Niezatapialni 215

Dzisiaj bez opisu, bo jakoś w Gdańsku nie ma klimatu do heheszków.

W odcinku rozmawiamy o:

  1. Naszych popkulturowych lekturach
  2. Ludziach z Blizzarda, którzy będą robić grę dla Marvela za chińskie dolary
  3. Przedziwnym quasi-seksistowskim oszustwie, do którego doszło w cudownym świecie Overwatch
  4. Nintendo rzucającym produkowanie gier wideo, by zająć się lodówkami, wannami i watą cukrową
  5. Wielce szanownych komentarzach
Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • jupiter

    Jeszcze nie przesłuchałem…. ale i tak wiem, że nie jest tak dobre jak Czarne góry Jupitera.

  • Adi Kru

    Po pierwsze. Gratulacje, że weszliście na Spotify. Mnie to bardzo cieszy.
    Po drugie. Co robię w oparach kawy nad ranem? Gram w Europe Universalis 3 – Pomorzem aktualnie. Owa gra i to że była spolszczona wielkim ukłonem dla Polaków zwiastowało. W końcu do tego dorosłem.
    Opanowuje sobie Stany Zjednoczone. Najśmieszniejsze, że jak Szatan po deszczu wyrósł mi tam Zakon krzyżacki. Dla hecy dodam śmieszny fakt, iż przy prowincji z tytoniem. Także sąsiadujemy na 2-ch kontynentach. Sam jestem ciekaw co z tego wyniknie. Według tej publikacji w roku 1444 (czy coś około tego) kiedy to gra się zaczyna Pomorze stanowiło wolny Elektron (dwie prowincje) zupełnie jak Śląsk (jedna prowincja). Polska zbratana była z Litwą. To tylko gra skojarzeń. Według tego co tam jest, to tak: Zakon miał mało wspólnego z niemcami a bardziej to były Litewsko-Łotewskie odnogi kulturowe. Z kolei pomorze, którym gram (Gryfici) mieli kulturę Saską oddaloną od Zakonu i Polski. W tym czasie Śląsk miał Czesko-Węgierską. Także wszystko jest dobrze! Idziemy do przodu, ale należy pamiętać o historii.
    Po trzecie i ostatnie. Nie cieszy mnie ta strata w obozie Demokratów. Jako mentalny Republikanin stanowczo potępiam to co stało się wczoraj po 20 w cudownym mieście Gdańsku. Sytuacja tragiczna i dziwna to prawda.

    • budda

      A jesteś pewien, że Twoja historia jest najprawdziwszejsza? I że przeczytałeś o niej w najprawdziwszejszych i Jedynych źródłach w Jedynym i najprawdziwszejszym polskim języku?

      • Adi Kru

        Absolutne nie kolego, ale lubię poddawać się szokowi. Jeśli chodzi o dziki o których mowa, to również występują w herbie Meklemburgii na Zachód od Szczecina. Śmiem twierdzić, że hanzeatycki związek także ich miasta obejmował. Jednak Gryfici. To byli naprawdę potężni Książęta Pomorscy.
        Co do Spotify to tak myślę, że ludzie będący odbiorcami wciąż poznają to narzędzie dostępu. Ciekawostka HBO Go jest tańsze od Netflixa o 14 zł. Żeby ktoś nie myślał, że to leci w tej samej cenie…

        • Paweł Kuzia

          Jak, za Netfliksa się płaci 13zł, to by znaczyło że dostaję gola za miesiąc ogladania HBO, co może i jest wizją kuszącą, ale gdzieś tu musi być haczyk na, którym finalnie bym zawisł

          • Adi Kru

            Haczyk jest taki, że ja Cie kompletnie nie rozumiem. A tak na poważnie 34 najtańszy wariant Nerflixa – A z kolei 20zł niecałe HBO Go.

          • Tomasz Pstrągowski

            Najtańszy singlowy może tak. Ale jak kupujesz pakiet grupowy i dzielisz go na 5 osób (bo tyle możesz kont założyć), to płacisz za Netflix około 13 złotych miesięcznie.

          • Adi Kru

            Dziękuje za wyjaśnienie. To bardzo fajna opcja (współdzielenie) bo pozwala ludziom na aktywizowanie się społecznie. To jak comiesięczne party w pidżamach. Widać, że produkt amerykański!

  • Piotr Kita

    Po tym opisie odcinka, muszę to przesłuchać!
    IGA EWA: musiałem jeszcze raz przesłuchać, bo początek 😀 bo maszyna z pleśnią i szkorbutem 😀

    • Piotr Kita

      Jak ja się cieszę, że początku tego odcinka słucham jeszcze wieczorem w domowym zacieszu, a nie rano w autobusie. 😀 NO bo kuźwa jak wytłumaczyć, że się posmarkało przez podcast 😀

  • Chris Black

    Dzieki za odcineczek!

  • Marcin Rybus

    Fajnie, że mam Was w Google podcast. Trochę dziwne i przerażające, że domyślnie. Zainstalowałem i mam jedną subskrypcję: Niezatapialni.

  • Bartosz Witoszka

    Co do Gwinta i ustawiania kart w dowolnym rzędzie – to nie do końca jest tak, jak Dominik to przedstawił. Owszem, są dwa rzędy zamiast trzech i można położyć kartę gdzie się chce. Jednak wiele kartoników ma specjalne moce, które uaktywniają się w konkretnym rzędzie. Np. jedna z kart z Geraltem zadaje 3 punkty obrażeń lub zabija przeciwnika, którego wytrzymałość jest liczbą podzielną przez 3. I ta umiejętność zadziała, ale tylko po zagraniu w pierwszym rzędzie (rzędzie bliskiego starcia). Ale jeśli nie chcemy zadać tych obrażeń to zagrywamy do rzędu dalekiego zasięgu i to też możemy zrobić. W becie, przed wprowadzeniem aktualizacji Homecoming, były trzy rzędy i karty można było zagrywać gdzie się chce, bo umiejętność aktywowała się w każdym rzędzie. W pierwotnym Gwincie (z Wiedźmina 3) kartę można było zagrać tylko do konkretnego rzędu, w sensie dało się ją umieścić tylko w tym jednym rzędzie i nigdzie indziej.

    Takie tylko małe sprostowanie, pozdrawiam i dzięki za odcinek 🙂

    • Dominik Gąska

      Dzięki za doprecyzowanie. Nie wydaje mi się, żebym wprowadził kogoś w błąd, po prostu mówiłem trochę ogólniej (bo nie pamiętałem szczegółów, to raz 😉 a dwa, że i publiczność niezbyt była do tego), ale tak czy inaczej dzięki.

      • Bartosz Witoszka

        Always at your service 🙂

  • WujekMięso

    Co do Bandersnatcha. Jako członek plemienia bezkrytycznych fanów Black Mirror i obywatel giereczkowa bardzo się podjarałem faktem, że powstał film interaktywny Black mirror, niestety zawiodłem się. Tomek ma rację, że aktorsko dzieje się tam tragedia, główny bohater przez większość czasu był irytujący niczym Gilbert z netflixowej Ani z Zielonego Wzgórza, ale nie to było najgorsze. Historia była po prostu kiepska, źle poprowadzona i co najważniejsze interaktywność przeszkadzała w odbiorze. Gdyby to była po prostu konwencjonalna historia o gościu, który odkrywa że jest marionetką widza netflixa to jeszcze jakoś dałoby się to bronić. To, że dzieło to przyjmuje postać jakiejś metarefleksji nt. samego siebie, popkultury i konsumpcjonizmu wpisanego w tę popkulturę i robi to za pomocą tanich sztuczek w stylu “dajemy ci widzu wybór, który tak naprawdę nie jest wyborem, ale dla bohatera jest rujnujący” szkodzi temu, co chce przekazać. Choć tutaj też można się spierać czy to dzieło coś chce przekazać, czy też tylko udaje że to robi.
    Bardzo się zawiodłem również dlatego, że ogólnie bardzo lubię we współczesnej kulturze wszelkie postmodernizmy, łamanie czwartych ścian, zapętlone narracje, mieszanie poziomów ontologicznych itp.. Jednak w tym przypadku mamy historyjkę napisaną przez nastolatka, dla nastolatków (takie przynajmniej odnoszę wrażenie:), gdzie te zabiegi są wydmuszką w której nic nie ma, nic z tego nie wynika. Nie jest tez tak, że pomimo tych wszystkich wad jakoś tam się bawiłem w wybory i w jakiś sposób było to fajne. Przez to, że te moje wybory w gruncie rzeczy nie były aż tak istotne nie bawiłem się dobrze. Powiem więcej, oglądając bandersnatcha z narzeczoną mniej więcej od połowy już nie dokonaliśmy wyborów tylko pozwalaliśmy na wybór automatyczny – tak nas nie obchodziło co się w tym festiwalu infantylnych absurdów stanie.
    2/10
    P.S. I to jeszcze miało być tak bardzo Dickowskie żeby wszystkie nerdy ejakulowały z podniety. No nie, to za mało. Przydałaby się też jakaś dobra historia i wiarygodny bohater.

  • Sir Mesmer

    Dzięki wam dowiedziałem się, że istnieje opcja Follow na Spotify. Nigdy nie zauważyłem <3. Dodatkowo słucham od początku wszystkiego i bardzo wam dziękuję, bo dzięki temu, że jesteście na Spotify, jest to bardzo łatwe i przyjemne i widzę gdzie skończyłem, kiedy naglę muszę przestać.

    Pytanie. Oglądaliście może serial Netflix – "YOU"? Jestem już na którymś odcinku i sposób narracji absolutnie mnie robi w tym serialu i bardzo dobrze mi się go ogląda.

  • Panie Dominiku! Przybywamy tutaj naszym padiowozem, aby przekazać Panu upomnienie nieustne. Przy przytaczaniu hipotetycznej sytuacji, w której Pan Tomasz miałby wcielać się w rolę odpowiednika gracza “zza kamery”, sugeruje Pan (po chwili namysłu) aby w rolę damy sprzed kamery wcieliła się “jakaś atrakcyjna koleżanka” Pana Tomasza. I mówi Pan to, kiedy w tym samym pomieszczeniu znajduje się również nieskończenie piękna Pani Iga Ewa Smoleńska. Prosimy o poprawę!

    • Dominik Gąska

      Ale Iga umie grać w gry, nie potrzebowałaby Tomasza, żeby za nią grał. To Ty się ogarnij!

  • szpak

    Jeśli na spotify daje się subskrypcje przez kliknięcie serduszka to ja byłem tym pierwszym, a jeśli subskrybuje się inaczej to mnie zignorujcie 😀

    • k0n

      Mi się nigdzie w interfejsie podcastowym serduszko nie pojawia, ani w web playerze, ani na androidzie – jest napis ‘obserwuj’ na andku, a w sieci ‘zapisz do biblioteki’.
      Ale w dobie wszechobecnych A/B testów może u Ciebie być inaczej ;).

      • szpak

        Z tego co widzę to serduszko odpowiada za dodanie podcastu do biblioteki. W sumie trochę smutne że nie masz serduszka dla niezatapialnych 😀

        • k0n

          nie mam serduszka dla NIKOGO :<

          • Tomasz Pstrągowski

            Jesteś bez serca.

          • k0n

            ¯_(ツ)_/¯

  • Sigvatr

    Pytanie: do tej sprawy z Overwatch: jak niby miało to pomóc w walce seksizmem? Dali przecież pierwszy poprawny argument do ręki wszystkim tym szowinistą. Serio pytam: jak to miało w czymkolwiek pomóc, na czym miał niby polegać ten “eksperyment”?

    I odpowiadając na pytania zadane w odcinku: czy gracze zareagowali by tak samo, jak to był facet udający faceta: tak. Być może zajęło by to im więcej czasu.

    Czy to oszustwo (pokazywanie twarzy innej osoby zamiast własnej): tak. Jak chcesz być anonimowy, to po prostu nie używaj kamerki.

    • Sasilton Mihawk

      Myślę, że gdyby chodziło o zwykłego oszusta za którego gra ktoś inny, to temat nawet w połowie nie był by tak klikalny.
      Szowinizm to teraz nośny temat i tylko z tego powodu było o tym względnie głośno.

  • k0n

    Żeby było śmieszniej z tym Spotify, to subskrypcja była moja, a ja nawet nie słucham podcastów na Spotify, tylko w Pocket Casts, ale subnąłem, bo uznałem, że im więcej subów, tym lepiej podcast pozycjonuje 😉

    • Jaden Korr

      W sumie zrobiłem to samo 😉

  • JadenKorr

    Zbiorowy komentarz tego i kilku wcześniejszych odcinków:

    1) ja też czekam na Days Gone, ale kompletnie nie interesują mnie gry na PS Vita
    2) czy mogliście by bardziej rozwinąć temat remasterów i remakeów w kontekście replayability?
    3) w którymś odcinku padło pytanie o to przy której grze spędziliście najwięcej czasu i ktoś z Was podał Quake 3, moje pytanie brzmi: czy graliście może w Quake Championship a jeśli tak to jakie są Wasze opinie / refleksje na temat tej gry?
    4) czy istnieje możliwość abyście w opisie odcinka zamieszczali listę książek/gier o jakich wspominacie? Ja słucham Was w samochodzie i nie jestem w stanie zapisywać wszystkich książek, gier o jakich wspominacie a nie zawsze jest czas ay odsłuchać odcinek ponownie
    5) może zrobicie kiedyś odcinek tematyczny o udźwiękowieniu gier?
    6) mi się wydaje, że Nintendo wypuści dwie trzy gry multiplatformowe, które będą miały za zadanie przyciągnąć nowych graczy to Switch

  • siedlack

    odpaliłem sobie losowy odcinek na spotify i akurat trafiłem na 30. Ten wigilijny chyba na przełomie 14/15 roku. Przypomniałem sobie jaki to jest wspaniały odcinek, jak świetnie się Was słucha we czwórkę. Pozdrówcie przy okazji Michała. Chyba niedługo pogrzebię w jakimś archiwum internetu i poszukam nieczystych z Pavelem. (też pozdrówcie).

  • Ja

    Dominik.
    Jako osoba z najlepszym gustem w tym podcaście powiedz mi.
    Czy warto kupić Elexa w promocji za 50 zł na PS4? To jest dobra/ok gra czy kompletna strata czasu?

    A wracając do tematu z poprzedniego odcinka. Jak dużo osób zaczyna pisać o jakimś produkcie na raz to znaczy że im za to płacą. To jest aktualnie najskuteczniejszy sposób na promocję produktów. I jeżeli działa świetnie na produkty codziennej higieny to na giereczki tym bardziej.

  • macosxgeek

    Iga: Twój dowcip o pierwszym obiadzie był przepyszny.. 🙂😎