament jakiś. Nie trzeba jednak tłumaczyć graczom takich rzeczy, to słupek procentowy rosnący z dnia na dzień.
          Ja na potrzeby obrony własnego zdania dodałbym jeszcze samo-szkolenie. Poprzez przypominanie sobie pewnych rzeczy co jest chwilowym boosterem doświadczenia. Przykładowa sytuacja: krojenie chleba. Co z osobą, która ucięła się podczas krojenia pieczywa? Mówimy o czymś niegroźnym. Jeśli wystąpiło to pół roku temu ma mniejszy booster w tym segmencie doświadczenia od osoby, która ucięła się w danym miesiącu dwa razy lub więcej. A zatem przyjrzyjmy się dwóm osobom zbliżonych profilem osobowościowym i o podobnym doświadczeniu. Występuje większe prawdopodobieństwo, że osoba pierwsza utnie się drugi raz po pół roku niż druga 3 lub 4 raz w danym miesiącu. Dzieje się tak ponieważ mamy nałożoną warstwę z zielonym boosterem na słupek doświadczenia.
          To że idzie różnymi ścieżkami los ludzi to widać. Oczywiście myślę w tym momencie o zawodowym życiu czyli potocznie arbeit.
          Z przyjaciółmi się nie zgodzę. Good friends we have – good friends we lost – along the way. Te słowa Boba Marleya zamiatają w tym temacie i obnażają moje poglądy. Nie chcę oczywiście nikogo obgadywać.
          Myślę, że sprostowałem wszystko a wolałbym nie wyjść na jakiegoś pyszałka .

          Jestem zadowolony wszystko sprostowane. Good job Edi, tak sobie powiem dzisiaj przed lustrem.

  • Hej ho! Dzięki za odnineczek 🙂
    Mam pytanko a oglądaliście na HBO GO miniserial “I am the Night”? Myślę, że jest całkiem spoko ale ciekaw jestem waszych opinii.

    Pozr.

  • Bartosz Witoszka

    Witam Niezatapialni, co myślicie o reaktywacji Reseta podczas tegorocznego Pixel Heaven? Może jakiś temat z tego, na któryś odcinek? Link do wydarzenia na FB: https://www.facebook.com/events/1363173977158590/

    Pozdrawiam 🙂

  • Grześ

    Akurat wspominaliście o 8chan, a dzisiaj taka tragedia się wydarzyła w Nowej Zelandii i to prawdopodobnie się zawiązało właśnie na tym serwisie. O chorym pomyśle streamowania całości na żywo nie wspomnę

    • Edi Mercredi

      #ambasada, #meczet, #nieaustralijskienazwisko

      W Nowej Zelandii w zajściach, zamachach na meczety o których mówisz zginęło 49 osób, rannych zostało 48 a 25 osób przebywa lub przebywało w szpitalu w stanie ciężkim.

      Wydaje mi się, że głównym rodzajem świątyń w Iranie są meczety, zaraz wyjaśnię dlaczego o tym piszę.

      Chcę jednak zwrócić uwagę jeszcze na coś.

      W 1992 roku 17 marca w zamachu na izraelską ambasadę w Buenos Aires zginęło 29 osób a 242 zostały ranne.
      Dwa lata później w żydowskim centrum AMIA w Buenos Aires śmierć poniosło 85 osób a ponad 300 zostało rannych.

      Nie pisałbym o tym, gdyby nie fakt, że w 2011 roku mówiło się, że Izrael może odwołać wizytę Argentyńskiego szefa MSZ. Oczywiście nie bezpośrednio z tego powodu. Dlatego ponieważ Argentyna w zamian za korzyści majątkowe od Iranu miała zaniechać śledztwa w tej sprawie.
      “Podejrzewa się, że to Iran stał za dwoma zamachami bombowymi na obiekty żydowskie w Argentynie na początku lat 90. ubiegłego wieku. W ich wyniku zginęło 114 osób, a kilkaset zostało rannych.”

      Tarrant to na pewno Australijskie nazwisko?

  • Ares Neptun

    Co do Milo, to byla sytuacja w której on zażartował o tym jak on sam był molestowany jako małoletni, że to on był tym drapieżnikiem który rzucil się na owce. Czarny humor wyjety z kontekstu świetnie użyty aby go zniszczyć. Co do chanów się nie orientuję ale jeśli CNN reportowało sprawdziłbym 2 razy biorąc pod uwage jak czescz przekręcają fakty ( dziecieca pornografia jest tak samo mocno karana tam, wpada FBI i wszystkich zamyka tak więc coś jest tu nie tak ale nie chce mi się sprawdzac )

  • Ares Neptun

    Capitan marvel miała 31 procent od widzów w pierwszy dzień i nagle kilkadziesiąt tysięcy negatywnych opini zniknęło (rt podaje ze mieli glitcha który to wykasował) i dlatego teraz jest 58% .
    Co do Brie Larson on jest dla filmu jak Ryan Reynolds tylko kompletnie na odwrót. Jakby ja zamknelz w szafie przed premierą ocena filmu podskoczyła by o 20 %
    Alita zajebista xD

  • sq

    Domek z dziennych powodów chcesz zostać przy x na okazje następnej generacji. Najpierw wspominasz o Obsidian, które jak wiadomo AW będzie wydane również na PlayStation. Następna ich gra wyjdzie pewnie gdzieś po 4 latach od wydania AW, a ty chcesz kupić kolejnego Xboxa, żeby po około czterech latach od jego wydania zagrać w grę Obsidian?
    Sam byłem dumnym posiadaczem x360, a PS4 kupiłem dlatego że większość znajomych ja wybrała. I teraz uważam że była to na prawdę dobra decyzja, nawet pomimo tego że sam nie byłem do niej przekonany. Kiedyś rozmawialiście o utożsamianiu się z marką i jakie to jest głupie.
    Jeśli sam miałbym xbo to jedyne co my mnie może przy nim podtrzymało to wsteczna kompatybilność. Ale szczerze mówiąc w szafie leży x360 i odkąd kupiłem ps4 to zdążyło mi się do niego wrócić.

    • Edi Mercredi

      #PlaystationOne #Najlepszakonsola #BobMarley

      Wymieniasz w swojej wypowiedzi Playstation oraz Xboxa. Warto jednak pamiętać, która z tych konsol ma dłuższą tradycję. Kiedy PlayStation 1 prosperowało w najlepsze fani Xboxa nie wiedzieli jeszcze nawet o swoim istnieniu. Chciałoby się zacytować słowa, których w swej piosence użył Bob Marley, mianowicie: “Don’t forget your history nor your destiny”. Tym samym podejrzewam że sięgając po Xboxa 360 z przysłowiowej szafy, Twoja podświadomość podążyła w kierunku przeznaczenia tj. Playstation 1. Jest w tym trochę przekąsu, bo wcale nie musiałeś posiadać tego egzemplarza. Niemniej jednak urok i magia Playstation w wersji pierwszej jak widać znowu wygrywa.

  • zarajev

    @tomaszpstrgowski:disqus btw, nie miałeś wrażenia przy “Ślepnąć od Świateł” ze serial był pisany po angielsku? Jest sporo określeń które po polsku brzmią co najmniej dziwnie, np. scena w samochodzie w którym bodajże Paulina (?) pyta Kubę “czy czuje że ma dzisiaj farta”, co jak najbardziej ma sens w postaci “do you feel lucky today”.

    • Tomasz Pstrągowski

      Zupełnie nie mam takiego wrażenia. To polski serial, robiony głównie na polski rynek, przez polskiego reżysera, polskiego pisarza i na podstawie polskiej książki. Trudno mi sobie wyobrazić, by pisali to po angielsku, serio. A takie kalki sztywne są powszechne w wielu językach. Powinny zostać wyłapane i przeredagowane (o ile to nie jest celowe), ale różnie z tym bywa w trakcie produkcji.

      • zarajev

        Jasne, mi pierwsze co przyszło do głowy, ze powstał scenariusz po angielsku w pierwszej kolejności, by przekonać HBO na wyłożenie kasy, każda inna wersja zdarzeń nie miałaby sensu. Ale to ciekawe, bo minimum 2 razy na odcinek raziły mnie takie kalki językowe, ale może po zauważeniu dwóch-trzech, zacząłem ich podświadomie szukać na siłę.