Niezatapialni, odcinek jeden zero sześć

Gamescom, gamescom, gamescom.

Ostatnimi czasy imprezy branżowe straciły już trochę na mocy. Tym bardziej takie, na których nie rozdaje się nagród. Lecz faktem jest, iż Gamescom 2016 odbył się, stąd pędzimy przekazać Wam nasze przemyślenia na temat garstki tytułów ukazanych na imprezie w Kolonii.

NAJPIERW JEDNAK KRÓTKI PRZEGLĄD POGODOWY!

A w nim

1. o tym, jaka aktualnie w Gdańsku jest pogoda (nasza relacja działać będzie we wszystkie kolejne dni tego lata!)
2. o tym, jak ludzie myślą w trakcie powodzi
3. o tramwajach, bynajmniej nie wodnych

Porozmawiamy dla Was jeszcze o “Stranger Things” – ulubionym serialu Waszej ciotki, pani z mięsnego, tej dziewczyny, która od tak dawna Wam się podoba i ludzi z autobusu, którzy koło Was jadą. Temat leci mniej więcej od 59 minuty i padają w nim spoilery, więc jeżeli nie chcecie ich słyszeć, to odpuście sobie resztę odcinka (dalej jest już tylko sekcja komentarzy, a słuchanie sekcji komentarzy to trochę jak masturbacja).

Rozmawiają dla Was czasami wspaniali, rzadko czarujący, często obleśni, a zawsze niezatapialni:

Tomasz Pstrągowski

oraz

Iga Ewa Smoleńska

NA NAS ZAWSZE MOŻECIE LICZYĆ

Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • Chris Black

    Dzieki za odcineczek!

  • Rexio

    ej! jak naciskałem, żeby dodać komentarz, to była literówka w tytule. A teraz mnie oszukaliście i jej nie ma ;P Wracam do słuchania w takim razie.

  • SzaryPiksel.

    Gamescom trochę tak nikogo – strasznie wtórne targi. Natomiast jeśli chodzi o Stranger Things – absolutnie zgadzam się z Tomkiem 🙂

  • Gregory Kalemba

    To jak IES odbiera Stranger Things, jest dobrym przykładem, by nikomu na siłę nie polecać jakiegoś serialu. Rozumiem (staram się zrozumieć, wyobrażam sobie), że serial mógł się komuś średnio spodobać lub nie. Natomiast słuchanie, że ten dobrze zrealizowany serial zmarnował co najmniej 3 godziny czasu z życia, przyprawia o depresję. Grając np. w Fallouta 4 i poznając główny wątek po kilkudziesięciu godzinach to dopiero strata czasu i tu rzeczywiście można poczuć wściekłość. Albo po oglądnięciu 6 sezonów LOST jak wspomina Tomek. O NMS nie wspominając. Co do plakatów w ST to ja bym się nie czepiał, bo w wieku około 10 lat miałem plakat m.in. z filmu “Robocop” na szafie. Jak wiadomo film nie należał do delikatnych ;). Zawiodłem się bo myślałem, że Tomek któremu Stranger Things się podobał zdecydowanie lepiej go oceni niż Iga. Niestety uległ presji otoczenia i dał “tylko” 7/10. Podsumowując fajnie się Was słucha i nie gniewajcie się, że w pierwszym komentarzu na Niezatapialni.com zaczynam od czepiania się/krytyki. W końcu straciłem 6 minut z życia na pisaniu tego tekstu ;).

    • Tomasz Pstrągowski

      7/10 to pozytywna ocena – akurat dla udanego serialu familijnego, który w każdym kadrze, każdym dialogu i każdej scenie małpuje filmy sprzed 30 lat;)

      • Gregory Kalemba

        Filmy sprzed 30 lat (do których ST nawiązuje) trwały ok. półtorej godziny i mimo wszystko były zdecydowanie łagodniejsze w odbiorze. ST daje nam wielowątkowość, o wiele więcej grozy i wyraźniejsze postacie. Filmowa jakość serialu, jego produkcja, montaż, udźwiękowienie, soundtrack i zamknięta historia w 8 odcinkach wyróżnia się na tle innych współczesnych seriali. Finał z poświęceniem się Eleven nie był by tak mocny w żadnym innym filmie z lat 80-tych. Myślę, że ST zasługuję na lepszą ocenę ;).

        • Tomasz Pstrągowski

          Well, akurat pod względem technicznym ten serial nie odstaje od współczesnych produkcji – nawet denny na maksa “Mr. Robot” to majstersztyk techniczny. Obczaj sobie minimalistyczne “The Wire”, pompatyczną “Grę o tron”, surowe “Top of the Lake”, muzyczne “Peaky Blinders”, morderczo konsekwentne “Breaking Bad” czy efekciarskie “House of Cards”. Poziom ST nie jest ani wyższy ani niższy – to standard współczesnej amerykańskiej telewizji;)

          Co do wielowątkości, to mówię o tym w odcinku. To serial, który w ośmiu odcinkach łączy 3 filmy z lat 80. Mogę Ci nawet powiedzieć, które trzy: slasher o nastolatkach (w stylu “Piątek trzynastego”), niewinną bajkę o dorastaniu fantasy (w stylu E.T.) i doroślejszą fantastykę (w stylu “Bliskie spotkania III stopnia”, tylko mroczniejsze).

          Co do mocnych zakończeń – to jest argument słaby sam w sobie, bo co ma mocne zakończenie i poświęcenie fikcyjnej postaci do jakości całego serialu. Poza tym wiele filmów ma mocne zakończenie – także filmów Nowej Przygody. Nie zapomnijmy, że jednym z charakterystycznych gatunków tego nurtu jest też horror (czy “groza”) i filmy katastroficzne.

          • Gregory Kalemba

            Bardziej chodziło mi, że nie wydłużali na siłę tylko zamknęli historię w 8 odcinkach. Seriale, które wymieniłeś są świetne i wysoko je oceniam. Co do łączenia filmów to się zgadzam, ale to nie są tylko filmy familijne i przez to właśnie nie jest to tylko serial dla całej rodziny, jak opisałeś wcześniej. Dlatego to mi się podoba, że łączy różne gatunki. Natomiast zakończenie zrobiło na mnie wrażenie bo związałem się z Eleven, widziałem dokładnie co przechodziła, jak cierpiała i jej kibicowałem. Pewnie dlatego, że poznawałem jej historię przez 7-8 godzin. W filmach lat 80-tych tego mi brakowało i średnio wczuwałem się w to co przeżywa główny bohater. Zwłaszcza, że filmy familijne były mocno happy-end’owe. 🙂

  • wielkimistrz

    Taki detal… RE nie jest marką KONAMI tylko Capcomu

    • Tomasz Pstrągowski

      Jezu, kurwa, tak. Oczywiście:( Wpadka, wpadka, wpadka:( Bardzo nam przykro.

      • wielkimistrz

        Gdyby w czasach pierwszego i drugiego Playstation marki Resident Evil i Silent Hill należały do tej samej firmy to.. korporacyjne eldorado.

        Zgadzam się z tym, że RE jako strzelanka jest mierny. Nie mam natomiast nic przeciwko klasycznemu podejściu- to po prostu były statyczne gry. Redycja jedynki pokazała że da się zrobić statyczną grę i mało irytujące sterowanie

  • Tony

    Bo ludzie są takimi geniuszami, że chyba nie wiedzą, iż pod maską następuje proces SPALANIA, do którego niezbędny jest samochodowi tlen, czyli nieprzerwany dostęp do powietrza. Nazwa tego, co wydostaje się z rury wydechowej powinna być niejaką wskazówką.

    I są samochody, które potrafią jeździć z silnikiem całym pod wodą, ale wtedy muszą być wyposażone w tzw. snorkel, wpiszcie sobie w google snorkel w samochodzie. To rura, która zasysa powietrze z poziomu dachu samochodu.

  • Uff. Dobrze, że nie jestem jedynym, który widzi lekkie wypchanie watą w Stranger Things.
    Inna kwestia, że to jest taka wata jak u Kinga. Cukrowa, słodka, której szamanie sprawia przyjemność samą w sobie.

    Dobry serial.

    PS Sunset Overdrive

    • Konrad Wiśniewski

      Szymon, szalejesz z tymi porównaniami kulinarnymi :D.

  • Paweł

    Iga to były zęby w tym tunelu. I zgadzam się z Tomkiem. Gra obrzydliwa.

  • Kim_Bo

    Dzięki za odcineczek :))) !!

  • Sasilton Mihawk

    Negatywna ocena – 6/10
    Pozytywna ocena 7/10

    • Tomasz Pstrągowski

      Dlatego uważam, że Iga wcale tak szczerze nie hejtuje tego serialu, tylko się radykalizuje w trakcie rozmowy;)

      • gugaguha

        chyba za malo mnie obszedl zeby go hejtowac.

  • Komar Komarescu

    Tomku, MGS jest serią sci-fi. Nie wiem czemu traktujesz to inaczej, ale chyba gdzieś tu popełniasz błąd.
    Natomiast co do fabuły, to rozminęliśmy się w tym, że Tobie nie podoba się fabuła, którą w większej części przeczytałeś z wiki. Zawsze będę powtarzał, że suche streszczenia jakiegokolwiek dzieła w zupełności nie oddają wizji autora tego dzieła. W ten sposób można by ośmieszyć każde dzieło i sprowadzić je do poziomu absurdu, co zwykle czynisz przy okazji tej serii 😉
    Na przykład:
    Władca Pierścieni – Dwa niziołki niosą przez trzy książki jeden pierścionek do wulkanu. Po czym wrzucają go do wulkanu.
    Tytanic – Statek tonie na środku morza.
    Matrix – Koleś hackuje system. Potem znowu. Potem walczy z systemem i ginie.

    And so on. To jest absurdalne podejście do wytworów kultury. I jakkolwiek bzdurną może być historia w MGS (bo jest momentami, oj jest), to sama w sobie jest spójna, pomimo tego, że tak przeraźliwie zawiła.

    A co do Konami i tego nowego MGS, którego nawet nie ruszam – MGS to Kojima. Nawet gdy Platinium Games robiło REWENDŻENS!, to Kojima im asystował (żeby potem wykluczyć to z kanonu). I to jest zależność, która jest mega istotna dla fanów, z czego chyba Konami sobie zdaje sprawę. Dlatego pewnie starają się wykorzystać assety jakie mają po piątce i będą robić popierdółki żerujące na marce, ale nic kompletnie do niej nie wnoszące.

    Zagraj w końcu w tą trójkę, Peace Walkera i piątkę. Bo co jak co, ale historia Big Bossa jest o niebo lepsza niż Solid Snakea.

    • Tomasz Pstrągowski

      Przeszedłem MGS1, przeszedłem MGS2, przeszedłem jakąś 1/3 MGS 3 i jakąś 1/10 MGS4, przeszedłem MGS: Ground Zeros. Grałem w Peace Walkera i MGS5. Poświęciłem tej serii kilkadziesiąt godzin mojego życia. Ja wiem, że pozycja “nie przeczytałeś niepublikowanego opowiadania Kojimy, które popełnił w liceum” jest wygodna, ale MAM PRAWO WYPOWIADAĆ SIĘ O MGS!;)

      • Komar Komarescu

        Ależ ja Ci nie bronię wypowiadać się. Natomiast kwestionuję Twoją opinię odnośnie całokształtu fabularnego serii MGS ze względu na to, że zapoznałeś się z małą jej częścią, a resztę sobie doczytałeś z jakiegoś streszczenia. MGSy to gry mocno nastawione na fabułę, więc jednak 1/3 tamtego czy 1/10 tamtego to najwyżej może powiedzieć coś o mechanice gry, a nie o jej fabule. But still, nie bronię ci się wypowiadać w żadnym stopniu 🙂

  • s. z k.d.

    nie dopuściliście Ewy do głosu

    • Komar Komarescu

      Ale za to Iga dała czadu.

  • Kim_Bo

    Taki totalny offtop, czy nowy Prey nie wydaje się Wam pod względem mechaniki strasznie podobny do Dishonored? Wcielanie się w kubek (Prey) i w rybę (Dishonored) wydaje się być identyczne…

  • Pan Albert NieEinstein

    Panie Tomaszu Pstrągowski,ostatnio podczas słuchania odcinka przypomniałem sobie jak mówił pan że świetną nazwą dla podcastu byłaby degradacja. Zacząłem o tym myśleć i oto wymyśliłem jak jeszcze możecie nazwać swój podcast: Święty Graal,Paragraf,Piktogramy,Segregator,Coś na zaGRYchę,zagraceni,grafolodzy,to nie gruźlica to tylko GRYpa. Mam jednak nadzieję że nazwa odcinka się nie zmieni a wy nadal będziecie tworzyć piękno. Pozdrawiam i życzę wszystkim niezatapialnym wszystkiego dobrego. 🙂

  • igimat

    Nie wiem dlaczego Tomek nie wspomniał, ze Battlefield 1 jest tym samym co COD i nie ma tam nic z I wojny światowej- czołgi jadą całymi bandami, karabiny walą seriami, a nad głową latają myśliwce ze skórkami jedno- i dwupłatów. Wszystkie twoje nadzieje (choć nie wiem skąd się wzięły) legły w gruzach

  • Gorzałka

    High five Tomaszu. Też należę do wąskiego grona ludzi którym podobał sie pierwszy filmowy RE. Żeby było śmieszniej film kojarzy mi się z świętami. Kiedy późno nastoletnia ja pierwszy raz widziała owy film, było to podczas ubierania świątecznej choinki. Oglądanie RE stało sie moją grudniowa tradycją podczas ubierania drzewka aż do czasu wyprowadzki z domu rodzinnego. Tak oto mój mózg połączył obie te rzeczy i choinka nierozerwalnie przywołuje mi na myśl RE i odwrotnie.

    Offtop pogodowy. Witajcie w moim świecie gdzie ciągle leje, na niebie jest jedna wielka chmura, temperatura rzadko przekracza 20st i każda pora roku wyglada tak samo. Deszczową pogodę w moim wydaniu sponsoruje północna Anglia. U Was jest nadzieja na poprawę, ja takową już dawno porzucilam.

    Dzięki za odcinek.

  • Piotr Sołtys

    Nie wiem czy Iga widziałaś, ale jak lubisz cute horrory to zobacz może Higurashi no naku koro ni.

    • Dominik Gąska

      Higurashi no naku ni ko go.

      Sorry nie mogłem sie powstrzymać. 😀

    • gugaguha

      ne widzialam – spojrzalam na steamie ale ne ma horror w tagach – bardzo to horrorowe?

  • JadenKorr -> Dżejden Korr ;)

    Co do Get Even (bo chyba w tym odcinku była mowa o niej) to nie dziwne, że tam designerem jest polak bo generalnie to gra robiona przez polaków dokładnie przez The Farm 51

  • szpak

    ej wiem że to bardzo stary odcinek ale czy w 21:50 nie przewidzieliście zakończenia RE7? z tym Chrisem który jest na samym końcu? pytam bo sam jeszcze nie grałem 😀