Niezatapialni 163

(uwaga: ciężkie spoilery “Blade Runner 2049” dzieją się do 32:50) A może byśmy rzucili wszystko. Giereczki, komiksy, popkulturę. Niekończące się spory o wyższość jednego nad drugim. Wyniki box office. Recenzje, komentarze, całe to bagno. Niecne praktyki przemysłu growego. Przemoc, seksizm i swating.

Może byśmy rzucili to wszystko i uciekli. Najpierw na południe, do Elbląga, a później dalej, na wschód. Zostawiając za sobą cywilizację, jechalibyśmy dalej i dalej. Za tydzień, dwa osiągnęlibyśmy Olsztyn, wokół którego krążylibyśmy przez kilka miesięcy, a później rzucili się na wschodnią granicę, a za nią znów na wschód, śladami bizonów. Do krainy niewinności i poczciwości, gdzie niebo pełne jest słońca, a wiatr niesie prawdę. Jechalibyśmy tak długo, aż w aucie skończyłaby się benzyna, ale wtedy po prostu dalej ruszylibyśmy na piechotę. Trzymając się za ręce, nucąc piosenki religijne, patrząc sobie w oczy. Tak doszlibyśmy do Moskwy, gdzie znam ludzi, handlujących dziecięcymi organami i marzeniami, i od nich kupilibyśmy bilet na południowy-wschód, w kierunku Mongolii, ku stepom tak płaskim i pięknym, że wysiadłszy z pociągu padlibyśmy na kolana i po prostu śmiali się – szczerze, głośno, jak jeszcze nigdy w życiu. Na tym etapie nie mielibyśmy już nic – ani pieniędzy, ani portfelów, ani nawet wspomnień o naszych dawnych życiach, moglibyśmy więc zacząć od nowa. Proste, uczciwe życie wypełnione pracą i dobrymi ludźmi. Czyste, pozbawione pokus, nieskalane przyrodzonym skurwysyństwem gier wideo. A za jakiś czas, pewnie nie za rok, ani nie za dwa, ale za 30-40 lat, gdy cały świat już trafi szlag, a my będziemy umierali na jakąś prostą anginę, w wiosce, która nie zna lekarza i nigdy nie miała szpitala, będziemy szczęśliwi i spokojni. I wiedzieć będziemy, że uczyniliśmy słusznie.

W odcinku rozmawiamy o:

  1. Blade Runnerze 2049, ze spoilerami. Jeżeli nie chcecie spoilerów, przewińcie do 32 minuty. Nie przyjmujemy żadnych narzekań.
  2. Loot boxy to nie hazard – zdaniem ESRB
  3. Half-Life 2 i Zeldzie i Last Guardian i Bulb Boyu
  4. Wielkim sukcesie trybu Battle Royale w Fortnite

W odcinku są obecni: Igatron, Tomisław, Dominikon


A tutaj znajdziecie naszego Patronite’a, jakbyście chcieli dać nam swoje pieniądze, nalegać nie będziemy, ale też nie odmówimy, no bo kto by odmówił?

Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • Magdalena Plonka

    dziękuję za odcineczek!

  • Adrian Kru

    Również dziękuję za odcinek.

  • Tony

    W 32-giej minucie jeszcze sążnisty spoiler, należy słuchać od 32:50.

    O.o

  • ffrreeaakk

    Dziękuję!

  • Spóźnione 100 lat Tomek!
    Jesu Domek, ogórki gruntowe w Lidlu kupić, aż mną wzdrygnęło.

    • Sigvatr

      I ja też się podepnę: sto lat.
      Sporo ludzi ma urodziny o tej porze roku … ciekawe czemu?

      • Rozkład urodzin w ciągu roku jest równomierny poza początkiem stycznia, gdy zarejestrowanych
        urodzeń jest więcej niż w końcu grudnia #yesiamfunatparties

        • Sigvatr

          Kiedy pisałem “sporo ludzi” miałem na myśli urodziny pośród moich znajomych (mniej-więcej rówieśnicy). Wiadomo, dowód anegdotyczny najwłaściwszy przejaw prawy. Pisałem to bardziej dla zabawy, niż zadawałem autentycznie pytanie. Ale dzięki za chęci.

          Do tej pory również myślałem, że rozkład urodzin jest równomierny. Ale natchnęłaś mnie, żeby to sprawdzić. Pogrzebałem nieco i wyszło, że podobno pik urodzin przypada na okres sierpień – wrzesień (mniej więcej pokrywa się to z moim kalendarzem imprez, choć jest spora obsuwa: październik). Problem w tym, że mało linków podaje jakieś konkrety, liczby, twarde statystyki. Nie umiem powiedzieć, czy to kwestia kilku procent odchyłu, czy jest coś, co się powtarza co roku, czy cechuje się tym cały glob itp.

    • Dominik Gąska

      JUŻ NIGDY NIE KUPIĘ OGÓRKÓW GRUNTOWYCH W LIDLU, TYLKO LOKALNE BIZNESY, OK?

      • Ogórki to się kupuje na rynku, OK?

        • mosku

          “Gdzie wobec tego kupować, w supermarkecie czy na bazarze? Odpowiedź na to pytanie nie jest łatwa. Produkty dostępne w obu tych miejscach są sztucznie nawożone. Ponadto w ostatnim czasie można zauważyć, że nawet na straganach owoce i warzywa są myte. Przez to tracą one swoją naturalną barierę ochronną. Miejsce wobec tego nie ma znaczenia. Dlatego też, aby mieć pewność, że wraz z witaminami nie przyswajamy szkodliwych środków chemicznych, najlepiej jest kupować produkty z upraw ekologicznych. Możemy je znaleźć w supermarketach (na specjalnie oznaczonych działach) oraz w sklepach ze zdrową żywnością.”
          https://portal.abczdrowie.pl/czy-warzywa-kupowane-w-supermarkecie-sa-rzeczywiscie-zdrowe

          Kiedyś myślałem że na rynku to takie dobre warzywka i owocki a co się okazuje że wiele tych ludzi bierze te rzeczy z tej samej hurtowni co markety i sklepy. Nie ma reguły i na rynku i w markecie można znaleźć niedobre warzywa i analogicznie dobre też można znaleźć.

  • Ja

    Ja właśnie ogarnąłem,
    Czy Iga mieszka teraz w Wrocku i przyjeżdża co tydzień na nagrania? 0.o

    Szacun, pamiętam koszmar jeżdżenia co tydzień Gdańsk Warszawa jak to było męczące.

    • gugaguha

      Jest okay. Przezywaja to bardziej wszyscy na okolo niz ja sama:) czytam, gram i rysuje w podrozy:)

  • Krzysztof Ośmiałowski

    Dzięki za pół odcinka. Nie oglądałem 😉

    • Sigvatr

      Ja też z tych co mieli jedynie pół odcinka.

  • Sigvatr

    Chyba nieco przeceniacie swoje wpływy. Nie słucha was tak wiele osób. Wiele też osób nie słucha “tych innych” serwisów. Nawet w sumie. Oczywiście niewiele, jeśli porównać do liczby konsumentów, którzy kupują gry. Tak więc tylko jakiś ułamek z nich jest świadomymi graczami, interesującymi się medium. Reszta to albo ludzie, których skusiła reklama, więc nie bardzo wiedzą co jest w środku, albo tacy, którzy myślą “no i tak nie będę kupował tych skrzynek, zagram bez tego”.

    Paradoksalnie jednak, chciałbym was zachęcić do nie poprzestawania w wysiłkach edukacji graczy i piętnowania takich praktyk. Wy (różnego rodzaju serwisy “branżowe”) i autorzy różnego rodzaju memów wyśmiewających taką postawę (producentów gier), macie przecież szansę być tą głośną mniejszością.

    Mógłbym się jeszcze pochwalić, że osobiście nie kupię obu wymienionych gier (widzisz Iga, jednak ktoś głosuje portfelem), ale prawdę napisawszy, nie kupiłbym ich nawet gdyby nie było tam takich kontrowersji (nie moje typy gier). A już na pewno nie w roku wydania. Może jakąś zbiorczą edycję, co jest moją odpowiedzią na wszelkiego dlc-ki.

    • mosku

      Mam mieszane uczucia co do tych skrzynek i pay2win bo z jednej strony trochę niefair ale z drugiej nikt ci nie każe tego kupować nawet więcej nie musisz kupować samej gry to jest totalnie dobrowolna decyzja i nie można mieć pretensji do wydawcy. Mam podobne odczucia do patronite gdzie ludzie nagle zaczęli bóldupić że Gonciarz 30k zł ma na miesiąc i tu mamy tą samą sytuację dobrowolne wydane pieniądze na produkt a czy to jest dobre to już nie mnie oceniać. To nie są deficytowe towary które trzeba regulować. Na pewno jest jakaś granica ceny gdzie ludzie zaczną rzeczywiście głosować portfelami i ich nie kupować. Uświadamiać owszem trzeba jak piszesz Sigvatr ale podejrzewam że to niewiele daje bo sprzedaż się i tak będzie zgadzać tym bardziej w tak dużych markach. Nie chce tu obrażać nikogo ale taki Super Nintendo Classic Mini gierki(21 gier) sprzed 30 lat i kosztuje około 600zł, pewnie produkcja konsolki to koszt około 50zł w Chinach i masz 550zł “czystego zysku”(teoretyzuje tylko bo nie wliczam innych kosztów) tylko dzięki silnej marce no i gierki fajne ale mają więcej lat ode mnie.

      Pomyśl Iga,Domek i Tomek kupują prawo do marki Half-Life robią jakiegoś 7/10 i nazywają Half-Life 3 i bez zbędnych przekłamań jaka to super gra, ludzie kupują na maksa bo oni chcą mieć tego Half Life 3 bo to jest tak silna marka i sprzedaję się praktycznie bez marketingu.Gra ma w sobie mikropłatności i inne gówna ale to nieważne bo ludzie chcą ją mieć bo to HL3. Iga,Domek I Tomek zostają milionerami i przestają nagrywać podcast:(

      Poza tym zgadzam się z Igą jeśli chodzi gry FreetoPlay gdzie kupowanie rzeczy pomoże ludziom którzy jednak nie mają czasu na grind za to chcieli by jednak pograć na jakimś wyższym poziomie.

      • Dominik Gąska

        No ale przecież my nie postulujemy, żeby to nie wiem, zdelegalizować, tylko właśnie mówimy, że to niefajne i żeby takich gier nie kupować.

        A z Patronite nie mamy *żadnego problemu*.

        • mosku

          Wiem wiem ja tylko mówię że firmy i tak będą nas ru ać bo mogą a na głosowanie portfelami jeszcze za wcześnie bo dla Polaków gra jest droga a dla takich Amerykanów czy Anglików już nie tak bardzo i 20 dolców więcej za grę im różnicy dużej nie zrobi a dla nas już tak.

      • Sigvatr

        Nie jest w ogóle fanem skrzynek. A szczególnie w grach, w których już zapłaciłem na dzień dobry. Ale mimo wszystko cieszę się, że politycy nie zaczęli przy tym majstrować. Pewnie skończyło by się na zakazach. Zamiast zakazów, wolałbym, np. wymóg (jak to jest w Chinach), podawania prawdopodobieństw z jakimi wypadają przedmioty. Od siebie dorzuciłbym pytania o generatory losowości, czy to są one pseudo, czy takie “prawdziwe”.

  • Chris Black

    Dzieki za odcineczek!