Niezatapialni odcinek dziewięćdziesiąty siódmy

Smutek. Melancholia. Rozpacz i płacz.

(TU WSTAW MORE) (NIE IGA, NIE BĘDZIESZ MI MÓWIŁA JAK MAM ŻYĆ)

Nie wiem czy istnieją słowa na to, jak smutno jest nam przekazywać Wam tak niefortunne wiadomości. Możemy tylko liczyć na to, że Wasze serca zniosą je lepiej niż nasze. Czujemy po prostu rozpacz. Taką z definicji – jest nam źle, nie umiemy poprawnie poskładać myśli, wolelibyśmy być kimś innym, zdecydowanie gdzie indziej. Cierpimy. Staramy się złapać chociaż jednej pozytywnej myśli, lecz te jakby ulotniły się bezpowrotnie…

Właściwie nie ma co dalej pisać… Posłuchajcie co ja – Iga Ewa Smoleńska – Dominik Gąska i Tomasz Pstrągowski mamy Wam do powiedzenia.

Na temat:

  1. Nowych giereczek od Techland
  2. Nieco absurdalnej recenzji Homefront
  3. Zwiastuna filmowego Assassina
Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • wielkimistrz

    Nie straszcie, że Was zatopiono……….

  • Sigvatr

    @Iga: http://fallout.wikia.com/wiki/Childkiller – ja słucham dalej 🙂

  • Chris Black

    Mialem napisac, ze dzieki za odcineczek ale nie wiem co za drama w srodku… czas odsluchac…

  • Fi5heR

    Miło usłyszeć Dominika- paradoksalnie (idąc za opisem odcinka) strasznie dużo pozytywnej energii wnosi do tego podcastu 😀

  • Kurcze akurat jestem w pracu i nie mige odsluchac odcinka a tu taki opis 🙁 caly dzien bede sie stresowal az odslucham. Jezeli Niezatapialni znuknal to zloze petycje o zamkniecie internetu!

  • Łukasz Pilarski

    Co do zabijania dzieci to żadni tam psychopaci. Po prostu jeśli dostaje się piaskownicę, gdzie w teorii można zrobić wszystko, gdzie można dorzucić mody na wszystko, gdzie da się zastrzelić każdego i w ogóle swoboda, przygoda i tak dalej, to robienie dzieci nieśmiertelnymi wygląda dziwnie. Tak samo zresztą było z Fable.

    • Milosz

      Zgadzam się. Ja już po pierwszych 20 godzinach gry w Skyrim zainstalowałem mod, który sprawiał, że dzieci nie są nieśmiertelne. Jednak tuż po włączeniu gry nie poszedłem mordować dzieci. Nie, chodzi o coś innego.
      Raz na jakiś czas, w Skyrimie, na miasta napadały smoki czy bandy wampirów. Dorośli cywile ginęli, strażnicy padali, a dzieci? Dzieci sobie biegały, wśród morza trupów. Trochę psuje to wczucie w rozgrywkę.
      Zgadzam się więc, że nieśmiertelne dzieci, to przeoczenie Bethesdy.

    • Mors

      Wyobrazcie sobie gre-marzenie – GTA5 gdzie w miescie dostepne sa szkoly pelne dzieci, Rodzice wyprowadzajacy niemowlaki w wozeczkach na spacer, kobiety w zaawansowanej w ciazy, szpitale do ktorych zmierzaja chorzy na wozkach, kulach, balkonikach moze rowniez autystyczni.. A w srodku gracz z pelnym asortymentem uzbrojenia.
      Jak cudowna bylaby ta gra i jaka pozyteczna…
      Mozna by zidentyfikowac wszystkich zwyrodnialcow zanim jeszcze zaczna o szukaniu ujscia swoich chorych zadzy w realnym swiecie.

      • Łukasz Pilarski

        Nom, bo mordowanie przechodniów z pomocą kałacha jest w pełni społecznie akceptowalne.

        • JadenKorr

          Niektóre społeczności takie zachowanie wobec innych społeczności akceptują.

  • Wylfryd

    Iga, sorry, ale NIC cię nie słychać. “Weź się ogarnij” 😛

  • Modrzew

    Alez melancholijny nastroj. Az sie cisna na usta slowa poety:
    Wielkies mi uczynila pustki w domu moim
    Moja droga Laro, tym granatem swoim.

  • MacGyver80

    Jak zawsze super się Was słucha 🙂

  • Tony

    A propos przynoszenia babeczek na każdy odcinek 🙂

    My previous manager would bring in bagels every Friday. In all other
    ways he was a slap-dick-do-nothing, but at least every Friday, I could
    count on breakfast.

    Fast forward to new manager. First thing I tell him is that we have a
    pact, he brings in bagels on Fridays, and everything is cool. He laughs
    it off as a joke, but there are 30 people here who are quiet used to
    being fucking fed on Fridays.

    First couple weeks, there are bagels and all is right with the world.
    Then he misses a week. People are upset, but people are human.

    Then another week. Then 2 weeks in a row. Then they show up again. Then they are gone.

    Things are descending into chaos. People bring breakfast on Fridays
    only to discover free bagels were waiting for them. People skip
    breakfast because the bagels never showed up.

    After about three months of spotty bagel service, I need to take maters into my own hands.

    I bring my waffle maker and make fucking waffles. Syrup and butter and everything. People smile. Hey, thanks.

    Boss shows up. No bagels, comments half-heartily, thanking me for making waffles. He thinks it is a one time thing.

    Next week. He brings bagels, but it is too late, 1/2 the office already ate waffles cause he is rolling in at 9 in the morning.

    Week after, he shows up with bagels, but again I am there making waffles.

    There is a little tension. People are unsure where their loyalties
    lie. Do we eat waffles and side with our co-worker, or do we eat bagels
    and side with the new boss.

    Some people split the difference and eat BOTH waffles and bagels.

    This goes on for awhile. The famous Carb war of 2010.

    For about four months bagels and waffles are trading blows and then, after awhile the bagels peater out.

    LIKE I KNEW THEY WOULD.

    I knew his plan all along was to stop bringing in the bagels, that he
    expenses to the office, basically free bagels. He was going to kill
    them eventually, but the waffles brought up the question in everyone’s
    mind. Who is the boss here?

    I continue making waffles. There is a new boss and he wonders why I
    make waffles on Friday, three fucking years after they stopped bringing
    in bagels.

    I am known around the office and around the company as the waffle
    guy. I pay for the waffle mix myself, along with the butter and the
    syrup. I spend $400 a year on waffle making supplies, that I pay out of
    my own pocket to feed the entire office on Fridays.

    And I do it with a smile. Because I know I won. Every waffle is a
    little fuck you to changing the rules and taking away what little we
    had.

    I have been making waffles for almost 4 years now. A lot of the
    office has turned over, and not everyone was there for the bagel wars.
    To them, waffles are the norm. Just something nice I do.

    To others, they are in on it, and they know. Never forget. Don’t let
    them take away what makes you special, no matter how small and petty.

    • Tomasz Pstrągowski

      Kocham tę historię!

      • Zajebista! 😀

        Ale niestety ja to widzę inaczej niż autor: korporacja zabrała mu jedzenie i jedyną radość z pracy w piątek, zaoszczędziła pieniądze, a on jedyne co zyskał to chwilowe podniesienie morale i szczuplejszy portfel. Za kilka lat kadra zmieni się całkowicie i nikt nie będzie pamiętał węglowodanowej wojny, a korporacyjna świnia nigdy nie będzie już musiała przynosić rogalików, bo wyręczyła go z tego obowiązku jedna z mróweczek.

  • Szepard

    Guga! Schafer jest całkiem wysoki, miałem okazje kiedyś go poznać i był podobnego wzrostu do mnie, niecałe 180cm.

  • Szymon
  • Fredosław

    Nie wiem skąd zdziwienie że Fassbender gra w jakimś rozrywkowym krapiszczu, przecież zagrał chyba w dwóch X-menach.

    • Tomasz Pstrągowski

      To bardziej zdziwienie, że zgodził się zagrać w giereczkowym krapiszczu. Bo kino giereczkowe ma jednak, zasłużenie, 7 razy gorszą opinię niż kino komiksowe;)

  • Frontier

    W nawiazaniu, do giereczkowych historii:

    Pamietam gdy dostalem w swoje lapki cudowna gre Frontier Elite II, w ktorej przez dluzszy okres czasu potrafilem jedynie wystartowac ze stacji kosmicznej i efektownie sie rozbic. Na pomoc przyszla recenzja Gamblera, ktora tlumaczyla sterowanie i mechaniki gry. Frontier wciegnal mnie na zaboj. Gambler wspominal jednakowoz rowniez o sposobie przemieszczania sie w kosmosie uzywajac “robaczych dziur”, nie opisywal jednak tego jak to zrobic. Nie wiem ile czasu spedzilem, lamiac sobie nad tym glowe. I do dzis pamietam, jak pewnego razu obudzilem sie w srodku nocy znajac juz rozwiazanie.
    Kiedy rano wlaczylem gre, bez emocji sprawdzilem wymyslana podczas snu teorie i bez zaskoczenia odkrylem, ze dziala.

    Kilka razy mi sie zdazalo jeszcze miec takie przeblyski geniuszu podczas snu, ale jak zwykle ten pierwszy raz sie najlepiej pamieta.

  • wielkimistrz

    Obsadzanie znanych i utytułowanych aktorów w giereczkowych filmach nie jest niczym nowym:

    Sean Bean w Silent Hil,

    Angelina Jolie w Tomb Raider,

    Christian Slater w Alone in the Dark (a robił to Uwe)

    Dwie z tych ról były główne. Tylko Bean miał rolę którą mógłby równie dobrze zagrać gdyby nie powiedzieli mu, że
    gra w giereczkowie.

    Co do samego AC. Gdybym nie wiedział że to giereczkowy film to po treilerze byłbym zaintrygowany. Ale że wiem, że to giereczkowey film to spodziewam się rozczarowania

  • Łaka maka faka

    Elo pytanie z czapy do wszystkich. Czy wymagania Dark Souls 3 na PC w stosunku do dwójki są znacznie większe? Wiem, że mogę sobie sprawdzić ale nie bardzo się znam na kompach. Moje specyfikacje to 4 Gb RAM, katra GeForce 540M (Laptop), Procesor Core i5 2430M 2,40 Ghz, Win 7 i chciałbym was zapytać czy warto kupować i czy komfortowo da się grać na takim sprzęcie. DS2 śmigało jak szalone. Pozdrawiam 🙂

    • Belzebiusz

      Czesc sprawdzalem sobie stronke http://www.systemrequirementslab.com sciagnac plugin do javy bedziesz potrzebowal dzeki ktoremu stronka bedzie mogla sprawdzic twoj hardware I da ci jasna odpowiedz czy pujdzie I Na jakich detalach 🙂 pozdro

      • Łaka maka faka

        Dzięki stary!

  • Szybki meczyk z Johnem Romero w Doom II: Hell on Earth

    Sobota uznana za zaliczoną 😀

  • mateo91g

    Słuchając was tak zacząłem się zastanawiać, czy w Wiedźminie 3 da się zabić dziecko? bo jakoś nie przyszło mi do głowy by próbować.
    PS. Iga teraz powinnaś przeprosić Dominika, bo w chyba przedostatnim odcinku przez 10 minut przekonywałaś go, że Overwatch to nie będzie strzelanką tylko MOBĄ, że się myli. A okazało się, że to Dominik miał rację, a Overwatch to zwykła arcadowa strzelanka, która poza różnorodnością klas postaci i umiejętnościami, ma niewiele wspólnego z MOBAmi.

    • JadenKorr

      A nie jest przypadkiem tak że Geralt z racji że jest Wiedzminem jest bezpłodny? To samo się tyczy czarodziejek. W którymś opowiadaniu była mowa o tym że Yennefer chciała skórę smoka, która potrzebna jej była do przywrócenia płodności ponieważ utraciła ją gdy stała się czarodziejką więc Triss też ten los pewnie spotkał. Tak w skrócie bo dokładnie nie pamiętam.

  • JadenKorr

    Pytania dla całej ekipy:

    1. Czy jest u Was ktoś kto nie ma zamiaru robić doktoratu? ;D

    2. Jaka jest najbardziej absurdalna gra w jaką graliście? Ja dla przykładu odpaliłem sobie TR Anniversary i tam absurd goni absurd do tego stopnia, że w moim przypadku dość mocno odbiło się to na przyjemności płynącej z gry. Nie jest to wina Crystal Dynamics ale jednak niesmak pozostał 😉

  • Old game player

    Pytanie do naszych niezatapialnych. Jakie macie doswiadczenia z grami mobilnymi? Dlaczego malo ktora okazuje sie byc gra na miare gry? Czy chodzi tu o powszechnosc, darmowosc, splycenie do mozliwosci przecietnej mamusi lub dzieciaka z podstawowki? Czemu gry na smartfony sa nijakie, czemu sa podgrami? Mam wrazenie, ze za czasow gier java bylo nieco lepiej. Gry na licencji ich doroslych kuzynow byly moim zdaniem ciekawsze pod kazdym wzgledem. Taki np. Splinter cell, prince of persia moze nie byly czyms super ale oferowaly wiecej niz dzisiejsze eunuchy z androida i ios. Obecnie na komie mamcemulatorek nesa i ani jednej gierki z prawdziwego zdazenia. Czy to kiedys sie zmieni? Czy gry mobilne moga aspirowac do tytulu pelnoprawnej gry?

  • Kim_Bo

    Dzięki za odcineczek!! 🙂