Niezatapialni, odcinek 199,3

Są takie odcinki, w których rozmawiamy o wielu tematach, ale zdarzają się też takie, w których o bardzo wielu nie rozmawiamy.

W tym tygodniu nie rozmawiamy więc o tym, że szef Dice odszedł z Dice i EA. Nie rozmawiamy też o tym, że Arkane najprawdopodobniej zawiesiło na jakiś czas serię Disonored. Nie rozmawiamy też o tym, że Profesor X będzie narratorem w polskiej giereczce (ok, o tym trochę rozmawiamy). O czym zatem rozmawiamy?

1. O tym, że Bethesda jest zła, bo próbuje ograniczyć handlowanie używanymi grami. Tylko nie do końca o to chodziło. 
Linki:
Przy okazji, fajna ciekawostka a propos polityki promek betesdy i ze nacisk mediow ma sens:
2. Znany steamer Ninja odmawia grania z kobietami, ponieważ internet jest internetem:
Linki:
3. Tomek mówi też dość sporo o tym, że przeszedł w końcu Nier: Automata i co, o tym myśli. Bez znaczących spoilerów.
Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • Sasilton Mihawk

    Strzelam w ciemno że Dominik będzie krytykował “steamera” ninję. Czy tak jest, zobaczę za ~50 minut.

    • Cruzer Alone969

      Na pewno tak będzie 😀

    • Sigvatr

      Ale akurat nie można mu odmówić racji (Dominikowi).

      • Sasilton Mihawk

        Przesłuchałem dopiero teraz no zgadłem. Dominik już chyba zabrnął na stronę Buzzfeedów i podobnych poglądowo stron.

        Co do streamarek które nie chcą być postrzegane jako para cycek.
        Może niech pierw “powalczą” z innymi kobietami, które w ten sposób się reklamują.
        Dziwnym zbiegiem okoliczności jedna taka dzisiaj założyła leginsy i postanowiła zagrać w Dance Central.
        Pełny spontan, totalna improwizacja.

        • Sigvatr

          A co rozumiesz przez “powalczą”? Czy samo to, że takie nie są, nie jest już właściwym potraktowaniem sprawy?

  • Cruzer Alone969

    Dzięki za odcinek. Jak mogli Cię Tomaszu nie zabrać ze sobą na Gamescom? Toż to hańba! A tak na serio, to w co będziesz grał teraz, po Nier?

    • Tomasz Pstrągowski

      Nie wiem. Przejrzałem swoich 700 gier na Steamie i nie mam w co grać:(

      • Cruzer Alone969

        hmmm, polecił bym Ci coś, ale pewnie już wszystko ograłeś. Może Mars: War Logs, coś ze starszych gier. Albo inne gierki od tego dewelopera.

        • Tomasz Pstrągowski

          Ale to jest stare i słabe (6/10 na metacritic)

          • Cruzer Alone969

            to jest 6/10 z sercem <3. Warto spróbować. Zresztą obejrzyj sobie jakieś gameplaye i zobacz, czy Ci się spodoba ;-).

          • Tomasz Pstrągowski

            6/10 z sercem to działka Dominika

          • szpak

            Tomek to zagraj w Metal Gear Solid 5 🙂

          • Tomasz Pstrągowski

            Przecież grałem mocno. Ze 25h wbiłem w tę grę.

          • szpak

            To jestem bardzo nie uważnym słuchaczem 🙂

      • maldaror

        może spróbuj vampire the masqeurade bloodlines. wyśmienity action rpg. w gog jest nawet promocja na niego (-75%) i jeszcze ichniejsza wersja instaluje sie automatycznie z fanowskim patchem który znacząco ułatwia komfort rozgrywki.

      • Sigvatr

        Wylosuj coś z tego, zupełnie bez wybrzydzania ukończ ;P Ciekawe, co to będzie 😀

  • Chris Black

    Dzieki za odcineczek!

  • ffrreeaakk

    Dzięki!

  • Jezu, aż mnie zęby bolały na tę wymowę Kierkegaarda, jaki Kirką, co to był francuz? Ten wykładowca to troll albo zadufany w sobie debil był. Sam nie umie a innych poucza.
    https://pl.forvo.com/word/s%C3%B8ren_kierkegaard/ albo nawet na wiki jest poprawna wymowa

    • Sigvatr

      Kierkegaard był Duńczykiem (nie uważam, że tego nie wiesz, po prostu precyzuje). Na wiki też jest plik z wszystkim jego imionami.

  • ZiewaJ

    Informacja o Kierkegaardzie to najgorsza rzecz ever. Ale podejrzewam, że bardzo popularna, bo Pan Prokopski, który według wiki jest kierkegaardologiem mówił dokładnie w ten sam sposób co Tomek. Co oznacza, że zostałem oszukany przez mojego wykładowce od etyki, czy czego on mnie tam uczył.

  • macosxgeek

    Dzięki za odcinek! Elo joł! 🍤🥠🍦🍭🍪

  • wielkimistrz

    Prawników nie należy się bać. Prawnicy po prostu wykonują swoją pracę. NIE JEST jednak tak że oni chcą zrobić komuś krzywdę (nie budzą się z myślą- dziś wyłupię dłużnikowi oczy i wrzucę go do kwasu). 99 na 100 w ogóle nie ma żadnego stosunku emocjonalnego do prowadzonych spraw. Szczególnie jeśli chodzi o obsługę korporacji. Nie dokładajcie proszę swojej cegiełki do robieniaa z prawników Boogaymana

    • macosxgeek

      Taa.. Jasne. Wiesz co prawnik robi na dnie oceanu? Zajmuje swoje prawowite miejsce.. 😉

      • Tomasz Pstrągowski

        Co to jest 100 tysięcy prawników, zakutych w łańcuchy, na dnie oceanu? Dobry początek.

        • macosxgeek

          haha 😂 dobre

        • wielkimistrz

          Właśnie dzięki takiemu podejściu ludzie przez 10leci trwają w toksycznych małżeństwach i tracą majątki całego życia

          • Sigvatr

            Te majątki tracą na prawników, którym opłaca się przedłużać konflikt, aby wystawiać większy rachunek.

        • wielkimistrz

          Jesteście niekonsekwentni drogi Tomaszu. W tym odcinku mówiliście o “szwadronach śmierci prawników” a jak chwilowo zostaliście milionerami to “może słucha nas jakiś prawnik bo nie wiemy jak to rozliczyć”

          Wyjaśniam bo będą się mnie czepić. Nie nowomow “Wy Tomaszu”. Tylko “Wy” cała ekipa niezatapialnych

          • Tomasz Pstrągowski

            Jeeeesu, aleś się przy%@&*olił Wielkimistrzu. Ok, więc wyjaśnię jak dziecku: oczywiście, że nie uważamy, że każdy prawnik jest zły, każda firma prawnicza skorumpowana, a system prawny musi upaść (KON-STY-TU-CJA!). Ale tak, chyba każdy zdrowy na umyśle obserwator życia publicznego, musi dojść do wniosku, że władza jaką mają korporacje prawnicze (zarówno w tradycyjnym rozumieniu tego słowa, jak i w rozumieniu korporacji zawodowych) jest zbyt duża, a wiele “czarnych owiec” (których środowisko jakoś nie potrafi napiętnować) bardzo chętnie korzysta z prawa jak z kija bejsbolowego, wytaczając procesy o nic, wiedząc, że zwykły człowiek się ich boi i go na nie nie stać.

            A do konkretnej przy#$&lki z komcia wyżej: jak ktoś nasyła wielkie korpo prawnicze na jednego człowieka za sprzedawanie gierki to są to “prawnicze szwadrony śmierci”. Ale nie znaczy to zamierzam zdelegalizować prawo. No co to za popieprzone myślenie?!

          • Tomasz Pstrągowski

            Also: trochę luzu, prawnicy to w naszej rzeczywistości jedna z najpotężniejszych i najbardziej wpływowych grup zawodowych. Śmianie się z silniejszych to nie jest jakieś straszne stygmatyzowanie, myślę że jakoś sobie z tymi dwoma dowcipami poradzicie.

          • wielkimistrz

            Ja tylko proponuje odpowiedzialne używanie słów. Wejdz sobie na jakikolwiek prawicowy portl i przreczytaj komentarze pod dowolnym wpisem o homoseksualistach, niewierzących albo nie głosujących na PiS. Zobaczysz przed czym przestrzegam.

          • Sigvatr

            Chyba się obraził.

    • Modrzew

      Chyba, ze to ci prawnicy, ktorzy wykonuja swoja prace polegajaca na tym, zeby cie oskubac.
      Zeby niedaleko szukac wspomniane biura wysylajace na oslep setki listow oskarzajacych o lamanie praw autorskich.

      • wielkimistrz

        WAŻNE. Noc co napisane poniżej NIE JEST poradą prawną w konkretnej sprawie. Niikt odpowiedzialny nue udzieli porady prawnej bez szczegółowego zapoznania się z okolicznościami konkretnej sprawy

        . Jeśli dostajesz wezwanie do zapłaty podpisane przez kancelarię to wcale nie oznacza że musisz zapłacić. Jeśli jesteś pewien że nie zrobiłeś nic nielegalnego to warto dopuścić do rozprawy sądowej i wygrać sprawę. To sami dotyczy wezwań do zapłaty rachunku telefonicznego z przed 4 lat. Bardzo często można legalnie uniknąć ich płacenia i nie jest to “kombinowanie”.

        Jeśli powiesz że ludzie nie wiedzą i się boją to będziesz miał rację. Ludzie nie wiedzą i się boją właśnie dlatego że ośrodki opiniotwórcze demonizują prawników

        • Sigvatr

          A powiedź ty mnie, ile to kosztuje? W sensie, jak pójdziesz do sądu. Nie tylko pieniędzy, ale zwyczajnie nerwów.

          Nie chcę tu nikogo zniechęcać do walki ze wspomnianymi kancelariami, nawet zachęcam, bo niektóre ich wyczyny są wyjątkowo bezczelne (np. wymaganie zapłaty spłaconego już kilka temu kredytu, nawet pomimo zaprezentowania kwitów i przedawnia sprawy), ale trzeba przyznać, że stoją one na pozycji silniejszego w stosunku do zwykłego Kowalskiego.

          • wielkimistrz

            Jeśli, ktoś pozywa Ciebie w postępowaniu cywilnym nie kosztuje Cię to nic (jeśli wygrasz). Jeśli to Ty pozywasz to – co do zasady- koszt wynosi 5% dochodzonej kwoty. Jest oczywiście całkiem sporo postępowań obarczonych opłatą stałą niezależną od wartości przedmiotu sporu ale to musiałbyś zapytać mnie o konkretne postępowanie lub po prostu zajrzeć do ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych.

            To że ludzie świadomie i dobrowolnie rezygnują z obrony/dochodzenia swoich spraw przed sądem NIE JEST winą prawników. Owszem faktrm jest że często rezygnują ze strachu ale boją się głównie dlatego że teraz demonizowanie prawników jako środowiska stało się trendy.

  • Modrzew

    Apropos Monty Mythona i debaty w BBC po Zywocie Brajana. Niedawno przypadkowo na niego trafilem na youtube i absurdalnosc sytuacji i postaci w nim wystepujacych sprawila, ze bylem przekonany, ze to jeden ze skeczy MP. Przez dobrych kilka minut ogladajac czekalem az wyskoczy na scene hiszpanska Inkwizycja alebo czlowiek w gramofonie w nosie. Oprzytomnialem, gdy zaiuwazylem realna irytacje grupy na kolejne oskarzenia krytyka i biskupa.
    Pierwsza moja refleksja bylo zdziwnienie, ze taka debata mogla sie wydarzyc, w obecnych czasach jest nie do pomyslenia.
    Pozniej jednak uswiadomilem sobeie, ze nie byloby debaty, bo taki film jak Zywot Brajana nie ma prawa prawa obecnie powstac.
    Nie ma szansy, by kots zaplacil za taka produkcje i dopuscil ja do dystrybucji.
    Cos poszlo nie tak przez te 40 lat od powstania filmu.

  • Komar Komarescu

    Props za odcinek.

    Jedna kwestia mnie tylko bardziej ruszyła.
    Nie ma korporacji dobrych czy złych. Wszystkie działają w swoim i tylko swoim interesie. Przykładowo na nieśmiertelnym Microsofcie i ich kamerce.
    Należy pamiętać, że ich pomysł z samego założenia szedł o wiele za daleko, jeśli chodzi o ingerencje w prywatne życie użytkowników ich sprzętu i nie powinien w ogóle się pojawić jako propozycja. Całodobowa inwigilacja ludzi w ich domach nawet przy uśpionej konsoli. Zbieranie zdjęć, nagrywanie audio i wideo, odczyt biometryczny twarzy i to wszystko always online. To są propozycje, które nawet w przypadku spekulacji powinny zostać ustrzelone, a co dopiero proponowane jako rozwiązanie w swoich nowych sprzętach. W dobie, gdy ataki cybernetyczne to codzienność, wycieki danych to globalny problem, a zapędy różnych służb specjalnych do dostępu do takich baz to norma, taka propozycja jest proszeniem się o kłopoty. Dzięki takim akcjom, firmy tracą zaufanie w oczach użytkowników, ponieważ dopuszczają do sytuacji, w których jawnie przedkładają własne zyski nad prywatność swoich użytkowników -i nie widzą w tym nic złego-. Co z tego, że się z tego wycofali, jak sam pomysł jest z gruntu przekraczający pewne, akceptowalne społecznie granice. Oczywiście potem słyszymy, że “słuchają ludzi” oraz inne tego typu pierdoły, no ale to nie powoduje, że utracone zaufanie zostanie natychmiast odzyskane. To jest tylko ratowanie swojego biznesu przed realnym ryzykiem bojkotu produktu ze względu na takie pomysły. Zaufanie buduje się latami, traci w kilka minut.
    Microsoftowi będzie to jeszcze długo wypominane tym bardziej, że patrząc z perspektywy czasu, cały ten pomysł nie był uzasadniony w materii growej. Można być fanbojem Microsoftu, ale widać jak na dłoni, że cały zamysł Kinecta 2.0 nie był skierowany dla graczy co raczej dla firm, które wykorzystają zebrane w taki sposób dane marketingowe, do profilowania użytkowników i sprzedawaniu im reklam w różnych usługach bądź grach.

    • Sigvatr

      Czekaj, czekaj, zaczynasz od tego, że korpo nie ma interesu w byciu dobrym, a potem o zaufaniu do korpo?

      • Komar Komarescu

        To dwie, zupełnie różne kwestie.
        Ja, kupując produkt, który wykorzystuje moje dane osobiste do X różnych czynności, ufam producentowi, że nie sprzeda ich komuś bez mojej wiedzy, jak również zabezpieczy urządzenie/system przed uzyskaniem niepożądanego dostępu do niego osobom trzecim.

        Natomiast zdaje sobie sprawę, że głównym celem danej firmy jest zarabianie pieniążków, a nie zadowalanie klienta.

        • Sigvatr

          To głupio robisz, jakby to co piszesz było prawdą, nikt nie pomyślał by o ustanawianiu RODO.

          • Komar Komarescu

            Tu nie chodzi o RODO tylko o bezpieczeństwo (w ujęciu zabezpieczeń) przechowywanych danych osobowych na serwerach danej firmy. To zupełnie odrębne kwestie.

          • Sigvatr

            “ufam producentowi, że nie sprzeda ich komuś bez mojej wiedzy”

  • wielkimistrz

    Nie widzę sensu dalszego tłumaczenia Wam czemu straszenie prawnikami jest czymś złym. Szkoda mojej energii. Jeśli Wam wygodnie w stereotypach to nic na to nie poradzę . Dlatego usunąłem swoje komentarze. Na nowe odpowiadał nie będę. Piszę to aby nie było wątpliwości kto usunął moje komentarze- ja je usunąłem

    • Sigvatr

      > Nie widzę sensu dalszego tłumaczenia Wam czemu straszenie prawnikami jest czymś złym

      Tego akurat nie musiałeś tłumaczyć. Raczej miałeś na myśli “czemu prawnicy nie są czymś złym” chyba.

  • GooJunPyo ( Jacek Kaleta )

    Pewnie i tak tego nie przeczytacie, bo kto by czytał komentarz pod odcinkiem sprzed dawien dawna, ale i tak to napiszę. Otóż po trochu nadrabiam zaległości podcastowe i obecnie jestem na tym odcinku. Usłyszałem bardzo proste pytanie ” Czemy A2 bije się z 2B i 9S” i chciałbym to wyjaśnić. Otóż, wszystko to dlatego, że A2 tak samo jak 2B, która naprawdę jest modelem 2A jest jednostką bojową egzekucyjną. Zostały one stworzone jako odłam zabezpieczeń Instytutu Badań Kaguyi gdzie stworzono pierwsze unikatowe modele YoRHy. Żeński nazywany “Biała” o kryptonimie Zero oraz męski nazywany “Czarnym”, który sam w sobie nie miał znanej nazwy kodowej, ale zakłada się, że brzmiała ona Mikhail. O ile poczynania “Białej” i żeńskiej części YoRhy znamy tak “Czarni Chłopcy” zostali całkowicie zlikwidowani. Wszystko to z powodu, że były to jednostki buntownicze i właśnie modele A miały ich trzymać w ryzach poprzez mordowanie ich. Po czym restartowanie i wgrywanie podstawowej pamięci. A2 tak naprawdę chciała zabić 9S, a nie 2B, ponieważ tak mówił jej program. Plus, A2 stała się jednostką unikatową, kiedy to podczas misji Pearl Harbor gdzie YoRHa miała zniszczyć centrum sieci maszyn, została poddana działaniu “chorobie karmazynowych oczu”. Była to choroba, która wprowadzała ludzi w obłęd a przeniesiona do naszego świata przez Caima i Angelusa, kiedy to walczyli z “Królową Roju” w pierwszym Draknegardzie. Skutkiem czego ich obce DNA ( razem z DNA Królowej ) rozeszło się po naszej ziemi i tworzyło “Białą Chorobę”. Zeby zwalczać to cholerstwo ludzkośc wcieliła w życie projekty Gestalt, Lucifarase, Replicant oraz dwa systemy nadzoru. Jeden zwany DevPo a drugi Grimmoire. Ogólnie ta cała choroba z czasem ( oraz pojawieniem się kosmitów ) ewoluowała i stała się cyfrowa. Za co odpowiedzialni byli po części prawdziwi Obserwatorzy, dla których pracuje Accord albo dwie dziewczyny w czerwieni będące replikami Seere i Manah.

    Long Story Short…model A2 o kryptonimie Kaine chciała zniszczyć YoRHe, ponieważ poznałą prawdę o całej instytucji oraz odzyskała cześć swoich wspomnień. A dokładniej, wspomnień osoby, na której bazie została stworzona.