NIEZATAPIALNI ODCINEK STO TRZECI (bo ostatnio był setny – wszystko ma sens)

Hej ludziska!
Nowy odcinek – nowy skład.

Ale jakto?! JAK NOWY?
No normalnie.
Zmęczyliśmy się już sobą i postanowiliśmy coś zmienić. W końcu nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. To znaczy generalnie, że rzeka, do której się wchodzi, nigdy nie jest taka sama – nie że realnie się do niej nie wchodzi drugi raz (przyznajcie się – kto tego używał właśnie w ten sposób?). Tak samo więc my – nigdy nie jesteśmy tacy sami. Więc ogólnie rzecz biorąc trochę Was zrobiłam. Bo skład pozostał ten sam. Hi hi hi hi HAHAHAHAHAHAHAHHSAIHIIOHIOOHIAI?SHOLhiozdihnjk zdfklgjnz/dlblz

OK.

guziecslucha

A o czym mówimy?

1. Tomek odpowiada ripostą, która kończy wszystkie riposty.
2. Dominik podnieca się na “wizji”.
3. Iga zostaje rzecznikiem prasowym ludzkości.

Poza tym mówimy o giereczkach również cośtam. No ale to będziecie musieli już przesłuchać, by dowiedzieć się więcej konkretów.

Wystąpili dla Was: Dominik Gąska, Tomasz Pstrągowski i Iga Ewa Smoleńska. Mówimy też o Sapkowskim (Andrzeju).

Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • Michal Markowski

    DZIE komcie?

  • Jazon

    A dzie ten kolo co zawsze dziękuje za odcineczek? Zszedł?

  • k0n

    Dziękuję za odcineczek!
    (w zastępstwie za gościa, który zawsze dziękuje za odcineczek)

  • Piotr Kita

    Hejo. Dzięki za odcinek! Uśmiałem się jak… jak świnia przed świniobiciem 😀

  • Chris Black

    Dzieki za odcineczek!

  • Chris Black

    @k0nfuse:disqus i @Jazon – pracuje i nie zawsze mam czas patrzec na FB co do sekundy jak upload leci 😉 ot co 😉 Ale juz podziekowalem 😀

  • How can you call a fish without an eye..? Fshfshfsh 😀

  • budda

    O kuwa! Odcinek!

    >2 dni nonstop w Fallouta 2! Pod koniec ściana mi się ruszała jak w Adwokacie Diabła, lepiej niż na grzybach. Iga, zakładamy bandę!

  • Jack

    Uwielbiam te złote momenty jak się śmiejecie. Wy się śmiejecie, ja się śmieje, reszta biura się śmieje ( a słucham na słuchawkach) ale w tym odcinku bez napisów nie dam rady 🙂

  • Moim zdaniem kopiowanie na inne medium dzieł tak znakomitych jak Life is Strange jest zawsze na miejscu z dwóch powodów.

    – Po pierwsze, ktoś może tego nie znać (i nie chcieć poznać) w wersji oryginalnej, a jeśli w innej twórcy utrzymają podobnie wysoki poziom, to fajnie by było gdyby poznał, bo może poruszyć to jego/jej uczucia lub po prostu dać odrobinę rozrywki.

    Na przykład Phoenix Wright: Ace Attorney, którego ja nie lubię w wersji growej, ale moja cudowna żona uwielbia. Niedawno wyszedł serial animowany będący kalką AFAIR pierwszej gry i bardzo chętnie go z nią obejrzę, by uczestniczyć w czymś ważnym dla niej… I żeby się po prostu pośmiać 🙂

    – Po drugie, istnieje małe, ale jednak realne prawdopodobieństwo, że powstanie coś lepszego lub chociaż tak samo dobrego jak oryginał, co wzbogaci świat kultury. Jeśli nikt z tym nic nie zrobi – mamy na to 0% szans. Jeśli zrobi – zawsze jakieś.

    Na przykład Wiedźmin, który jak Dominik zauważył w tym odcinku, w pierwszej grze jest kopią Sapkowskiego, ale w trzeciej już czymś, co zapisze się złotymi literami na kartach historii gier.

    • Tomasz Pstrągowski

      Chyba wszyscy się zgadzamy, że nie ma nic złego w adaptacjach. Ale robienie serialu z gry, która kopiuje serial jest nieco tautologiczne;)

      • Od strony twórców tak, ale od strony wielu odbiorców nie, bo cała masa ludzi nie grała i nie planuje zagrać w Life is Strange, a serial może obejrzy. Więc dla nich to będzie pierwszy kontakt z tą historią i bohaterkami. Dlatego jeśli będzie to nawet ekranizacja 1:1, ale zrobiona na podobnym poziomie emocjonalnym, to dla sporego grona odbiorców serial będzie wartością samą w sobie.

  • Sasilton Mihawk

    Tomek miał chyba jakiś udar i cofnął się 10 lat wstecz, bo nie rozumie jak ktoś może pokazywać grę 2 tygodnie przed premierą i się tym szczycić.
    Nie rozumie też ludzi którzy chcą zobaczyć grę 2 tygodnie przed premierą, mam też wrażenie że nie rozumie w ogóle idei ekskluzywności.
    Mówi to koleś który pracował w branży, gdzie materiały ekskluzywne są najbardziej wartościowym rodzajem materiału.
    Ludzie toczą wojny na setki wątków i na tysiące komentarzy że ich ulubiona korporacja ma lepsze exy od nich.

    Tomek bredził jak swego czasu Iga o tym po co ludzie graja i oglądają piłkę nożną.

    • gugaguha

      this just in: pilka nozna wciaz ne ma sensu

      • Sasilton Mihawk

        Jeśli piłka jest bez sensu, to wszystko jest bez sensu

        • Tomasz Pstrągowski

          Idź być chamski gdzie indziej.

  • garrecisko

    Mega combo niezatapialnych! Człowiek wyjedzie na wakacje, wraca, a tu 4 odcinki, w tym jeden specjalny. Niah niah, tyle dobrości. Dzięki wielkie!

  • Jack

    Więcej informacji jakoby wersja, w którą pogrywał wspomniany pan była demem lub jakimś wczesnym wyciekiem
    https://www.reddit.com/r/NoMansSkyTheGame/comments/4vjjga/we_have_collected_some_evidence_that_the_leaked/

  • Piotr Kita

    W South Parku już rozkminili siedzienie na tronie 😀
    https://www.youtube.com/watch?v=C90uhvXW1KM

  • T z Wybrzeża Klatki Schodowej

    Iga ma naprawdę ciężko 😛 by dojść do głosu musi czasami walczyć, podobnie było w 100 odcinku, ale tam Michał szalał po prostu xD

    • Tomasz Pstrągowski

      Spoko, my też musimy czasami walczyć z Igą o głos:P

  • Sigvatr

    @gugaguha:disqus: Był odcinek South Park o toaletach i siadaniu od przodu, więc może to on zapoczątkował te rozmyślania na które się powołałaś?

    Edit: Piotr Kita w komentarzu wyżej już o tym napisał.

  • Sigvatr

    @Dominik Gąska: dało by się dawać linki do tych stripów z Penny Arcade, tak wspominasz o nich od czasu do czas, chce nawet zajrzeć i ich poszukać, ale rozbijam się o stronę główną Penny Arcade 🙂

  • Sigvatr

    @tomaszpstrgowski:disqus: nie tak dawno mówiłeś, że każdą nastolatkę, która określa się jako flow-sexuality, powinno się (przytaczam z pamięci): “strzelić w łeb”. Argumentowałeś, że to normalny stan dla nastolatek. OK. Ale przy Live is Strange, widzisz bohaterkę jako lesbijkę, mimo, że ona w sumie raz pocałowała swoją przyjaciółkę? I to nawet nie z romantycznych uczuć, tylko została przez nią sprowokowana w ramach jakiś wygłupów. Mam więc pytanie: na podstawie czego sądzisz, że główna bohaterka jest homoseksualna? Wydaje mi się, że to jedynie Twoja prywatna interpretacja*. Bo dało się mieć i chłopaka i być blisko z tą przyjaciółką.

    * Twoja nieco zboczona interpretacja aż chciało by się napisać 😀

    • dmitrij

      Przecież jeden z wariantów zakończenia to “Max and Chloe are in love” i można też kulminacyjną scenę przypieczętować pocałunkiem… W sumie to też do @tomaszpstrgowski:disqus , ciężko przy takim obrocie spraw mówić, że to tylko podtekst.

      • Sigvatr

        W sumie masz rację – jest takie zakończenie, zapomniałem o tym. Kurde! Sorry.

        Nie zmienia to jednak faktu, że orientacja Max jest świadomym wybór gracza. Tak więc Tomek po prostu chciał grać lesbijką 😉

  • Mrkjad

    Co do “gejowstwa” Life is Strange przypominam, że istnieje coś takiego jak biseksualizm. Bywa, że działa właśnie w taki sposób, że wybierasz miedzy jakimś chłopcem a jakąś dziewczynką a nie między byciem hetero czy homoseksualnym.

  • mzr

    Jako, że Dominik ostatnio żartobliwie wspominał o tym, że gry zabrały mu życie to moje pytanie nie będzie kompletnie z dupy.
    A oto i ono:

    Jak zapatrujecie się na kwestię przyjemności kontra szczęścia/satysfakcji?
    Teoretycznie już w starożytności ludzie wymyślili, że odroczone zadowolenie (delayed gratification) pozwala na osiągnięcie szczęścia, podczas gdy natychmiastowe przyjemności działają w zasadzie tylko w momencie ich zażywania, więc sprowadzają życie do ciągłego uganiania się za przyjemnościami.
    Innymi słowy konsumpcja (gier, tv, ksiazek, etc.) vs tworzenie czegokolwiek.

    Wykorzystujecie gry do stworzenia szałowego podcastu, ale czy mimo to nie jest wam trochę szkoda zużywać tyle czasu na przyjemności czy też może macie inne twórcze pasje?

  • Cad

    Wow to jest odcinek w ktorym totalnie i w calosci zgadzam sie z Iga… ale dziwne uczucie.

  • pablo83

    tekst: “ktos tu nie wplacil na konto” bezcenny 😉 Uwielbiam te male smaczki w wykonaniu Niezatapialnych.

  • Co do gościa od NO MEN’S SKY – to podam ciekawostkę. Wideo od niego zostało zablokowane na youtubie… ale nie lękajcie sie młodzi adepci gwiezdnych przygód można je znaleźć na pornhubie 🙂

    A… i dzienx za kolejny dobry kontent odcineczkowy 🙂
    Pozdr.

  • krzys

    najlepszy odcinek ewer

  • Krzysiek

    Fajnie, że stanęliście w obronie Sapkowskiego bo ktoś musiał. Przecież on ma nie tylko dziękować, ma nawet “przepraszać REDów za wszystkie publiczne afronty”. Serio ? Dominik ma tu sporo racji, w giereczkowie miarą sukcesu jest sukces na tzw. Zachodzie. Sapkowski wcześniej był popularny głównie w Europie wschodniej. Dawniej na forach krążyły opowieści jak traktuje się go w Rosji, niemal jak idola, limuzyny i te sprawy.. 😉 Zresztą sporo rosyjskich pisarzy sięgało do tego świata, u nas pojawiła się antologia “Opowieści ze świata Wiedźmina” ale przecież to tylko Rosja, takie se państewko na marginesie cywilizowanego świata…

    Co do branżowych nagród Tomku, niestety nie podzielam Twojego optymizmu 😉 Ostatnie lata fani niezbyt często zgadzają się z wyborami jury a najlepszym przykładem jest chyba wysyp nagród dla Ann Leckie.

    Poza tym w zeszłym roku była jakaś “puppygate” związana z nagrodami Hugo a wcześniej drama ze statuetką World Fantasy Award. Niemniej z nagrody dla ASa się cieszę i to bardzo 😛

    Aha, poczekajcie pls ze szczegółowym omówieniem Inside do premiery na ps4 😉 (23 sierpnia)

  • Piotr Kita

    Ej, jak będziecie już spojlerować Inside, proszę Was bardzo mocno o zapisanie od kiedy do kiedy są spojlery i napisanie tego pod odcinkiem.

  • j_uk_dev

    Ja mam pytanie nie związane z odcinkiem 😉 Czy Michał siedzi w PadBarze cały czas? Tak pytam, bo w końcu planuję tam zawitać we drugiej połowie września 🙂 Cholernie żałuję, że nie udało mi się na odcinek 100 zjawić, to chociaż namiastka tego wydarzenia by się przydała 😀

    W kwestii Sapkowskiego rzeczywiście również nie rozumiem tego całego “SapkowskiGate”. Facet spędził wiele lat pisząc, to lepiej, to gorzej, ale tworząc coś swojego i od podstaw. Ma absolutne prawo przypisywać sobie sukces jak również twierdzić, że gdyby nie on, to inni tego sukcesu by nie odnieśli. Aczkolwiek bardzo dziwi mnie czasami jego podejście do swojej twórczości, bo podobnie było przecież z George R.R. Martinem. Jego “A Song of Fire and Ice” wydane było jeszcze w 1996. Ale dopiero serial spowodował, że nagle masa osób chwyciła za książki. Natomiast sam Martin jest jednym ze scenarzystów serialu i nie tworzy podziału swojej twórczości względem medium. Sapkowski zaś z jakiegoś powodu nie chce się angażować w pracę przy innych formach Wiedźmina ( i ma do tego pełne prawo ). To, że gra wpłynęła na popularność książek zapewne jest prawdą, ale jest też prawdą, że “Witcher 1”, który był udaną grą ( z wieloma problemami ) wypłynął właśnie dzięki książkom. Trzeba pamiętać, że był wydany tylko na PC i sukces w znacznej mierze osiągnął w krajach europy wschodniej. Czy Sapkowski powinien za cokolwiek dziękować, czy przepraszać? Absolutnie nie. Choć moim zdaniem bardzo wstrzymuje potencjalny rozwój Wiedźmina i po prostu stworzenia jeszcze większego uniwersum ( jak stało się właśnie z Game of Thrones czy nawet The Walking Dead ). Ale to już tylko jego wybór, za który nie powinno się go atakować.

  • Kim_Bo

    a możecie dodać linka do tego filmiku z No man’s sky?