Niezatapialni – odcinek osiemdziesiąty piąty

Jak to jest, kiedy do waszego domu zawita nagle coś nowego, niby znajomego, a jednocześnie czarnego?

Nie wiem, Iga też nie wie, ale za to wie Tomek, u którego jak praktycznie co tydzień nagrywaliśmy odcinek. Co się więc zmieniło? Zmienił się mikrofon, który chociaż nowy, w rzeczywistości jest starym. Tyle że jest czarny. Szczegóły w odcinku.

Ta jeszcze nowość nie powinna być dla was szczególnie słyszalna (mamy tylko nadzieję, że nie jest gorzej ;)) – prawdziwa rewolucja nadejdzie za jakiś czas, gdy przyjdzie do nas zasadnicza część sprzętu, zamówionego za pieniądze, które nam przekazaliście. Jeszcze raz dziękujemy!

Tomasz zawsze marzył o czarnym dildo i teraz ma. Znaczy wszyscy mamy, ale będzie u Tomasza. On go najbardziej potrzebuje.

Mam nadzieję, że nie będzie tego czytał.

W odcinku wystąpiłem ja, Dominik Gąska, a do tego Iga Ewa Smoleńska i Tomasz Pstrągowski. Oprócz czarnego dildo i przygodówek point and click (to zawsze gorący temat!) gadamy również o:

  1. Grze Never Alone i tym dlaczego nie wolno mówić Eskimos
  2. Gears of War 4 i tym kogo obchodzi
  3. Deadpoolu, czyli amerykańskim filmie science fiction na podstawie postaci

nz_thanks_d

Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • Chris Black

    Dzieki za odcineczek!

    • Tomasz Pstrągowski

      Bardzo proszę!

  • kjubus

    jeszcze nie odsluchalem, ale mam pytanie/komentarz/temat do nastepnego odcinka:

    wyobrazcie sobie, ze jestescie pracownikami Sony w dziale odpowiedzialnym za Playstation Vita. management probuje uratowac ta dobra konsolke, znajdujac jakies gry, ktore by na nia pasowaly. Port/kontynuacja/remake jakiej gry (dowolnej, ale w miare realnej – wiec odpadaja wszelkie mariany) byscie zaproponowali, ktory by waszym zdaniem sie na tej konsolce sprawdzily i moglyby przyciagnac nowych graczy.

    moj przyklad: xcom enemy unknown – smiga na androidach, a jakos jej nie bylo, a bylaby swietna na tej platformie.

    • j_uk_dev

      Z Vitą ( i PSP ) jest spory problem po stronie zarówno Sony jak i konsumentów. Otóż Vita była od początku reklamowana jako kieszonkowa wersja konsoli stacjonarnej, na którą miały wyjść tytuły klasy AAA. I zauważ, że na początku tak było – “Uncharted: Golden Abyss”, “Killzone: Mercenaries”, “Gravity Rush”, “Assassin’s Creed: Liberation”. Może nie były to najoryginalniejsze tytuły, ale wykonaniem swoim wywoływały opad szczęki, szczególnie “Killzone”. Takie były zapowiedzi Sony ( w końcu to miało różnić Vitę od DS – Vita to konsola dla ‘hardkorowych’ graczy 😉 ) i takie były oczekiwania graczy. Niestety przeliczono się z budżetami. Te małe gry AAA kosztują dosyć sporo w produkcji, a co gorsza, Sony bardzo starało się nie zachęcać do kupna poprzez ceny. Wymienione tytuły kosztowały tyle co gry stacjonarne! Do tego doszła absolutnie żadna reakcja narynek gier indie. Pojawił się program Playstation Mobile, ale został zamknięty. Pomijam już fakt nagle zrobienia go darmowym, co doprowadziło do furii tych, którzy wykupili wcześniej roczną licencję ( między innymi mnie, bo wykupiłem licencje dwa miesiące przed tym, jak program stał się darmowy ). Ci twórcy nie dostali absolutnie nic w zamian i doprowadziło to u wielu do rozstania się z PSM. Kiedy iOS i Android rozwijały się pod kątem oferowania opcji dla indie developerów, Sony nie robiło absolutnie nic. Konsola z tytułami za 40 funtów, bez żadnych mniejszych gier, w dodatku z cholernie drogimi kartami pamięci ( które raz po zalogowaniu przypisane są do konta PSN! ).

      Trzymam właśnie Vitę w rękach i gram w “Hotline Miami 2” ( co u licha stało się ze sterowaniem w dwójce? jest strasznie frustrujące ) i to pierwszy raz od roku, gdy chwyciłem tę konsolę. Czy coś może ją jeszcze uratować? Nie sądzę. Obiecane kieszonkowe AAA nie pokażą się na pewno ( drogie w produkcji, mało potencjalnych odbiorców gier, które kosztują tyle co stacjonarne ). Po zamknięciu PSM myślę, że nawet deweloperzy indie nie traktują tej konsoli jako sensowna platforma. A szkoda jak człowiek pomyśli o pierwszych tytułach jakie na nią wyszły i ich jakości ( no i cenie 😉 ).

      • kjubus

        chyba nie do konca zrozumiales moj komentarz 😉 to, ze vita ma sie bardzo zle wszyscy wiemy. sam ja mialem przez ok 1,5 roku i dala mi sporo radosci, gdyz byl to okres gdy duzo czasu spedzalem w pociagach – tearaway bylo absolutnie cudowne, a indyki z ps+ dawaly mi sporo frajdy (rougue legacy moim zdaniem najlepiej sie sprawdzal wlasnie na vicie, nie na ps4 czy pc – i wbilem na niej dobre 40 godzin!).

        chodzi mi tylko o mocno hipotetyczna sytuacje – jaka multiplatforme bys chcial zobaczyc na vicie? bo znalazlo sie kilka “duzych” gier, ktore swoja droge ku tej konsoli znalazly, jak mortal kombat czy borderlands 2.

        • Mors

          To tak jakbys w epoce samochodow pytal co moze ocalic dylizansy.

          Jednak wg mnie jest jeszcze dla niej nadzieja. Pod warunkiem, ze jakis zlosliwy wizus zainfekuje wszystkie smartfony i konsole stacjonarne. Tak, to mniej wiecej jedyna rozsadna opcja.

        • j_uk_dev

          Ależ ja zrozumiałem twój komentarz. Moja odpowiedź jest chyba trochę za bardzo zakamuflowana między wierszami. Vity NIC absolutnie nie może już uratować. Swój czas ta konsola miała i go przespała. Hardware jest już przestarzały, a bazy obiecanych dużych tytułów jak nie było, tak nie ma. W Borderlands 2 grałem i w sumie bawiłem się nieźle, ale nie chcę grać w multiplatformy. Jeśli już to spinoffy, które sprawdzały się całkiem nieźle. Nie kupuję konsoli przenośnej po to, by grać na niej w to, co mam na stacjonarnej ( choć cross-buy i cross-save na niektórych tytułach to fajna opcja, to jednak dotyczy garstki i tylko mniejszych gier ). Naprawdę nie wiem, co musiałoby wyjść na Vitę, by znów uwierzył w tę konsolę. U mnie Vita głównie leży i się kurzy i żadna cross-platforma tego nie zmieni. Ostatnio odświeżyłem jeszcze remote play, za pomocą którego skończyłem Gone Home, które zacząłem na PS4, a dokończyłem już w łóżku.

          Wracając do twojego pytania – nie chcę multiplatform na Vicie. Nie po to ją kupiłem.

          • gugaguha

            Ne tak brzmi pytanie, tho.

            “Port/kontynuacja/remake jakiej gry (dowolnej, ale w miare realnej – wiec odpadaja wszelkie mariany) byscie zaproponowali, ktory by waszym zdaniem sie na tej konsolce sprawdzily i moglyby przyciagnac nowych graczy”

            ne jest to pytanie o to, czy da sie ja uratowac, albo co w ogole ktos sadzi o vicie, tylko o to, jaka multiplatforme mielibysmy zaproponowac, ktora moglaby przyciagnac nowych graczy. Ne czy oplaca sie jakas, albo jaka by sie sprawdzila, tylko jaka bysmy mieli zaproponowac by przyciagnela nowych graczy — ne czy zagwarantowalaby, tylko moglaby hipotetycsznie to zrobic – as in sa takie gry ktore maja wieksze prawdopodobienstwo przyciagniecia nowych graczy niz inne — ne czy mamy pewnosc ze by przyciagnela. albo czy w ogole istnieje opcja przyciagniecia do niej jeszcze publicznosci:)

            Jakakolwiek ale w miare realna hm. Candy Crush Saga (w ogole rzeczy kinga), stuff od BigFish Games mebbe, moze jakies puyo puyo? Ne mam za bardzo pomyslow ale casual all the way imho. Mysle ze i tak by mnie zwolnili, ale moze chociaz ktos by potem spojrzal w papiery i by powiedzial “oho, starala sie cos zrobic” itd.

          • j_uk_dev

            Moje niedopatrzenie jeśli chodzi o “nowych graczy”. Tylko że tutaj sytuacja jest jeszcze gorsza. Równie dobrze można by zadać pytanie, co by musiało wyjść na PS2, by dziś przyciągnąć nowych graczy. A PS2 jest o dziwo bardziej “żywa” niż Vita ( o ironio 🙂 ). Przecież jeśli te wszystkie casualowe produkcje są na smartfony, to zupełnie odbiera sens kupna dedykowanej do gier platformy, która:
            – ma przestarzały hardware
            – właściwie nie jest wspierana przez producenta
            – gry są do dziś drogie
            – akcesoria jak karty pamięci, są drogie ( nawet dziś, 72 funty na Amazonie za 64gb kartę)
            – ma strasznie ciemny ekran ( ok, to mnie akurat wkurza 😉 )

            Ja zdaję sobie sprawę, że niezupełnie odpowiadam na pytanie ( lub po prostu rozwijam za bardzo odpowiedź, przez co nieco traci to “focus” ). O ile jeszcze mogłoby stać się coś, by obecnych posiadaczy Vity przekonać do powrotu do tej konsoli, to znów – nie wyobrażam sobie sytuacji, w której jakikolwiek port, multiplatforma czy spinoff spowoduje, że nowi gracze spojrzą łaskawym okiem na sprzęt z prawie 5-letnim hardwarem, który nawet dziś, jeśli nówka, kosztuje przecież niebagatelne pieniądze ( oczywiście o wsparciu LTE też można zapomnieć, a nowa konsola na Amazonie z 3G chodzi po ~329 funtów ).

  • Myszu

    Co do Deadpoola, to ja należę do tych, co się hype’ują i dobrze się bawili. Nie spodziewałem się tu jakichś ambitnych kadrów, wymagającej fabuły, czy jakichkolwiek innowacji. Zwyczajnie poszliśmy z dziewczyną się odmóżdżyć i się nie zawiedliśmy 😉

    Co do końcówki, to ja maila od Igi nie dostałem, ale miałem podany dokładny adres na wspieram.to. Czy miałem zatem się tego maila w ogóle spodziewać, czy poszły tylko do tych bez danych?

    • gugaguha

      jesli mam adres to ne pisalam:) inna sprawa ze malo kto podal adres:) ale wysle na ten ktory mam w danych od wspieram.to:)

    • Dominik Gąska

      Ja uważam, że nawet w kategorii filmów bez fabuły, kadrów i innowacji są dużo lepsze od Deadpoola.

    • Tomasz Pstrągowski

      Nigdy nie zrozumiem dlaczego każda krytyka kina popularnego spycha krytykującego od razu do narożnika “pretensjonalny fan niezależnego kina hinduskiego, który w filmach poszukuje tylko czarno-białych zdjęć, fikuśnego kadrowania, nieznanych aktorów i poezji bez znaków przystankowych”.

      Oceniam Deadpoola jako kino rozrywkowe. I jako kino rozrywkowe robione dla odmóżdżenia jest to takie naciągane 7/10.

      • j_uk_dev
        • Tomasz Pstrągowski

          Chodziło mi o niezależne hinduskie kino, a nie superprodukcje:)

      • Myszu

        Ja tam nikogo nigdzie nie spycham 😛 Po prostu zaznaczyłem, że ja na tym filmie nawet nie myślałem o takich rzeczach, o jakich wy mówiliście na nagraniu i podejrzewam, że tak samo miała ta część widowni, której się Deadpool podobał 😉

    • Komar Komarescu

      Mi na Deadpoola narobili smaku ludzie twierdzący, że to co w trailerach pokazali to pikuś i dalej jest lepiej (też na naszej grupie fb takie głosy padały). A tu się okazuje, że dalej jest smutniej i przydługo jak na tak krótki film. I niestety większość fajnych scen jest w trailerach.
      Bawiłem się OK, ale jakoś rewelacji nie było. Sceny wzorowane na Pythonach były chyba najfajniejszą rzeczą w tym filmie co jest trochę smutne. Reszta była fajnym filmem do piwa ale nic więcej. 6,5/10.

  • Mors

    Chcialbym zauwazyc, ze z tym nowym mikrofonem cos jest nie tak:
    W momencie, gdy Dominik opowiada o nowych przygodowka point and click, slychac jakies charczenie czy chrapanie…

    Wczoraj nie udalo mi sie ustalic co to bylo, bo zaraz potem zasnalem..

    • Dominik Gąska

      :[

    • Komar Komarescu

      Może to był charczący Dominik :<

  • okoo

    Solidarni z Bobrowiczem!

    • KrisO_o

      Podstępnym wyśmiewaczom wszystkich Bobrowiczów tego swiata mówimy ZDECYDOWANE NIE!!!Poza tym nie ma takiej gąski co by ją bóbr w tamę nie wprasował;P

  • Mr. Paw

    Nie ma jak profesjonalne przygotowanie do tematu. Microsoft kupił Gearsy od Epic Games jakiś czas temu. Epic nie ma nic wspólnego z produkcją Gears of War 4. Grę robi studio Coalition. Pracuje tam jeden z producentów, który poprzednio pracował przy Gearsach w Epicu. Także wszystkie Wasze rozważania na temat Epic Games i Gears 4 są jak narzekania na Lucasa przy okazji VII epizodu Star Wars.

    Co do Deadpoola to oczywiście nie jest to arcydzieło. Film ma zajebisty problem z utratą dynamiki w wątku powstania Deadpoola – przydałoby się trochę lepszego montażu, szybsze tempo itd. Ja zawsze za przykład stawiam historię pochodzenia O-Ren Ishii z Kill Bill – sekwencję animowaną i dopełniającą scenę narady. To jest arcydzieło, w sposób interesujący, zwięzły, wyróżniający się stylistycznie i nawiązujący tą stylistyką do miejsca akcji tego wątku (Japonia), Tarantino opowiada nam o tej kobiecie wszystko co powinniśmy wiedzieć. Wiemy jaka jest i dlaczego taka jest. Coś takiego przydałoby się w Deadpoolu.

    Aleeeeeeee – Po pierwsze Primo – Temat nie został zjebany jak w X-Men Origins: Wolverine. Udało się zrobić ok film o Deadpoolu. Nie jest bardzo dobry, nie jest tragiczny. Jest niezły. Można na tym budować. Na nowej Fantastycznej Czwórce raczej nic się nie zbuduje.

    Po drugie Primo – Jest tam dużo tego co powinno być. Deadpool jest perfekcyjnie zagrany, żywcem wyjęty z komiksów. Jest łamanie czwartej ściany (nawet w jednej scenie do kwadratu). Jest beka z X-Menów w wykonaniu Wade’a. Są krew, głowy i wszystkie dorosłe tematy.I jest nie do końca ubrana Morena Baccarin 🙂

    Wreszcie po trzecie Primo – Ryan Reynolds się zrehabilitował, zrobił wszystko, żeby pokazać nam prawdziwego Deadpoola, zaangażował się w promocję filmu i za to mu dziękuję.

    P.S, A więc wszyscy już wiedzą? What is Firewatch?

    • Dominik Gąska

      Łojezu, ale wtopa z tymi Gearsami. Kompletnie o tym zapomniałem. :/

      Sory i dzięki.

  • Łukasz Pilarski

    Marvel nie mógł zapowiedzieć drugiego Deadpoola, bo za pierwszego Deadpoola odpowiadał Fox ;p

    • Tomasz Pstrągowski

      Ale chyba jest tak, że Marvel, przejęty kijowością nowych Spider-Manów, się jakoś dogadał z innymi studiami i mocno z nimi współpracuje teraz przy filmach. Przynajmniej tak mi się wydawało. Choć masz rację, że wciąż zapowiedź powinienem przypisać Foxowi,

      • Łukasz Pilarski

        Owszem, ale tylko wspiera, bo całą kasę na produkcję wykłada Fox. A że kasy dał mało i jeszcze zabrał w czasie produkcji, to mu się za to w filmie oberwało ;p

  • Tomasz

    Witam,

    Apropo Defacto tego co w wolnych chwilach robi EPIC Games https://www.epicgames.com/paragon/. Z tego co się orientowałem na YT jest to zwyczajna MOBA jak LoL z wieżami i minionami tyle, że z widokiem z trzeciej osoby.

    Jeżeli chodzi o Deadpool’a to stoję po stronie osób które dobrze się bawiły na tym filmie. I zgadzam się z opinią, że film ma problem z dynamiką, widać do gołym okiem. Z drugiej jednak strony jak Iga mówiła o tym, że chciałaby zobaczy wykresy…, jak Tomek mówił o kadrowaniu… może po prostu powinno się to zostawić i cieszyć się filmem 🙂

    Świetny odcinek, straaasznie się uśmiałem 😛

    Pozdrawiam

  • Dahman

    Domek, ten patch do Halo 5 to z nowymi dobrami, nie tylko poprawki do gry. Co nie zmienia faktu, ze powariowali z wielkoscia patch i gier. U mnie zainstalowane H5 zajmuje na dysku kolo 67 GB, czyli bez mala 1/6 powierzchni, ktora jest dostepna na instalacje gier na 500gb – 120gb na system.

    PS. Co do przekonywania kogos do czegos na podcascie. Przekonalem kiedys red. K. do HL2, a niedawno do Legendary Encounters Alien. Walczyl ostro, a teraz to jego ulubione gry 🙂

  • Michał Bakuła

    Obejrzałem sobie ostatnio film, film ten sprawił, że przypomniał mi się Pavelo… A ściślej mówiąc jego hejt z Nieczystych zagrywek na film John Carter, któremu zarzucał, że amerykanie w tym filmie robią ludziom pranie mózgu i wciskają wszędzie jaka Ameryka jest zajebista. “Żryj hamburgera i kochaj Amerykę” chyba brzmiała jedna jego wypowiedź. Panowie się z nim nie zgodzili, a ja Johna Cartera nie widziałem, ale to nie jest teraz ważne… Oglądając wcześniej wypomniany film poczułem dokładnie to co miał wtedy na myśli Pavelo. Film się nazywał “Most szpiegów” i jest nominowany do tegorocznych Oscarów. Oglądając ten film naprawdę poczułem się obrażany, miał ktoś podobne zdanie?

    P.S. Wspominając ostatnio nieczyste, pomyślałem jaką zajebistą wejściówkę mieliście. Może pomyślicie jednak o jakiejś nowej?:P

    P.P.S. Odnośnie podziękowań z końca odcinka… Nie ma za co!:-)

  • Woroq

    Dajcie fotkę tego dildosa 🙂 Pozdrawiam i dziękuję za dziękuję 😉

    • Tomasz Pstrągowski

      its bjutiful

      • Woroq

        O tak, piękny 🙂 Ale ja się cieszę 😀

      • Alec Trevelian

        Tomek, nie denerwuje Cię dolny pasek w windowsie, który zajmuje Ci 2x więcej miejsca niż powinien?

        • Tomasz Pstrągowski

          Nie. Sam go tak ustawiam i blokuje. Lubię jak belki na tym pasku są szerokie i mogę odczytać, co jest czymś (a nie, jakieś ikonki kijowe). Also: wyłączam grupowanie, bo jak mam np. 5 dokumentów otwartych, to mi ono tylko utrudnia życie.

  • Sasilton Mihawk
    • Tomasz Pstrągowski

  • budda igalove

    Iga, jestem otwarty na Twoją propozycję. Chcę zostać Twoim mężem!

    • budda

      O nie! Pan tu stał! Nie ma takiego podszywania się!
      Papiery w drodze, mogę wynosić śmieci.

  • Cad

    Komentarz do poprzedniego odcinka. Iga stala sie czyms pomiedzy manipulantem a terrorysta w dyskusji. Co raz czesciej uzywa sformulowan “kazdy wie, kazdy ma, wszyscy uzywaja” kwitujac to wyrazeniem “i to jest kropka” a chwile pozniej mowi ze uzytkownicy nie powinni pisac co mysla ich zdaniem tylko argumentowac swoje zdanie badaniami. ??? Ok 80 odcinkow temu robilas niesamowite wrazenie wiedza i zdolnoscia argumentacji swojego zdania i co sie z tym stalo???

    • gugaguha

      powiedzialam tak raz i wobec dziwnej dyskusji ktora wynikla pomimo adnotacji (i to bylo weak) – juz zostalam skorygowana i tak ne robie 🙁

    • Mors

      Pan niezonaty, co nie?

  • Prorok_Adam

    Anaruk, chłopiec z grenlandii. Dziękuję, dobranoc. Odcinek boski 🙂

    • gugaguha

      Bezkitu – pamiętam, że lubiłam tę książkę, ale jakiś czas po tym jak kazali nam ją czytać.

  • T z Wybrzeża Klatki Schodowej

    Jak dobrze usłyszeć że ktoś ma podobną opinię na temat Dead Pool’a martwiłem się że przestały mnie bawić głupkowate żarty ale obejrzenie kilku odcinków 13 posterunku i usłyszenie waszego zdania na temat filmu przywróciło mi wiarę x)

  • Daniel

    Zawsze na pierwszym miejscu. Ja to mam szczęście 🙂

  • Seba Jezierski

    Co do DP, czy to nie jest przypadkiem tak, że w komiksach DP jest bardziej hardkorowy, w sensie bardziej brutalny, wulgarny a i dowcipy są mocniejsze? Chodzi mi o to, że film powstał pod mainstream i dlatego fani komiksów są niezadowoleni z ekranizacji? Swoją drogą w filmie DP jest takim wesołkiem, żeby nie powiedzieć “pozytywnie zakręconym” typem, za to z tego co wyczytałem, w komiksach rak trawiący Łejda powoduję “constant pain”, co doporowadziło do utraty piatej klepki przez DP. W filmie raczej tego nie widać, a przynajmniej niewiele. Brak tam szaleństwa, that bad kind, wyrosłego na bólu.

    • Tomasz Pstrągowski

      Wydaje mi się, że fani komiksu pokochali filmowego Deadpoola. No bo skąd indziej ta fala miłości, która przelewa się przez Internet?

      • Seba Jezierski

        Być może fani komiksowego DP nie mają internetu bo woleli wydać kasę na jakiś drogi komiks? Siedzą całymi dniami w piwnicy u mamy i fapią do pierwszego wydania Spidermana czy coś?
        W sumie z tego co Marvel zekranizował przez ostatnie pare lat to tylko imho Guardiansi i Winter Soldier i w sumie tylko na te kontynuacje czekam. Ewentualnie ciekawi mnie Dr. Strange ale może to tylko dlatego, że w głownej roli obsadzono Cumberbatcha? Podoba mi się jego twarz, chciałbym jej dotknąć (no homo).

        • Mr. Paw

          Nie Seba, Tomek ma rację. Fani komiksu kochają film. Bo klimat komiksu jest całkiem nieźle oddany w filmie. Masz rację, że w komiksie wariactwo Wade’a to wynik raka i psychologiczna reakcja obronna na niego, ale sam wzorzec zachowania jest prawie taki sam. Co do brutalności – trochę tam tego jest. Aha, no i będzie podobno Director’s Cut filmu, wersja jeszcze bardziej dorosła.

  • Leori

    Docelowy mikrofon będzie tak dobry że osramy się rzygając, będzie tak dobry że gdyby nie on to byłbym pedałem… On będzie tak piękny że mógłby grać w pornosach.

  • Seba Jezierski

    Z tego co zrozumiałem, nowe mikrofony to mikroporty? Każdy bedzie miał własny i w końcu bedzie słychać wszystkich na jednym poziomie głośności… Niedawno odkryłem Niezatapialnych i nadrabiam zaległości, w pracy po pare podcastów naraz i juz mnie nosiło jak jednej lub dwóch osób (głownie Igi) prawie nie było słychać, wiec musiałem zapauzować, przewinąć, podgłośnić o 1/4 i wcisnąć play by usłyszeć wywód by zaraz po tym jeden z was najbliżej majka wybucha śmiechem albo coś krzyknie a mi eksploduje mózg i wypływa oczodołami. W sumie z mikroportami możecie nagrywać nawet na świeżym powietrzy, np w ogródku piwnym czy parku. W sensie nie teraz ale #SpringIsComming. Idzie ku lepszemu 🙂

    • j_uk_dev

      Mikroporty to byłoby dobre rozwiązanie. Wireless to w ogóle można i za potrzebą wyskoczyć bez przerywania podcastu 😛

    • Komar Komarescu

      Mikroporty *__* I w końcu można by robić odcinki w więcej niż 3 osoby, gdzie tych ‘więcej’ nie było by słychać jak z dna studni.

  • Mateusz

    Pojawił się Humble Indie Bundle 16 – akurat jest Never Alone. Warto brać? Praktycznie reszta gier mnie nie interesuje.

    • Tomasz Pstrągowski

      Za 1$ warto.

  • Wylfryd

    Teraz dopiero mogłem odsłuchać 😀

    Tomek, co do “walentynkowości” Deadpoola – ja zabrałem laskę i było super 😀 W zasadzie to nawet ona mnie zabrała, bo powiedziała, że idzie na Deadpoola i jeśli chcę się z nią widzieć w Walentynki to to jest moja jedyna okazja, bo później jest zajęta 😀

    • Mr. Paw

      Myślę, że wszyscy myślimy to samo – prawdziwy materiał na żonę!!!

      • Wylfryd

        Oby 😛

  • j_uk_dev

    Nawiążę trochę do tego odcinka, a trochę do poprzedniego. Będzie o silnikach, deweloperach indie i ostatnio wydanych trzech grach FPP jakie niedawno wyszły: Firewatch ( to akurat w tym odcinku ), Everybody’s Gone To The Rapture i Layers of Fear, chwalone jakiś czas temu przez Igę.

    Co łączy te trzy gry? To, w jakim stanie technicznym zostały wydane ( we wszystkie grałem na PS4 ). W zeszłym odcinku mówiliście o nowym silniku Amazona oraz o tym, jak łatwo w nim ma się robić gry. W Unreal ( i UDK ), Unity i CryEngine jest podobnie – gry robi się aż chyba za łatwo, bo o ile łatwo jest coś sklecić w pośpiechu, to z optymizacją już tak różowo nie jest. Piszę o tym teraz, bo LoF to trzecia gra z rzędu, która swoim frameratem na PS4 woła o pomstę do nieba! Firewatch ma okropne spadki właściwie cały czas ( w ogóle z ledwością trzyma 30fps ), EGTTR działa jako tako, ale miejscami ( szczególnie wewnątrz budynków ) gra przypomina slideshow. Natomiast LoF, to nie tylko framerate, ale coś na co mam szczególne uczulenie – screen tearing! Poniżej mały “showcase” z LoF ( sam początek gry po pierwszej cutscence, kilka sekund ):

    https://www.youtube.com/watch?v=q5VMkasn_p0

    A tu z EGTTR:

    https://www.youtube.com/watch?v=noiaued-PhA

    Dlaczego ci deweloperzy nie potrafią zoptymizować gry? Możliwe, że właśnie dlatego, że nie mają pojęcia jak działa silnik, z którym pracują. To nie jest kwestia tego, że te silniki nie mogą lepiej, bo mogą, co pokazują gry AAA na nich zbudowane.

    Wymienione zdecydowanie gry odradzam w wersji na PS4. Dodatkowo Sony nie ma żadnej polityki zwrotów, więc jak komuś tak jak mi przeszkadza screen tearing ( chyba że w LoF, to właśnie tym gra miała straszyć ), to pieniądze wyrzucone w błoto.

  • wielkimistrz

    Zgadzam się z Dominikiem, że dobre strzelanie jest dobre. Uważam też że można jednocześnie chcieć więcej gier indie i nowych Gearsów. Zarówno Sony jak i Microsoft (na rynku PC ten problem zapewne jest mniejszy) powinny dbać o różnorodność gier dostępnych na ich platformach. Uważam, że różnorodność to jedyne co może zatrzymać przy grach grupę zwaną „30+”. Ci którzy dorastali w latach 90tych już dorośli. Kiedy mieliśmy te 14-15 lat wystarczyło do gry wrzucić określone elementy (krew, urywanie
    głowy, kosmitów, kwadratowe cycki itp.) żeby nas tymi produktami zainteresować. Teraz jako dorośli i dojrzali ludzi z „Gracza lat 90tych” staliśmy się odbiorcami kultury. W różnych chwilach szukamy różnych doświadczeń. Czasem mamy ochotę na doświadczenie bardziej artystyczne a czasem chcemy po prostu
    postrzelać do „nazi-robo-ufoków z kwadratowymi cyckami”

    • Dominik Gąska

      <3 Totalnie.

  • JadenKorr

    Ja się przyczepię do NLP na początku odcinka. Otóż do podrywania służy NLS (Neuro Linguistic Seduction), które w jakimś tam stopniu opiera się na NLP (Neuro Linguistic Programming) 😉

  • Deadpool – Jeśli do tego filmu podejdzie się tak jak do Deadpool, że jest głupkowaty, lekki, heheszkowy i na luzie, to jest naprawdę spoko. Jak ktoś mówi, że to drugi Czas Apokalipsy, to chyba od rana żarł grzybki halucynogenne. Ale na pewno jest inny. Nie rewolucyjnie inny, ale w taki sposób jak inni byli “Strażnicy galaktyki”. IMO to wystarczy, by był powiewem świeżości.

    Na pewno nie zgodzę się co do dowcipów ze zwiastunów. Akurat pod tym względem film zaskakuje bardzo pozytywnie. Zresztą Tomek, jakąś minutę po tym jak powiedziałeś, że zwiastuny zdradzały wszystkie dobre dowcipy, sam podałeś trzy przykłady rewelacyjnych żartów, których na nich nie było 🙂 A przecież był jeszcze świetny żart wizualny z leżącym Deadpoolem i przejściem do leżącej figurki Deadpoola z Origins (“Nie może już być gorzej” czy jakoś tak :D), zabawna “polewka” z pustego domu Profesora X i tylko dwóch mutantów w filmie, bodaj najfajniejszy montaż pokazujący szycie kostiumu, nabijanie się z Jackmana i Reynoldsa, a na deser fajna scena po napisać przepięknie parodiująca Ferrisa Buellera. Nawet sex-kalendarz był zabawny i dobre wykorzystywał wysoką kategorię wiekową

    Jasne, że obok wielu udanych żartów była masa kloacznego humoru na bardzo niskim poziomie, bo scenarzyści wciskali żarty w co drugim zdaniu, ale ogólnie rozumiem ludzi, którzy pękali ze śmiechu na projekcji Igi, bo ja też dawno się tak nie uśmiałem.

    Mam uczulenie na zwiastuny, które pokazują za dużo, ale tutaj zdecydowanie nie musiałem brać leku antyhistaminowego.

    • A! I jeszcze jedno.

      Tomek, błagam Cię! Błąd marketingowy, bo zapowiedzieli drugą część filmu, który był jednym z największych hitów tego kwartału?! 😀 Przecież druga część Deadpoola to jest obecnie murowany hit. Jeśli zrobią ją w ciągu najbliższego półtora roku (a na pewno zrobią), to mają zapewnioną pełne widownie ludzi, którzy teraz dobrze się bawili + wszystkich pozostałych, którzy przegapili, ale byli ciekawi o co tyle szumu.

  • Pingback: Niezatapialni – odcinek osiemdziesiąty piąty | Polskie Podcasty()