Niezatapialni, odcinek 182

Sprawdźcie tagi, będzie śmiesznie.

Dzisiaj bez opisu, ponieważ już późno, a ja nie mam pomysłów. Mógłbym oczywiście coś wymyślić, ale zakładam, że chcecie jak najszybciej brać się za słuchanie, więc po co przedłużać? Taki jestem dziś szczery.

W odcinku nie występuje Oga, ponieważ Berlin, jest za to kochany Michał Owsianko, wspierający nas w najróżniejszych okazjach. Powiedzcie “cześć Michał” i bierzcie się do słuchania.

Tematy:

  1. Czarna pantera, Trzy billboardy i Kształt wody
  2. Klęska odświeżonego/robionego od nowa System Shocka, na którego zebrano kasę na Kickstarterze
  3. Homoseksualne ssanie sobie członków w sprawie przygodówek point and click
  4. Czy Microsoft kupi Valve

PS. Odświeżam sobie “Spec Ops. The Line” i to jest tak dobra gra, że kapcie spadają, nawet jeżeli są to skarpetokapcie, takie do spania, jak się ma zimne stópki każdego wieczora

PPS. Polska Partia Socjalistyczna <3

PPPS. Pamiętajcie o naszym Patronite, jeżeli chcecie, bo nam on bardzo, bardzo pomaga: https://patronite.pl/niezatapialni

Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • Chris Black

    Dzieki za odcineczek!

    • Tomasz Pstrągowski

      Kochamy Cię!

  • Michał

    Cześć Michał! Cześć Tomek! Cześć Domek!
    Zastępstwo zacne, ale wciąż czekam na Pavela.
    #Pavelooooooooo

  • cosmaty

    Ostatnio były DWA Michały i żaden z nich to nie TEN Michu 🙁 W ogóle jest was trójka, nie możecie TEGO Michała jakoś odurzyć, porwać, przywiązać do krzesła i zmusić, żeby chociaż jeden odcineczek w roku z wami nagrał? Byłoby TAK FAJNIE (zwłaszcza dla TEGO Michała)
    Żeby nie było, pozostałe Michały też były SUPER, w ogóle wszyscy jesteście SUPER. I Domek też jest SUPER.
    Dzięki za każdy jeden odcineczek (za 44 też). Od siedmiu lat umilacie mi każdy poniedziałek, środę, piątek, czwartek i wtorek w pracy. <3<3<3

    • Kim_Bo

      w rytm znanej piosenki “Zostawcie Titanica”… dajcie już kurwa spokój

      • Dominik Gąska

        This

      • cosmaty

        No i teraz jest mi smutno. Dziękuję. Tylko muszę pamiętać NIE W POPRZEK. WZDŁUŻ.

    • Mateusz Kaczmarczyk

      A propos starego Michała, to odświeżyłem sobie odcinki Nieczystych Zagrywek i facet był tam takim jakby… totalnym bucem : ). Rozpoznałem to, bo ja też jestem bucem. To trochę imponujące, że można być człowiekiem tak mocno przekonanym o swojej nieomylności i patrzącym na wszystkich z taką wyższością. Wiecie, Tomek jest przemądrzały, ale przy tym przyjacielski i radosny. A Michał… posłuchajcie o tym jak gadał o koszykówce, albo o USA, to zrozumiecie o co mi chodzi. Także tego ten. Ale hej! Osobiście to pewnie spoko koleś : D.

      • Tomasz Pstrągowski

        Ale również nie hejtucie Michała! My wciąż kochamy Michała!

        • Mateusz Kaczmarczyk

          Nie no, bez hejtów, po prostu trochę zdrowego, ludzkiego obiektywizmu. A teraz zagadka logiczna: Jeśli jednak zaczniemy go hejtować, a jego już tu nie ma, to co się stanie? Jeszcze bardziej go nie będzie, czy na złość zacznie się pojawiać?

  • Komar Komarescu

    Black Panther.
    Jest to, dla mnie osobiście, najmniej interesujący Marvel zaraz po Strażnikach Galaktyki (totalnie meh, nawet z drzewem). Ale zupełnie rozumiem to, że w sumie nie jest film dla mnie. To jest czarny superbohater z czarnym villanem dla czarnoskórych. To pełnometrażowy, można by rzec “duży”, odpowiednik telewizyjnego Luke Cage’a. Precyzyjnie skrojony na potrzeby danego klienta i za pewne jeden z najlepiej sprzedających się filmów Marvela, które nie są Avengersami (wieszczę). Natomiast totalnie jest mi on obojętny, bo cała historia jest w porywach meh, film jest jednocześnie brakującym spoiwem dla Infinity War jak i na siłę (i ostatnią chwilę) wprowadzanym bohaterem.
    Zupełnie mnie nie dziwi natomiast to, że te filmy nadal powstają, tak, jak to, że nadal robią Star Warsy, Star Trekki i inne tasiemce. Jest na to popyt (i to ogromny), filmy są lekkie, łatwe i przyjemne (jak choćby Call of Duty), i zawsze się zwrócą, bo celowane w ogromną bazę fanów, która chce zobaczyć kolejnych komiksowych superbohaterów na dużym ekranie.

  • tow.gen.Filip

    No cóż, rozumiem, że w odcinku nie występuje Oga bo w sumie to rzadko u was bywa, szkoda tylko, że razem z nią wyjechała też Iga 😛 …

  • Kim_Bo

    Hej Panowie,
    Mam takie około-growe pytanie. Mianowicie czy ktoś orientuje się na jakiej zasadzie działają prawa autorskie do baaardzo starych tytułów? Jeśli interesowałyby mnie prawa do danej gierki, to jak znaleźć podmiot, który te prawa posiada?
    Np. wiem, że firma ‘X’ która była producentem, została wykupiona przez firmę ‘Y’, a potem przez ‘Z’ i ostatecznie ‘Z’ zostala zamknieta…wrzuciłbym ten wątek na Fejsa bo może wydźwiek bylby szerszy ale nie chciałem tam od razu burdelu robić..

    • Dominik Gąska

      Pamiętam artykuł na RPS o prawach do No One Lives Forever, które są rozstrzelone po 3 czy 4 różnych firmach i żadna do końca nie wie, jak to działa. Activision bodaj, które jakoś jest w to zamieszane, na pytanie dziennikarza odpowiedziało, że to dla nich za dużo zachodu sprawdzać, jak to jest właściwie.

      Ale dodali, że gdyby np. ktoś to zaczął sprzedawać w jakimś sklepie albo zapowiedział remaster, to by się bardzo szybko dowiedzieli.

      EDIT: Trochę źle pamiętałem:

      Activision then told them that, well, maybe they owned it a bit, they weren’t really sure, but if they did the contract wasn’t stored digitally, and was probably lost in a box somewhere. And Fox said exactly the same. I’m really not making this up. (…)

      So where did this all leave things? In a place we called Stupid. Fox seemingly wanted money up front to even look through their filing cabinets (which they’d repay if they found they had no rights), so when Night Dive said no to that generous offer, Fox responded by saying (and I paraphrase) “You can bet your bum we’ll look in our filing cabinets for free if you start selling it.”

      https://www.rockpapershotgun.com/2017/07/05/no-one-will-sell-no-one-lives-forever-so-lets-download-it/#more-457721

    • Tomasz Pstrągowski

      Prawa autorskie to jest jedna z najbardziej skomplikowanych działek prawa – na całym świecie w sumie. Więc jeżeli to poważny problem, to bardzo szczerze polecam konsultacje u kogoś kto się na tym naprawdę zna. Np. prawnika.

    • Sigvatr

      No dokładnie musiałbyś iść po kolei po tych firmach, aż do ostatniej, która trzyma prawa do tytułu/gry/marki (możliwe, że są one osobne). Pewnie nie obejdzie się bez prawnika.

    • igimat

      Kiedyś sprawa była prosta 25 lat po śmierci autora rzeczy trafiały do domeny publicznej i mogłeś korzystać z tego do woli, ale ponieważ teraz sami autorzy nie maja praw do swoich dzieł, a ich posiadaczami są korporacje, to właściwie są one zablokowane na zawsze dopóki ich nie kupisz od tychże

      • Tomasz Pstrągowski

        75 lat po śmierci autora. Also: problem pojawia się, gdy autorów jest 300, a do tego wszyscy pracują na zlecenie dla nieśmiertelnego korpo.

        • wielkimistrz

          70 a nie 75 ale to detal. Tak długi okres jest w Polsce. W większości systemów jest to 50 lat.

          Jeśli autorów jest więcej niż jeden to okres ochrony liczy się od dnia dnia śmierci tego, który umarł jako ostatni. Ściślej: nie od dnia a od od pełnych lat

          Jeśli dzieło powstaje w ramach pracy dla korpo to automatycznie podmiotem majątkowych praw autorskich staje się to korpo. Wtedy “okres ochrony” liczy się od pierwszego udostępnienia dzieła albo od daty jego powstania (jeśli nie zostało udostępnione)

          To jest oczywiście tylko “co do zasady” a nie analiza konkretnego przypadku

    • Kim_Bo

      Hej, dzięki wszystkim za odpowiedzi nawet pomogły 🙂
      Na razie interesował mnie tylko aspekt jak dotrzeć do tych ludzi/corpo które posiadają rawa autorskie. Sam prawnik bedzie potrzebny raczej potem przy konstruowaniu umów itp.
      No nic to będzie w takim razie długa walka, ale trzeba spróbować 😉 jak się coś uda zdziałać to dam znac 😀

    • wielkimistrz

      Jestem prawnikiem. Mówisz zbyt mało, żebym mógł Ci szczegółowo pomóc ale tak ogólnie. Zacząłbym od ustalenia w jakim trybie ta ostania firma została zamknięta oraz w jaki sposób zlikwidowano jej majątek. Majątkowe prawa autorskie podlegają zbyciu na zasadach podobnych jak inne składniki majątkowe. To jest wariant prosty.

      Może się oczywiście okazać że gdzieś po drodze w tym łańcuchu te prawa wypadły. Jeśli to jest bardzo stara gra może się też okazać że cały czas były one przy twórcy (osobie fizycznej).

      Nie liczyłbym tez na wygaśnięcie majątkowych praw autorskich. Prawa te “chronią dzieło” przez wiele lat. Jeśli prawa dotyczą osoby fizycznej to okres liczy się od daty jej śmierci a jeśli prawa należą do firmy to (co do zasady) od daty pierwszego udostępnienia dzieła. W różnych systemach ten okres ma różną długość. Nigdy nie spotkałem się z tym żeby okres ten był krótrzy niż 50 pełnych lat od śmierci twórcy/ udostępnienia dzieła. W Polsce ten okres to 70 lat

  • Sigvatr

    Michał chyba ograniczył się jedynie do zjedzenia kartki z tematami. To pamiętam. Nie pamiętam jednak, co było przedmiotem zakładu.

  • Sasilton Mihawk

    Kształt wody strasznie mi się nie podobał.
    O filmie nie wiedziałem nic, prócz tego że jest człowiek ryba.
    Dostałem naiwna fabułkę z przerysowanymi postaciami i seks między gatunkowy.
    Miałem dość tego filmu. Nawet twist mnie nie zadowolił, bo zmiana takiej postaci jest mało wiarygodna.
    Dałem temu filmowi 3/10. Kompletnie mi nie podpadł.
    Możliwe że jak bym mniej więcej wiedział czym jest ten film, to mentalnie był bym lepiej przygotowany.
    Inna sprawa że pewnie w ogóle bym go nie obejrzał, bo z opisu brzmi mało interesująco.

    3 bilbordy były bardzo dobre.
    Oscarowe filmy w tym roku są generalnie słabe, wiec to mój typ. Normalnie był by to blade runner.

  • wielkimistrz

    Totalny off topic. Nie presłuchałem jeszcze odcinka a mam pytanie zakupowe. Nie grałem ani w RE7 ale w żadnego Evil within. Pytanie brzmi. RE7 czy Pierwsze “wewnętrzne zło”? Raczej tylko podstawki bo dodatki do obu gier mocno dostały po głowie, poza tym dodatki zawsze mogę dokupić później. Budżet zmieści jedną grę i niestety jest to nieprzekraczalne. Szczególnie liczę na opinie Igi. Wiem, że jej nie ma w odcinku ale może czyta komentarze

    • D44

      Iga zbiegła na zachód, te pytanie musisz zadać po niemiecku. 😉

  • D44

    W ramach kącika RPG – Torment: Tides of Numenera (razem z Wastelandem 2 i nowymi Shadowrunami) jest teraz dostępny w Humble Bundle za 15 dolarów.

  • Adrian Kru

    Sorrry, Iga jest dla mnie tym podcastem w 33%. A bardzo ją ubóstwiam.

    Spoko odcinek, ale brakuje mi Igi mimo all, ona rządzi chciałbym mieć taką szefową!:D

    Peace

  • Adrian Kru

    Dzie?