Niezatapialni odcinek dziewięćdziesiąty szósty

96 to dość znacząca liczba, gdyż w Internecie oznacza…

…friendzone. Tak.

W dzisiejszym słuchowisku o medium gier elektronicznych rozmawiać będą znany krytyk dzieł popkultury Tomasz Pstrągowski. Pstrągowski jest redaktorem naczelnym serwisu poświęconego tak ważnemu dla kultury medium jakim jest literatura. Hobbistycznie, i przede wszystkim naukowo, zajmuje się komiksem. W wolnych chwilach uwielbia odwiedzać swoją prywatną winiarnię zlokalizowaną w południowej części Włoch. Rzadko o tym mówi, lecz jest wielbicielem win. Ma to z pewnością związek z jego przeszłością w nurcie muzyki alternatywnej skoncentrowanej na punkowej odmianie rocka. Podczas nagrania pali również drogie cygaro. Raz po raz delektuje się wybornym smakiem i popada w zadumę.

Po drugiej stronie mikrofonu znajduje się człowiek pokurczony i wyjątkowo szpetny. W szeregu artykułów z nim związanych i rozmowach prywatnych, których nie jest uczestnikiem, porównuje się go do naturalistycznych obrazów chłopów i pospólstwa z dzieł malarzy niderlandzkich. Dwa kwadranse zajęło naszej ekipie usunięcie licznych odchrząknięć, beknięć oraz wydalania innych dźwięków z wnętrza tej podłej kreatury. W mediach podpisuje się czasem jako Iga Ewa Smoleńska, jednak nazwiska tego z pewnością nie opłaca się nikomu zapisywać w pamięci.

A o czym mówić będą dzisiaj specjalnie dla Was?

1) O Battlefieldzie 1.
2) O Xcomie 2 i Overwatch.
3) Odpowiedzą również na szereg pytań, jakie doszły do naszego studia drogą pocztową. Dziękujemy za liczne widokówki z gór i Ustki. Jak zwykle rozwiesimy je na ścianie naszej siedziby pirackiej rozgłośni radiowej, gdzieś na wodach eksteretorialnych (nie powiemy przecież gdzie, nie jesteśmy aż tak głupi!)

guziecslucha

Tak więc mija kolejny tydzień z odcinkiem podcastu Niezatapialni.

Wciąż dziękujemy za to, że z nami jesteście. Ponownie witamy również nowe osoby, które przez przypadeł trafiły na naszą częstotliwość. Nie wstydźcie się! Powiedzcie o nas rodzinie, znajomym i przede wszystkim Waszym wrogom!

Na tle zachodu słońca gdzieś hen, na horyzoncie rysowanym przez linie oceanu, powiewa dumnie nasza bandera z guźcem. Skoro my się nie dajemy i Wy się nie dawajcie!

Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • Chris Black

    Dzieki za odcineczek!

  • Ada

    Betonowe lasy mokną…

  • szczdsz

    Nie wiem czemu takie zdziwienie poziomem graczy w Overwatch, to samo dzieje sie praktycznie przy kazdej becie gry druzynowej, taki sam problem mial CS GO, DOTA2 czy Hots Blizzarda. Valve zajelo sporo czasu doprowadzenie opcji rozgrywki w Docie do poziomu, gdzie jest grywalna w pojedynke, bez kolegow na ts. W tych grach dalej sa z tym duuze problemy (oczywiscie do pewnego poziomu mmr/rangi) wiec poprostu kwestia czasu. Z balansem gry jest dokladnie to samo, wszystkie takie tytuly maja praktycznie te same problemy.

    • gugaguha

      w Battleborn dalo sie to odczuc zdecydowanie mniej i to w pierwszy dzien bety! (Przypominam ze Overwatch dzialo sie juz od jakiegos czasu i nawet ja przedluzyli) I o ile moje porownanie tutaj ne jest idealne – bo to MOBA, a Overwatch is TF – wciaz doswiadczenia jakie plyna z rozgrywki mowia nope, nope, nope. Jesli inne gry majac problemy z balansem daja wiecej funu, coz – c’est la vie.

      • Piotr Kita

        Na początku grałem albo sam albo z kumplem na TS i rzeczywiście było tak jak mówisz. Ale nie odczułem tego o czym mówisz w odcinku później, bo grałem premate 5/6 osób, wszyscy na TS. Losowało nam raczej też premateów, przynajmniej na to wyglądało ze zgrania ;). I na prawdę jest to fun w takim wypadku. W ostatnim dniu, tym wydłużonym, dolosowało nam jednego czy dwóch “randomów” i oni też uzupełniali drużynę nawet nie rozmawiając z nami. Ale to są moje wrażenia. Co do balansu postaci…. cóż rzeczywiście leży. Hanzo – one shot one kill. Jedynie tanki są w stanie przetrwać jeden strzał, drugi jak mają szczęście. D.VA mówi “Nerf this” rzucając ultimate i wszyscy którzy są w zasięgu mają przeje*ane…

        • Wylfryd

          Jeśli chodzi o moje odczucia, to OP jest Soldier76 (którego bezczelnie używałem, mimo tego że uważam go za OP), chociaż to może wynikać z mojego doświadczenia z tego typu postaciami i fakt, że nie musiałem się do niego nic uczyć. Oprócz tego wkurzali mnie Widowmaker (one shot, one kill) i Genji, pod warunkiem, że ktoś ogarniał postać. Aczoklwiek uważam, że tego ostatniego nie należy nerfować, bo jest odpowiednio trudny do opanowania

  • Wylfryd

    Nikt nie zna Francissco Tarregi!? Iga! Ranisz moje gitarowe serce!

    (Nokia Tune to fragment tematu z utworu Gran Vals na gitarę solo Francisco Tarregi)

    • gugaguha

      w sensie mowisz o tym ze wiem ze ten tune pchodzi z jego utworu czy ze zapomnialam jak typ sie nazywa?:)
      jesli to drugie to jo, mysle ze “nikt go nie zna” :_:

      • Wylfryd

        Tune pochodzi z jego utworu. I znają go wszyscy, którzy się interesują muzyką klasyczną 🙂 Inni go nie znają, tak jak “nikt” nie zna Johna Downlanda, czy Jeana Sibelliusa 😉

        • gugaguha

          szczerze to sie ne interesuje zadnym rodzajem muzyki :_:

          • Wylfryd

            That’s sad :'(

  • Ciachciarachciach

    Elo Niezatapusie. Dawno temu nasłuchałem się u Was o Her Story – jaka to super giereczka na 3-4 godziny i że historia ciekawa i klimat i truskawki w śmietanie. Teraz w końcu zacząłem sobie grać i nie powiem, jest spoko. Ale po około godzinie, kiedy już stwierdziłem, że nie da rady tego wszystkiego spamiętać i zacząłem korzystać z mechanizmu tagowania klipów odkryłem coś co postawiło całą rozgrywkę pod znakiem zapytania.
    Chodzi o to, że każdy film w grze jest defaultowo otagowany jako ‘blank’. A więc, pomyślałem, co stoi na przeszkodzie żeby wyszukać właśnie taki tag, obejrzeć 5 pierwszych filmów, usunąć z nich tag i wyszukać znowu while(!allMoviesSeen)? W ten sposób dostajemy nie wytrych ale wielką bramę do całej zawartości gry.
    Zastanawiam się czy jest to aż tak kolosalne niedopatrzenie twórców, czy może mechanizm pozostawiony specjalnie? I czy korzystanie z niego zepsuje mi zabawę, bo wciąż nie jestem pewien czy moim głównym zadaniem jest odnajdywanie filmów, czy raczej operowanie na faktach w nich zawartych?

    • Mnie też ta gra niestety zmęczyła tagowaniem 🙁 Być może robiłem ich za dużo i zbyt dokładnie, ale po trzech godzinach miałem dość.

  • Wylfryd

    Dobra, ponieważ odcinka słucham na raty, to odpowiedzi też będą na raty. Iga, mamy zupełnie inne odczucia jeśli chodzi o OW. Mając normalnie do czynienia z ludźmi w CSie i LOLu, uważam, że Ci w OW są mega friendly 😀 Grałem zarówno sam, jak i we dwóch i w zasadzie miałem tylko jeden mecz, w którym ludzie nie ogarniali zupełnie. Inna sprawa, że może to była kwestia tego że wiele razy sam wygrywałem te mecze ze statami w stylu 28-2 😀
    Jeśli byś się jednak zdecydowała dać tej grze drugą szansę (chociaż 200 złotych to mało nie jest), to daj znać, chętnie zagram razem 😀

    • gugaguha

      myslę, że więcej nie zagram w OW

      • Wylfryd

        Trudno. Nevertheless – jakby ktoś chciał grać razem w OW (gdy już wyjdzie 😛 ), to dajcie znać 😀

        • Piotr Kita

          Prawie na pewno będę grał na PC jak wyjdzie.

  • Robert Jakub Rożen

    Kurczę, mam zupełnie inne doświadczenia z Overwatch niż ty, Igo Ewo. Autentycznie rozważam zakup tej gry! W bete grałem od niedzieli aż do odłączenia serwerów, myślę że jakieś 6-7 godzin. Gra dała mi ogromnie dużo radości i już mi jej brakuje. Grałem przede wszystkim Tracer i niekiedy Mercy.
    Rzeczywiście zdarzały mi się sytuację kiedy nie byłem zadowolony z poczynań drużyny, ale chyba kilkaset godzin w Battlefieldach przyzwyczaiło mnie już do tego że czasem gra się z ludźmi którzy totalnie ignorują wsparcie kolegów. Nie mam za to żadnego doświadczenia z grami typu moba i może dzięki temu nie irytuję mnie tak brak zgrania całkowicie przypadkowych ludzi.

    Czymś co sprawia że nie jestem jeszcze w 100% przekonany do zakupu jest natomiast cena. Jest wysoka jak na pecetowe standardy i jak na zawartość którą oferuje- brak singla, żadnego co-opa i wcale nie jakiś rewolucyjny tryb multi, trochę mało. No chyba że rzeczywiście ta gra będzie stale rozwijana na dużą skalę i nie będzie trzeba płacić już za żadne dodatki.

    Cena skłoniła mnie więc do dania kolejnej szansy Team Fortress.
    Jak ja nie lubię tej gry. Widzę te wszystkie podobieństwa i ,,inspiracje” dla gry Blizzarda, ale produkcja Valve wcale nie wydaje mi się dobrą alternatywą dla Overwatch, oczywiście z mojego, czysto subiektywnego punktu widzenia. W Overwatch bardzo spodobało mi się właśnie to że postacie są powolne, że prowadzenie ognia jest ,,bardziej taktyczne”, a jeśli grasz postacią taką jak Tracer to masz poczucie swojej unikalności dzięki temu że jesteś w stanie błyskawicznie się przemieszkać. W Team Fortress ładuje z wyrzutni rakiet w cały tłum przeciwników, wszyscy podskakują, nic się nikomu nie dzieje, ,,ci śpiewają, ten coś wrzeszczy”.
    Do tego mniejsze drużyny w grze Blizzarda sprawiają że autentycznie czuję się odpowiedzialny za wynik meczu.

    Nie wiem, może jestem noobem i nie przeszkadzają mi te wszystkie niedoskonałości Overwatch o których mówiłaś, ale bawiłem się przednio i chyba będzie to moja gra na ,,2-3 mecze po pracy” na najbliższe lata.

    No i Tracer- jestem absolutnie zakochany 😉
    “The world could always use more heroes”

  • Gorąca

    OMG, wreszcie rewelacyjny, fantastyczny wstęp tematyczny. Creepy głos Tomka to jest balsam na moje uszy! TAAK!!! TAAK !

  • Myszu

    Opowieść Igi o Overwatch’u przywołała mi wspomnienia z Evolve. Póki grałem ze znajomymi to było jedno z fajniejszych doświadczeń growych. Wspólne polowanie na potwora a potem odwrócenie ról i ucieczka przed bestią zwieńczona później byciem monstrum – no miazga. Później wszedłem na rankedy i toksyczność ludzi mnie wykończyła :/ I 150 ziko w dupę… W rocket league mnie smuci to, że są tacy “prosi”, którzy zawsze lecą na pełnej kurwie na piłkę i nie wchodzi im do mózgu, że to gra także taktyczna i zespołowa. Nie podstawiają się, nie wystawiają, tylko cisną jak pojebani. Ale mimo wszystko dalej gram i dalej lubię 😉

    Co do komiksu “Parenteza”, to tytułowa parenteza na pewno nie jest schorzeniem polegajacym na zapominaniu. Komiksu nie czytałem, ale jako Ratownik Medyczny jestem prawie pewny, że problemy z pamięcią głównej bohaterki wynikały z Epilepsji, która sama w sobie jest następstwem uszkodzenia mózgu (w sporym procencie przypadków wynikającym z komplikacji porodowych) i wbrew powszechnej wiedzy – nie objawia się jedynie skurczami mięśni. Ale komiks chętnie sprawdzę 😉

  • Marcin Bochenek

    Co do Overwatch – jak będzie gra rankingowa to podzieli graczy złych i dobrych.
    Kazdy bedzie grał na swoim poziomie.

  • Sigvatr

    @gugaguha:disqus: jeśli kręcą Cię maski gazowe – to proszę seria Metro (w zasadzie dwie gry, które potem zremasteryzowano), mają całe poziomy gdzie trzeba maskę zakładać, zdejmować, wymieniać filtry 🙂 Filmik, który pokazuje jak działa: https://www.youtube.com/watch?v=4jtwwG-EO4M
    Może nie ma gazu musztardowego, ale jak ją ściągniesz, to i tak umierasz (o ile postać jest na powierzchni).

    • gugaguha

      dziekuje:)
      znam metro
      generalnie wiecej masek@

    • gugaguha

      ciakwostka metra są w promocji na steamie dzisiaj:)

      • Sigvatr

        Zbieg okoliczności 🙂 ale często bywają w promocji, więc nie czuj presji do kupna. Nie dziś to może za kilka miesięcy.
        Gry z serii Metro polecam (choć uwaga do ciebie: mają trochę skradania, ale można też powystrzelać wszystkich na poziomie).

        • gugaguha

          gralam w last lighta jakis czas temu troche wiec wiem czego sie spodziewac. koncze ff3 i zaczne w weekend. :>

  • Vuko Drakkainen

    Uwaga, będę marudził.

    Igo, rozumiem że rozmawiając z kimś po angielsku stosujesz podobną ilość wtrąceń z j. polskiego? Pytam bo to co pokazałeś pod koniec odcinka było… Źle się tego słucha po prostu. Fajna z Ciebie dziewczyna, ale naucz Ty się w końcu języka polskiego, bo na razie przypominasz językowo jakąś przedziwną odmianę Polaków z Jackowa.

    PS
    Wiem jak to zabrzmi, ale wyjąwszy powyższe był to jak zwykle dobry odcinek (choć z Dominikiem-osobistym lektorem Igi, byłby pewnie lepszy ;).

    PS 2
    Dziękuję również za powrót do poprawnie nagranych ścieżek 🙂

    • gugaguha

      Kiedy mówię po ang ne wtrącam ani słowa po polsku

    • Marcin Bochenek

      Nienawidze podcastów, gdzie każdy uczestnik poprawia wymowe innego, wysilaja sie na polskie odpowiedniki i i slychac ze sie mecza. Duzo lepiej, jak mowiacy zamiast sie skupiac na wymowie, skupil sie na tym co chce powiedziec. Pewnie zozumiales, co Iga chciala powiedziec, wiec cel zostal osiagniety.

      • Vuko Drakkainen

        Jestem naprawdę oblatany w rodzimych podcastach około growych i przyznam, że nie kojarzę takich sytuacji. Mógłbyś rzucić jakimiś przykładami? Chyba, że pisałeś o sytuacji hipotetyczne. Przypomnę tylko że jakiś czas temu Iga sama, po rozmowie z dwoma obcokrajowcami którzy zwrócili Jej na to uwagę, chciała żeby Ją poprawiać.

        • Marcin Bochenek

          Z tego co pamiętam, to robił tak między innymi pr0gram.
          Przed chwilą puściłem sobie losowy kawałek ostatniego odcinka i mówili o flakonach leczących w mmo. Gracze tak nie mówią. Dla mnie jest to na tyle sztuczne, że ciężko mi się tego słucha.

    • Tomasz Pstrągowski

      Ja mam taką uwagę. Mieliśmy już kilka razy rozmowy z Wami na ten temat. Rozumiemy, że część z Was ma z tym problem, ale podjęliśmy decyzję, że nam to nie przeszkadza – Iga się nie zmienia. Więc nie ma co wracać do tematu. Wyrok zapadł.

      • Vuko Drakkainen

        Tomek, o ilę kojarzę to ja po raz pierwszy oficjalnie narzekam na tę cechę Igi. Pierwszy i ostatni, zapewniam.

        Pozdrawiam 🙂

      • Mors

        Problem w tym, ze to zarazliwe. A ta angielska zaraza przechodzi juz z Igi na was i na inne podcasty. Juz pare razy syszalem cale wyrazenia, zywcem skopiowane od Igi uzyte przez innych podcasterow. 😉

    • Mors

      Jednakowoz ostatni odcinek sponsorowalo wyrazenie “z dupy” Ktos sie pokusil by je policzyc? 😉

  • igimat

    Naprawdę uważacie, że B1 będzie w jakikolwiek sposób innowacyjne? To będzie identyczna gra jak COD z perkami i supermocami, która nie będzie miała żadnego sensu.

  • budda

    Iga, z bólem muszę zauważyć, że trochę obok prawdy stanęłaś; na szczęście słychać w głosie, że bardziej na przekór to było. Że zbieranie danych i papierologia/pisanie to nie “robienie”. Nie ma robienia bez danych – inaczej to robienie czegoś losowego, niecelowego. Jakieś przykre doświadczenia z “badaczami” czy autoagresja związana z pracą doktorską? Z chęcią wysłucham(y). Trzymaj się ciepło i jedz owsiankę.
    Love.

    • gugaguha

      ne rozumiem

      • budda

        Nie można ratować świata nie wiedząc co, jak i gdzie. Tak więc zbieranie informacji też jest ratowaniem świata.

        • gugaguha

          ne wiem odnosnie czego mowisz wciaz.

          • budda

            🙂 Tomek mówił o 300stronach o biedzie/głodzie i swojej siostrze.

          • Tomasz Pstrągowski

            800 stronach. “Głód” Martin Caparros

          • budda

            Wiedziałem, że coś nie tak 😉

  • @tomaszpstrgowski:disqus – sprawdź 10 Cloverfield Lane. Może Cię miło zaskoczyć. To taki patchwork dwóch sztampowych gatunków. Dwa filmy w jednym, z których każdy jest zrobiony nieźle jak na obraną konwencję. No i to jak się ten film bawi z widzem, nawet samym tytułem, jest przepiękne! Co do końcówki (bez spoilerów), to gdyby była inna, to byłbym bardzo zawiedziony, a tak wyszedłem z kina z ogromnym bananem na twarzy 😀 Zakończenie czochra mosznę geeka!

  • Kacper

    Pierwsze kilka minut totalnie jak https://youtu.be/Fe4gjb0OPao

  • Denzelon

    Czy graliście może w Undertale? Gra z zeszłego roku, chyba można ją zaliczyć do RPG, ale właściwie to jest pastisz tego gatunku gier. Ja dopiero ostatnio dorwałem tę grę, ale sprawdza mi się doskonale. Czasem jest jednak dla mnie za trudna i nie wiem, z czego się śmiać (chodzi o żarty słowne, bo te żarty z mechaniki gry są wyborne i łapię je dość szybko). Chciałbym poznać wasze zdanie na ten temat.

  • Macki z otchłani

    Krótko o Battlefieldzie 1;

    Podzielam uczucia Igi dotyczące tej gry. Mnie osobiście modern shootery również nie interesują. W CoD grałem tylko w 1 i Black ops (na piracie), a w Battlefielda tylko w 3ciego (bo rozdawali za darmo na Originie). Nigdy w multi. Jednak Battlefield 1 prawdopodobnie kupie pierwszego dnia. EA miało świetny pomysł aby przyciągnąć do serii osoby, które nigdy by nie kupiły kolejnego shootera, ale są bardzo zainteresowane tłem historycznym i samym klimatem konfliktów XXwiecznych.

    Co mnie tylko martwi to:
    – Murzyn na okładce – check (przypominam 1 wojna światowa… mówcie co chcecie, ale głównym frontem i tak był zachodni, a czarnoskórzy jeszcze długo będą się kojarzyć ze służącymi i ludźmi gorszego sortu)
    – “Silna” kobieta w trailerze – check (lata 1914-1918… kobiety nawet praw wyborczych nie miały w ogromnej większości krajów)
    Wygląda to na kolejną “poprawną politycznie” grę…. tak czy inaczej wracamy w realne konflikty co mnie bardzo cieszy. Trzymam kciuki.

  • Mateusz Kaczmarczyk

    Resident Evil nie oznacza Rezydencja Zła, bo to by było Residence of Evil. Resident Evil powinno tłumaczyć się jako Zło Zasiedlone.

    • gugaguha

      mowilismy jako resodent as in ten ktory zamieszkuje residence wiec jo myslisz tak samo jak my:)

  • ffrreeaakk

    Dziękuję!

  • ZiewaJ

    Dzięki za odcineczek.
    A co do jego treści, a konkretnie Overwatcha, poziom graczy bywa naprawdę żenująco niski, przez co balans czasami może kuleć, dwa Bastiony i dwa Torbjorny sieją zniszczenie przy nieogarniętym teamie, a to, że gra się mecz najczęściej z tymi samymi ludźmi nie pomaga. Wydaje mi się, że na PS4 było gorzej z doborem drużyny, niż na kompie, ale nie mogę dać dobrych informacji, bo na kompie grało mi się lepiej, mimo drewnianej grafiki. Więc optymalizacja na plus, jeśli gracze nie odejdą i nauczą się jak grać to może wyjść całkiem nieźle, bo strzela się dużo lepiej niż ogląda.

  • Tea Junkie

    Z tego co pamiętam to I wojna światowa (choć nie całkiem “światowa”) jeszcze przed II wojną światową była po prostu określana mianem “wielkiej wojny”. Wszystko to jest umowne i hipotetyczne.

    Nie dbam specjalnie o cod’a czy battlefield’a, ale podoba mi się, że cod wychodzi poza strefę komfortu, chociaż wciąż myślę, że będzie po prostu starym cod’em tylko z nowymi “skórkami”, ale też męczy mnie już zachowawczość tych gier, no i wnerwia mnie ten symultaniczny wrzask dzieci, którym odebrano ulubioną wychodzącą co roku zabawkę, A niech obie te gry, razem z assassinem i całą resztą umrą śmiercią naturalną! A potem można je wskrzesić. Ale nie wcześniej jak za 10 lat.

    Powinienem chyba zakończyć wywód pytaniem, to i komentarz będzie bardziej atrakcyjny wizualnie. No więc… Którą grę byście całkowicie unicestwili? W taki sposób, by wszyscy o niej na zawsze zapomnieli?

    • Tomasz Pstrągowski

      Na Zachodzie, zwłaszcza we Francji i Wielkiej Brytanii, gdzie pamięć o I wś jest o wiele bardziej żywa niż u nas, wciąż mówi się Wielka Wojna. A np Rosjanie na II wś mówią Wielka Wojna Ojczyźniana.

  • Kuba

    Hej !
    Mam pytanko, kupiłem niedawno 3DSa, i chciałem zacząć przygodę z Fire Emblem. Pod którymś z odcinków był długaśny komentarz odnośnie tych gier, tylko za Chiny Ludowe nie pamiętam pod którym. Mógłbym prosić o numer tego odcinka ?
    No i może jakąś podpowiedź odnośnie “progu wejścia”, czy jeśli zacznę od najnowszej części, to jest Fates (o ile jestem zorientowany) to dużo stracę ?

    • Kuba

      Edit :
      Że dużo stracę to się w sumie rozumie samo przez się. Źle sformułowałem pytanie.
      Czy jest część od której najlepiej zacząć ?

  • mzr

    Dobry wstęp! Niczym rasowy ksiądz.