Niezatapialni – odcinek 89 (pewnie jest w tej cyfrze jakiś potencjał do heheszków)

Miałem napisany zajebisty opis odcinka, ale w sumie Michał wrzucił swój artykuł wczoraj i cokolwiek bym teraz nie napisał, nie przykryje to faktu, że MICHAŁ WRZUCIŁ SWÓJ ARTYKUŁ WCZORAJ. Rozumiem więc, że żaden z Was nie przeczyta tego tutaj opisu, który właśnie piszę, pozwolę sobie więc skierować pozdrowienia w kierunki mamy, Trefla, taty i Adriana Zandberga. Tymczasem, czytając artykuł Michała, w tle posłuchajcie chociaż odcinka – nie dlatego, że warto, czy że jest dobry, ale dlatego, że nagraliśmy go na naszych pięknych, nowych mikrofonach, które dostaliśmy od Was i które są piękne i nowe.

A w odcinku rozmawiamy o:

  • Treflu, naszym sponsorze, który zarzucił temat, za który zapłacił (czyli o niedorobionych grach, których wydawanie jest już normą)
  • o DLC do Fallouta 4
  • Playstation 4,5

W pewnym momencie Iga lekko spoileruje F4, ale w jednym z wcześniejszych odcinków opowiedziała całe zakończenie, więc nie powinniście czuć się oszukani.

Nagrywali: Tomek, Iga, Domek (nie), Michał napisał artykuł

Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • Chris Black

    Dzieki za odcineczek!

  • shino

    stereo brzi super. dzieki za odcinek

  • rogaty

    Uuu Stereo. W jednym uchu będę słyszał dobrego aniołka a w drugim złego diabełka

    • Mr. Paw

      To nieładnie nazywać Igę diabłem… O.o

  • Jerzy Kukla

    Przez pierwszą połowę czułem się jakbym na prawym ramieniu miał namiętnie szepczącą mi do ucha Ige a na lewym krzyczącego Tomka, ale potem Iga zaczęła mówić do mikrofonu 🙂

  • Komar Komarescu

    Chyba można powiedzieć, że pavelo byłby dumny 😉
    Dźwięków “z okna’ nie było, natomiast jutub, karetka już tak. Ogólnie jakość miodzio.

  • Gryzłold

    Na pop filtry zabrakło? Na początku odcinka każde “P” Tomka solidnie biło po uszach.

  • Fredosław

    Odcinek jak zwykle w pytę, ale mam prośbę co do ustawień dźwięku. Nie róbcie tak “szerokiego” stereo, ten efekt gdy jedna osoba mówi prawie wyłącznie z jednego ucha jest nieznośny przy słuchawkach, to brzmi nienaturalnie, a dla mnie wręcz bardzo nieprzyjemnie. Sugerowałbym subtelne różnice głośności, to już wystarczy dla mózgu dla zbudowania sceny i relacji przestrzennych. Takie prawie zerojedynkowe dzielenie jest charakterystyczne dla początków stereo, gdy się nim zachłyśnięto kilkadziesiąt lat temu. Inny minus jest taki że przy awarii jednej słuchawki audycja staje się nie do słuchania (kiedyś mi się to zdarzyło przy podobnie zmontowanym materiale jeszcze z WP).

  • sied

    według mnie lepiej będzie jak puścicie się (hehe) na oba kanały. Przykładowo dodać trochę Igi na lewy kanał, prawy zostawić tak jak jest. Strasznie dziwne uczucie kiedy słychać głos tylko w jednym uchu. Jak ktoś siedzi po mojej lewej to odbieram też jego głos z prawej. Nie jestem dźwiękowcem ale chyba brzmi to logicznie i piszę to z punktu widzenia (słyszenia?) osoby używającej słuchawek. Sama jakość zdecydowanie lepiej, nie słychać dźwięków w tle, jest git. Dzięki za odcinek <3

  • Stereo bardzo fajny efekt na chwilę lub na materiał video, jednak do podcastu nie pasuje i bardzo boli w uszy niestety. mimo wszystko jak najbardziej propsuję odcinek, jak każdy inny :>

  • Paweł

    Stereo to chyba zły pomysł… chcieliście dobrze wyszło jak zawsze dobrze 🙂 ale stereo to zuo. I kupcie sobie pończochy.

  • r.

    http://www.imdb.com/title/tt0100436/?ref_=fn_al_tt_1 – film o którym nie pamiętaliście na początku – klasyka.

    • Tomasz Pstrągowski

      TAK!!! KOCHAM!!!

  • T z Wybrzeża Klatki Schodowej

    Na początku to stereo było jak: “Wow, Iga szepcze mi do uszka” a potem: “Ok, do drugiego mówi Tomek” i poczułem się mniej lubieżnie. W momencie 56:35 zrozumiałem że moje życie już nigdy nie będzie takie samo.

    Tak serio, to ustawianie 100% głosu w jednym kierunku to zły pomysł. Nie dawajcie wszystkiego w centrum, najlepiej by było ustawić ścieżkę jednej osoby z wyraźnym wychyleniem w lewą słuchawkę ale nie na maxa, drugą w środek a trzecią znowu o takie samo wychylenie jak pierwszą tylko w drugą słuchawkę (opcja na 3 osoby).

    • Tomasz Pstrągowski

      Nie jestem pewien, czy potrafimy coś takiego zrobić:) Ale spróbujemy!

      • gugaguha

        mysle ze bez problemu

        • Michał Rybiński

          That’s the spirit!

  • wielkimistrz

    Cieszy mnie Wasze trzeźwe podejście do sprawy Sony. Część internetu już ogłosiła, że należy pakować swoje konsole na dary dla biednych. Na podstawie tego, że ktoś coś powiedział w kolejce. A gdyby w tej rozmowie p[adło coś co zabrzmiałoby jak “Xbox” to pewnie news byłby “Sony kupuje Microsoft”. Dlatego jeszcze raz dzięki za Wasze trzeźwe podejście.

    Jeśli nawet miałyby być jakieś ulepszenia półgeneracyjne to Sony i Microsoft muszą zapewnić działanie wszystkich gier na dotychczasowych sprzętach. Udowodnił to początek tej generacji. Przecież to, że na starcie PS4 sprzedawało się o wiele lepiej od XOne (i pewnie nadal tak jest) nie wynikało z tego że PS4 jest jakimś dziełem bogów. Głowną przyczyną takiego stanu było to, że ludziom nie spodobało się to co M chciało robić z XOne (względnie – nie zrozumieli komunikatu) . Właśnie na tym Sony błyskawicznie zbudowało sobie wizerunek “tego dobrego”. Gdyby teraz pokazli środkowy palec posiadaczom PS4 to tak samo błyskawicznie by ten wizerunek stracili.

    Gdyby taki numer wyciął Microsoft to mogliby w miejscu dywizji Xboxa posiać kukurydzę i kartofle. Już by się nie podnieśli

  • Michał Rybiński

    Guys,
    Jak zwykle, dzięki wielkie za odcineczek! (chociaz jeszcze nie przesłuchałem – plany nadrobienia są na dziś).

    Mam do Was kilka pytań (nie dotyczących treści odcinika):
    1. Dlaczego zakładka “Podcasty” na tej stronie została brutalnie wykorzystana i porzucona i płacze teraz w kąciku niechciana?

    2. Kto porwał odcinek 39 (w tejże zakładce na stronie bodajże 5) i czy czegoś żąda w zamian?
    i pewien twist tematyczny…

    3. Przeglądałęm swoją kolekcję plików z Nieczystymi Zagrywkami i Niezatapialnymi, i zauważyłem że jak mam wszystkie odcinki Niezatapialnych (tzn nie miałem, ale sobie dociągnąłem z Waszego serwera i już mam 😀 ) to brakuje mi dwóch odcinków Nieczystych 112 i 203. Pamiętam coś jak przez mgłę że jednen numer został kiedyś pominięty wstydliwym milczeniem i nikt nie chciał o nim mówić (czytaj – po prostu go przeskoczyliście z jakiegoś powodu) ale nie wiem czemu nie mam drugiego. Czy może Wy, albo może ktoś ze słuchaczy pamięta czy tych odcinków nie było czy po prostu brakuje mi pliku. Jeśli ta druga opcja to czy ktoś mógłby mi wskazać linka jakiegoś gdzie mógłbym dociągnąć go (je?)?

    Dzięki z góry!

    Btw, cała kolekcja NZ(łącznie z plikami video)+Niezatapialni zajmuje mi 23GB na dysku – niezły kawałek roboty!!

    • gugaguha

      Ad. 1 – o co chodzi z tym, ze zostala porzucona?

      • Michał Rybiński

        O to że od 5 odcinków nowe się tam nie pojawiają. Ostatni jest 84.

        • gugaguha

          ostatni jest 89 z tego co widzę ja. spróbuj ctrl+f5 mebbe

          • Michał Rybiński

            Nope, na 3 różnych przeglądarkach to samo.

          • Mors

            Potwierdzam, u mnie tez 84.
            Nie, zeby mi to przeszkadzalo, bo Podcast Addict. Tak tylko potwierdzam z kronikarskiego obowiazku

  • k0n

    Dołączam się do komentarzy a propos miksu stereo… “Odrobinę” przesadziliście, słucha się tego na słuchawkach kiepsko, jak niesławnych stereo-miksów płyt Beatlesów 😉

    Użycie osobnych mikrofonów dla każdego – luz. Ale błagam, nie ustawiajcie jednej całkiem na lewy, a drugiej całkiem na prawy kanał.

    • Mors

      Przylaczam sie do skowytu zwolenikow mono.
      Zawsze slucham podcastow podloczony tylko jedna sluchawka do internetow. Tym razem musialem wybierac kogo chce slyszec Tomka czy Ige.
      Oczywiscie wybor jest iluzoryczny, bo gdybym wybral Tomka nie slyszalbym 4/5 odcinka.
      Sprawa jest nawet latwiejsza niz w NZ zagrywkach, bo wowczas glownie gadal Michal, Tomek byl slyszalny a te 3, 4 zdania Dominika mozna bylo z bolem poswiecic.
      Tak wiec prosze, jesli upieracie sie przy takim ekstremalnym stereo, Igo, pamietaj by wypic kawe przed odcinkiem.

  • areola

    Downmix mono dla skonfundowanych – http://bit.ly/1RASfrD

  • Scope Dogg

    “odcinek 89 (pewnie jest w tej cyfrze jakiś potencjał do heheszków)”
    Yup, w NZ padł kiedyś żart, że liczba ta oznacza seks z bałwanem. Było to przy okazji ksywki jakiegoś usera.
    Tryb kronikarza: off

  • Mr. Paw

    Bardzo fajnie Was słychać, mnie stereo nie przeszkadza, ale rozumiem,że niektórzy odczuwają dyskomfort. Ja delektuję się czystym dźwiękiem i wreszcie, nawet jak się przekrzykujecie, rozróżniam każde Wasze słowo.

    Osobiście jestem bardzo ciekawy jak to będzie z rozbudową konsol. Przykłady Segi i Nintendo z lat 90-tych XX wieku pokazują, że to może działać, ale niekoniecznie.

    1. SNES był tak zaprojektowany, że różne “chipy wspomagające” mogły być umieszczane bezpośrednio na kartridżu. To powodowało wzrost kosztów produkcji nośnika, ale eliminowało masę problemów, jak brak kompatybilności czy potrzeba wprowadzenia na rynek jakiejkolwiek przystawki (osobny produkt). Z tych gier mógł korzystać posiadacz każdego SNES-a, a to bardzo podobało się twórcom gier. Ogólnie rozwiązanie się sprawdziło i przedłużyło żywot SNES-a, bez negatywnych efektów dla użytkowników konsoli. To rozwiązanie ma jeden poważny minus – jest powiązane z technologią kartridży się zestarzała.

    2. SEGA poszła inną drogą, bo eksperyment z rozwiązaniem od SNES-a był za drogi i zaowocował najdroższą grą wydaną na kartridżu w historii – $100 ($170 na dzisiejsze piniondze :). Przystawki Mega-CD (czytnik CD-ROM, 2,2 mln sprzedanych urządzeń) i 32X (moduł z dodatkowymi 32-bitowymi prockami wspomagającymi, 650 tys. sprzedanych modułów) zaowocowały kilkunastoma niezłymi grami (ale bez szału) i resztą, którą można pominąć. Na Mega-CD wyszło 209 tytułów. Na 32X wyszło 40 gier. Z tych dwóch list sześć tytułów wymagało obu przystawek. Oba urządzenia były rynkowymi porażkami i SEGA wtopiła na nich kupę kasy. Mega-CD nie wytrzymała konkurencji z pojawiającymi się 32-bitowymi konsolami używających CD-ROM, a 32X był koncepcyjnie poronionym, spóźnionym i wydanym w pośpiechu urządzeniem. W czasie premiery 32X SEGA wypuściła na rynek Saturna, który był dostępny po pół roku w USA i Europie.

    O Nintendo można wspomnieć jeszcze przy dwóch okazjach:

    3. Pierwsza to próba stworzenia przystawki z napędem CD-ROM do SNES-a (analogicznej jak Mega-CD do SEGI Mega Drive) w partnerstwie z SONY. Ponieważ firmy nie dogadywały się w negocjacjach co do licencjonowania gier na CD, Nintendo po cichu zaczęło gadać z Philipsem w tym sam celu. Na targach CES w 1991 r. Nintendo ośmieszyło SONY ogłaszając partnerstwo z Philipsem, gdy dzień wcześniej SONY dumnie zaprezentowało prototyp SNES-CD. W efekcie SONY się wkurwiło i Nintendo w ten sposób stworzyło sobie ultra-groźnego rywala w branży, a my dostaliśmy Playstation. Jest to powszechnie uważane za największy błąd biznesowy w historii przemysłu elektronicznej rozrywki (obok umowy IBM-SONY-Toshiba na stworzenie procka Cell, historii z zaprzestaniem wspierania Saturna i przyspieszonym wydaniem Dreamcasta przez SEGĘ, no i DRM-em XBONE). Jako epilog można wspomnieć, że z partnerstwa z Philipsem też nic nie wyszło (nie wiem dlaczego), a z powodu tej umowy świat został nawiedzony przez gry-potworki na konsolę CD-i z serii Mario i Zelda, będące do dziś plamą na honorze tych cieszących się uznaniem filarów marki Nintendo.

    4. Druga okazja to oczywiście dwa akcesoria do Nintendo 64 – Expansion Pack (rozszerzenie RAM-u) i stacja dysków magnetycznych 64DD. Expansion Pack byl wymagany przez trzy gry, za to mega-petardy: Zelda: Majora’s Mask, Donkey Kong 64 i Perfect Dark. Poprawiał też grafikę lub dodawał inne funkcję do kilkudziesięciu innych gier. Kosztował $50 i to chyba najlepszy dotychczas przykład technicznego rozszerzenia możliwości konsoli, biorąc pod uwagę wszystkie czynniki – cenę, niewielką niedogodność z kompatybilnością dla użytkowników (wspomniane trzy gry), rozwiązania techniczne. Z kolei napęd 64DD to porażka większa niż Mega-CD SEGI. Problemy na etapie tworzenia, opóźnienie sięgające trzech lat i w efekcie dostępność jedynie w Japonii z jedynie dziewięcioma tytułami ( z czego cztery to aplikacje graficzno-artystyczne) znacznie obniżyły potencjał konsoli N64. Ten dodatek miał być naprawdę olbrzymim rozszerzeniem możliwości konsoli – więcej RAM-u, nowe pojemniejsze nośniki, funkcje sieciowe, zegar czasu rzeczywistego itd. Niektóre te rozwiązania zaprezentowano w inny sposób (Expansion pack, chipy na kartridżach) inne porzucono. W tym przypadku porażka na polu przystawki przyczyniła się do gorszego wyniku rynkowego samej konsoli, choć nie była za niego samodzielnie odpowiedzialna.

    Można by jeszcze wspomnieć o takich przypadkach jak napęd CD-ROM do Atari Jaguara, napęd HD-DVD i Kinect do X360, no i Network adapter i dysk twardy do PS2. Tutaj chyba tylko w przypadku PS2 dodatki jakoś rozszerzały konsolę (Final Fantasy XI), a nie powodowały większych problemów, lub były mniej więcej zbędne (Jaguar, X360).

    Wniosek jest jeden: jeśli rozwiązanie technologiczne zostało wcześniej przygotowane lub są inne, łatwe możliwości ku temu i będzie to w miarę tanie (przysłowiowe 50 baksów) to jest szansa, że się przyjmie i nawet przedłuży żywot konsoli. Mam tutaj na myśli Expansion pack z N64, który właściwie uratował konsolę przed przedwczesnym zejściem. Inaczej będzie nieistotne. Na razie nie ma się czym podniecać 🙂

    • Alec Trevelian

      Wow, gratuluję tak wyczerpującego opisu tematu. Od siebie dodam, że network adapter do PS2 umożliwiał również podpięcie dysku twardego, z którego można było odpalać ‘kopie zapasowe’ gier (miałem taki epizod w życiu 😉

      • Mr. Paw

        Dzięki 😉

  • Mikrofony czasrm pykają, ale poza tym jakość mega pro.

    Stereo trochę utrudnia słuchanie Was w samochodzie, ale poza tym oczywiście na plus. Tylko posłuchajcie Fredosława i zróbcie je delikatniejsze.

    Nieźle.

    Co do aktualizacji konsol, to IMO nie ma na to szans w tej generacji w dramatyczny sposób. Zapewne teraz zbadają rynek czymś niewielkim, a jeśli po początkowym hejcie pojawi się akceptacja, to w następnych konsolach zaplanują to i wypromują jako super mega hiper feature.

    Zobaczymy. Tak czy siak plotkary internetowe są straszne 🙂

    Pozdrawiam.

  • Woroq

    Jakość podcastu super. Ostatnio zacząłem słuchać podcastu z polygamii z Adrian Chmielarzem, różnica w jakości jest gigantyczna. Stereo na początku wkurzalo, ale się przyzwyczaiłem j nawet polubiłem. A karetki nie słyszałem 🙂
    A Deadpoola się nie czepiacie, najlepszy film superbohaterski id czasu Hydrozagadki 😉

  • Konan064

    Znaleziono heheszek.
    89 to liczba, nie cyfra o! xD

  • plok

    Stero na słuchawkach brzmi fatalnie 🙁 Dla mnie nie do przesłuchania.
    Dzięki areola za wersję mono 🙂

  • j_uk_dev

    Też raczej opowiem się po stronie tych, którzy nie lubią stereo w podcastach. Problem jest taki, że czasami można słuchać tylko jednym uchem ( a i znam osobę, która po prostu nie słyszy na jedno ucho i po prostu wszystko co nagrywane jest w ten sposób automatycznie odpada ). Poza tym pełna separacja kanałów nie brzmi naturalnie i przypomina mi czasy amigowej sceny muzycznej ( 4 kanały, dwa 100% lewe i dwa 100% prawe 😉 ). Jakościowo jest naprawdę fajnie, ale i jakiś “pop” filtr by się przydał. Ktoś już wspomniał o tomkowym “P”, które rzeczywiście jest słyszalne. Poza tym jeśli nagrywacie każdą ścieżkę z pełną separacją kanałów ( co przy nagrywaniu we dwójkę ma sens ), to możecie zadbać też o utrzymanie głośności każdej z osób na jednym poziomie ( wówczas nie trzeba by przypominać Idze, że oddala się od mikrofonu 😉 ). Ogólnie nagrywanie z każdego mikrofonu do osobnego pliku może pomóc w finalnych regulacjach głośności. Tyle moich pięć-groszy jeśli chodzi o nowe brzmienie. Rozumiem, że dopiero uczycie się panować nad nowym sprzętem. Daliście radę nawet ze zwykłym mikrofonem, dacie radę i z tymi “potworami” 🙂 Miałbym tylko jedną prośbę. Czy dałoby się po prostu umieszczać dwa nagrania jeśli chcecie mieć stereo? Po prostu wersja mono i stereo? Wtedy wilk syty i owca cała 🙂

    Trochę teraz w odniesieniu do treści odcinka. Podzielam opinię Igi na temat Sony. Już przed premierą PS4 zauważyłem jak bardzo “populistyczne” ( to chyba dobre słowo ) są wszelkie wystąpienia Sony. W czasie E3, na którym przedstawiali PS4 nie dało się nie odnieść wrażenia, że oni po prostu mówią to, co publiczność chce usłyszeć. To zadziałało perfekcyjnie! Poza tym, że mówiło się, że Sony “wygrało generację”, to jakoś uszło uwadze, że zapowiedziało wprowadzenie płatnego multi. Tak zręcznej manipulacji mogą nawet politycy pozazdrościć. Poza tym wszystkie ich decyzje wydawały się wręcz czekać na konkurenta ( do tej pory chyba nawet tak jest ). Bycie przeciwwagą dla MS i bycie tym “dobrym wujkiem”, to taka nieoficjalna twarz Sony. Jednak za tym kryje się dobrze zaprojektowana kampania wprowadzania właściwie tego samego co MS, ale ubranego w ładniejsze słowa.

    Co do 4K, plotkowanego PS4 i rozszerzalnego Xboxa. Bardzo ciekawa dyskusja została na ten temat przeprowadzona w przedostatniej Forumogadce, gdzie zasugerowano ( z czym się sam też zgadzam ), że konsole odchodzą od designu jaki obecnie znamy, a coraz bardziej zaczną iść w stronę PC. Faktem jest, że konsole właściwie przestały walczyć exclusivami. Większość gier na topie sprzedaży, to multiplatformy ( a samych exów ta generacja ma jak na lekarstwo ). Stąd zmienia się element walki – teraz chodzi o parametry, o FPSy, o rozdzielczość itp. Obecne konsole już na starcie hardware’owo były stare i na to lekarstwa szuka obecnie Sony jak i MS. Bardzo spodobała mi się sugestia, że nowy Xbox może się nazywać np. Xbox Infinity. Niestety, zamknięta architektura musi się otworzyć, by nadążyć za wyścigiem zbrojeń. Wierzę, że ma w tym swój udział VR, dla którego jest niewystarczająco mocy, by równać do PC. Budzi to jednak wspomniane przez was obawy w sprawie wsparcia dla starszych iteracji/generacji ze strony zarówno producenta jak i modelu. Zauważyłbym jednak, że wasza analogia do Apple jest bardzo nietrafiona, bo firma ta znana jest z tego, że bardzo długo wspiera starsze generacje ( do dziś mój stary iPad2 dostaje updaty! ). Tu lepszą analogią są telefony z Androidem, który wsparcie często znika po 1-2 “major” updatach systemu ( Motorola wiodła w tym prym, jeśli chodzi o porzucanie sprzętu ), albo jest baaaardzo opóźnione ( i piszę to jako gość pracujący dla bezpośredniego konkurenta firmy z Jabłkiem 😉 ). Ale rozumiem analogię i obawy. Ze swojej strony mogę powiedzieć, że nie taki diabeł jednak straszny, bo jeśli mówimy o third-party developers, to dla nich najważniejsza jest baza użytkowników. Pracując w przeszłości również w branży mobilnej działało to na prostej zasadzie – trzeba równać w dół, jeśli statystyki wskazują, że tam jest baza użytkowników. Poza tym należało pisać tak, by gra działała możliwie na jak największej ilości platform. Stąd nie obawiam się nagłego porzucenia starszych iteracji. Raczej przerzuciłbym obawy w drugą stronę – kupując nowsze upgrady do konsol ryzykuje się, że przez jakiś czas w ogóle nie zostaną wykorzystane. Tutaj akurat mają pole do popisu deweloperzy związani bezpośrednio z producentami, ale to będzie działało jak niegdyś peleryna do Arkham Asylum wykorzystująca PhysX an PC 😉 Kosmetyka. Do czasu, aż udział w rynku się zmieni. To samo dzieje się teraz z VR. Cena zaporowa dla konsumenta = brak bazy użytkowników = brak chętnych deweloperów z powodu ryzyka, że poniosą straty. Apple nie martwi się o to, bo mają taki hype, że ludzie przerzucają się na nowy model tylko dlatego, że jest nowy. U nich zmiana generacji to niemal naturalny proces. Dlatego są po prostu złym przykładem.

    Na koniec mojego długiego wywodu polecam zapoznać się z zamieszczonym wykresem. Jeśli z kogokolwiek Sony i MS mają czerpać przykład, to właśnie Apple ( choć wykres jest już stary, bo sięga jedynie 2012 roku, trend ten jednak nie zmienia się w świecie iOS i Androida ).

    • Maciej Przerwa

      świetny komentarz, dziękuję!

      Niestety z apple nie do końca jest tak różowo. Miałem iphone 4 z którego byłem bardzo zadowolony, wychodziły kolejne wersje systemu i niestety appki które chciałem albo wychodziły tylko już na te wersje albo ich uaktualnienia wymagały wyższego systemu. No to robiłem upgrade’y aż do momentu, gdy telefon stał się cegłą i “zamulaczem”. I byłem poniekąd zmuszony przesiąść się na nowszy model (a ponieważ cały ekosystem i trochę kasy utopione w aplikacjach iOS siłą rzeczy było to apple).

      • j_uk_dev

        Niestety, ale to dotyczy właściwie każdego systemu operacyjnego. Każda nowsza iteracja celuje w coraz lepszy sprzęt. Mój stary iPad2 nadaje się właściwie tylko do czytania komiksów, bo po prostu ledwo chodzi. Apple mogło zawsze zaprzestać upgrade’ów, ale do tej pory tego nie zrobiło ( i nawet teraz przypomina mi, że jest nowy upgrade ). Zwróć uwagę, że z Androidami jest po prostu tak, że szybko ucinane są jakiekolwiek update’y. To jest sytuacja o wiele gorsza. Szczególnie, że jak pokazuje to np. CyanogenMod, nowsze wersje Androida mogą działać na starszych urządzeniach. Producenci jednak bardzo szybko porzucają te modele. Warto wspomnieć jeszcze, że iPhone4 był jednym z “wypadków przy pracy” Apple i ogólnie sprawiał bardzo dużo problemów, właśnie pod względem wydajności. Apple właściwie nigdy tego nie naprawiło i są przesłanki, że problem leżał w hardwarze. Dlatego w przypadku tego telefonu fimie zależało wręcz na usunięciu go z rynku. To, że na rynku telefonów i tabletów trwa wyścig zbrojeń nie jest tajemnicą, ale Apple moim zdaniem jest z jakiegoś powodu strasznie demonizowane. Jako programista dodam jeszcze, że niezwykle przyjemnie pracuje się z SDK do iOS ( no, od czasu ulepszenia pierwszej wersji SDK z koszmarnym Xcode ). Apple dostarcza potrzebne narzędzia, całkiem niezły support i przemyślane API. Development w świecie Androida to jest koszmar – rootowanie, by móc debuggować, powalone uprawnienia, brak jakichkolwiek narzędzi do debuggowania, profilowania, tworzenia UI ( i koszmarne Android Studio ). Google po prostu pokazuje środkowy palec. Polecam poszukać pani o nazwisku Dianne Hackborn, która będąc jednym z lead engineerów próbowała przekonać programistów, dosyć agresywnie, że brak płynnego scrollu na Androidzie to wina tychże programistów, a nie systemu ( to doprowadziło do powstania projektu Butter ). Apple naprawdę nie jest najgorszą firmą na świecie 🙂

        • Maciej Przerwa

          Dzięki za wyjaśnienie z iPhone 4! Co do Apple, masz rację, mój błąd w sumie był, że cisnąłem te upgrade’y. Też mamy w domu iPada 2 i nadal działa, ba, teraz idealnie się nadaje do gier dla dzieciaka i youtube (plus komiksy z Marvel Unlimited). Kosztował 1800 pln już będzie miał z 5 lat. I nadal działa 🙂 W międzyczasie wymieniliśmy pc i laptopa bo już było słabo.
          Co do Androida, miałem styczność z tym systemem jako user i częściowo dev i nigdy więcej. Bardzo trudny kawałek chleba. Także mimo drobnych narzekań nadal będę przy iOSie (tylko mocniejsze baterie niech dadzą, nic więcej nie chcę) – przeżyłem już dwie naprawy w Cortlandzie, jedną czyszczenie portu, od ręki zrobione, druga – pękł mi case na telefon, poszedłem przygotowany na niewiadomo jaką batalię, sprawdzili moje dane i wydali mi nowy case i przeprosili za kłopot, całość zajęła… 5 minut. Także mimo cen, niech trzymają wysoki poziom i zamkniętą architekturę i będzie dobrze. iPhone 6 to naprawdę dobry sprzęt, ma świetny aparat, który jest zawalony zdjęciami dziecka (wyjęcie i zrobienie zdjęcia – 1-2 sekundy, bezcenne). Widać, że mocno stawiają na płynność i user experience i chwała im za to.

          • j_uk_dev

            Ceny to też obecnie mit, bo porównaj sobie np. z cenami Galaxy S6 czy S7 – często przekraczają ceny iPhone. Ciągle jeszcze pokutuje mit, że telefony i tablety od Apple są drogie. To była prawda kilka lat temu, gdy firma ta była właściwie pionierem narynku takich urządzeń. Cenami po prostu uderzyła klientów prosto w twarz. Dziś jednak jest to powiedzmy normalna cena w świecie smartfonów. Owszem, są sprzęty tańsze ( i na Androidzie ), ale są też i droższe, więc Apple jest raczej gdzieś po środku. Ale mit ten będzie jeszcze długo pokutował 🙂

  • verona

    Stereo jest lepsze od Mono, oczywiście, ale nie 100/0 i 0/100 :p Słuchając osoby w realu która stoi obok nas, też słuchamy jej za pomocą obu uszu, po prostu tym z drugiej strony słabiej. Dajcie np. 100/70 70/100 i będzie git. Większość podcastów nagrywa przez neta więc mają osobne ścieżki, i wtedy właśnie rozkładają w ten sposób kanały, że jedną osobę słychać np. z lewej odrobinę mocniej, a drugą z prawej, a jeszcze inną równo z obydwóch co ma symulować że jest po środku. Działa to dobrze, nie ma co kombinować. Ja sobie Wasz podcast spłaszczyłem w ten sposób: https://gyazo.com/0b93a791946290f874ff9ff4ab08b7ae Jak widać na screenie do oryginalnej ścieżki jest zdublowana w Mono lekko przyciszona. Słucha się super. Pozdrawiam

  • Piotr Kita

    Dzięki za odcinek. Brzmi dobrze, ale tak jak mówi większość było by miło jakbyście zmienili ze 100/0 0/100, na 100/70, 70/100, tak żeby dało się Was słuchać nawet na jednej słuchawce 🙂

    A teraz pytanko:
    [PYTANIE] Co myślicie o tym co zrobił Blizzard, czyli zmianie pozy Tracer. https://gamedot.pl/news,blizzard-cenzuruje-overwatch-przed-premiera-z-posladkow-smugi Dla mnie jest w ogóle śmieszne, że jest to temat 🙂 ale skoro już jest to temat, to ciekawi mnie co o tym myślicie.

  • Maciej Przerwa

    Dzięki za odcinek!

    Wychodzi info na NeoGAFie dotyczące PS4K

    Wg. nich już się na niego robi gry i uwaga uwaga, będą działać na PS4 ze znaczącymi spadkami wydajności w porównaniu do 4K. I cena 100$ wyższa, w Polsce 2k lub więcej.
    Z A J E B I Ś C I E …

    Wal się Sony. W grudniu kupiłem PS4, prawie żadnych gier na niego nie ma i co? Teraz mam je wyrzucić? I znowu płacić? Na PS+ prawie żadnych dobrych gier, MUSZĘ płacić by grać online, teraz to. Po dwóch latach, DWÓCH taki wałek.

    Wal się sony, wsadźcie sobie swoje konsole w tyłek. Teraz albo Xbox albo PC.

    Ależ się wkurzyłem :((((

  • Słucham dopiero teraz, mega podoba mi się pomysł podziału głosu na słuchawki. Teraz jak gadacie naraz można sporo więcej zrozumieć. Chwilę potrzebowałem, żeby się przyzwyczaić ale jak już zaskoczyło to na prawdę fajna sprawa.

    Dzięki za odcinek. Zaraz będę słuchał kolejnego. Oh boy oh boy 😃

  • Spuczan

    Mi niedopracowane gry AAA tak bardzo zaczęły przeszkadzać, że przestałem całkowicie płacić za preordery i od dwóch lat kupuję tylko jedną gierkę na premierę.

    Zgadzam się z Igą, że to wcale nie jest coś nowego. Po prostu dzięki Day1 patchom i powycinanym fragmentom gry które później trafiają do nas w formie płatnych DLC zaczeliśmy na to zwracać uwagę. Projektowanie gry to bardzo skomplikowany proces i bardzo często trzeba było z czegoś zrezygnować. Tak kiedyś powstawały dodatki do gier Lord of Destruction, Throne of Bhaal czy Yuri’s Revenge. Tylko, że wtedy nie mieliśmy takiej wiedzy o branży.