Niezatapialni odcinek 176

[SPOILER ALERT: pomiędzy 17 a 20 minutą mówimy otwarcie o nowych Gwiezdnych wojnach; dodatkowo, kiedy zaczynamy mówić o Titanfallu 2 też pojawiają się spoilery]
10 rzeczy, których mogliście nie wiedzieć o MGS-ach (bo tym teraz żyję i o tym rozmawiamy w podcaście):

  1. W MGS4 “tym złym” udaje się zwalczyć raka i osiągnąć pokój na świecie
  2. Snake ma zgrabną dupeczkę
  3. Raiden jednak włada piorunami, jak swój imiennik w Mortal Kombat
  4. W MGS3 można uśpić węża, schować go w ekwipunku, a następnie rzucić nim we wroga
  5. Ostatnim bossem w MGS2 jest były prezydent Stanów Zjednoczonych, walczysz z nim na miecze w centrum Manhattanu
  6. Big Boss z piątki ma róg na czole – to odłamek kości, który wbił mu się w głowę podczas wybuchu helikoptera. Co ciekawe, róg ten może rosnąć
  7. Ocelot w jedynce jest twoim wrogiem, w dwójce chuj wie kim, w trójce rywalem, w czwórce jest Liquidem, a w piątce przyjacielem
  8. W trójce Ocelot również miałczy, jak oceloty
  9. W każdym MGS-ie ktoś sika w gacie, a w czwórce to nawet sra
  10. To przez nanomaszyny
  11. Big Boss w pełni chwały zabija 105-letniego staruszka w stanie wegetatywnym. Zakręca mu tlen
  12. Snake strzela sobie w usta i nie trafia
  13. Nawet David Hayter uważał, że finał czwórki jest słaby i apelował do Kojimy o zmiany
  14. Kojima pojawia się w napisach końcowych czwórki również jako voice actor “Voice of God” – choć nie ma w tych grach Boga
  15. Tłumaczka MGS2 powiedziała kiedyś, że Kojima nie jest scenopisarzem, a jeżeli ktoś go tak nazywa, to świadczy tylko o stanie scenopisarstwa w grach wideo. Scenariusz dwójki nazwała fanfikiem
  16. Cała ideologia Patriotów oparta została o ostatni monolog The Boss, mimo iż większość z założycieli zdawało sobie sprawę, że The Boss kłamała i mówiła wszystko, by osiągnąć swój cel
  17. II wojnę światową wygraliśmy dzięki grupie komandosów – jeden z nich był medium, inny władcą szerszeni
  18. Snake’owa linia MGS-a kończy się ślubem na lotnisku. Jednym z gości jest małpa, innym – mechaniczny kurczak
  19. Otacon kochał w życiu dwie kobiety. Żadnej nie znał dłużej niż jeden dzień
  20. Istnieje miłość na polu bitwy

W tym tygodniu robimy sobie freestyle i rozmawiamy o MGS-ach, Bloodborne, God of war, Titanfall 2, Baldur’s Gate, Gwieznych wojnach, Metroid: Samus Returns i innych duperelkach.

W odcinku są Tomek, Domek i Iga.

Tu jest nasz Patronite, nie krępujcie się obsypywać nas kasą: https://patronite.pl/niezatapialni

 

Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • Chris Black

    Dzieki za odcineczek!

  • wielkimistrz

    Ta lista ewidentnie wskazuje na to, że Tomek przedawkował Kojimę. “10 rzeczy” w 20 punktach. Niechże ktoś wezwie Nintendo, Ubisoft albo Take2

    • Tomasz Pstrągowski

      Jep. Jak zacząłem pisać, to nie mogłem przestać:D

  • xyz

    Ale fajnie obrażacie katolików. Brawo Tomek, jebać poprawność polityczną, w końcu się nauczyłeś… not

    • Tomasz Pstrągowski

      Nigdzie nie obrażam katolików (nawet nie mówię o katolicyzmie, jak już coś to chrześcijaństwie). Mówię o tym, jak mógłby wyglądać God of War w innych wierzeniach (religia greków i nordów to też były religie). Maria Magdalena była jawnogrzesznicą, to jest w Biblii. W żadnym momencie nie wyśmiewam faktu,że ktoś może wierzyć, ani Kościoła Katolickiego. Jeżeli już coś wyśmiewam to podejście God of War do religii i mitologii.

      Nie każda wzmianka o chrześcijaństwie jest obrazą tego chrześcijaństwa.

      • xyz

        No Jan Paweł II, to akurat papież katolików, a nie wszystkich chrześcijan. Jest pewna różnica pomiędzy religiami praktycznie wymarłymi, a czymś w co naprawdę sporo osób nadal wierzy.
        Oczywiście, że nie każda wzmianka. Ale czy radosny rechot, że o tutaj będzie sobie boss Jezus, i będziemy go zabijać to jest tylko wzmianka?
        To było słabe, po prostu. I tyle.

        • Tomasz Pstrągowski

          Powtórzę raz jeszcze: w żadnym momencie nie wyśmiewam faktu, że ktoś może wierzyć, ani żadnego wierzącego, ani żadnej religii, ani żadnego Kościoła. Nie ma nic obraźliwego dla w powiedzeniu “boss Jezus”, ani w wyśmianiu schematu God of War poprzez zderzenie go z inną religią. To, że ktoś chce uważać swoją religię za lepszą od innych, to jego sprawa, nie powinien takiego myślenia narzucać innym.

          • wielkimistrz

            Jako lewak ateista często “kulający się” po prawicowych stronach internetowych wiem jak szeroko polscy katolicy traktują ochrone uczuć religijnych. Zdarzało się nawet, że wprost mówiono mi, że powinienem się powiesić bo samo moje istnienie obraża ich religię.

            Absolutnie nie twierdzę, że “xyz” jest taką osobą. Twierdzę tylko, że tacy ludzie istnieją

          • Sigvatr

            Czemu się spodziewaliście, przecież Tomek nie słyszy głosu Boga nawet grając w MG-esa.
            Tak, tak, to takie nawiązanie do punktu 14.

          • xyz

            Argument w stylu: jeszcze raz powtarzam, nie obraziłem, bo
            nie obraziłem.
            A według mnie jest obraźliwe dla katolików, przedstawienie
            osoby którą uważają za Boga, w konwencji przeciwnika w grze w której chodzimy
            po kolana w krwi, a flaki latają po ścianach. A potem jeszcze go zabijamy. Raczej
            nie ma dzieł kultury, które w podobny sposób to przedstawiają (no ciekawe
            dlaczego).

            No i w końcu wmówienie mi, że uważam niektóre religie lepsze
            od innych. Jeśli masz na myśli porównanie religii starożytnej Grecji do
            chrześcijaństwa, to uważam że istnieje istotna różnica.
            Wypowiadasz te słowa w konkretnym kręgu kulturowym, w kraju
            gdzie kilka milionów ludzi co niedzielę chodzi do kościoła, rzymskokatolickiego.
            I istnieje spora szansa, że wśród słuchaczy ktoś taki się znajdzie.

            Z drugiej strony masz religię praktycznie wymarłą, przeoraną
            szeroko w popkulturze. I postacie bogów olimpijskich są postrzegane raczej w
            sferze kultury, niż specyficznie religii.

            I na koniec powiedz mi. Dlaczego właściwie byłoby fajnie
            gdyby Jezus był bossem w takiej grze? Bo tego nie powiedziałeś. Przykładowo
            Zeus ma pioruny, można to jakoś wykorzystać w mechanice gry. A co by Jezus
            robił, respawnował się co chwilę?

            Czy raczej: „Będzie kontrowersyjnie! I katole się wkurzą!
            Dlatego byłoby fajnie…”.

          • Tomasz Pstrągowski

            Czyli, że przyznajesz, że uważasz swoją religię za lepszą od innych, ale dajesz sobie do tego prawo, bo twoja swoją uważasz za żywą. Klasa.
            Do tego twierdzisz, przedziwnie, że chrześcijaństwo nie zostało przeorane przez popkulturę – niezwykle interesujące twierdzenie w XXI wieku, od człowieka, który twierdzi, że zna się na popkulturze (pewnie też twierdzisz, że znasz się na japońskiej popkulturze, a te wszystkie anioły i krzyże w animkach przeoczyłeś).
            Jest mnóstwo dzieł kultury, w którym chrześcijański bóg umiera (pierwszy z brzegu: “Kaznodzieja”). Filozoficzny konstrukt śmierci boga jest nawet podstawą myśli jednego z najważniejszych filozofów wszech czasów. Ale oczywiście ignorujesz to, bo wolisz się do mnie przypierdolić z pozycji “lewak obraża religię”.
            Wymieniłem bardzo konkretne rzeczy, których w swojej wypowiedzi nie zrobiłem. Moim zdaniem one wyczerpują obrażanie z powodów religijnych w tym temacie. No ale możesz oczywiście czuć się obrażony, bo czujesz się obrażony – nie siląc się nawet na wytłumaczenie, co cię tak bardzo obraziło (podpowiedź: wzburzył cię sam fakt, że lewak zażartował z czegoś związanego z twoją religią, którą uważasz za lepszą od innych; jedynym konkretem, który podajesz, jest, że obraziłaby cię ewentualna gra, gdyby powstała – well, nie powstała, więc obrażasz się na zapas).
            Co byłoby fajne w chrześcijańskim God of War? Pokazałoby idiotyzm tej serii – opierającej się na zabijaniu kolejnych bogów, masakrowaniu otaczającej ich mitologii, wiecznym wkruwie głównego bohatera i “press X to fuck”. Gdyby ten bóg był bardziej współczesny, budzący emocje (takie jak twoje), ludzie być może dojrzeliby, że GoW to tylko krwawy festiwal mordowania w religijnych szatkach. Można by to też zastosować np. z Mahometem czy Allahem.
            Kończę dyskusję, bo mam wrażenie, że napisałem już wszystko, co móglbym napisać o tych kilku (w zamierzeniu niespecjalnie mądrych, ale trochę śmiesznych) zdaniach, które wypowiedziałem. Nie mam wątpliwości, że pozostaniesz obrażony, bo jeszcze nie widziałem religijnego radykała, który by się odobraził, bo ktoś mu wytłumaczył, że wcale nie został obrażony i że mocno przesadza.

          • Sigvatr

            Tak na prawdę, to seria “God of War” nie podejmuje kwestii religii. Jedynie jej bohaterami są bogami (zastąpcie to słowo np. magami i co, zmienia się coś?). Nie ma tam przecież wiary, czy modlitwy.

          • gugaguha

            Moglby przewracac stoly. Albo zamieniac w swinie jak w apokryfach:)

          • Sigvatr

            > Raczej nie ma dzieł kultury, które w podobny sposób to przedstawiają (no ciekawe dlaczego).

            Słabo znasz kulturę 😀

          • Komar Komarescu

            > Raczej nie ma dzieł kultury, które w podobny sposób to przedstawiają (no ciekawe dlaczego)

            Bardzo mało wiesz o grach, obawiam się.

            https://uploads.disquscdn.com/images/a3455a187442559ea45b7438a2722bec2f45e30510f13bc4bcacd55668c19ed1.jpg

      • budda

        Z tego co ja się orientuję to były dwie Marie Magdaleny zmieszane w jedną, żeby wymazać kobietę apostoła (no kto to widział – do garów, rwa!). Jedna była uczennicą Dżizasa, a inna to jakaś inna, a wiadomo jak z innymi… do garów, rwa! /polakprawdziwykatolik

        • Sigvatr

          Uściślę może nieco:
          Nic w ewangelii nie sugeruje, że jawnogrzesznica (tą która ocalił Jezus) i Maria Magdalena to jedna i taka sama osoba.

          • Tomasz Pstrągowski

            Tak, czytałem kiedyś o tym. Niemniej jednak tradycja katolicka i chyba nie tylko utożsamia jawnogrześnicę z Marią Magdaleną, o ile się nie mylę. Ale oczywiście co do meritum, to masz rację, nie powinienem był pisać “to jest w Biblii”, bo tego nie ma w Biblii 😉

    • Sigvatr

      Kiedy katolicy nauczą się, że nie są synonimem słowa “chrześcijanie”.

      • wielkimistrz

        Polscy (z innymi doświadczenia nie mam) katolicy pewnie nigdy. Polski katolicyzm to głównie bezrefleksyjne klepanie obrzędów. Pozbawione większej wiedzy

  • Fi5heR

    @tomaszpstrgowski:disqus
    1. Z tego co wiem masz ponad 30 lat. Nie wiem zatem jak w jednym zdaniu możesz używać słów “dupeczka” “stópki”, a zaraz potem wyjechać na pełnej ku… ze słowem: “srać”.
    Kiedyś w programie_którego_nazwy_wymieniać_nie_można miałeś pretensje o używanie słowa “cycuszki”, że Ty byś nigdy tak nie powiedział o piersiach- “cycuszki”. Nie wiem zatem co zaszło w Twoim życiu, że nie masz problemu mówić o męskiej pupie inaczej niż: “dupeczka”. Jest cała masa określeń, które bardziej pasują w opisie tej części ciała w całym monologu o MGS niż dupeczka. I aby nie było, że mój problem ma jakieś podłoże homofobiczne- nie. Mój problem polega na samym zdrobnieniu- nie rozumiem jak ludzie powyżej 12 roku życia mogą używać zdrobnień pokroju: dupeczka, stópki, kawka, pieniążki i inne…
    2. Meryl przeżywa jeśli w scenie tortur z pierwszego MGS się nie poddasz i 4 uznaje to zakończenie za kanoniczne.

    • Dominik Gąska

      Woah. 😀

    • Dominik Gąska

      Widziałeś nowe Gwiezdne wojny?

      *Przejeżdża palcem po ziemi, oblizuje*.

      SALT.

      • Fi5heR

        Tak widziałem. I tutaj obaj/ oboje (w sensie Iga i my;) mamy rację, bo w tej scenie występują zarówno AT-M6, jak i AT-AT- choć te jakoś wyparłem z umysłu i dopiero wookipedia mi to uświadomiła 🙂

    • Tomasz Pstrągowski

      Ale Snake naprawdę na dupeczkę <3 A Raiden stópki <3

      (wykorzystanie zdrobnień to zamierzony zabieg literacki, mający na celu podkreślenie śmieszności owych dupeczek i stópek;)

    • Sigvatr

      > Kiedyś w programie_którego_nazwy_wymieniać_nie_można miałeś pretensje o
      używanie słowa “cycuszki”, że Ty nigdy byś tak nie powiedział o
      piersiach- “cycuszki”

      Eeee… To akurat Tomek był tym, który krzyczał “cycuszki!”.

    • Sasilton Mihawk

      Szczerze mówiąc, gdy Tomek mówił ” o niezłej dupeczce snejka” to myślałem ze mówi o jakieś kobitce w grze.

  • Fi5heR

    @gugaguha:disqus
    Iga w The Last Jedi są AT-M6, nie AT-AT im just sayin’

  • Bogietr0n

    Z tym żołnierzem mającym sraczkę to jest taki running joke.
    W każdej części jest i chyba nawet jakieś archivementy są z tym związane.
    Tomek.
    Jak z kosmosu przylatuje pterodaktyl który jest dinozarłem I do tego jest piratem to się z nim napierdalasz a nie szukasz problemów tam gdzie ich nie ma 😉

    • Sigvatr

      Nie jak z tym “dowcipem” w serii, ale te ostatnie zdanie mnie rozwaliło 🙂

  • Dormada

    No ja pierdole… ostrzegacie o spolerach do SW ale już za ciężko jest wspomniec o spoilerach w Titanfall 2.
    Dzieki iga (mała literka umyślnie)…

    • gugaguha

      Oh gosh. Ta gra ma już półtora roku prawie i singiel, który stoi level designem i głupią historią. Dodałam info na ten temat ale miejcie litość.

    • Jakub Ciemny

      no bez przesady, titanfall 2 mozna dostac za bezcen, jest nawet w ea access na pc i chyba na x1 tez

  • Hej Iga, a wiesz, że porgi w SW są dlatego, że na tej wyspie, gdzie nagrywali było dużo maskonurów i musieli je pozasłaniać? Bo dla mnie to jest +10 do uroczości.

    • Dominik Gąska

      To prawda!

    • gugaguha

      #uroczosc:D

    • Sigvatr

      To czym tłumaczą Ewoki?

  • Sigvatr

    @dominikgska:disqus Tak sobie przypomniałem, przecież w Baldurs Gate II, były kobiety jako antagonistki.

  • Sigvatr

    Oho, Tomku, parafrazowanie Ziemkiewicza, no no 🙂
    Wtedy jak powiedziałeś: “To nie ja jestem zabawny opisując MG-a, to on po prostu taki jest”.

    • Tomasz Pstrągowski

      A gdzie Ziemkiewicz to pisał?:D

      • Sigvatr

        To chyba było w jego “Polactwie”. On też tak skromnie o sobie pisał, że ludzie mają go za wielkiego fantastę, a jedynie notuje, co usłyszy:) (jakoś tak, niestety nie pamiętam tego nawet na tyle, by móc poszukać).

        • Tomasz Pstrągowski

          Akurat “Polactwa” nie czytałem. A szczycę się, że czytałem sporo Ziemkiewicza 🙂

  • Kasiencja

    Jak tak czytam tą listę to chyba nie mam za bardzo ochoty zagłębiać się w fantastycznie wyimaginowany świat osoby chorej psychicznie :/ Jakoś wolę by w scenariuszach do gier coś czasem miało ręce i nogi i to tam gdzie być powinny 🙂 (Świecie growy ty widzisz i nie grzmisz, ??może dlatego że to ten świat??)

  • Mateusz Kaczmarczyk

    Jeśli chodzi o scenę z bombami z Gwiezdnych Wojen, to ona w pewien pokraczny sposób jest naukowo poprawna. Ta jedyna kwestia oczywiście. Chodzi o to, że tak naprawdę grawitacja działa na np. satelity czy okołoziemskie stacje badawcze z mocą ok. 90% i tak naprawdę wcale nie znajdują się w nieważkości. Unoszą się na orbicie dzięki koncepcji Kuli Armatniej Newtona. Tak więc bomby spadające na obiekt znajdujący się “poniżej” w stosunku do planety będą zachowywały się tak samo jak na planecie.

    • Tomasz Pstrągowski

      Jest to prawda, aczkowleik byłby to jeden z najmniej przydatnych “bombowców” w całym kosmosie, skoro mógłby bombardować tylko wrogie okręty, znajdujące się “pod nim” i do tego w miarę blisko planety;)

      • Mateusz Kaczmarczyk

        Nie mnie oceniać taktyki militarne. W końcu prawdziwe bombowce są jedynie ociupinkę mniej bezużyteczne, a swoje miejsce znajdują.

        • Tomasz Pstrągowski

          No tak, ale tym się różnią bitwy w kosmosie od bitew w atmosferze, że dochodzi dodatkowy kierunek 😉 Używanie w kosmosie bombowców, które działają jak tradycyjne, byłoby równie sensowne, jak używanie w bitwach powietrznych czołgów wyrzucanych z katapult.