Niezatapialni odcinek 205

No to zmiany! Na początek zmieniliśmy jednego z prowadzących.

Nie no, to takie żarty tylko. Ale tak się akurat złożyło, że w pierwszym odcinku Nowej Odświeżonej Formuły Niezatapialnych (w skrócie: NOFN) zabrakło Tomasza (hint, hint: bo miał urodziny, złóżcie mu piękne życzenia). Zastępuje go znany dotychczas tylko z opowieści Michał Kowal, współtwórca podcastu Masa Kultury, człowiek o szerokiej wiedzy teoretycznej i praktycznej z zakresu tworzenia gier i grania w gry, wcześniej częsty gość Niezatapialnych duchem, teraz w końcu ciałem.

A nowości? Przede wszystkim chcemy, żeby początek odcinka, który dotychczas i tak na ogół służył nam do takich luźnych rozmów, był już formalną, wydzieloną częścią. Mówimy w niej, w co ostatnio graliśmy, co oglądaliśmy i dzielimy się najnowszymi anegdotami ze środków transportu publicznego (tutaj Michał Kowal w swoim pierwszym występie od razu wysoko podnosi poprzeczkę). Wiemy, że lubicie (lubicie?) takie rozmowy (może nawet bardziej niż komentarze do newsów?) i chcemy, żeby było ich więcej – stąd pomysł na wydzielenie tego segmentu.

Konsekwencją tej decyzji, którą w sumie można było przewidzieć, ale jej nie przewidzieliśmy, jest to, że w połączeniu z dość standardową liczbą newsów do omówienia (trzy) odcinek urósł nam do 1,5h. Co myślicie z kolei o tym? Trudno w tej chwili powiedzieć, czy będziemy chcieli (i będziemy w stanie) nagrywać co tydzień tak długie odcinki. Na pewno jednak chcemy, by ta nowa sekcja zadomowiła się u nas na dobre. Może spowoduje to, że ograniczymy liczbę newsów? Może będziemy się bardziej pilnować z czasem (ta, jasne)? A może i jednak pogodzimy się z nową długością?

CO O TYM MYŚLICIE? O odcinku, o tych pomysłach, o przyszłości, o Michale Kowalu? DISCUSS!

A my z kolei w odcinku rozmawiamy (poza tym, w co ostatnio graliśmy i jakie mieliśmy przygody w komunikacji zbiorowej) o:

Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • Do dwóch godzin mogę Was słuchać z przyjemnością. Dłużej też, ale muszę najpierw żonę spławić…

    • mosku

      Was obu też by się fajnie słuchało jak by się nagrywało:/
      Szymon muszę ci zadać pytanie co się stało z nagraniem Geek Fight czemu tak tnie, a miało być tak pięknie?

      • Paweł Kuzia

        No wzięło i się zesrało. Problemy techniczne, które ewidentnie przerosły nasze przygotowanie. Biorę to na klatę

  • Paweł Kuzia

    STOOOOO LAAAAAAT STOOOOOO LAAAAAAAAT NIECH ŻYJE ŻYJE NAAAAAAAAM

  • Artur Lechowski

    Więcej niezatapialnych to po prostu więcej dobra, a dobro zawsze się ceni. Sekcja z anegdotami mogłaby dla mnie zastąpić cały odcinek, gorzej z nowymi odbiorcami, którzy wejdą już w sam środek akcji, im to może się nie spodobać, bo do prowadzących trzeba się najpierw przyzwyczaić, żeby później powierzyć im duszę, ciało i umysł ;p

    Najlepszego dla Tomka oczywiście!

  • Paweł Kuzia

    Przyznam, że pierwsze co poczułem po przeczytaniu pierwszych kilku słów wstępu to strach, że może zabrakło Igi. Na szczęście nie <3

    Ale po Tomku też będę płakał.

  • Grześ

    W temacie C&C identyfikuję się z Michałem. Grałem na PSX 😀

  • Jazon

    o ku…a! pi pi pi pi pi pi pi pi Kowal mode on!
    bede słuchał jak szalony.
    A gdzie masa kultury ja się pytam?
    Pare razy wspomniany w niezatapialnych i już Adamusa spławił.. 🙁 bo niby to
    wielki świat sława i hajsy z podcastu, a masa to niby niszowy i nikt nie słucha, ehhh
    😉

  • k0n

    NOFN, czytać “NO FUN” ;P

    Dłuższe odcinki: NO RACZEJ, że tak. Niezatapialnych nigdy dość – najważniejsze, byście nie nagrywali na siłę – jak rozmowa płynie, to się nie hamujcie, ale też nie szukajcie fillerów, żeby tylko wycisnąć półtorej godziny 🙂

    • Dominik Gąska

      Ach ok, nie znam Vulture, a znam The Verge, stąd pomyłka. Dzięki!

  • mosku

    Jeszcze nie wysłuchałem odcinka ale mam pytanie czy jest segment”Michał Kowal Watch” a jak jest czy robicie razem z Michałem podkład muzyczny do niego?

  • Konrad Woźniak

    Jako weteran słuchania ,,Niezatapialnych”, z całą mocą mówię: im dłużej, tym lepiej!

  • Chris Black

    Dzieki za odcineczek!

  • Chris Black

    Bez odsluchania nawet powiem, wiecej NZ = Wiecej radosci w zyciu! Takze ja “jestem na tak” w sprawie dlugosci odcinka. Natomiast jesli chodzi o wydzielanie sekcji jakis to kiedys juz to robiliscie i szczerze powiem wole te Wasze luzne gadki o wszystkim… zajebiscie sie Was slucha – w sumie nie ma znaczenia o czym mowicie, bo jest to i tak fajne 😀

    Wielkie Pozdro dla calej ekipy i STO LAT Tomek 🙂

  • macosxgeek

    Dzieki za odcinek!

  • Hola, hola!

    Rymy do Masy Kultury na Coperniconie kleił Paweł Kuzia. Najlepszy raper jakiego znam.

    Proszę nie modyfikować rzeczywistości, bo wjedzie Wam tam do Gdańska poznański squad i za tę profanację spotka was solidna kara

    😉

    • Dominik Gąska

      Zdejmijcie czapki z góry*, idzie Masa Kultury.
      *głowy

      Na pewno jest Kowala przecież. Nie? :O

      • Paweł Kuzia

        Tę gwiazdkę, (nazwaną wówczas asteriskiem, czego na pewno nie mógł powiedzieć nikt normalny, więc byłem to ja) totalnie biorę na siebie i będę niósł jako prawdę najszczerszą do grobu. Ale moja raperska duma nie pozwoli mi sądzić, że kiedykolwiek mogłem zrymować “kultury” do “góry”, bo by mnie prawdziwe dzieci ulicy nazwały wack mc.

        • Paweł Kuzia

          Also, Czy Ty Szymon przez przypadek nie tańczyłeś wtedy w akompaniamencie cygańskiego taboru? I kiedy w ogóle dołączył ten gość z wiolonczelą?

          • Tomasz Pstrągowski

            Szymon odjaniepawlił wtedy najlepszy kawałek musicalu, jaki powstał na ziemi, tej ziemi. Scena, w której Szymon w disneyowskim geście wskakuje na stół i zaczyna śpiewać, a w tle rozwija się cygańska kapela, zespół baletowy i prawdziwy, kurde, klown, na zawsze pozostanie w mojej pamięci. Nie da się tego odwidzieć.

  • łukasz winnicki

    rzadko komentuję, bo takim jestem typem, ale tym razem napiszę:

    jeden z lepszych odcinków, serio. do tego nie jest obcięty w połowie rozmowy ponieważ 60minut i nara.
    Kowal bardzo dobrze się z wami zgrał i serio wyszło naprawdę, naprawdę fajnie.

    dzięki za odcineczek!

  • Sigvatr

    Pojawiło się w podcaście kilka mądrych słów, ale wymagają naprostowania… więc:

    Każdy projekt informatyczny, czy to gra, czy to system bankowy, będzie borykał się z problemami niedoszacowania, przekroczonymi terminami itp… taka robota. Wiąże się z to, m. in. z mnóstwa różnych problemów, wynikłych podczas pracy, których nie sposób było przewidzieć. Także tym, że zmieniają się założenia projektu (czasem dosłownie wszystko przewraca się do góry nogami). Możliwie są też błędy w zarządzania, czy wadliwe założenia, ale nawet bez tego nie masz gwarancji “gładkości projektu”.

    Więc praca w tzw. watefallu nie chroni przed tym całym bajzlem. Wprost przeciwnie, takie podejście tworzy jeszcze więcej problemów. Stąd też pojawiały się tzw. metodyki zwinne, które próbują dopasować się do trudów życia projektów. Niestety panie Michale… nie gadaliście tutaj za dobrze.

    • Masz rację i dziękuje za sprostowanie. Poniosła mnie rozmowa 🙂

      To co powiedziałem odnosiło się bezpośrednio do mojego doświadczenia z jednej z firm z która pracowałem i raczej do podejścia pracownika samego niż skuteczności metodyki. Tam wytwarzanie oprogramowania dalej powstawało w waterfallu. Z punktu widzenia pracowników było to takie “8 godzin roboty i kończę” (niezależnie od tego czy ma to sens czy nie).

      Dla zarządzania oznaczało to wypuszczanie czegoś co nie miało sensu, czy kasacji projektów. Nie wymagało jednak crunchu, bo projekt leciał “zgodnie z terminami” (przynajmniej na papierze). Wśród developerów nie było żadnej faktycznej własności, tylko podejście “fabryczne”, a firma mogła sobie pozwolić na takie przepalanie kasy także zmiany za szybko nie przychodziły.

      Mam to doświadczenie w głowie, w kontrze do metod zwinnych gdzie własność procesu tworzenia wiąże się też i z odpowiedzialnością i stwarza często wewnętrznie ciśnienie na crunch, który był głównym tematem rozmowy. Stąd uprościłem mówiąc o waterfallu.

      “Więc praca w tzw. waterfallu nie chroni przed tym całym bajzlem. Wprost przeciwnie, takie podejście tworzy jeszcze więcej problemów.” – tak. Natomiast waterfall często pozwala na papierowe rozpisanie projektu i lata pracy (potem często zmarnowane), póki nie wybuchnie. W końcu tam nie masz kolejnych iteracji co właśnie stwarza pole do przepalania kasy (bo na papierze wszystko się zgadza). Może inaczej – w agile będziesz zakładał że jako członek zespołu będziesz zasuwasz wtedy kiedy trzeba i jest robota (także crunchujesz), a wrzucał luz gdy można na to pozwolić. W waterfallu będziesz często odpuszczał bo termin i to co robisz i tak nie ma sensu 😛

  • Adrian Kru

    Kochani Niezatapialni. Jesteście najlepszym polskojęzycznym podcastem.
    Kocham Was!

  • Komar Komarescu

    Dzięki za kolejny odcinek i za to, że nadal się wam chce nagrywać.
    Rzadko tutaj piszę, ale ogromnie doceniam wkład i poświęcenie dla tego, by co tydzień w (nie tylko) moich uszkach zagościła merytoryczna rozmowa na temat popkultury. Z wielką chęcią przywitam dłuższe odcinki w miarę możliwości, jak i gości 🙂
    I taki mały pomysł: może Iga, swoim głosem, odświeżyłaby czołówkę 😉
    Sto lat Tomku!

    • Tomasz Pstrągowski

      Dzięki!!!

  • zarajev

    Hej, będzie półprywatnie, ale same pochwalne słowa, więc może być publicznie. 😛

    Słuchałem Nieczystych Zagrywek od praktycznie samego poczatku (to ja jestem winny leaknięciu w komentarzu zdjęcia człowieka-świni biegającej po lesie, przepraszam). Po zakończeniu tego projektu, odrobinę odpałem na Niezatapialnych (raz na jakiś czas posłuchałem odcineczka jak mi się przypomniało). Od ostatnich kilku miesięcy nadrabiam wszystkie odcinki Niezatapialnych (słuchając “od tyłu”, właśnie jestem na 53. odcinku), praktycznie codziennie słuchając Was w drodze do i z pracy. I kurdebele smutno byłoby jakbyście przestali nagrywać.
    Po prostu sprawiacie, że jest fajniej i śmieszniej, nawet na te kilkadziesiąt minuty komunikacji miejskiej dziennie (szczególnie jak człowiek zmaga się ze stanami depresyjnymi). No pressure, ale to też jest gatunek słuchacza/rodzaj pobudek do konsumpcji NZ i statycznie podejrzewam że może byc jeszcze kilka takich osób. 😛

    • Dominik Gąska

      <3

    • Paweł Kuzia

      True, koniec Nieczystych Zagrywek odczułem jak rozstanie z dziewczyną. W sumie pewnie dlatego, w tym samym momencie rozstałem się z dziewczyną.

  • futurystyczny90

    Ej, a planujecie może wejście z podcastem na Spotify?