Dajcie mi NIE! Dajcie mi ZATAPIALNI! DAJCIE MI OSIEMDZIESIĄT TRZY! GOOOOOO TEAM!

Przebudził się nagle. Kiedy zerwał się z przepoconego łóżka i mocnym haustem wtłoczył w rozżarzone płuca powietrze spostrzegł, że nie znał tego miejsca

Gdzie był? W pobliżu – na podłodze, fotelu i brudnych materacach – było więcej takich jak on. Szybko starał się znaleźć w gmatwaninie niewyraźnych wspomnień wczorajszy wieczór. A może dzień? W pomieszczeniu było prawie zupełnie ciemno. Okna ktoś szczelnie zakleił warstwą starych gazet. Właściwie mogła być teraz każda pora. Bezwiednie spojrzał na swą lewą rękę. Po zegarku został tylko bledszy od reszty skóry ślad na nadgarstku. Powoli pojawiło mu się w głowie mgliste wspomnienie tego, jak oddawał go dziwnemu jegomościowi w ciemnej alejce. Czego chciał ten jegomość?

Musiał stąd wyjść. W powietrzu unosiła się niemal wyczuwalnie gęsta słodka woń czegoś, co nie pozwalało mu myśleć. Co też robił zanim się tu znalazł? I właściwie gdzie był?

Łatwo powiedzieć, że musiał wyjść. Pierwsze dwa kroki były tak nieporadne, że trzeci i czwarty sprowadziły go z hukiem na ziemie. Powoli wstał rozcierając nos i rozglądając się, czy jego upadek przypadkiem kogoś nie obudził. Wszyscy dookoła byli jednak chyba zbyt nieprzytomni. Z trudem uniósł się na kolana, a potem, zapierając się ręką o podłogę, w końcu przyjął pozycję pionową. Potoczył się w stronę jedynych drzwi prowadzących z tego pomieszczenia.

Za rogiem zobaczył szafki kuchenne. Był więc chyba w jakimś mieszkaniu. Tu również okna zostały zalepione gazetami, a na kuchennych stołkach, oparci głowami o stół leżeli nieprzytomni ludzie, których sobie nie przypominał. Coś innego przykuło jednak jego uwagę.

Na środku stołu, na uszczerbionym talerzu leżało kilka ciastek. Rzucił się na nie łapczywie i wkrótce stracił przytomność.

W ostatnich chwilach przypomniał sobie jednak, że to one go tu sprowadziły. Ciastka były powodem jego upadku. Niezliczona ilość ciastek. To za nie wymienił swój zegarek, i to one noc po nocy prowadzą go w miejsca takie jak to. Jutro, kiedy te się już skończą, znowu wyjdzie z domu poszukując więcej. Potrzebował ich więcej. Z każdym dniem. Z każdą godziną. Z każdą sekundą.

To były jego ostatnie myśli. Potem, tak jak zawsze, zapadła zupełna ciemność.

Przebudził się nagle.

guziecslucha

W dzisiejszym odcinku mówimy o:

1. O giereczkach, w które gramy.
2. O nowym-starym uzależnieniu, które wkrótce Was spotka.
3. O smutkach związanych z GameTrailers.

Wystąpili dla Was:
Dominik Gąska, Tomasz Pstrągowski i Iga, Ewa Smoleńska 😀

RSS 2 FeedSubskrybuj nasz podcaścik za pomocą tego właśnie RSS-a, a jeśli szukacie naszej strony na iTunes, to kliknąwszy tutej znajdziecie ją problemu bez

Podoba Ci się? Podziel się z innymi.
  • Chris Black

    Dzieki za odcineczek 🙂

  • avesoday

    Świetny wstępniak najlepszy jaki czytałem kiedykolwiek w podcastach 😛

  • gugaguha

    kurde. teraz zjadlabym ciastko 🙁

  • TechnikInfoRomantyk

    Słuchałem was od pierwszego podcastu. Przestałem we wrześniu. Szkoła,nauka,chlanie. I teraz mam troszkę więcej czasu bo w końcu matura już w maju. No i wróciłem do słuchania was i powiem wam że nadal robicie zarąbisty podcast. Jeśli byłyby oscary w kategorii najlepszy podcast w internecie to Niezatapialni zdobyli by go na pewno. Dzięki za to co robicie. Pozdrawiam. Czarek 🙂

    • Dominik Gąska

      Dzięki! Za słuchanie i miłe słowa. 😉

  • Komar Komarescu

    Iga – cóż to za h-gierka w którą pogrywasz?

  • rogaty

    Smutna Iga, jedyna nie zna Owsianego

    • gugaguha

      znam :_:

    • Tomasz Pstrągowski

      Każdy, kto się liczy, zna Owsianego. Owsiany to jest gość!

    • rogaty

      A może Owsiany to kobieta. I dlatego tylko chłopaki są nią tak zafascynowani. A w ogóle to zaproście ją jako gościa 🙂

      • gugaguha

        to bardzo spoko typ i tez jestem za tym zeby go zaprosic jako goscia kiedys.

  • Arkadiusz

    Słówko o tekstach sponsorowanych – za nieoznaczone teksty reklamowe karze w Polsce UOKiK – był wyrok w sprawie papierowej gazety, w sprawie internetu nie widziałem, ale może się nie przyglądałem za bardzo. Więc generalnie jest tak, że jeśli ktoś wykupuje miejsce na serwisie, to się to oznacza i działy marketingu dużych graczy mocno tego pilnują.
    Co do reklamy natywnej – jeśli jest dobrze zrobiona, to jest to plus i dla czytelnika (bo płaci mniej za treści – nawet płatna prasa siedzi na reklamach, a nie na użytkownikach) i dla redakcji. Z czegoś żyć trzeba. A że czasem są reportaże z dnia z pracownikiem Providenta (z natemat mojego kochanego)… Będziemy patrzeć na to w którą stronę się to rozwinie.

    Co do DF – oni generalnie nie są szczególnie mocno newsowi, więc argument o przeoczeniu czegoś dla mnie jest trochę na siłę. Nawet w dziennikach robi się to tak, że oddelegowuje się na odcinek promocyjny osobę i ona to robi dużo wcześniej (właśnie po to, żeby nic nie uciekło z newsów)

  • Cad

    Co to w ogóle jest femi-punk ???

  • adm

    ja pierd… przez was cały dzień przesiadziałem na gaciach przed ekranem przy cookie clikerze 😀

  • RandoMan

    Odnośnie dobrego “krytykanckiego” kątętu na YT to z całego serca polecam George’a Wiedmana (Super Bunnyhop) – merytoryka na poziomie Errant Signal, ale aktualizacje co piątek. Do tego koleś, w przeciwieństwie do Chrisa Franklina (z całym szacunkiem), ma także polot i charyzmę 🙂

    • Tomasz Pstrągowski

      przecież wspominam o Bunnyhop:)

      • RandoMan

        Dang, efekt słuchania na kacu 🙂 to w takim razie jeszcze MrBTongue, ale u niego krucho z częstotliwością aktualizacji 🙂

  • Czesław

    1. Najwyraźniej jestem z tych nienormalnych, bo Cookie Clickery mnie nigdy nie kręciły. Byłaby to dla mnie gra ciekawsza, gdyby powiedzmy po kwadransie klikania można było tak zarządzać produkcją, że nie trzeba byłoby już ani klikać, ani długo czekać. A na grę można wpływać bez dodatków, wystarczy w konsoli (F12) wpisać: Game.Earn(x) gdzie x=liczba ciastek. W ten sposób sprawdziłem wszystkie budowle i achievmenty i po kwadransie miałem z głowy 🙂

    2. Extra Credits jest kanałem dla twórców gier, nie dla graczy. Oglądałem go, gdy bawiłem się w developerkę gier, gdy temat zarzuciłem, kanał zaczął mi się wydawać nudny i zrezygnowałem z oglądania.

    3. Jeśli dziennikarze Escapist pracują w Nowym Jorku (spółka-matka ma tam siedzibę) czy w Los Angeles, to zarobki rzędu 10 tys. dolarów nie są tam niczym specjalnym. Ale zupełnie inaczej jest w tańszych miastach USA.

    4. A właśnie, co z tym YT Red za $10 miesięcznie, co miało wspierać twórców i prowadzić do lepszego c… do lepszych materiałów?

    • gugaguha

      EC jest dla kazdego kto interesuje sie tematem gier. w przystepny sposob mowia o elementach medium tak, by lepiej rozumiec jak dzialaja te teksty – ne moge sie zgodzic z drugim punktem

  • igimat

    Polsat Sport konsekwentnie puszcza jakieś rozgrywki z LOL-a czyli raczej publiczność na oglądanie gier w TV, nawet w Polsce, jakaś jest.
    Edit. Przejrzałem ramówkę i albo jest jakaś przerwa bez rozgrywek albo już jednak zdjęli z anteny.
    Tomek twój argument z Holocaustem jest od czapy, wcześniej w całej historii przecież regularnie dochodziło do różnych rasistowskich czystek mniejszej lub większej skali i pies z kulawą nogą się nie przejął nimi. Ludzkość jest lepsza, bo jednak holocaust był generacyjnym przeżyciem otwierającą nową erę w światowej polityce

    • Tomasz Pstrągowski

      To nie jest jakaś mega profesjonalna opinia, ale wiele razy czytałem/słyszałem o tym, iż XX wiek to był najgorszy wiek dla ludzkości jeżeli chodzi o wojny i ludobójstwa (szybki gugiel wyrzuca coś takiego: http://www.newsweek.pl/najgorsze-czasy-w-dziejach-ludzkosci,44847,1,1.html)

      • igimat

        To jest ciekawa opinia i patrząc na ostatnie zachowania w stosunku do imigrantów oraz rosnącą popularność nacjonalistyczno- rasistowskich grup w Europie być może uzasadniona. Mimo to ja raczej na razie mam zamiar trzymać się opinii, płynącej z wiary w ludzkość, że w latach 30. i 40. przekroczyliśmy (być może tylko my na Zachodzie) jakąś psychologiczną granicę za którą stwierdziliśmy, że żadna wojna nie jest warta ofiar jakie pochłonie.

        • Tomasz Pstrągowski

          A pamiętasz entuzjazm z jakim szliśmy do Iraku (600 tys. ofiar)?
          Ja do tej pory pamiętam te propagandowe, mega optymistyczne artykuły drukowane w Newsweeku (wtedy akurat debiutował w Polsce) pisane z perspektywy amerykańskich komandosów i polskich chłopców, co to nauczą się przy nich wojaczki.

          • igimat

            Nie jestem dziennikarzem i mogę być niekonsekwentny, bo sam wtedy popierałem misję w Iraku i do dzisiaj uważam, że wtedy to była słuszna decyzja, choć przy dzisiejszym stanie wiedzy chyba byłbym przeciwny. A akurat to że nasi żołnierze i polska armia w ogóle poczyniły ogromny postęp dzięki obecności w Iraku i Afganistanie to chyba jedyna korzyść dla nas

          • Mors

            Do dzis pamietam dokument BBC o broni masowego razenia w Iraku i o tym jak irakijczycy przewoza wirowki do wzbogacania Uranu z miejsca na miejsce ukrywajac je przed miedzynarodowymi kontolerami.
            W sumie, dzieki temu nauczylem sie sceptycyzmu w odbieraniu medialnych przekazow.
            Z perspektywy czasu widac, ze Husajn byl postacia tragiczna pod koniec zycia, gdy staral sie uniknac wojny wpuszczajac miedzynarodowych obserwatorow, gdzie tylko chcieli, a mimo to bedac dalej oskarzanym o tworzenie bomby.
            Tak na prawde paradoksalnie tylko, gdyby mu sie udalo skonstruowac ja wczesniej, mogloby nie dojsc do wojen a i byc moze calej arabskiej wojny.

          • Tomasz Pstrągowski

            Nie zapominajmy jednak, że Husajn być może nie miał broni masowego rażenia w 2003 roku i nie wspierał Al Kaidy, ale i bez tego był masowym mordercą odpowiedzialnym za ludobójstwo Kurdów, 8-letnią wojnę z Iranem, inwazję na Kuwejt i tysiące pojedynczych wykroczeń w stylu tortury, morderstwa, zniknięcia etc.

          • Mors

            Oczywiscie, masz racje. Zawsze przy takich dyskusjach przypomina sie fabula “Trudno byc bogiem” Strugackich, gdzie >spojler ;)> bohater postanawia pozbyc sie krola- sadysty. Co jednak prowadzi tylko do tego, ze cienia wychodza uspione sily, przy ktorych krol bylby tylko harcerzykiem.

            Moze, gdyby Bush JR czytal radziecka literature S-F, nie mielibysmy obecnych klopotow.

  • Szepard

    @tomaszpstrgowski:disqus Oglądałeś Spotlight? Jeśli tak to chętnie usłyszałbym Twoją opinię na temat tego filmu.

    • Tomasz Pstrągowski

      Oglądałem. Bardzo mi się podobał. Zaczyna się trochę jak taki film telewizyjny, co się go ogląda w środę na TVN, ale im dalej tym lepiej. Fajnie, że napięcie budowane jest nie na samym skandalu, tylko na pracy dziennikarzy. Fajnie, że ten film jest taki klasyczny w formie (wręcz konserwatywny, jakby nakręcony w latach 90.). Fajnie, że aktorzy się powstrzymują przed gwiazdorzeniem – dzięki temu Spotlight ma najlepszy “zespół aktorski” tego roku, choć nie najlepszą pojedynczą kreację. No i to jest mega ciekawa i dobrze opowiedziana historia. A do tego sentymentalna, opowiadająca o czasach, które już nie wrócą. O dziennikarstwie, na które dziś już nikogo nie stać.

      • Szepard

        Widzę, że mamy bardzo podobne spojrzenie na ten film. Temat nie był łatwy i wymagał odpowiedniego podejścia a przy tym film jest bardzo dobrze zagrany i moim zdaniem ten “zespół aktorski” zrobił film, mocna pojedyncza kreacja mogła by trochę popsuć jego wydźwięk. Mega podobała mi się redakcja jako miejsce, pomieszczenia. Nie sterylna, tylko zawalona pracą. Ja do tego mocno wkręciłem się w atmosferę śledztwa, jakbym w nim uczestniczył.

      • Dahman

        Sprzedales mi film, bo obawialem sie, ze calosc bedzie sie krecic wokol skandalu, takim tanim triku na zrobieniu rozglosu wokol filmu. Fantastycznym komentarzem do stanu dzienikarstwa, takiego wczoraj i dzis, jest piaty sezon The Wire. No ale na pewno ogladales, wiec nie musze Cie przekonywac.

        • Tomasz Pstrągowski

          Mega dobry film o współczesnym dziennikarstwie to też “Wolny strzelec” z Jake Gyllenhaal

          • RandoMan

            I oczywiście “Zawód: dziennikarz” z Keatonem, Duvallem i Close. 🙂

          • Klavo

            Tomasz Twój TOP TEN (Filmów) = 4x T mr. T 😉
            ???

          • Tomasz Pstrągowski

            Wszystkich czasów? (wyrzucam z siebie pierwsze 10, które przychodzą mi do głowy, ale z drugiej strony, gdybym miał robić mój top, to pewnie byłoby to z 50 filmów ex aequo).
            Król Lew
            Blade Runner
            Ojciec chrzestny 2
            25 godzina
            Fight Club
            Psy
            Popiół i diament
            Akira
            Fuckin Amal
            Szklana pułapka 1

          • No nie wierzę. Ktoś jeszcze widział Fuckin Amal,prócz mnie i to sam Imperator pstraghi :D. Przynajmniej mogę powiedzieć,że widziałem zanim czytający komentarze zobaczą.

          • Tomasz Pstrągowski

            Nie no, nie jesteśmy tacy undergroundowi. Fuckin Amal to był swego czasu bardzo głośny film;)

          • A Katawa Shoujo i konsole,które ma niewielka połowa procencika populacji graczy,to co? 😀 Underground w czystej formie.

          • Mors

            Dominik, ogladales cos z tej listy? 🙂

  • wielkimistrz

    Czy stram z horroru będzie tylko streamem czy udostępnicie też jego zapis żeby dało się obejrzeć kiedy komu pasuje?

    Edit: Pytanie dotyczy również tych 45 minutówek (tych za 200 %)

    • Tomasz Pstrągowski

      O ile niebo nie spadnie nam na głowy, udostępnimy to też na naszym kanale YT.

  • RytmicznyKapelusz

    Wstąpcie do piekła, przez was stracę tydzień na klikaniu w ciastko. Jak zwykle świetny cast!

  • Mr. Paw

    No, to żeby mi to było przedostatni raz!

    Dzisiaj wyszło z kolei bardzo dobrze. Bardzo ciekawa rozmowa o tekstach sponsorowanych. Zamknięcie GT, koniec Penny Arcade Report i małe skandaliki, które co chwilę wybuchają w dziennikarstwie branżowym (Doritosy, Gerstman, recenzje próbne), nawet duże sprawy jak Gamergate (która też mała wątek rzetelności dziennikarskiej, choć to był ten mniej ważny wątek), to wszystko pokazuje, że ciągle nie ma dominującego modelu biznesowego na dziennikarstwo branżowe w Internecie. Przejście z mediów drukowanych do elektronicznych jest ciągle na pionierskim etapie. Wg mnie teksty sponsorowane to nie jest dziennikarstwo. I to jest ślepa uliczka. Na studiach uczyli nas, że przysługa w zamian za informację jest ok, o ile ta przysługa nie zmienia naszego poglądu na sprawę i nie prowadzi do jakiejkolwiek zależności od źródła informacji. Teksty sponsorowane to będzie wielkie bagno i trzeba o tym ludziom mówić.

    Wróciłem na chwilę do Cookie Clickera, ale to jednak nie dla mnie. Idę grać w Pokemon Shuffle 😀

    P.S. Gratulacje z okazji końca zbiórki i pokaźnej inwestycji w podcast ze strony użytkowników. Pomyślcie – macie wiernych słuchaczy, którzy są skorzy przekazać darowiznę, aby podcast działał i się rozwijał 🙂 Zazdroszczę z całego serca. To musi być super uczucie.

  • Mors

    Musze sie z wami podzielic pewnym wydarzeniem.
    Wczoraj odsluchalem odcinka NZ156. Niemal dwa lata temu zaczalem sluchac Niezatapialnych, a pozniej NZ wlasnie od odcinak 156 (ktos go polecal w komentarzach niezatapialnych), Wczesniej probowalem was sluchac, zaczynajac od odcinka 200, ktory jesli pamietacie, jest chyba najbardziej depresyjnym od. NZ.
    Przesluchalem was do konca, pozniej kontynlowalem, zaczynajac od odcinka 1. Wczoraj krag sie zamknal.

    Byliscie obecni niemal codzienie u mnie przez ostatnie dwa lata. Dzieki wam osiagalem stan chilloutu, gdy 5 razy w ciagu nocy musialem wstawac do moich corek. Sam nie wiem czy nie stalo sie to uzaleznieniem i czy bede mogl usnac bez Dominika opowiadajacego mi do ucha o giereczkach 😉

    Dzieki.

    • blowfish

      Jeden z najbardziej wzruszających komentarzy w serwisie. Swego czasu (ponad rok temu) miałem tak samo. Robicie świetną robotę. Pozdrawiam wszystkich Nieczystopialnych

      • Dominik Gąska

        <3

  • Denzelon

    Dziękuję za odcinek, zrobił mi dzień w zapracowaniu sesyjnym [student to stan umysłu]. Dziś zamiast rzetelnej dyskusji zrobię komentarz z polecajką. Serdecznie zachęcam wszystkich do pogrania w Oxenfree oraz Firewatch. Właśnie skończyłem obie i muszę powiedzieć, że mają niesamowitą atmosferę dookoła głównego wątku fabuły. Kto nie grał, niech zagra, bo warto

    • Dominik Gąska

      Ja się zastanawiałem nad Oxenfree, ale później gdzieś przeczytałem, że to horror i mi się odechciało.

      Ten wątek horrorowy jest jakoś mocno pociągnięty?

  • j_uk_dev

    Ładnie skapitulowaliście w kwestii piractwa 😉 Komentarze pod poprzednim podcastem stanowiły naprawdę ciekawą dyskusję, którą dałoby się pociągnąć 🙂

    A tak z innej beczki to wypowiem się w kwestii nowego Tomb Raidera. Na początku zachwycił mnie ( i te Unchartedowe cutscenki specjalnie mi nie przeszkadzały, lubię takie klimaty właśnie dzięki Uncharted 😉 ). Ale nowa Lara im dalej w las tym bardziej antypatyczną postacią się staje. W pierwszej grze ( tak na marginesie ostatecznie ma tam 18 lat z powodu kontrowersji związanych z niewsławną próbą gwałtu ) można zrozumieć dlaczego zabija. Zabija bo musi, zabija bo chce przetrwać. To prosta sytuacja – albo oni, albo ona. I mimo faktu, że zabija setki ludzi, to można zawiesić niewiarę i jakoś to przełknąć. Natomiast w nowej odsłonie Lara to maszyna do zabijania. Ona nie zabija bo musi. Ona zabija, bo chce. Sama pcha palce między drzwi, a jak palce przytrzaśnie, to wyważa je kopniakiem metaforycznie mówiąc. To chodzący czołg i po prostu morderca. Te wspomniane przez Tomka kłusownictwo jakoś specjalnie mnie nie raziło, bo bardziej zwracałem uwagę na fakt, że Lara nie może po prostu przekraść się bezszelestnie od punktu A do B. Ona musi po prostu wykończyć N wrogów. Gra niby daje taką możliwość, że można się skradać, ale te momenty są wyreżyserowane i jest ich mało. Reszta to zwykłe areny. Dlaczego zaś w TR mnie to bardziej razi niż w Uncharted? Uncharted to bajka, to gra, która nie traktuje samej siebie poważnie. To jak ta scena z “Raiders of the lost ark” ( ta w której Indiana Jones udowadnia, dlaczego broń palna jest lepsza niż broń biała 😉 ). Natomiast TR w reboocie traktuje siebie bardzo poważnie. Nowa Lara próbuje być bardziej ludzka, przez co jej zachowanie jest znacznie bardziej nieludzkie. Ja nie jestem pewien naprawdę, czy w Uncharted Drake zabija aż tylu ludzi przez trzy części plus ta na Vitę, co Lara w nowej odsłonie TR 😉 Zauważyłem to już w pierwszej grze i liczyłem, że w sequelu zostanie to stonowane, że postawią bardziej na eksplorację, rozwiązywanie łamigłówek itp. Niestety, nowy TR to shooter w pierwszej kolejności. Dopiero później można mówić o innych elementach tej gry.
    O fabule nie ma co za wiele mówić. Graliście w pierwszą grę? No to mamy właściwie ksero tego samego. Otwarty świat też się temu nie przysłużył. Moim zdaniem ta gra albo nie nadaje się do tego typu rozrywki ( free roaming, side quests itp.), albo najzwyczajniej zepsuto ten element. Nie ma absolutnie żadnego powodu, by wykonywać misje poboczne, a WSZYSTKIE to albo “fedex”, albo zabicie kogoś. Wydawało mi się też, że crafting pełni jakąś większą rolę. Niestety jest to tylko złudzenie. W wielu grach popełniany jest błąd, który polega na wrzucaniu elementów zupełnie zbędnych, które pozornie czemuś mają służyć, a w praktyce ich wpływ na grę jest minimalny. Crafting w TR taki właśnie jest.

    Mógłbym w sumie mój odbiór tej gry ubrać w jedno zdanie – nie cierpię nowej Lary. A dodam, że wraz z premierą gry zdecydowałem się na Xone 😉 Niezły zawód. Nowy TR to upadek z wysokiego konia jakim była poprzednia odsłona.

  • KrisO_o

    Co zrobiłem najpierw po wstaniu z łózka????WYDAŁEM CIASTECZKA:DMiałem plany na weeekend – dzięki wam to będe tępo klikał i lampił się w ekran na tryliony czy inne xliony ciastek.

  • Akzyl Akzylus

    Nie znałem gry “Cookie Clicker” bądźcie przekręci.

  • j_uk_dev

    @dominikgska:disqus
    Cookie Clicker to właściwie nie jest gra. Może “meta-gra” to byłoby dobre określenie. Tak jak Tomek wspomniał, w pewnym momencie zaczyna się czekanie, ale tak naprawdę “gra” nie ma absolutnie żadnego celu. CC z definicji nie wpisuje się w kategorię gier, bo choćby nie pozwala przegrać. Chyba celem, który można by sobie w nim postawić, to zwiększenie jak najbardziej licznika na sekundę. Podobno lepsze jest Clicker Heroes:

    http://armorgames.com/crusaders-of-the-lost-idols-game/17824

    Kilka osób przeklina dzień, w którym weszli w ten link, więc coś musi być na rzeczy 🙂 Ja klinąłem, ale nie miałem czasu się w to zagłębić.

    Z innej beczki, to na Polygamii wrzuciłeś artykuł o badaniach twierdzących, że z wiekiem coraz rzadziej gramy w multi (głównie współzawodnictwo). W sumie to dosyć ciekawy temat, który moglibyście poruszyć. Zastanawia mnie też jak wy to widzicie.

    @Wszyscy
    Gdzie wy się matematyki uczyliście? 😀 Wasza dyskusja na temat ile co ma zer i nazewnictwa była pierwsza klasa 😀

  • Pingback: Dajcie mi NIE! Dajcie mi ZATAPIALNI! DAJCIE MI OSIEMDZIESIĄT TRZY! GOOOOOO TEAM! | Polskie Podcasty()