Gramy w Projekt Igi (czyli Project: IGI) – część 6

Raz na wozie, raz pod wozem, mówią, zgadnijcie, jak jest dziś.

Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • Adrian Kru

    Jak jest dziś? Dobrze, bo mogę olać ćwiczenia, nasycony siarczanami wywalić się na nie rozłożonym wyrze z Bodzio Meble i odpalić moich cudownych spikerów. Love!!!!11111

  • Michał Bakuła

    Czy przez to, że ostatnio tylko Tomek podejmuje się grania, reszta składu przyznaje, że jest on najlepszym graczem Niezatapialnych?

  • Szekspir

    Ej, nagrajcie może podcast z czytania “Romeo i Julia” proszę

    • Sigvatr

      Co, Mietka się oglądało ostatnio?

  • Sigvatr

    @Iga: skoro leczenie jest “bronią” czy da się ją skierować na wrogów?

    • Adrian Kru

      Czas na małe Adrianolenie i przypięcie się do posta Sigvatr.

      Apropos wrogów, mam swoje zdanie i nie jest ono nijak zmącone w żaden sposób wywarem z chmielu. Otóż, jak już chyba ktoś słusznie zauważył a chciałem to przypomnieć. Umierający przeciwnicy wydają odgłos i co to ma być? “Jeszcze się policzymy”? (jeśli tak to kiedy? w przyszłym wcieleniu?) “Tak bardzo boli”? (muszę ci o tym koniecznie powiedzieć) albo nie! wiem co… nie wiem może to jest akurat realistyczne 🙂 Jeśli tak, to bardzo przepraszam.

      Otóż chciałem za-spoilerować (słowa zaspoilerować nie ma w języku polskim) Fifę 18. A zatem, jeśli ktoś na mnie trafi w FUT to sodoma i gomora, piękne miasto 😀

      A tak poważnie Sigatr, jeśli banan jest warzywem to dlaczego leczenie nie może być bronią?

      Fajnie fajnie.

      • Sigvatr

        Nie pisz po pijaku. Choć pewnie lepiej tutaj niż do byłej.
        Umierający jeszcze nie wiedzą, że umierają, albo nie zwyczajnie nie rozumują logicznie. Banan nie jest warzywem, a ty zupełnie nie pojąłeś znaczenia mojego pytania.

        • Adrian Kru

          Okej dobrze przyjacielu. Wezmę pod uwagę Twoje uwagi, ale nic nie obiecuję:)