Tomasz czyta: “Najgorszy komiks roku”

Na początku małe sprostowanie. Nie jest prawdą, że „Najgorszy komiks roku” Maćka Pałki to komiks o powstawaniu lub niepowstawaniu mojego komiksu – „Jak schudnąć 30kg? Prawdziwa historia miłosna”. Owszem, „Najgorszy” powstawał niejako równolegle (a czasami: zamiast) „30kg”, ale i ja i komiks pojawiamy się tam tylko w krótkich wspominkach. Bo to jest komiks przede wszystkim i wnętrzu głowy Macieja Pałki.

Nie zgodzę się, że jest to autofikcja, ani komiks autobiograficzny. To jest klasyczny szkicownik – pełen autotematyzmu, ale jest to autotematyzm niewymuszony i, chyba, nie do końca zamierzony. Wynikający po prostu z tego, że „coś trzeba rysować”, więc rysuje się siebie. Maciek oczywiście buduje tu opowieść o sobie i zespole, w którym gra, ale nie ma tu żadnego paktu, ani napięcia na lini prawda-fikcja, bo od początku wszystko w tej opowieści można zakwestionować i wziąć w nawias. Bez żadnej szkody dla opowieści i lektury.

Bywa „Najgorszy” rzeczą absolutnie wybitną. Momenty, w których Maciek pisze o muzyce, ostatni rozdzialik o polskim komiksie (narysowany o wiele wcześniej niż reszta albumu), niektóre pojedyncze kadry i sekwencje. Szedłem przez to bez żadnego bólu, akceptując w pełni totalnie undergroundową kreskę („30kg” to jest bardzo ładnie narysowany komiks przy „Najgorszym”) i chaotyczność narracji. Bo w swoich najlepszych momentach „Najgorszy” dał mi przekonanie, że oto mam wgląd w umysł twórcy. Muzyka, komiksiarza i człowieka, borykającego się przede wszystkim z przerażającym natłokiem bodźców i próbującym pośród tych bodźców lawirować. Jazz, “30 kilo”, kumple, żona, deadline’y, awantury, spięcia, krzywe pijackie akcje – czytając sam pomiędzy tym wszystkim lawirowałem, próbowałem odnaleźć się w tym chaosie i we wszystkim połapać.

Niestety, bywa też „Najgorszy” rzeczą bardzo, bardzo trudną. Nie w sensie: stawiającą czytelnikowi wyzwanie, zmuszającą go do intelektualnego wysiłku; ale w o wiele mniej chwalebnym sensie ciężkiej, odpychającej lektury, do której trzeba się zmuszać. Jest w tym albumie moment trwający ze 20 stron, który czyta się 4 lata. Nie wiem, czy ten moment znalazł się tam celowo. Jako krytykowi nie wolno mi zakładać, że nie, ale wiedząc, jak „Najgorszy” powstawał (a wiedza o tym jest wpisana w lekturę, bo Maciek sam opisuje ten proces na samym początku), podejrzewam, że ten bełkot znalazł się tam po prostu dlatego, że taka akurat była faza. Jeden z bohaterów zmienia się w tym fragmencie w wilka, inni rozmawiają o pracy na słuchawce, ktoś mówi jakieś prawdy o sztuce, kto inny bełkocze na temat cudownych projektów muzycznych etc. Gdyby „Najgorszy” miał redakcję, ten fragment na pewno by poleciał. Ale z drugiej strony: gdyby najgorszy miał redakcję, to nie byłby tym, czym jest, więc chyba lepiej, że jej nie miał.

Czy poleciłbym „Najgorszy”? Tak, jeżeli… Jeżeli jesteś wielkim fanem Macieja Pałki (nie jesteś? czemu? powinieneś być, Maciek jest super!). Jeżeli jesteś fanem polskiego komiksu. Jeżeli wiesz, co to była „wielka smuta”, a amerykański komiks undergroundowy przyprawia cię o wzwód. Jeżeli fascynują cię opowieści o tworzeniu, projekty otwarte, o których czasami ciekawiej poczytać, niż z nimi przestawać. Jeżeli nie przeszkadzają ci brzydkie rysunki (a jeżeli przeszkadzają ci brzydkie rysunki, to, przykro mi to mówić,  ale nie rozumiesz komiksów). Jeżeli jesteś w stanie wskoczyć komuś do głowy i nie przestraszyć przygniatającego chaosu. Jeżeli nie zadajesz sobie zbyt często pytań „dlaczego?” i „po co?”. Jeżeli lubisz artystyczne zamierzenia, nawet te, które kończą się porażką lub są totalnie nieczytelne. Jeżeli oglądasz fancy instalacje awangardowych artystów, czytasz opisy w muzeach, a w rozmowach z przyjaciółmi używasz takich słów jak „postmodernizm”, „dyskurs” i „palimpsest”. Jeżeli wytrzymałeś kiedyś na filmie Hanekego albo przebrnąłeś przez książkę Elfride Jelinek (nie dlatego, że to podobny ton, ale podobnie wysoki próg wejścia). Jeżeli chciałbyś przeczytać coś zupełnie absolutnie niepowtarzalnego. Jeżeli jesteś ciekawy sztuki.

Bo jeżeli nie jesteś, to nie. Nie polecam. Kup Marvela. Ale zastanów się poważnie nad sobą.

Disclaimer: Maciej Pałka jest moim kumplem i narysował mój komiks; „Najgorszy komiks roku” wydało Wydawnictwo Komiksowe, które wydało także mój komiks.

Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • Denzelon

    Tomku, nie rozumiem komiksów, bo nie lubię brzydkich rysunków. Proszę wytłumacz mi, dlaczego tworzy się właśnie takie kadry? Jaki jest tego cel?

    • Pałka Maciejaszek

      Gwoli wyjaśnienia. Te rysunki są bardzo ładne.

    • Tomasz Pstrągowski

      Hej, odpowiadam na Twój komentarz w nowym odcinku.

      • Denzelon

        Serdecznie dziękuję za wyjaśnienie Drogi Tomku. Musisz wybaczyć, ale moje wcześniejsze pytanie było prowokujące (i jak widać osiągnęło założony cel), ale niezmiernie się cieszę, że opowiedziałeś o kwestii estetyki komiksowej w odcinku. Wielu moich przyjaciół ma z tym problemy (przez co nie sięga w ogóle do medium komiksowego), a teraz już wiem jak im wyłuszczyć tą sprawę. Dziękuję za przybliżenie faktów w kilku zdaniach rozmowy (Idze za wtrącanie się także dziękuję).

        Drogi Autorze Macieju, przepraszam za insynuację – to prawda, że te rysunki są bardzo ładne. Dziękuję także za Twój komentarz. W ramach rekompensaty muszę przyznać, że między innymi dzięki tej kresce “Jak schudnąć…” czytało się tak przejrzyście. Zawsze wiedziałem, gdzie zogniskować spojrzenie, aby odnaleźć najważniejsze miejsca kadru. Zazdroszczę talentu.

        • Pałka Maciejaszek

          Dzięki!