Nieczys…, tfu, Niezatapialni, odcinek dwunas…, tfu, trzynasty

RSS 2 FeedSubskrybuj nasz podcaścik za pomocą tego właśnie RSS-a, a jeśli szukacie naszej strony na iTunes, to kliknąwszy tutej znajdziecie ją problemu bez.

Jak się okazało już jakiś czas temu, W kosmosie nikt nie usłyszy twojego krzyku, czyli hasło reklamowe pierwszego Obcego Nie mam ust, a muszę krzyczeć, czyli postapokaliptyczne opowiadanie Harlana Ellisona, na podstawie którego powstała klasyczna gra przygodowa, nie mają ze sobą absolutnie nic wspólnego. Wiecie co jeszcze nie ma z nimi nic wspólnego? Dead Space, a i tak gadamy o nim z pół odcinka.

No może z tą połową to trochę przesadziłem. Mamy jeszcze kilka innych, bardzo ciekawych tematów. Naprawdę są ciekawe, nie dajcie się zwieść temu, jak nudno przedstawia je Iga (yup, znów w odcinku, Michał wciąż ma ważniejsze rzeczy do roboty niż gadanie o głupotach). Jest więc i trochę o Wiedźminie, trochę o Zaginięciu Ethana Cartera, parę słów o Sony oraz oczywiście obowiązkowo rozważania z cyklu: w jakiej epoce toczyć się będzie następny Asasyn.

PARĘ LINKÓW OD DOMKA, ALE TOMEK I TAK PEWNIE TU ZARAZ WPADNIE Z BUCIORAMI I DOŁOŻY SWOJE

News o tym, że Bagiński będzie robił filmowego Wiedźmina z naszego ulubionego serwisu polskojęzycznego o grach wideo. W środku smok oraz FILM TYLKO DLA DOROSŁYCH, POTWIERDŹ SWÓJ WIEK, SZCZYLU

To jest film, który musicie obejrzeć, jeżeli jakimś cudem nie widzieliście

Rozgrywka z komentarzem z Zaginięcia Ethana Cartera, komentuje Adrian Chmielarz, starając się bardzo ładnie i poprawnie mówić po angielsku, co ogólnie pochwalamy (staranie się znaczy)

TO JEST TEN DRUGI CZŁOWIEK, CO PISZE DO GRY POZA TOMEM BISSELEM

News o tym, że Sony przesadza z remake’ami z serwisu, do którego nasz stosunek jest nijaki, ale Tomek tam ostatnio coś pisał, więc wiadomka, że chce wypromować NA NASZYCH PLECACH

A to jest Jim Raynor

Domek pisał

UPDATE OD TOMKA:

Bardzo ładnie z tymi linkami, bardzo ładnie. Ja tutaj zajrzałem tylko po to, by wycofać się z idiotycznego twierdzenia, że w “Dead Space” nie funkcjonuje żywa gotówka. Oczywiście, że funkcjonuje i oczywiście, że znajduje się wiele kredytów. Nie wiem, jakim cudem mogłem zapomnieć o tych wszystkich kredytach, które wciąż znajduję. Głupi jestem.

UPDATE OD IGI:

omg – taka mądra. Tak dobrze pamięta Dead Space ~~ <3

podcast

Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • questor

    Brakuje mi Michała. :<

  • Domek

    Mi też. ;(

  • oko

    ej, wogle o Chmilarzu mówiącym po angielsku “fajnie że się stara” wcale nie brzmi protekcjonalnie i Dominik w ogóle, wcale nie wyrasta na największego duszbaga ever.

    • Domek

      Uf, to dobrze, bo już się martwiłem.

  • galaktyczny niszczyciel

    Dominiku czemu jesteś taki niemiły dla Igi? Czy to przez to że odebrała ci miano najbardziej uroczego członka zespołu Niezatapialnych? Czy to choroba kaszlu tak cię zmieniła? ale jesteś bardzo nieuprzejmy i czuć ten tension między wami. Pamiętaj też że niektóre słowa mogą zranić.

  • Komar

    Ej ej.

    Świetny odcinek.

    I propsy dla Domka, który słychać, że się ostro męczył z mówieniem momentami.

    I więcej ‘ostatnio grałem/am w …’. Potraficie zaskoczyć wnioskami czasami.

    I co tak tłamsicie Igę.

    I Tomek!

    I czy będzie was jeszcze widać gdzieśkolwiek indziej z artykułowaniami się.

    I tyle.

  • Zapytam się jak jest okazja. Czy ktoś tu z obecnych jest wstanie polecić mi jakikolwiek dobry polski tekst okołogrowy, dając mi tym nadzieje, że istnieje jeszcze jakiś dziennikarz, który w rzetelny sposób zajmuje się tą działką kultury? Co tu może najmniejsza wina tych dziennikarzy co całej branży, ale nie spotkałem się od dłuższego czasu z jakimkolwiek tekstem, którego nie mógłby napisać licealista w przerwie w nauce do poprawki matury. Jakieś felietoniki, narzekania, komentowanie wypowiedzi, skandale itp. Czy powstał u nas jakiś tekst biorący na cel temat, który został rzetelnie opisany z “riserczem” większym niż wikipedia i pierwsze wyniki stron googla, który ten temat wyczerpuje, porównuje do innych zjawisk w popkulturze i daje wrażenie, że osoba o nim pisząca przeczytała coś więcej niż w pustyni i puszczy?
    Wiem, że to wygląda jak ból dupy, ale jak chcecie jeszcze większego bólu to śledzicie Michała na tweeterze:)

  • Dominiku , dużo zdrówka! i wcale nie jesteś niemiły;) Masz u mnie wielki kubek herbaty z sokiem malinowym – domowym – jakbyś kiedyś był w okolicy Krakowa[ za ciężka prace w chorobie;)].

    Iga, pozostań Iga, z każdym odcinkiem lubię Cie bardziej;)

    Tomek, dużo bym dała żeby zostać Twoja studentka, chociaż raz;) Moi prowadzący nigdy nie byli tacy..wyjątkowi;)

    • Domek

      No pewnie, że nie jestem niemiły dla Igi. C’mon.

      • guha

        mniej niz trzy

  • sajet1

    Kurde wreszcie będę na bieżąco, po tygodniowej awarii netu udało mi się nadrobić wszelakie zaległości podcastowe .
    Co do nr7 i Dynasty Warriors/Warriors Orochi /Samurai Warriors (bo w końcu nie dotarliście:P) miałem trzy podejścia do tytułu i allah ,bozia ,czy inny budda mi świadkiem – próbowałem. Podręcznikowy slasher (czyli nasz heros ,wybrany spośród postaci wyglądających w większości jak jarmarczne chińskie baby z całym tym folklorem w promocji- chociaż ostanio próbuje się zainteresować nas serią poprzez dodawanie bohaterów z innych znanych produkcji, gościnnie postacie z Dead or Alive i Soul Calibur( w najnowszej odsłonie Sophita https://www.youtube.com/watch?v=hGB7255CrAo ) , gdzie przeciw nam wystawia się kohorty przeciwników ,średni kombos to 120 zabitych i 47 ciężko rannych , jeden zamroczony i 15 uciekło). Wszystko eksterminowane za pomocą jednego długiego combosa ,od czasu do czasu supera( błysnęło ,piznęło i huknęło),gdyż z tego co pamiętam ,nabijał się tam jakiś pasek ,oraz mieliśmy także do dyspozycji wzmocniony atak ,również za cenę jakiejś belki. Czyli bijatyka z trzema akcjami, przy śledzeniu mapy taktycznej pola bitwy (taak gdyż jesteśmy jednym z dowódców na polu walki, czy poleziesz nie tam gdzie trzeba i 30 minut łupania na darmo, gdyż komputer zajął jakąś pozycję i środkowy palec procesora). Za wygrane możemy rozwijać jakieś słupki, wszystko nudne długie i monotonne jak momentami moja robota – w sumie tak się człowiek czuje ,jakby miał jakąś pracę do wykonania.
    Są oczywiście lepsze tytuły (Ninety Nine Nights2, najnowsze sieciowe Kingdom Under Fire 2 ,obecnie w fazie open bety https://www.youtube.com/watch?v=3zIQIoE0Kf0 ,czy Fist of the North Star Kens Rage ,tudzież Onechanbara Z Kagura,a już klasykiem jest Sword of the Berserk: Guts’ Rage na Dreamcasta ) ,niestety ten gatunek przypada do gustu nielicznym, ze względu na mniejszą lub większą monotonię i nie jestem pewien czy Nintendo dobrze postępuje wypuszczając produkt tego gatunku wzbogacony o znane twarze z uniwersum N, gdyż jest on dla bardzo specyficznych “targetów” i wiele osób pewnie się zawiedzie ,licząc na cos więcej. Sorry wypuściłem nerda 😛 W każdym razie fajnie ,że nie zaginęliście 🙂 PS . Iga kiedy stream z Abbyss Oddysey (ale Pincoyą ;p). Mr.T widziałeś Space pirate captain Harlock, albo najnowszy Appleseed Alpha 2014 ;> ) . Pozdro

  • ffrreeaakk

    Dzięki!

  • danny

    Iga mówi “joł” czy “jeah” co chwile ??

    • pstraghi

      oczywiście, że “joł”, bo bardzo uważa i już nie mówi po angielsku

    • Kola

      Ona mowi “jo”, co jest gwarowym potwierdzeniem.

  • sulinar

    Nie rozumiem czemu ktos ma czuc sie napietnowany za poglady polityczne czy ich brak. Wolny czlowiek moze myslec co chce, nawet jesli sie myli. Oczywiscie wolnosc powoduje powstanie tzw. wolnego rynku, co moze sie nie podoba socjalistom, korporacjonistom i innego rodzaju interwencjonistom ale wszystkich nie zadowolisz.

  • Chciałem zauważyć, że lingwistyczne zakrzywienia rzeczywistości Igi wchodzą w nową fazę. Teraz najpierw przypomina sobie angielskie słowa, a dopiero potem polskie. Harp – harfa 😀 Nie offense. Just żartuję 😉

  • j_uk_dev

    @Iga – co do “Dead Space” zgadzam się z twoją opinią. Ta gra została okrzyknięta “survival horrorem” mimo, że z samym horrorem ma niewiele wspólniego ( z “survival” – to zależy jak kto gra ). Dla mnie był to po prostu shooter SF ( chodzonka do przodu zza pleców 😛 ). To, że gra ma 3-4 “jump scares”, które później notorycznie się powtarzają nie czyni jej horrorem. Na samym początku rzeczywiście jako horror daje radę, ale dlatego, że po prostu nic się nie dzieje. Zanim zobaczymy pierwszych przeciwników, osamotnienie, ciasne korytarze i świetne udźwiękowienie robią swoje. Jest to jednak jakieś 30 minut gry, po czym gra staje się kolejnym shooterem. Nie chcę tu powiedzieć, że jest to zła gra, choć sequele wypadają moim zdaniem tak sobie, to pierwszy Dead Space był naprawdę solidnym kąskiem dla graczy. Ale nazywanie go horrorem jest moim zdaniem nietrafne.

    @Dominik – taka mała uwaga, przez twoją wulgarność w tym odcinku czasami robiło się po prostu niesmacznie.

    @Tomku – jak coś wymyślę, to napiszę 😉

    • igimat

      Taak, to świetny pomysł. Pod każdym odcinkiem dawajmy teraqz oceny indywidualne za występy w nim 😉 :
      Iga 4/5
      Dominik 3
      Tomek 4

  • szalony kapelusznik

    Dominik znowu krzyczy na Ige i wyżywa sie na niej, ja myśle ze to przez odrzuconą miłość

    • questor

      Dajcie spokój po prostu Igę trzeba czasem przywrócić do porządku, bo nie dba o to co robi z rękami i jak mówi. Chłopaki mieli nad sobą kiedyś Pavela i dbają o takie rzeczy, żeby nam się lepiej słuchało. Nie chce słuchać niewyraźnego mruczenia, albo walenia o stół.

  • Ekipa Masy Kultury życzy Tomkowi samych sukcesów w nowym przedsięwzięciu biznesowym. Pole golfowe obsługiwane przez necromorphy zatrudnione na umowę o dzieło, to znakomity pomysł!

    Kiedy otwarcie?

    http://masakultury.pl/necrogolf-polak-potrafi/

    😉

    • igimat

      Clickbait, ale co mi tam, złapałem się 😀

    • Pablo01

      Dead Space uzyskał dla mnie nowy wymiar. Jest to gra o grupie bezrobotnych( bez zasiłku, bez ubezpieczenia, bez środków dożycia, żyjący w slumsach, męczeni przez choroby tid. itp.) rzucająca sie na dobrze płatną i perspektywiczną posadę inżyniera ( umowa o pracę i wszelkie świadczenia socjalne)

      Co do pracujących necromorphów:
      – popatrzcie na te zdjęcia, jakie są szczęsliwe, że spływa po nich bogactwo i nie muszą już chodzić w ciemnościach, w jakis slumsach. Można to pokazac naszym politykom i wytłumaczyć, że wystarczy dać ludziom pracę i godne warunki do zycia, i będzie ok.
      – mieszkam w Warszawie i byłoby problemem, gdyby nercromorphy strajkowały; jakos nie mam ochoty, aby Wolny Związek Zawodowy kosmicznych Necromorphów ” Necrolidarność” odwiedził moje miasto.

  • seba bać się trzeba

    Drogi Tomaszu szanuje Ciebie i dzieki Tobie odkrylem, ze lewak moze byc inteligentniejszy niz Szumlewicz oraz logicznie uzasadniac swoje poglady, z ktorymi (cyt. z Michala Piwowarczyka “nota bene”) sie nie zgadzam. Zwracam sie do Ciebie jako najbardziej wyrazistej osoby w calym podcascie, abys zaapelowal do tej rzeszy wiernych sluchaczy ostalych po rozbracie z wp.pl, dla ktorych jestes autorytetem, aby nie przelewali podzialow politycznych na nasze przytulne niezatapialne lono 😉 Iga rzucajaca co chwila fikusnymi makaronizmami z jezyka angielskiego oraz korwinoorbitalnymi pogladami dodaje kolorytu Waszej audycji i ma swoich wiernych fanow. Boje sie ze jest zbyt delikatna by przyjac na klate ekskrementy zwartych hord internetowych trolli, ktorzy nie potrafia zrozumiec Waszych przyjacielskich relacji 🙁 Prosze tez o to dlatego, ze w jeszcze w czasach nz byles w analogicznej sytuacji i wtedy w Twojej obronie stanal redaktor Piwowarczyk. Teraz jest latwiej, bo po drodze odpadla czesc gimbazy i chyba nadeszla Twoja kolej na powiedzenie paru slow 😉 nie robmy starego gowna na naszym nowym pieknym stole 😉 wielkie pozdro ziomeczku!

    • B9

      Bardzo dobrze ujęte.
      Mimo mojego szacunku do całego zespołu Niezatapialnych, momentami czuję się wręcz zażenowany ilością “lewicowej propagandy” (tak, przesadzam) jak również ilością wrzucania na prawicę w waszej audycji. Absolutnie rozumiem, że jest to wasze dzieło i macie w nim prawo mówić co wam się podoba, ale musicie zauważyć, że ja jako wasz odbiorca (jak zapewne wielu innych waszych słuchaczy) może czasami nie mieć ochoty słuchać politycznych wypowiedzi w nagraniu, którego tematyką są głównie gry. To tyle ode mnie, mam nadzieję, że przeczytają to odpowiednie osoby i wyciągną jakieś wnioski na przyszłość, bo podcast merytorycznie jest prawdopodobnie na najwyższym poziomie w polskim internecie, a szkoda, żeby niektóre polityczne wypowiedzi pozostawiały niesmak.

  • igimat

    Ja tam akurat cenię SERIAL Wiedźmin (o filmie nawet nie chcę mówić, nie wiem po co on powstał. Ale wtedy tak się robiło, pamiętam, że podobnie było z serialem i filmem o mafii pruszkowskiej/wołomińskiej, bodajże Odwróceni) właśnie za obasdę zarówno Yennefer jak Geralt zrobili świetną robotę, a Zamachowski grał genialnie, tylko zupełnie nie był Jaskrem z książek. Inną świetną rzeczą były sceny walki Geralta, w których nie było walki, właśnie tak wyobrażałem sobie wtedy przewagę jaką dają mutację i w ramach tej konwencji były zrealizowane znakomicie

  • mpiwo

    Michała nie ma na razie, bo jego dzidzia wymaga opieki i pomocy w wybieraniu gier odpowiednich dla dwutygodniowego szkraba, którego jedyną zabawą jak na razie jest robienie kupy na czas.

    • tygrysuav

      Gratulacje! Dzieci to kupa szczęścia (z przewagą kupy).

  • Pablo01

    Drogi Dominiku czy coś złego się dzieje u Ciebie? Czy wszystko jest w porządku? Odnoszę wrażenie, że masz problem. Wiem chorujesz teraz ( swoją drogą dość często chorujesz). Ale zachowujesz sie trochę inaczej. Nie wiem, jak to nazwać, ale powiedzmy, że uszczypliwy. Pojechałeś wcześniej po użytkwniku NotchuJohnsonie. Wiem, że ludzie są wkurwiający itd. Ale Twoje ostanie komentarze i wypowiedzi w odcinkach są- powiedziałbym- dośc agresywne. Roztapiasz sie w mediach społecznościowych? Dominiku po pierwszę życzę Ci powrotu do zdrowia. Po drugie życzę Ci, abyś rozwiazał swoje problemy ( jeżeli takie masz i wpływają na Twój obecny stan)- niezależnie od ich przyczyny i natury np: rodzina, dziewczyna, praca czy pieniądze.

    Nie liczę, że zaczniesz opisywać swoje zycie prywatne publicznie i obcym ludziom w internecie. Nie o to tu chodzi. Raczej o takie poklepanie po plecach i powiedzenie: Wszystko będzie dobrze.

    P.S. Przepraszam chciałem to ując jakoś wszystko w innej formie, ale wyszło mi trochę smutno.

  • pawcio__h

    Cały świat celebruje następny odcinek z Igą 🙂

    Oklaski, fajerwerki, fanfary, balony, konfetti i spadające kwiaty!!!

  • Komar

    Tak drugi raz przesłuchawszy na słuchawkach refleksja mnie naszła – Iga w końcu zaczęła dobra pracować z mikrofonem. Way to go~!

  • j_uk_dev

    @Iga – kilka słów o “Zardoz”. Myślę, że trochę za bardzo zapamiętałaś tę kamienną głowę, a za mało resztę filmu 😉

    Fakt, że wygląda to trochę dziwnie, ale cały film nakręcony jest w dosyć poważnym tonie ( o czym Sean Connery przypomina za każdym razem jak się pojawia ). Trzeba też wziąć poprawkę na fakt, że film powstał w latach 70tych, a wtedy trochę inaczej się filmy robiło. Przede wszystkim są nieco psychodeliczne momenty ( medytacja poziomu drugiego, gabinet luster, uczenie się ). Momenty te też są zdecydowanie za długie. Film powstał też przy bardzo niskim budżecie i to widać, ale jest warty obejrzenia.

    >> spoiler alert!

    Tak pokrótce ( będą spoilery ). Daleka, postapokaliptyczna przyszłość. Są dwie grupy ludzi – nieśmiertelni oraz śmiertelnicy ( nazywani “Eternals” i “Brutals” ). Wśród śmiertelników jest kasta egzekutorów (“Brutals Excecutors”), którym Zardoz ( ta głowa ) dostarcza broń w zamian za plony uprawiane przez niewolników. Zed ( Sean Connery ), jeden z egzekutorów, zakrada się do wnętrza głowy i zostaje przetransportowany do miejsca, gdzie żyją nieśmiertelni. Miejsce to nazywane jest Vortex. Gdy zostaje wykryty, zapada decyzja poddania go eksperymentom i badaniom ( tu pojawiają się dwie ważniejsze postacie – May i Consuela ), ponieważ jest to pierwszy przypadek, gdy ktoś z zewnątrz dostał się do Vortexu. Dodatkowo są podejrzenia, że Zed może stać ewolucyjnie wyżej niż nieśmiertelni, bo ci nie mogą się rozmnażać, więc są kilka pokoleń do tyłu. Dodam, że nieśmiertelność jest kontrolowana przez coś, co jest formą sztucznej inteligencji ( nazywanej “Tabernacle” ).

    Społeczność zamieszkująca Vortex rządzi się własnymi prawami. Generalnie nie mają za bardzo co robić. Nudzą się. Jeśli są jakieś przewinienia, to kary polegają na dodaniu lat ( postarzeniu ), natomiast jeśli ktokolwiek próbuje się targnąć na swoje życie, to AI ( nazywane Tabernacle ) odbuduje takiego delikwenta. Problemem jest choroba – apatia, która dotyka niektóre jednostki, które właściwie przestają reagować na bodźce zewnętrzne i snują się jedynie powoli jak zombie ( bez jedzenia mózgów 😉 ). Pojawienie się Zeda zaburza ten porządek.

    Tyle starczy. Z racji upływu czasu film ten może oglądać się nieco ciężko ( te dłuuuugie sceny ), ale jest o wiele lepiej niż się spodziewałem. Nie należy jednak podchodzić z nastawieniem Igi 😉 Ten film nie jest śmieszny, ani trochę moim zdaniem. Dodatkowo Sean Connery traktuje swoją rolę śmiertelnie poważnie, przez co nawet przestaje się zwracać uwagę na to, że przez godzinę i dwadzieścia minut biega w samych czerwonych gaciach. Zresztą to też można poddać pewnej interpretacji. Kiedy wreszcie nakłada na siebie nieco więcej ubrań jest to swego rodzaju symbol ucywilizowania się. Przynajmniej ja tak to zinterpretowałem. Jest to zestawione z ścigającym go tłumem nieśmiertelnych, którzy chcą go zlikwidować. Role w pewnym sensie się odwracają. Przedstawiciele cywilizowanego społeczeństwa zamieniają się w rządne krwi zwierzęta, natomiast “brutal executor” odrzuca to kim był i staje się tym najbardziej ucywilizowanym ( co również dowodzi jego wyższości ewolucyjnej ).

    Wrócę jeszcze do tej głowy. Na samym początku pada zdanie “guns are good, penis is evil”, po czym następuje scena “rzygania” bronią. Na początku nie bardzo wiadomo o co chodzi, jednak wraz z rozwojem fabuły dowiadujemy się, że chodzi tu o kontrolę populacji śmiertelnych, aby ci się nie rozprzestrzenili za bardzo.

    >> koniec spoilerów

    Jak na wydane 4.49GBP na Amazon, to myślę, że to dobrze wydane pieniądze. Polecam “Zardoz”, ale z nieco innych powodów niż te, które Iga przedstawiła.

    • igimat

      “Brazil” Terry’ego Gilliama też jest całkiem na serio, a dzisiaj patrząc na wizję przyszłości można to oglądać tylko jako komedię

    • guha

      ne mam w tej chwili czasu tego szybko przeczytac ale odnosze sie do pierwszego akapitu
      powiedzialam kilkakrotnie ze film ne jest taki, jak wydaje sie byc na poczatku. O_o

      • j_uk_dev

        Fakt, pamiętam że takie słowa padły z twoich ust, jednak podstawowym powodem rekomendacji tego filmu z twojej strony wydała mi się ta “głowa rzygająca bronią”, co mogłoby sugerować, że mamy do czynienia z filmem na poziomie Birdemic ( który bije chyba wszystko na głowę 😉 ). No i rzecz w tym, że na początku właśnie wcale nie wydaje się być inny niż dalej, tzn. nie odniosłem takiego wrażenia. W każdym razie dzięki za zwrócenie mojej uwagi na ten film, bo warto było go obejrzeć.

  • fredoslaw

    Podchodzicie do tych mętnych planów Bagińskiego zadziwiająco optymistycznie. Ja mu życzę sukcesu, ale jakoś tego nie widzę.
    Pierwsze primo jest takie że to nie pierwsza (ani druga) zapowiedź pełnego metrażu – na razie nie dostarczał.
    Drugie primo że nie dostrzegam talentu reżyserskiego, miewał dobre pojedyncze pomysły na jedną, dwie sceny i tyle. To w czym okazał się świetny to budowa biznesu wokół swoich umiejętności. Wielu jest kozaków, ale niewielu potrafi zrobić z tego instytucję.
    Trzecie primo jest takie że nie bardzo widzę zapotrzebowanie na coś takiego, tematyka zgrana do cna, ale może nie doceniam młodego pokolenia..
    Czwarte, czy któreś tam kurna primo: szanse na sukces globalny oceniam na mniejsze niż sukces książek (Sapkowski lepszym pisarzem niż Bagiński reżyserem). Jaki jest sukces książek to wiemy, parę sąsiednich krajów, na anglojęzycznym rynku zainteresowanie pomijalne, głównie ze strony najbardziej hardcorowych graczy.
    Ogólnie jak zobaczę to uwierzę, ale pewnie nie zobaczę.
    Chciało mi się pisać tyle bo zazwyczaj bardzo krytycznie i zgryźliwie odnosicie się do prawie wszystkiego, a tu taki kredyt w ciemno na dzień dobry…

  • fredoslaw

    Rzesz w mordę, znowu komentarz wcięło. Dajcie jakiś cywilizowany system komentarzy.

  • igimat

    @ fredoslaw
    Ja mam wrażenie, że mnie na jakś listę spamerów wciągnęli, bo żaden mój komntarz nie przeszedł od razu 🙁

  • fanek

    Dzięki za podcast Panowie i Pani Igo!

  • ps. i gratulacje dla Michala z powodu pzredluzenia rodu;)

  • rycerzsmierci

    co ten dominik taki wsciekly? prosze przestac przeklinac i bic ige!!!

  • ej znikly moje gratulacje dla Michala!

  • batik89

    Panie Tomaszu polecaliście kiedys książki Ślepowidzenie i Perfekcyjna niedoskonałość, macie jeszcze coś do polecenia w tej tematyce co czytaliście? Ślepowidzenie trafia idealnie w moje gusta.

    • batik89

      Aha, przesłuchałem już wasze podcasty 3 razy z poprzedniej audycji o której nie mozna wspominac (kierowca zawodowy) wiec mozecie mnie dopisac do listy fanów. 😉

  • Scarlett

    Mnie również możecie dopisać do grona swoich fanów, mimo że na wcześniejsze podcastowe dokonania Niezatapialnych trafiłam dość niedawno i w nadrabianiu zaległości jestem dopiero na półmetku, nie zaniedbując jednak najnowszych odcinków.

    „Trzynastka” rozłożyła mnie na łopatki (pozytywnie!) i może dlatego uznałam to za dobry moment na swój pierwszy komentarz. Po krótkiej chwili zadumy nad definicją zwyczajności, gdy zrobiło się już tak refleksyjnie i filozoficznie, padł temat Dead Space’a. Było to dla mnie jak prawy sierpowy potężnej pięści sentymentu prosto w twarz, gdyż darzę tą serię wielką sympatią. Najmilej wspominam fragmenty, w których można było chociaż przez kilkanaście sekund nacieszyć się wolnym dryfowaniem w strefach bez grawitacji – do czasu, gdy jakiś zabłąkany necromorph nie przypominał o swoim istnieniu. Swoją drogą – jakież było moje zdziwienie, gdy po raz pierwszy odpaliłam Dead Space’a i musiałam zrezygnować ze standardowych headshotów na rzecz metodycznego odstrzeliwania kończyn. I choć pod wieloma względami gra była daleka od doskonałości, przebrnęłam z Isaakiem przez wszystkie kolejne odsłony serii z przyjemnością. Przypomnienie tych kilkunastu godzin spędzonych w grze, w czasie których niejednokrotnie walczyłam do ostatka sił i amunicji, zostając przeważnie w krytycznych momentach tylko z miotaczem ognia, wywołało u mnie szeroki uśmiech, za co dziękuję!

    A tak z innej beczki. Ostatnio w Internecie pojawiają się filmiki z serii Ice Bucket Challenge, w których różni celebryci (i nie tylko) oblewają się zimną wodą, ponoć w jakimś szczytnym celu. Czy natknęliście się również na persony z branży growej, które podążyły za tą „modą”? A może i zacną ekipę Niezatapialnych można zobaczyć gdzieś w rolach misterów i miss mokrego podkoszulka? 😉

    Pozdrowienia dla całej załogi i dodatkowo serdeczne życzenia powrotu do zdrowia dla redaktora Dominika. Mam nadzieję, że nie stracił Pan głosu do reszty i będzie mógł Pan zasilić kolejny odcinek swoimi ciętymi komentarzami.

    • Ja ich chciałam nominować, ale mi nie pozwolili.

  • Akzyl

    Dwie sprawy:
    1.
    Odcinek spoko (jak zawsze).

    2.
    Wiedźmin, dla czego nie chciałbym aby robili go ludzie z Hollywood bo coś mi się wydaje, że nie byli by wstanie wczuć się w nasze słowiańskie klimaty.
    Dlaczego chciałbym aby robili go ludzie z Hollywood bo Game of Thrones.

    Co do narzekania na film Wiedźmin to tak film jest kiepski ale serial to co innego poza tym to był rok 2000. Tak dużo w serialu kuleje ale aż takiej tragedii jak to niektórzy narzekają nie ma. Moim zdaniem ma całkiem sporo “fajnych” motywów/elementów.

    Pozdro.

  • lastjedi84

    Witam i pozdrawiam,
    Do grona słuchaczy trafiłem zupełnie przypadkowo – po tekście sir Mika z Forumogadki na temat gry o której mówiła dziewczyna z Niezatapialnych. Zaciekawiony ściągnąłem 12 epizod i.. zostałem neofitą Niezatapialnych. Szybko dołączacie do mojej trójcy polskich podcastów o grach (Forumogadka, Fantazmagieria Rozgrywka) przez co to teraz czwórca. Bardzo podoba mi się to że nagrywacie razem a nie w “wirtualnym studiu” – no chyba że jak zawsze coś poplątałem. Fajnie że mówicie o starszych grach bez skrępowania, że nie ma u Was funbojstwa (no w każdym bądź razie narazie nie odczułem) no i że pojawiają się tematy około growe. Czekając na kolejne odcinki zagłębię się w archiwum. Jeszcze raz pozdrawiam i życzę dużo sił do dalszej pracy.

    PS: może dołożycie jakąś muzyczkę na koniec
    PS2: jeśli kiedyś zechcecie zaprosić jakiegoś fana do nagrania to ten, no, teges – WYBIERZ MNIE, PANIE WYBIERZ MNIE!!!!!

  • maix0

    Ulepszmy ten podcast…

    Po 1: Gada tylko Iga ( bo najfajniej gada)
    Po 2: To w sumie tyle 🙂

  • Geeko

    Ja rozumiem, że Iga w pracy używa języka angielskiego, ale ile trzeba go używać, żeby zapominać takich słów jak Harfa :D? Nie jest to żaden zarzut, ale wyszło to dość zabawnie :).
    Dobrze, swoją drogą, że kwestia wtrąceń angielskich została, w jakiś sposób, zamknięta. Mi one nigdy nie przeszkadzały, kiedy się rozmawia ze znajomymi/kumplami należy mówić tak, jak człowiek jest przyzwyczajony, inaczej wychodzi to sztucznie. W ogóle ludzie zapominają chyba, że podcast to rozmowa ludzi, którzy się znają od dłuższego czasu (na ogół, z tego co kojarzę połowa Masy Kultury była “z castingu” :P) i tłumaczenie komuś jak powinien mówić w trakcie takiej rozmowy jest po prostu absurdalne. Iga wspominała wcześniej, pracuje z językiem angielskim, mówi w taki sposób codziennie więc nie widzę sensu, żeby teraz kazać jej to zmieniać. Serio, jak ktoś nie ogarnia tak prostych słówek jakie padają tutaj po angielsku, najwyższa pora szybko nadrobić braki językowe.
    Uff, piszę ten komentarz już po raz trzeci bo dwa poprzednie podejścia nie zostały wyświetlone… co się dzieje?

  • _pAo_

    Chciałem tylko podziękować za “bycie” – słuchanie was wywołuje u mnie zawsze wewnętrzny uśmiech a i często na zewnątrz się śmieje jak głupi do sera.

    Moje 3gr:
    – angielski Igi był “przezroczysty” – przecież to były proste słowa i zawsze w kontekście. Teraz jak ich nie ma to mi ich brakuje. Choć polskie tłumaczenia dosłowne wychodzą śmiesznie to nie są potrzebne. I bez tego jest zabawnie, a jak potem chce poszukać tego o czym mówicie to nie zawsze wiem jak brzmi tytuł orginału…
    – zwracanie uwagi Idze przez Dominika w ostatnim odcinku osiągnęło jakiś taki nieprzyjemny pułap. Pewnie przez chorobę, ale było nie fajnie. Zalatywało szowinizmem i brakiem kultury.
    – poprawiliście jakość. Jakoś tak lepiej słychać. Dzięki 🙂