Niezatapalni odcinek sto sześćdziesiąty piąty

KONICHIWA KOCHANI!


Od razu piszę, że będzie trochę spoilerów visual nowelki Doki Doki Literature Club. Mówię o tym, że spoilery będą w odcinku również. Więc nie macie co się martwić. Gra jest darmowa, dostępna na Steamie i wymaga od was zaledwie kilku godzin. Więc szybciutko brać się za granko!

Stęskniłam się za wami, dziubki.

W tym tygodniu mówimy o giereczkach. Bo chcieliście, żebyśmy mówili o giereczkach. Tomek poddaje krytyce grę sprzed sześciu lat, udowadniając że my nigdy nie zapominamy. Dominik mówi o nowym Asasynie (bo dawno nie było nic o Asasynie), ale wtrąca też co-nie-co o Baldurs Gate, bo jesteśmy podcastem z tradycjami i nie wstydzimy się korzeni naszych fascynacji medium. Ja (w sensie iga) mówię o masakrach w japońskim opakowaniu. I spoiluje. Tak jak pisałam wyżej i mówiłam w odcinku. Więc, ponownie!, ostrzegam przed spoilerami.

EDIT: ISTNIEJE DEVKIT DO HOLOLENSA I MOŻNA GO ZAKUPIĆ (NIE WIEM JAK MNIE TO OMINĘŁO I PRZEPRASZAM)

Zapraszamy do słuchania!

Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • wielkimistrz

    Odruchowo chciałem Was udostępnić na facebooku ale przypomniałem sobie, że wczoraj skasowałem konto na Facebooku

    • social hero

      good move dude

      Dzieki za odcineczek!

  • Sasilton Mihawk

    Może mi ktoś wytłumaczyć, co jest w tym nowym Mario takiego ze zasługuje na 9/10, a nawet 10/10?
    Chodzi o ładną kolorową grafikę, chodzi o dopracowane lokacja, mapy, model jazdy, strzelania i rozwój postaci, czy o co?
    Dopracowanych platformówek wychodzi kilka co roku z ładna grafiką, dobrym skakaniem.
    Te gry stoją w miejscu, nie ruszyły nic w tym gatunku, a właśnie po Marianach oczekuje bo zrobił coś świeżego.
    Jest to samo co 20 lat temu, biegasz po mapie, zbierasz flagi i skaczesz po belkach.

    W Zeldę grałem, bawiłem się świetnie. Nie jest to gra nawet na 9/10, za dużo tam wad.

    • mosku

      Według mnie to jest sytuacja podobna sytuacja do Iphone owszem jest to dobry telefon itd ale czy wart jest swojej ceny raczej nie. Mario dobra gierka fajnie się gra ale czy warta jest tej oceny raczej nie. Mario zresztą jakoś zatruło ludziom umysły że wszyscy podświadomie ubóstwiają te gry dla przykładu moja siostra grube lata temu kiedy kupiliśmy nowy komputer a ona nie lubi wcale gier, pyta mi się czy jest Mario?:)

      • wielkimistrz

        Może to kwestia tego , że dla wielu ludzi Mario był jedną z pierwszych gier. A dla tych którzy grali mniej Mario mógł zostać definicją gry jako takiej. Moim zdaniem przyczyniała się do tego popularność GameBoya. Każdy kto dorastał na przełomie lat 80/90 musi pamiętać że wtedy posiadacz GameBoya był Bogiem w grupie

  • Piotr Kita

    Według mnie i tak za mało spoiler alertów!!!

  • Chris Black

    Dzieki za odcineczek!

  • Kocu

    Dzięki za odcinek. Nieskończenie razy lepsze tematy w tym odcinku. Wolę słuchać o visual novels, w które graliście, niż to ca tam było w ostatnim odcinku. 10/10. Grą roku jest Hollow Knight, a nie jakieś tam dziecinne giereczki dla dzieci od Nintendo :p . HL 1 jest lepszą grą pomimo elementów platformowych.

    • Tomasz Pstrągowski

      Hollow Knight to jest mocny kandydat do najlepszego 7/10 roku:)

      • Kocu

        (╯°□°)╯︵ ┻━┻
        mam jeszcze drugiego kandydata, ale nie powiem żeby nie zapeszyć

  • Michał Bakuła

    A ja czekam na Projekt I.G.I. 🙁

  • budda

    AR jest technologią dla nauki i biznesu w 99.999666%. W giereczkowie wypłynął tylko jako kontrwaga dla PSVR.

  • Sigvatr

    @Tomku: Apropo Unitologii. A dlaczego istnieje jakakolwiek religia?:) Ponieważ każda coś obiecuje. Unitologia też. (…)

    Grałem jedynie w jedynkę (i oglądałem ten słaby film animowany), kilka lat temu więc, mogę nie wszystko pamiętać. Ale, poniekąd przez skrzywienie zawodowe, przykładam dużo uwagi do różnego rodzaju wątków religijnych w grach, filmach itp. Więc:

    (…) doktryna tej religii oferowała jakąś tam obietnicę życia wiecznego. Markery miały wskrzeszać ludzi. W ogóle to, może powiedzmy sobie, że unitologia jest pewnego rodzaju pastiszem scjentologii, z naszego świata. Powiedzcie mi lepiej czemu ktoś się zapisuje do tego kościoła. Co tam fikcyjna sekta, w jakieś tam gierce! A czym objawia się ta inspiracja scjentologią zapytacie? Już piszę: pseudonaukowa teologia, wysokie rachunki wiernego (podobno matka Izaaka była wyznawcą i skąpiła chłopakowi na czesne na polibudę) oraz jej elitarność. Kościół Unitologów miał w świecie gry potężne wpływy. Co sprawia, że przyciągał wszystkich, którzy chcieli coś tam osiągnąć w łatwiejszy sposób. Mniej-więcej na zasadzie przysłowiowej masonerii. Albo, co akurat jest prawdą, czegoś co sprawia, że politycy się częściej w kościele pokazują.

    A jeśli chodzi o te wydarzenia w grach, to raz, Kościół je zatuszował, a on sam wewnętrznie utrzymywał, że nekromorfy to efekt uszkodzenia markera (wypaczenia jego mocy). Tak jak napisałem wyżej, tak przedstawiała się sytuacja w części pierwszej. Nie wiem jak w drugiej. Ale czy to nie powód, dla którego Izak wylądował w domu bez klamek?

    To co z kolei Iga zasugerowała, to szaleństwo, było już efektem działania samego markera. Nie samej religii, ta istniała, nawet i bez markerów w pobliżu. Wzięli go od Lovecrafta, pojawił się też w Mass Effect (jako indoktrynacja). Chyba zresztą jedyny dobry horrorowy motyw w obu tych światach.

    • Tomasz Pstrągowski

      Kurde. To ja w ogóle tego nie wyłapałem z gier. W ogóle uważam, że sprzedawanie lore w audiologach i wpisach w kurcze horrorze, to jest grube nieporozumienie, bo kto ma ochotę w tym stresie i z wyskakującymi potworami zza rogu, stawać i czytać jakieś pamiętniczki?
      A z tą sekretnością wydarzeń to jest taki problem w dwójce, że tam wiesz – całe miasto jest zainfekowane i się morduje. A i tak kościół działa i “wypełnia misję” (mimo, że wyznawcy widzą stosy trupów na ulicach) 😀
      No i co do scjentologii, to ona jednak sprzedaje bardzo pozytywną wizję.

      • Sigvatr

        Wiele z tego co pamiętałem, wyczytałem z wiki. Wiki, do którego powinienem zajrzeć wcześniej, ale w sumie tak wiele się nie pomyliłem.

        Poniższy artykuł wyjaśnia co tak przyciągało wyznawców (rozdział ‘Public Doctrine’):

        http://deadspace.wikia.com/wiki/Unitology

        A co do scjentologii, owszem, jak napisałem, każda religia coś sprzedaje, ona też. Tylko jak się tak na to patrzy z boku, to się człowiek zastanawia, gdzie ci ludzie mają oczy.

  • Sigvatr

    Wczoraj, już dość późno, postanowiłem: ok, wezmę pogram w tę gierkę od Igi, skoro tak poleca. No i miało to być jedynie kilka godzin. Ściągnąłem, zacząłem grać… czekajcie, skreślam słowo “grać”, piszę “czytać”. No i zeszła mi jakaś godzinka, historyjka o chłopaku, który wylądował sam na sam, z czterema dziewczętami w jego wieku w jednym pokoju. No i trzeba wybrać ze trzech. Nawet ładne te rysuneczki. Nawet wybrałem sobie moją muzę. Do klikałem do drugiego poematu. I skończyłem grać, pewny, że wiem o co chodzi, że mogę słuchać podcastu. Fajnie jest sobie pomarzyć, o tym jak to się jest młodym i lawiruje się pomiędzy aż trzema nastolatkami (a nie tylko dwoma …), ale o co chodziło Idze? I czemu na stronie sklepu było “psychologiczny horror”. Eee… marketingowy bełkot. Włączam dzisiaj wasz podcast i tu nagle Tomek: “jaka ona jest popierdolona… no, zaczyna się normalnie, a potem”, po tym jak Iga potwierdziłaś, za pauzowałem. Idę dokończyć Doki Doki Literature Club.

    BTW. @Iga: Bardzo kwaj te rysunki 🙂 …o, sorry: ^_^

    • Sigvatr

      Dzięki Iga za polecenie.
      Tak swoją drogą to nie są dosłownie pliki postaci, to albo obrazki, albo dźwięk kryjący obrazki, albo tekst zapisany Base64. Podobno zmieniają się w zależności od etapu gry. Przejrzycie wiki tej gry, albo chociaż poradniki na Steamie, jeśli was to interesuje.

      • wielkimistrz

        Ja z kolei nie byłem w stanie grać w tą grę. To miała być moja pierwsza gra tego typu w życiu. Masakra. W warstwie rozgrywki nie ma tam nic poza absurdalnymi ilościami tekstu. Żeby to chociaż było dobrze napisane. Ale nie. Te dialogi sprawiają wrażenie, że pisał je 13 latek. Ja rozumiem, że pewnie to celowe. Ale ja jako odbiorca dawno nie mam już 13 lat i po prostu nie jestem w stanie tego znieść. Pewnie że mógłbym się przeklikać nie czytając do samobójstwa i kasowania “plików” ale to chyba nie o to chodzi. Zdecydowanie niw jestem targetem takiej gry

        • Sigvatr

          Doskonale cię rozumiem, bo ja ja też trzymałem się przy niej, tylko obietnicą, że ma być krótka. Po kilku minutach przyspieszyłem wyświetlenie tekstu, a potem to jedynie ślizgałem wzrokiem po tekście.

          Nie wiem czy takie są wszystkie visual novels, ale tutaj nawet nie było takich mało znaczących wyborów, prostych dialogów itp. czegoś co przypomniało by ci, że to jednak jakaś tam gra.

          • wielkimistrz

            Ostatecznie nie byłem w stanie się zmusić żeby to skończyć. Doszedłem do sceny SPOILER z karmieniem dziewczyny czekoladą, przeklikałem jeszcze kilka ekranów tekstu, wyłączyłem i skasowałem

  • Szepard

    @tomaszpstrgowski:disqus
    Steamworld Dig graes na steamie czy na 3DS?

    • Tomasz Pstrągowski

      Na 3ds. Teraz na Steamie gram w dwójkę. Ale dopiero zacząłem.

  • Nientendo
  • bbbbbb

    Bez Igi lepiej. Ale nie żeby jej nie było! Iga ma być. Ale może nie zawsze? Wiem, że się nie da. Iga ogranicza śmieszkowanie chłopaków. Iga daje dużo mądrego, ale zabiera im humor.

    • Modrzew

      Ona i ci dwaj goście też są irytujący. Ten cały Dominik i Olek czy tam Tomek. Podcast bez nich byłby znacznie lepszy. Cały ten podcast mógłby zczeznac, przynajmniej żadne głąby nie mialyby miejsca pisać durnych komentarzy.

      • Drwal

        Iga to jest dla mnie persona non jebata. To jak z dziewczyną kumpla, zero napięcia. Podcast prowadzą jakby trzej kolesie. Igi może nie być gdy chłopaki mówią o filmach bo nawet jak Iga nic nie mówi to czuć jej znudzenie na kilometr. Ale bez niej gadka o grach to była by lipa. Jest idealnie.

  • mosku

    Iga nie kupuj Middle-earth: Shadow of War jeśli nie podobał ci się Shadow of Mordor bo to jest praktycznie to samo. Gram już parę godzin i żałuję że kupiłem, w ogóle nie czuję żadnej większej zmiany w porównaniu do poprzedniczki i jeszcze te nie do ominięcia monologi kapitanów orków już mi sie rzygać chce.
    Seria Dead Space jest zajebista mimo że nie lubię takich horrorowatych gierek, trójka najmniej mi się podobała ale ten crafting broni był w niej spoko.

  • Bogietron

    Argumentem co do ważności HL2 jest to, że ta gra tak naprawdę zaczęła steam jako serwis.
    Pamiętam oburzenie graczy w 2004 kiedy to okazało się, że trzeba instalować jakieś coś żeby zagrać.
    Steam dzisiaj jest potęgą i bezdyskusyjnym hegemonem na rynku PC.
    Będzie jakieś podsumowanie najlepszych komiksów 2017 roku?

    • Sigvatr

      Ja tam dalej jestem oburzony (żeby truć system takim wielkim marketingowym DRM-em), tylko, że znudziło mi się marudzenie na ten temat.

  • Fredosław

    Wielkie dzięki za polecenie Doki, Doki. Początek jest strasznie ciężki dla kogoś kto nie jest fanem VN, ja nie jestem. Ale się przemogłem polubiłem postaci, a potem mi “zryło banię”, jak to mówi młodzież radziecka. Małe zastrzeżenie, żeby poznać wszystkie opcje, smaczki, odnogi i nie kasować panny M od razu, tylko trochę pogadać z nią “w wieczności” (np, daje namiary na swojego Twittera, opowiada o różnych typach osobowości, toksycznych związkach itd.) to trzeba jednak włożyć więcej niż 4 godziny, bardziej 8. Jak na razie moja gra tego roku.

  • Maciej Przerwa

    Dobry odcinek, ale mam jedno ale. Jakim cudem dorośli wykształceni ludzie dają się ponieść fali internetowego debilizmu i stwierdzają, że w dzisiejszych czasach powiedzenie, że naziści są źli jest odważnym politycznym stwierdzeniem. No come on. Zawsze są i byli, nikt nie twierdzi inaczej. A jeśli twierdzi, to jest skończonym debilem. Sorry, cokolwiek sobie internet wymyśli, to jednak NIE żyjemy w czasach, w których chwali się nazizm. No proszę was. Strasznie głupi to był tekst, jesteście ponad to, panowie i pani.